Problem z karmieniem

19.09.09, 22:40
Moja córeczka ma 5 tygodni od około 2 tygodni mam problem z karmieniem. Chodzi
o to że po około 5 minutach ssania zaczyna się bardzo denerwować, kopie, macha
rączkami, krzyczy, istna komedia. Na początku zdarzało się to tylko wieczorami
a teraz niestety tak jest przy każdym karmieniu. Dosłownie boję się ją karmić.
Mała ma spory apetyt ale nie da sie jej karmić dłużej niż 5 minut bo potem
zaczyna się awantura, boję się że mała się nie najada. Dodam że od jakiegoś
czasu męczymy się z bólami brzuszka. Staram sie trzymac wysoko głowkę podczas
karmienia, jak sie zaczyna złoscić biorę ja do odbicia, staram sie uspokoić
ale to nie pomaga. Myślałam ze może zaczyna sie zloscic dopiero po jakims
czasie bo mleczko jej za wolno wypływa, ale po przystawieniu do drugiej piersi
nadal się denerwuje. Już nie wiem jak jej pomóc.
Pani Moniko, dziewczyny poradzcie coś...
    • mika_p Re: Problem z karmieniem 20.09.09, 13:10
      Czy podajesz smoczek, uspokajacz lub butelkowy?
      • ev-27 Re: Problem z karmieniem 20.09.09, 16:08
        tak czasem dajemy smoczek jak mała bardzo marudzi, ale nie pomyślałabym że to
        może byc przyczyną denerwowania sie córki przy piersi. Dzisiaj jest dosłownie
        tragedia, boję się że mała jest glodna. Je dosłownie 3, 4 minuty i zaczyna sie
        awantura
        • mad_die Re: Problem z karmieniem 20.09.09, 17:38
          No to nie dawaj smoczka w ogóle. I w przeciągu kilku dni awantury przy piersi
          się skończą.
    • monika_staszewska Re: Problem z karmieniem 21.09.09, 16:43
      No tak, smoczek niestety mógł trochę narozrabiać, więc propozycja
      Mad_die jest jak najbardziej słuszna. Mam jeszcze jedna prośbę, żeby
      spróbowała Pani tak przystawiać Córcię do piersi, żeby ona była
      zwrócona przodem ciała do Pani czyli musi przytulić do mamy i
      kolanka, i brzuszek, klatka piersiowa, i buziak cały. Z tego co
      zrozumiałam wynika, że teraz chyba tak nie jest i Mała raczej leży
      na plecach niż na boczku.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • duende1 Re: Problem z karmieniem 21.09.09, 18:02
      ev-27, u nas takie same cyrki zaczely sie po 4 tygodniach karmienia.
      nie potrafilam w ogole mlodego nakarmic, po 5 minutach zaczynal sie
      awanturowac, potem straszny placz, nie dalo sie go uspokoic. bylam w
      przychodni laktacyjnej, byla u mnie tez konsultantka laktacyjna i
      wniosek taki, ze mlody zle chwyta piers, wiec slabo mu leci i musi
      sie strasznie napracowac. niestety, nikt nie potrafil nam pomoc i ja
      sie poddalam - przystawiam do piersi na tak dlugo jak mlody da sie
      namowic, a jak zaczyna sie awantura to dokarmiam swoim odciagnietym
      albo mieszanka.
      maly teraz najedzony i zadowolony przez wiekoszosc czasu, a ja juz
      nie poce sie z nerwow i ze stresu.
      ale oczywiscie mam nadzieje, ze tobie uda sie przezwyciezyc ten
      problem, powodzenia.

    • ev-27 Re: Problem z karmieniem 21.09.09, 18:47
      Serdecznie dziękuje za odpowiedzi. Smoczek dzisiaj wylądował w koszu a ja cały
      dzień starałam się skupić tylko na coreczce i karmieniu.Zamknęłyśmy się w pokoju
      żeby nic jej nie rozpraszało i starałam się ja karmić. Jak się denerwowała to
      robiłam przerwę i znowu do piersi i tak w kółko.
      Pani Moniko faktycznie często mała jak ją karmie siedząc leży na pleckach, także
      wypróbuje jeszcze metodę jaką Pani zaproponowała. Mam nadzieję że będzie lepiej
      ponieważ bardzo zależy mi na karmieniu córki piersią. Mam wrażenie że przez
      tworzy sie między nami taka silna więź i nie chcę tego stracić.
      • monika_staszewska Re: Problem z karmieniem 24.09.09, 16:12
        Mam nadzieję, że owa zmiana sposobu przystawienia Małej pomoże :)
        Na wszelki wypadek napiszę trochę dokładniej w czym rzecz. Czasami
        oczywiście jest problem wyłącznie z dobrym technicznie ssaniem
        podczas leżenia na plecach, ale nie zawsze. Natomiast bywa, że
        większym problemem jest to, że mama karmiąc w ten sposób pochyla się
        nad dzieckiem i w efekcie kręgosłup jest niezbyt zadowolony, więc
        zupełnie nieświadomie zaczyna się ociupinkę prostować co z kolei
        powoduję, że pierś ciut ciut wysuwa się z buziaka dziecka, a jak
        jest płycej to trudniej dobrze ssać no i robi się problem. Natomiast
        jak staramy się przystawić dziecię przytulone przodem ciała do mamy,
        bez problemu możemy usiąść wygodnie opierając się plecami o oparcie
        fotela czy kanapy, dzięki czemu kręgosłup ma się dobrze. Warto tylko
        pamiętać, że jeśli siedzimy prawie zupełnie wyprostowane to pod
        rękę, na której trzymamy dziecko, dobrze jest podłożyć poduszkę czy
        dwie, żeby dla odmiany ręką się nie męczyła i nie opadała razem z
        maluchem, który wówczas będzie wypuszczał nieco piersi z buziaka.
        Jeśli siedzimy bardziej w pozycji nieco leżakowej, podpórka pod rękę
        nie jest konieczna, bo dziecko leży na mamie, a jej ręka tylko je
        ubezpiecza.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
    • ev-27 Re: Problem z karmieniem 25.09.09, 11:40
      Pani Moniko dziękuje za rady,ale niestety nie pomaga przystawianie do piersi w
      sposób jaki Pani opisała. Nie pomogło też wyrzucenie smoczka.

      Bylam dzisiaj u lekarza i mała ma podejrzenie refluksu ponieważ ulewa ogromne
      ilości nie tylko po karmieniu ale nawet 2 godziny później. Poza tym bardzo się
      pręży, widać że boli ją brzuszek. Dzisiaj całą noc nad nią siedzialam bo ból
      brzuszka budził ja co pół godzinki. Dostałyśmy debridat i skierowanie do gastrologa.
      Mam nadzieję że uda nam się rozwiazać ten problem bo tak mi jej szkoda.
      • mad_die Re: Problem z karmieniem 25.09.09, 12:09
        Sorry, od wyrzucenia smoczka minęło dopiero 4 dni i Ty już chcesz widzieć
        rezultaty? Poczekaj przynajmniej 2 tygodnie i dopiero tak mów.

        A jak przyrosty dziecięcia? Bo jeśli przyrosty są ok to o refluksie raczej nie
        ma mowy. A to że ulewa duże ilości, no cóż, dziecię małe jest to i ulewa często
        - jak będzie miało 3-4 miesiące to przestanie ulewać.

        Czemu tak szybko się poddajesz?
        • ev-27 Re: Problem z karmieniem 25.09.09, 12:26
          Nie poddaję się, tylko chcę jej jak najszybciej pomóc bo widzę ze się męczy.
          A jeżeli chodzi o ulewanie to wiem że u dzieciaczków to normalne ale to że muszę
          w nocy wstawać i ją przebierać nawet kilka razy bo jest cała mokra od ulanego
          pokarmu to już nie wydaje mi się całkiem normalne. Jeżeli chodzi o przyrosty
          wagi to myślę ze są w normie. Urodziła się 2750, ze szpitala wyszła z wagą 2780.
          Po 3 tygodniach ważyła już 3600g a teraz nie wiem jak jest bo w przychodni się
          waga popsuła i nie mielu jak mi jej dzisiaj zważyć. ale na oko widze ze mała rosnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja