cycman całą noc

07.01.04, 13:17
Ratujcie dobre kobiety!
Może i Was to spotkało, proszę o pomoc. Aktualnie mam swoje wolne 30 minut,
więc może się uda. Nasz synek ma 4,5 m, jest pogodny, szczęśliwy, silny i
kochany, ma tylko jedną wadę, przynajmniej na razie. Je mnie przez całąnoc, a
dokładniej śpi z cycem w buzi. Ma smoczek, nie zawsze go toleruje. Kiedy
budzi się w nocy, to najpierw jest szloch, a jeśli nie znajdzie piersi wielki
krzyk. Kiedy już mu się uda i złapie, albo mu ją wcisnę do buzi jest spokój.
Problem w tym, że muszę spać cały czas na boku. Czasami udaje mi się go
odłączyć, ale dzieje się to niemiernie rzadko. Próbowaliśmy już dawać go do
łóżeczka, ale on sam nie zaśnie nawet kiedy jest b. śpiący, wszystkie próby
kończyły się fiaskiem. Okropnie płacze jakby go ktoś maltretował. Mąż chce go
przyzwyczajać, ale ja nie mogę tego słuchać, bo chyba nie można tak z dnia na
dzień malucha przyzwyczaić do tego, że sam zaśnie. Pewnie nie podałąm Wam
wszystkich ważnych informacji, ale mam w głowie mętlik, kolejna noc
nieprzespana. W dzień zaśnie 2 razy, oczywiście z wielkimi przebojami.
Najgorzej jest pod koniec dnia, około 16, za Boga nie zaśnie sam, więc sę z
nim kładę, bo ja też jestem padnięta. Niech on z nami śpi, ale niech się nie
budzi, moje życzenie. Może iałyście podobne sytuacje i to już za Wami.
Ratujcie, kolejna niewyspana mama Aga.
    • elmira_k Re: cycman całą noc 07.01.04, 16:17
      Tak mam bardzo podobne doświadczenia i trwają one cały czas. Z tym , że ja mam
      małą cycwoman. Zuzia ma 5 miesięcy i też całe noce spędza przy cycu. Znam
      bardzo dobrze ból kręgosłupa po przespanej na boku nocy. Niestety nie wiem co
      zrobić , by małą odłączyć w nocy od cyca ale może będzie ci mniej smutno jak
      napiszę , że nie jesteś sama z tym problemem
      Trzymaj się cieplutko
      • natalia433 Re: cycman całą noc 07.01.04, 16:25
        ja miałam ten sam problem dopóki synek spał znami teraz kiedy śpi w swiom
        łóżeczku budzi raz czasem dwa na karmienie. Wiem że fajnie jest spać z dzidzią
        bo sama to uwielbiam ale postanowiłam że muszę być twarda i nauczyć spać
        synka w swoim łóżeczku i o dziwo od razu chciał w nim spać bezproblemowo i
        wkońcu zaczął lepiej sypiać a my razem z nim.

        pozdrawiam!
        mama Dawidka(25.07.2003)
        • mysiam Re: cycman całą noc 07.01.04, 22:36
          No to witam.....ja juz tak służe za smoczek(tzn. mój biust)już 10,5 miesięcy-i
          też nie wiem jak to zakończyć...ale was pocieszyłam...
        • mammasita Re: cycman całą noc 08.01.04, 18:27
          oj,znam to!moj synek ma nawet koszulke z napisem"cyca i wolnosci".spie z nim
          nadal,choc ma 6 miesiecy ale budzi sie tylko 2 razy w nocy.za to jak w pore nie
          podlacze go do cyca to awantura murowana.niestety,nie jestem zbyt twarda
          na "wychowywanie"go i odlaczanie od cycusia albo spanie oddzielnie.choc
          rzeyczywiscie moze to dobry sposob:jak w dzien nie siadam w "laktacyjnym"fotelu
          to bruno moze i przez 5 godzin nie jesc.
          pozdrawiam ciebie i wielbiciela damskich piersi
          • renia.k Re: cycman całą noc 08.01.04, 21:26
            Dzieci dobrze wiedza co dla nich najlepsze ;) Mój szkrab (10 m-cy) też należy
            do "wielbicieli damskich piersi" a dokładniej mleczka które sie w nich
            znajduje. Przechodziłam dokładnie to samo. Ciągłe pobudki, leżenie na
            boku ...Poważnie zastanawiałam sie czy nie skończyć z karmieniem (pracuje i nie
            mam kiedy odespać zarwanych nocy). Poczytałam książke "Każde dziecko może
            nauczyć sie spać" (jeżeli jesteś zdecydowana coś z tym zrobic poczytaj) itp
            ale ... przecież te chwile tak cudowne juz nie wrócą ... i zrobiło mi sie żal.
            Nadal go karmie a mały od pewnego czasu coraz rzadziej domaga sie cycolka i
            pozwala się wyspać, ale nadal na słowo cycolek reaguje promienistym usmiechem,
            i nadal wieczorem zasypia przy cycu. Może mu ta fascynacja mleczkiem wkrótce
            minie..
            • konkubinka Re: cycman całą noc 08.01.04, 21:40
              No to i ja cie chyba nie pociesze.
              Ze starszym synkiem uzeralam sie tak dwa lata (choc nie powiem ze tego nie
              lubilam ,byl i jest taki moj najdrozszy).Dopiero w wieku 2 lat wyslalam go z
              moim tata na wakacje .Zapomnial w chwile potem.
              Teraz cwicze to samo z Anielka.Ma 8 miesiecy a noc to dla mnie dramat ,
              zwlaszcza gdy ona z tym cyckiem usiluje wedrowac po calym lozku.
              W sylwestra zrobilam test (chcialam napic sie szampana).Zakupilam bebiko
              2gr.Zrobilam na noc .Wypila raz i tak sie nazarla ze nawet smoka nie
              wziela.Obudzila sie o 5 po kolejna porcje i spala do 9-30.Ale sie
              wyluzowalam.Ale troche mi zal.
              Jednak on ajest juz duza , je zupki , deserki wiec i to bebiko tak
              traktuję.Gdyby była w wieku Twojego synka dalej męczyłabym sie z cycusiem
              chocby piec sylwestrow było.
              • kangureq Re: cycman całą noc 11.01.04, 21:57
                A wg mnie to dopiero 8 miesiecy... czytałam o mamach które chciały karmić,
                które miały z tym problemy... Wiele się wycierpiały... a tutaj powód- chciałam
                sie napić szampana... I czemu później nie karmiłaś dalej cycuchem? przeciez to
                najlepsze dla malucha mimo wszystko ze ma "juz" 8 miesiecy... Dziwie sie takima
                mamom które przekladają swoją wygodę i kaprysy nad dobro dziecka.
                a pozostałe mamy niestety nie pocieszę... Też spędzam noce z wiszacym przy cycu
                synku... i do tego ze swojej własnej winy... bo przez 6 pierwszych miesięcy nie
                potrafiłam go karmic na leżąco i w nocy wstawałam do karmienia na fotel i
                odkładałam do łóżeczka... A kiedys mi się udało nakarmić go w łóżku, i pare
                razy przysnęłam no i maluch juz spi z mama przy cycu... Myslę że w koncu cos z
                tym zrobie ale narazie mam jeszcze troche cierpliwości i poczekam...
                anita i 9-miesieczny zakochany w cycu Szymek
              • termio Re: cycman całą noc 13.01.04, 19:34
                Dawałam Nutramigen, bo chyba ma skazę B. po 2 godzinach lub po 40 minutach
                pobudka i domaganie się cyca, napiszę tylko, że wypił 240!!!!! więc to nie o to
                chodzi. Nie wyrzucaj sobie tej mieszanki, wszystko dla ludzi. Powiem Ci, że
                piję wino czerwone, kiedy tylko mam ochotę, i małą szklankę piwa też, dostałąm
                pozwolenie w czasie ciąży, anemia itp. od pani doktor a po urodzeniu ciąg
                dalszy pozwolenia, to przecież nie sa dawki zabójcze, małemu nic się nie
                dzieje. Pozdrawiam i dziękuje. Aga.
    • nika28wawa Re: cycman całą noc 12.01.04, 07:42
      Nie martw się .
      Moja Baska zaczyna właśnie coś takiego ze mną. Tzn z moją restouracją cycową.
      Wcześniej ładnie spała, ale ostatnio coś się dzieje. W dzień je malutko i
      rzadko, a za to w nocy często się budzi na cyca. Nie weim co się dzieje. TEż
      chce spac z cycem w buzi, a jak tylko go wyjmuje to wkłada palce do buzi albo
      się kręci że niby coś nie tak. Jestem strasznie nie wyspana. CZasem już nie
      wytrzymuje psychicznie i musze ją oddać mężowi, bo nie wyrabiam. Same to
      znacie. nie wyspana, zmęczona i zła na cały świat. Opanowuje się ale to
      ciężkie przeżycie. Taka bezsilność mnie zabija powoli i skutecznie.
      A ta mała łobuziara nic. Mogłybyśmy założyć klub cycmatek albo o jakiejś innej
      nazwie.
      Pozdrowienia
      Monika
      • konkubinka Re: KANGURKU 12.01.04, 08:47
        Kangureq
        Jak moglas pomyslec ze dalej nie karmie?
        Wydawalo mi sie ze dalam to do zrozumienia.Temat tego watku jest o tym jak to
        dziecie cala noc ssie cyca a mama jest juz zmeczona.No w koncu mam prawo byc po
        8 mies zmeczona.Ale mimo to karmie nadal cala noc i nadal karmie w dzien
        regularnie.Dalam tylko do zrozumienoia ze 8 mieieczna corka nie jest w stanie
        juz zaspokoic swego glodu w nocy samym cycem.Ni enie jest.Te zbylam madra po
        pierwszym dziecku, karmilam go dwa lata i w nocy tez dlugo ale on gdy zjadl
        zasypil a ona jak tylko zabiore piers budzi sie z wrzaskiemm.Dzieci sa
        rozne.Postanowilismy dac jej bebiko w Sylwestra bo chcialam wypic toast
        noworoczny z mezem i nie karmic potem cycem.I kiedy tak zrobilam okazalo sie ze
        spala do rana.Stad moje wnioski.A wierz mi tak jak ja jestem nastawiona do
        karmienia rzadko kto jest w moim otoczeniu.Juz w ciazy obiecalam sobie karmic
        napewno okolo dwoch lat, tak jak syna.I tak bedzie.A czy to grzech ze dalam
        sztuczne mleko?Konsultowalam to z "otoczeniem"Ona ma JUZ osiem miesiecy ,
        dostaje zupki , kaszki ,soczki.Czy gdybym dala jej cos na krowim mleku tez bys
        mnie tak "osądziła"?Albo gdybym w nocy podala jej kaszke?Podalam mleko i juz
        nie zrobilam jej tym krzywdy.A cyca ma nadal do dyspozycji przez wiekszosc doby.
        • kangureq Re: KANGURKU 12.01.04, 13:17
          Przepraszam, że tak naskoczyłam. w sumie nawet gdybyś nie karmiła cycuchem, to
          przeciez ty jestes mama i ty wiesz najlepiej co dla twojego maleństwa jest
          najlepsze. Ale cieszę się, że jednak dalej karmisz cycem.
          Pozatym dookoła wszystkie mamy już nie karmią bo jak twierdziły - nie miały
          pokarmu - trochę mnie to dziwi.a może to tylko wymówka dla wygody i czystego
          umienia? Rozumiem ż niektóre mamy maja problem z pokarmem - ale wszystkie?
          A moj krasnal to gdyby nie cyc, to juz by chyba nic nie jadł :( Ostatnio mu
          bułeczke daje (wiem, wiem ,ze za wczesnie - ma dopiero 9 miesięcy) ale to
          jedyne co je prócz cyca ;(

          jeszcze raz przepraszam Cię - Konkubinko
          Anita
          • konkubinka Re: KANGURKU 12.01.04, 14:12
            Anita
            Po pierwsze to ja Snupek , pisalysmy kiedys o zasilkach , pamietasz?I o
            alimentach spoznionych.Bylam w podobnej sytuacji jak ty - sama z synem i wiem
            jakie karmienie jest wazne dla pozniejszego kontaktu z dzieckiem.
            I wiem o co chodzi Tobie gdy mowisz o mamach co robia wymowki.To temat rzeka i
            zawsze znajda sie osoby tlumaczace na wszystkie sposoby mamy niekarmiace.
            Ja jestem podobnego zdania co ty - jak sie nie chce to sie ni ekarmi ale jak
            sie chce to sie karmi i juz.Sa rozne powody - czasem brak sil , checi ,
            potrzeba pojscia do pracy ale nie brak pokarmu.Czuje ze lepiej zakonczy
            dyskusje na ten temat bo zaraz odezwa sie przeciwne glosy i tak jak w temacie
            kolczykow u niemowlat bedzie zajadla walka.
            Powiem ci tylko ze jakos tak inaczej wyglada moje obecne karmienie niz przy
            synku.Wtedy piersi pekaly mi od mleka i musilam nosic wkladki do
            biustonosza.Teraz tyle ile mala je tyle mam.A je czesto i malo.I taka jest
            zasada jak czesto i duzo je dziecko tyle jest pokarmu.
            A juz jak slysze o za chudym mleku to mną rzuca....
            • kangureq Re: KANGURKU 12.01.04, 23:21
              hej hej
              pamietam - ale to chyba inne forum było prawda? nie wiem co się z nim stało bo
              cos wejść ostatnio nie mogłam, a tak miło tam było.

