Córeczka wariuje przy piersi...

18.09.09, 15:53
Od jakiegoś czasu mam problem z moja obecnie 4tyg córeczką: podczas karmienia zaczyna się szarpać, napinać, charczeć, czerwienieje i wypuszcza pierś, znowu chwyta i znowu to samo, czasami karmienie trwa 40 min i dłużej nim się nasyci. Na początku myślałam, że to kwestia zatkanego noska ale nie, nie ma również problemów z kolkami czy wzdęciami, pokarmu mam dużo, więc co to może być? Pomocy!
    • pagaa Re: Córeczka wariuje przy piersi... 18.09.09, 15:58

      mój miał to samo, samo przeszło
    • mad_die Re: Córeczka wariuje przy piersi... 18.09.09, 17:56
      A corka zna sie ze smoczkami?
      I co zlego jest w karmieniu 40 minut? Jak się złości przy jednej piersi, to
      podaj drugą, potem trzecią i tak do skutku, aż się naje.

      • na-mk Re: Córeczka wariuje przy piersi... 18.09.09, 23:05
        Tak też robię, nie chodzi o to że karmienie tak długo zajmuje, tylko o to że
        definitywnie ją to męczy i złości a ja nie wiem jak pomóc...smoczka jej nie
        daje, butelek też.
        • lotos7 Re: Córeczka wariuje przy piersi... 19.09.09, 00:00
          czesc, mam tez sam problem. U mojej córki chodzi o to, ze jak troszke podje to musze przerwac karmienie i podniesc ją tak zeby jej sie odbiło. I zaraz moze jesc dalej. Nie ma kolek ani większych problemów z brzuszkiem a jednak często karmimy się na raty. Spróbuj moze aby odbiło jej się jak tylko zacznie być niespokojna przy piersi, moze to jej równiez pomoze.pozdrawiam
    • czaarodziejka Re: Córeczka wariuje przy piersi... 19.09.09, 12:16
      Moje też nie miało kolek, a w 6 tygodniu zaczęły się takie harce.Prawda,że takie
      karmienie jest męczące? Niestety okazało się,że to jednak kolki.Są różne jej
      rodzaje-np. brzuszna,jeslitowa.Może po prostu zbierają się jej jednak gazy w
      jelitkach i stąd te trudności. U nas jedna lekarka powiedziała,że to nie kolki,
      a gdy poszliśmy prywatnie do drugiej-gastrologa, potwierdziła,że to jelitka.
      Przepisała debrisat i brzuszek boli sporadycznie,zaś harce przy piersi się
      (odpukać) skończyły. Myślę,że warto iść do pediatry,gdyby się stan
      przedłużał.Wyczytałam w internecie,że może to też być np. zapalenie ucha bądź
      refluks.Albo jak piszą dziewczyny,po prostu "taki czas", maluchy też czasem
      marudzą bez powodu.Aaa - a nie wycieka jej za szybko pokarm?Jeśli tak,metodą
      jest odciągnąć trochę przed karmieniem.
      • kasiunia62 Re: Córeczka wariuje przy piersi... 20.09.09, 13:37
        my podajemy synkowi 5 kropelek espumisanu 3 razy dziennie..dopiero zaczęlismy,
        więc narazie nie wiadomo jaki skutek odniosą
    • ilga100 Re: Córeczka wariuje przy piersi... 20.09.09, 15:32
      Mam identyczny problem z moja 5-tygodniową córcią. Jednak ta "walka" podczas karmienia nie zdarza sie za każdym razem. czasem uda nam sie najeść i 'pójść' grzecznie spać. Po karmieniu gdy tak się szarpie, wygina i czerwienieje czesto jest płacz i obawiam sie ze to jednak kolki. Do tego pojawiły się zielone kupki. ja wciąz mam mam za dużo pokarmu, to drugi nasz problem, chodze ciągle "ulana", staram sie jej odciagać przed karmieniem, ale nie zawsze to pomaga, a ona 'gubi' bokami ust mleczko. Do tego przy takim cisnieniu z piersi zakrztusiła sie już kilkakrotnie, przedwczoraj mleczko poszło noskiem i do dzis słyszę charczenie i świsty, juz zwątpiłam czy to od tego czy to moze katar???????? ale nosek suchy, psikamy woda morską i oczyszczamy Fridą jednak nie widac efektu. moze to jednak katar?
      • mad_die Re: Córeczka wariuje przy piersi... 20.09.09, 15:58
        Spróbuj karmić pod górkę. I ogólnie spróbuj karmić w różnych pozycjach - bo może
        dziecięciu pozycja nie odpowiada?
        I jak nerwy puszczają, to uspokój, zajmij czymś i do piersi przystaw za chwilę.
        To taki wiek, minie za jakiś czas ;)
        • ilga100 Re: Córeczka wariuje przy piersi... 20.09.09, 16:32
          Proszę o dokładne opisanie techniki karmienia "pod górkę". Jak mam ułożyć
          maluszka? jak ułożyć głowę? nie mogę na szybko nic poczciwego w necie znaleść, z
          góry dzieki
          • mad_die Re: Córeczka wariuje przy piersi... 20.09.09, 17:40
            https://www.laktacja.pl/images/obrazki/pozycja5.jpg

            Na plecach - dziecko jest ułożone na mamie, z boku podtrzymywane jej ramieniem i podparte poduszkami tak, by jego głowa znajdowała się na wysokości piersi.

            Zalecana do karmienia po cięciu cesarskim w znieczuleniu przewodowym, kiedy dolna część ciała matki jest bezwładna.


            A tu cały link:
            www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=359&Itemid=113
            Możesz również podeprzeć plecy poduszkami i karmić tak lekko podparta, dziecię na Tobie.
            • na-mk Re: Córeczka wariuje przy piersi... 29.09.09, 14:33
              Dzięki dziewczyny za porady i info...ogólnie zaczęłam uważnie obserwować córeńkę
              przy jedzeniu, i stwierdziłam że, to wszystko pojawia się kiedy próbuje puścić
              bączka bądź zrobić kupkę...takie jakby bezskuteczne parcie. Spytałam o to
              pediatrę, odp. jak zwykle "to normalne" u noworodków. Tak więc wybrałam się do
              pani doktor homeopaty, powiedziała że to wina gazów, przepisała lek (taki
              kuleczki, rozpuszczam je w odrobinie wody i podaje 15min przed karmieniem,
              problem zniknął z miejsca, mała papusia sobie spokojnie, a jak jej nic nie
              dolega i ja jestem szczęśliwa :)
          • katrina070809 Re: Córeczka wariuje przy piersi... 29.09.09, 17:23
            ja mogpisać jak to robie. Przystawiam synka klasycznie, jak juz dobrze zalapie to "opadam" na poduszki które mam za plecami. Najszesciej na poczatku prawie lezymy plasko a pozniej (po przerwie na odbicie) siedze w pozycji pollezacej. Reka przytrzymuje mu glowe (tak jak klasycznie) bo inaczej to mu sie przekrzywia i ciagnie. Najgorsze jest wstawanie ale mam codzienne cwiczenia miesni brzucha:-)
      • na-mk Re: Córeczka wariuje przy piersi... 29.09.09, 14:44
        Co do wody morskiej i fridy...przestrzegła mnie przed tym położna, ponoć im
        częściej używa się takich rzeczy tym gorzej, ponoć na dłuższą metę mają efekt
        odwrotny, tzn. pobudzają błonę śluzowa noska wydziela się więcej śluzu i nosek
        zatkany. Doradziła żeby aspiratora używać tylko wtedy kiedy nos jest faktycznie
        mocno zatkany, jeśli na przykład dzidzi uleje się mleko noskiem, lepiej położyć
        na brzuszku i poczekać aż wyleci, a resztę dzieciątko samo wykicha...i
        faktycznie jest w tym racja :) powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja