Misja spełniona! Dziękuję wszystkim!

18.09.09, 20:52
Dziś dzieć skończył 6 miesięcy, karmiony wyłącznie piersią! Marzyłam
o tym dniu od początku. Sama się dziwię, że się udało. Nikomu nie
życzę takiej laktacji jak moja. Wytrwałam tylko dzięki temu forum i
swojej determinacji.

Przyjemność z karmienia odczułam dopiero po 5,5 mca, czyli przez
ostatnie 2 tygodnie. Było mi już wszystko jedno, bo wiedziałam że 18
września już tuż tuż.

W międzyczasie wyleczyliśmy anemię i uporaliśmy się z chlustaniem
(nietolerancja wołowiny, cielęciny i pomidorów). Poprawiły się ciut
przyrosty wagowe, ale też bez szału.

Jestem teraz na etapie uczenia małej ssania butli. Odciągam mleczko
i podaje jej. Potem będę mieszać z modyfikowanym, bo niestety nie
chce innego niż moje.

Dziękuję wszystkim za nieocenione wsparcie, mądre rzeczowe rady. To
forum to kopalnia wiedzy dot. fizjologii laktacji.


Pozdrawiam serdecznie
    • osesek76 Re: Misja spełniona! Dziękuję wszystkim! 18.09.09, 22:00
      bardzo sie ciesze, jak widze taki post :) dodaje mi wiary!

      ja za moment mam porod i marze o karmieniu piersia, co nie bardzo mi
      wyszlo przy synku...

      teraz czekam na corcie i znowu baaardzo chce karmic piersia, wrecz o
      tym marze :)

      Pozdrawiam,
      A.
    • maniulka_25 Re: Misja spełniona! Dziękuję wszystkim! 18.09.09, 22:08
      Gratuluję !
    • mika_p Re: Misja spełniona! Dziękuję wszystkim! 19.09.09, 00:39
      Ja, przyznam się, nie rozumiem. Walczyłaś 5,5 miesiąca o 2 tygodnie
      przyjemności, i teraz chcesz przestawić na butelkę? Czemu ??? Zamiast butelki,
      powinnaś teraz wprowadzać stałe pokarmy, a dopiero przy ustabilizowaniu diety
      ewentualnie odstawić od piersi, bo jednak dziecko na mleku modyfikowanym
      potrzebuje innych jedzonek, nie to co na piersi.
    • wakacyjna_iguana Re: Misja spełniona! Dziękuję wszystkim! 19.09.09, 15:19
      No mnie akurat nie zachęciłaś:) Wygląda na to że męczyłaś się te 5,5
      miesiąca.Ja bym nie wytrzymała:) Póki co karmię mieszanie i się NIE męczę a
      jestem zadowolona:)
      • biza7 Re: Misja spełniona! Dziękuję wszystkim! 19.09.09, 18:38
        Gratulacje! Bardzo się cieszę - zwłaszcza że dobrze pamiętam Twoje
        wcześniejsze posty;)

        A co do odciągania - to dlaczego się z tym męczysz zamiast podawać
        mleko z oryginalnego opakowania??
        • margo-222 Re: Misja spełniona! Dziękuję wszystkim! 19.09.09, 21:28
          Męczę się jak cholera z tym odciąganiem! To zupełnie nie dla mnie,
          ale muszę. Mała za nic nie chciała pić z butli, a za tydzień
          jedziemy na wesele. Nie będzie mnie 12 h. Mała musi już wtedy pić z
          butli.

          I tak oto ten durny laktator popsuł mi moje dwutygodniową radość z
          karmienia. No po prostu masakra. Cycki zdurniały. Jak było mleka pod
          dostatkiem, tak teraz czuję że jest go o wiele mniej i mała wisi na
          mnie długo. Wkurza mnie to strasznie, bo nie mam już siły siedzieć z
          nią godzinami. A do tego muszę codziennie ściągnąć 1 porcję i
          zamrozić, co nie jest łatwe.

          A czemu chcę kończyć karmienie?
          1) Zwyczajnie nie chce mi się już. Dużo mnie kosztowało to wszystko
          przez te 6 miesięcy. Zaniedbałam dom i rodzinę. Ale też siebie.
          Muszę coś z tym zrobić bo mąż mnie zostawi(he, he).

          2)Mała już teraz nie akceptuje innego mleczka, a co byłoby za pół
          roku? Nie wyobrażam sobie tego.

          3) Może w końcu zacznie lepiej przybierać he, he.
          4) W końcu sie wyśpię - ja karmiłam 6 miesięcy, teraz kolej na tatę:)

          wakacyjna_iguana:
          Ja nie potrzebuję nikogo zachęcać. Chcę tylko powiedzieć wszystkim
          małomlecznym mamom, że nawet przy trudnej laktacji można wykarmić
          swoje dziecko. Wystarczy chcieć i mieć wiedzę na temat laktacji. To
          drugie nawet ważniejsze.
          Mi nie udało się wykarmić pierwszego dziecka. Pierwszy warunek
          spełniałam, ale nie miałam niestety bladego pojęcia jak to powinno
          wyglądać. Dziś jak sobie przypomnę, jak lulałam płaczące głodne
          dziecko zamiast je przystawiać do skutku to śmiać mi się chce z
          własnej głupoty. A wtedy wydawało mi się, że jak ją przytrzymam ze 2
          godz. to naleci mi wiecej mleka. Teraz wiem, że jest dokładnie
          odwrotnie. A wiem to z tego forum, dlatego napisałam tego posta żeby
          podziękować dziewczynom. Szczególnie mice, bizie i mruwie. Mądre z
          nich babki. No i Pani Monice oczywiście!!!
          • margo-222 Re: Misja spełniona! Dziękuję wszystkim! 19.09.09, 21:54
            Zapomniałam jeszcze o okri i basi36.
            Dziewczyny jesteście wielkie!
          • basiak36 Re: Misja spełniona! Dziękuję wszystkim! 19.09.09, 23:29
            Margo, ze tak sie wtrace, ale sobie zycie utrudniasz:))
            Wcale nie musi pic z butli bo mamy 12h nie bedzie, moze zjesc kaszke na wodzie,
            moze dostac troche mleka z niekapka:) Butelki 6 miesiecznemu dziecku wprowadzac
            nie trzeba, szczegolnie ze tak dlugo bez tej butelki wytrwalas:)

            2)Mała już teraz nie akceptuje innego mleczka, a co byłoby za pół
            > roku? Nie wyobrażam sobie tego.

            Chodzi Ci o krowie? Nie musi pic krowiego, czlowiek nie jest zaprogramowany na
            picie mleka przeznaczonego dla nowonarodzonych cielat:) Chyba ze ktos lubi. A sa
            do tego przetwory nabialowe ktore mozna jesc, jest tez mnostwo roslinnych zrodel
            wapnia. Wiec na przyszlosc, nie stresuj sie tym mlekiem:)

            A poza tym to super ze sie udalo karmic i fajnie ze tutaj zajrzalas :-)
          • mika_p Re: Misja spełniona! Dziękuję wszystkim! 20.09.09, 00:27
            margo-222 napisała:
            > 1) Zwyczajnie nie chce mi się już.
            Przecież już masz z górki.

            > 2)Mała już teraz nie akceptuje innego mleczka, a co byłoby za pół
            > roku? Nie wyobrażam sobie tego.
            Za pół roku twoja córka będzie dwa razy starsza, może zaakceptuje modyfikowane,
            a jak nie, to jogurty i serki będą odpowiednią alternatywą - a teraz jest za
            wcześnie.

            > 4) W końcu sie wyśpię (...) teraz kolej na tatę:)
            Mój mąż zaczął się budzić do dziecka szybciej niż ja ostatnio, w czwartym, jak
            nie piątym roku zycia Małej. I reakcja polega na zamianie łóżek - rano się budzę
            obok innej osoby niż ta, z którą się kładłam ;)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja