yoacha
21.09.09, 11:21
Witam,
Moja córka ma 3 tygodnie i 4 dni. Jakiś czas po wyjściu ze szpitala
zrobiła się żółta, więc zbadaliśmy jej poziom bilirubiny. W 6 dobie
wynosił 14,78 mg/ dl. (W 4 dobie wynosił koło 8 mg/dl). W IP w
szpitalu dziecięcym Pani doktor kazała pasteryzować pokarm przez 3
dni. Bardzo mi się ten pomysł nie podobał, ale tak zrobiłam. Po 36
godzinach bycia na pasteryzowanym pokarmie bilirubina Emilki spadła
do 13,49 mg/dl. Po 1,5 tygodnia, w zeszły piątek, kiedy córeczka
miała równe 3 tygodnie zbadaliśmy bilirubinę ponownie (w tym samym
laboratorium) i poziom wynosił 13,19 mg/dl czyli prawie wcale nie
spadł. Niby nie jest taki strasznie wysoki, ale jak na tę dobę życia
nie jest też niski, a przede wszyystkim prawie wcale nie spada.
Rozmawiałam z kolejną panią pediatrą, która zaleciła ponowne
pasteryzowanie pokarmu przez dobę, a położna środowiskowa zaleca
przejście na mleko sztuczne ( bo w pasteryzowanym też może zostać
trochę bilirubiny) na dwie doby. Te pomysły budzi mój wewnętrzny
sprzeciw, ze względów chyba emocjonalnych. Ddodatkowo jesteśmy w
domu wszyscy mocno zainfekowani, ja specjalnie wyprowadziłam się z
domu z córką, żeby Emilka nie zaraziła się od starszej córeczki i
męża, chociaż ja też jestem chora i nie chcę pozbawiać małej
przeciwciał z mojego mleka. Czytałam, że odstawienie od piersi
zalecane jest tylko przy bardzo wysokim poziomie bilirubiny i tylko
na 24 godziny, po to żeby sprawdzić, czy to przez pokarm kobiecy.
Jeśli taka jest przyczyna po 12 godzinach poziom powinien spaść o co
najmniej 2 mg/dl (u nas po 36 godzinach spadł o 1,2.) Jednak z jakim
lekarzem nie rozmawiam, to mówi o tej pasteryzacji lub w ogóle o
mleku sztucznym. To jak to w końcu jest?
Jutro robimy badania krwi (morfologia, CRP, enzymy wątrobowe) i
moczu. Jeśli wyjdzie, że wszystko jest w porządku, to czy ma sens
cykliczne (np raz, dwa razy w tygodniu) odstawianie małej na
pasteryzowane, lub może sztuczne mleko, czy to kompletenie bez
sensu?. A jeśli okaże się, że ma jakiś problem typu infekcja, to
oprócz leczenia problemu, czy odstawiać ją także (raz na jakiś
czas), czy nie? Dodam że nie ma u nas konfliktu rh ani grup
głównych, bo ja mam grupę krwi A rh+. Córka też dobrze przybiera na
wadze. W pierwszym tygodniu była mocno ospała i wydawało nam się, że
mało jadła (rzadko i krótko, tyle że ja mam dużo pokarmu), mimo to
przybierała ładnie na wadze. Teraz jednak jest już znacznie
aktywniejsza (choć w porównaniu do starszej córeczki kiedy była w
tym wieku duuużo więcej śpi) i częściej i dłużej je, nie trzeba jej
do tego już tak usilnie namawiać. Przepraszam za tak długi post,
byłabym niezmiernie wdzięczna za odpowiedź.