              Ja mam dopiero pierwszego synka (drugiego tez chciałabym chłopaca - taki synek
              mamusi :D) A piersi mam w zaleznosci jak je - czasem zdaza nabrac, ale rzadko
              rzadko bo on cycusiowy chłopczyk. I już coraz czesciej słysze komentarze: no co
              ty? jeszcze karmisz? bedziesz miala problemy z odstawieniem... itepeitede...

              A rady się przydały, wszystko poszło dobrze - komornik wszystko posciagał bo
              oczywiście mi sie należało. Trzymaj się cieplutko, pocałuj dzieciaki, może
              sobie pomailujemy?
              pozdrawiam
              Anita

    • melassaa Re: cycman całą noc 13.01.04, 11:59
      Termio, próbuj oduczyć spać synka z piersią w buzi. Jeśli umie ssać smoczka,
      no to super - może ułatwi Ci to oduczanie. Jeśli nie, może spróbuj nauczyć go
      ssać smoczka?
      Ja nie miałam problemów tego typu. Już w szpitalu dostałam niezłą szkołę.
      Położne szczególny nacisk kładły na to, aby natychmiast po tym, aż Ala
      przestanie ssać lub zaśnie wyjać jej brodawkę z buzi. Na początku budziła się,
      ale po tygodniu już "wiedziała" o co chodzi. Zresztą, w każdym poradnkiu
      dotyczącym karmienia piersią stoi, aby BEZWGLĘDNIE wyjmować brodawkę z buzi,
      gdy maluch zaśnie.
      Nie oznacza to, że nie miałam problemów:) Ala długo zasypiała przy piersi -
      około godziny. Potem, gdy mój cycek już nie wyrabiał, dawałam jej do possania
      swój własny palec. Za chiny ludowe nie chciała smoczka! Nauczyłam ją dopiero,
      gdy miała 5 miesięcy i moje piersi oraz palec odpoczęły. Na marginesie dodam,
      że nauczyłam ją ssać smoczka głównie dlatego, że zaczęła ssać kciuka i
      spędzała z palcem w buzi większość dnia.
      W nocy Ala jadła 2-3 razy. Zawsze po karmieniu odkładałam ją do łóżeczka,
      tylko nad ranem ją zostawiałam obok siebie. Myślę, że nie protestowała,
      ponieważ uczyłam ją od samego początku - od kiedy wyszłyśmy ze szpitala.

      Mimo moich niewielkich problemów (długie usypianie) i tak zdecydowałam się
      odstawić Alę, gdy miała 5 miesięcy.

      Konkubinko, nie przejmuj się tym, że dałaś Bebiko. Plus dla Małej, że
      inteligentnie załapała, o co chodzi;). Zawsze dziwiło mnie oburzenie mam, że
      ktoś raz na jakiś czas da dziecku mieszankę! Cóż to za zbrodnia??? Kompletnie
      tego nie rozumiem. Maluch przynajmniej uczy się pić z butelki, potem można go
      bezproblemowo przestawić na mieszankę. A nie każdy potrafi i chce odciągać
      pokarm.

      Pozdrawiam
      • kangureq Re: cycman całą noc 13.01.04, 14:56
        Chciałam coś napisać. Ale co? To że mleko z piersi jest lepsze niz jakkakolwiek
        mieszanka to kazda mama i dzidzia wie. Pomijam oczywiście przypadki maluchów
        uczulonych na lakoze i przypadki gdzie mleko jest niewskazane (z tego co wiem
        naprzykład kiedy mama ma HIV).
        Konkubinkę przeprosiłam bo nie moim zadaniem jest kogokolwiek oceniac, ale
        swoje zdanie mogę miec. zreszta postu Konkubinki nie doczytałam, moja wina.
        A co dobrego w nauce picia z butelki? bo nie rozumiem :(

        Anita i szymek pijący z kubeczka (nie "niekapka")
        • melassaa Re: cycman całą noc 15.01.04, 11:59
          kangureq napisała:

          > mieszanka to kazda mama i dzidzia wie. Pomijam oczywiście przypadki maluchów
          > uczulonych na lakoze i przypadki gdzie mleko jest niewskazane (z tego co wiem
          > naprzykład kiedy mama ma HIV).

          Jest mnóstwo przyczyn, dla których mama nie może karmić piersią. Oprócz
          wymienionych przez Ciebie jest jeszcze milion innych, a wśród nich np. opór
          psychiczny matki.

          > A co dobrego w nauce picia z butelki? bo nie rozumiem :(

          Odpowiem w podobnym stylu i tonie: nie rozumiem czego nie rozumiesz;)

          Pozdrawiam
      • termio Re: cycman całą noc 13.01.04, 19:30
        Witam, zaraz wyjaśniam o co chodzi. Synek umie ssać smoky'ego, w czasie snu
        czasami , kiedy mu go odam to wypadnie, czasami się przebudzi, czasami nie,
        próbuje sam go sobie wkłądać, ale nie wtedy jak śpi, na brzuchu mu wychodzi, na
        pleckach nie bardzo.On robi tak, zsypia z cycem, oczywiście brodawka zaraz
        zostaje usunięta z buzi jak tylko to jest możliwe, mój problem jest taki, nie
        chce smoka, chce cyca, więc daję cyca, tylko w nocy domaga się tego baaardzo
        często, już przestałam liczyć, kiedyś trzeba spać. Ostatnio wzięłąm się na
        sposób w ciągu dnia. Leżymy na materacu on usypia, ja wstaję, potrafi tak
        wyiąnąć do 1,5 h, z tym, że jestem u niego czasami nawet 3 razy, zawsze z
        cycem.A spanie w łóżeczku??? No cóż, kiedy mały miał 3 tygodnie zaczął się
        dusić, mąż go odratował, bo pogotowie oczywiście nie umiało dojechać, byłąm z
        synkiem 10 dni w szpitalu z którego wyszliśmy na włąsne żądanie, bo nikt, a juz
        na pewno nie pani ordynator,nie informował mnie o stanie zdrowia dziecka, tylko
        stażysta, jak go o to zapytałam.(szpital startował w akcji szpital z sercem!!!)
        po powrocie do domu mały sypial sam w kołysce całe godziny ale na noc bałam się
        go tam zostawić, abym mogła reagować w każdym momencie. Wszyskie matki, które
        to przeżyły potrafią mnie zrozumieć. Mam nadzieję, że z tego wyrośnie. Dużo
        jeździliśmy w czasie świąt, a ręcebabć i cioć się o niego biły, podejrzewam, że
        mały musiał to jakoś odreagować i to był właśnie cyc.dzięki za wszelkie porady,
        będę nadal próbować, może w końcu załapie, zamówiłąm nawet smoky Muby ze
        specjalnymi wypustkami, jak na brodawce, ale jeszcze go nie ma. POzdrawiam i
        dzięki.
    • aszyrl Masz jeszcze męża ?? he, he... 14.01.04, 03:13
      DOKŁADNIE TAK JAK U MNIE ! CO PRAWDA DOPIERO 2 tyg. OD PORODU (połóg jest
      zajebisty !!!!!! szkoda, że tak mało się o nim mówi w czasie ciąży !), ALE
      ZAKŁADAM SIĘ, ŻE TEN KOSZMAR POTRWA .. a gdzie miejsce na intymność dwojga
      (kiedyś) bliskich sobie ludzi ?? :(((
    • aszyrl Najlepiej chyba wystawić na noc łóżeczko z dzidzią 14.01.04, 03:17
      .. do kuchni i iść spać !
      CHYBA JA TAK ZROBIĘ, bo inaczej:

      > ONO zabije żonę (biedulka w połogu, piersi bolą jak diabli, wory pod oczami)
      > ONO wykończy mnie psychicznie (jak wiadomo facet nie ma CYCÓW i MLEKA w nich)
      - jestem wrażliwy i płacz mnie poraża - lepiej nie słyszeć, a jak się zmęczy
      płaczem to zaśnie... samo ONO sobie chyba krzywdy nie zrobi bo nawet nie może na
      bok się przewrócić (chyba, że jak podrośnie - wtedy samotna noc może być
      niebezpieczna)
      • konkubinka KANGURKU 15.01.04, 11:33
        ...moj email:
        aimsnnopy@poczta.onet.pl
        gg 6604963
Pełna wersja