archeopteryx
01.10.09, 12:01
Może temat wątku brzmi głupio, no bo w końcu wiadomo, że mleko matki
jest dla dziecka najlepsze, ale czy rzeczywiście mleko matki ZAWSZE
jest najlepsze dla dziecka?
Znalazłam tu, na forum, wypowiedź Pani Moniki (którą serdecznie
pozdrawiam :) dotyczącą karmienia przez kobiety palące papierosy. Z
wypowiedzi tej wynikało, że palące kobiety tym bardziej powinny
karmić piersią, bo dziecko i tak wdycha szkodliwe substancje ze
skóry i ubrania rodzica, a mleko matki chociaż częściowo je
neutralizuje. Ale czy nie jest tak, że z mlekiem tych szkodliwych
substancji do dziecka trafia właśnie jeszcze więcej?
Znalazłam też na blogu cycusialka.bloog.pl artykuł dra Jacka Newmana
pobrany ze strony francuskiej La Leche League, z którego wynikało,
że również zażywanie leków na ogół nie powinno stanowić powodu do
zaprzestania karmienia piersią i niewiele jest leków zupełnie
wykluczających karmienie. Tymczasem rzeczywistosć wygląda tak, że
trudno jest dostać receptę i następnie kupić jakikolwiek lek gdy
ujawni się, iż jest się matką karmiącą. To co zrobić - nie leczyć
się i karmić czy leczyć i nie karmić? Mam mnóstwo wątpliwości bo w
naszym kraju przyjmuje się, że karmiącej absolutnie nie wolno pić,
palić i brać żadnych leków, a jeżeli kobieta nie może rzucić palenia
czy musi się leczyć to obowiązkowo powinna przestać karmić bo
inaczej szkodzi swojemu dziecku. Zagraniczne źródła podważają jednak
ten pogląd, co oznaczałoby, że jednak karmienie piersią jest tak
pożyteczne, że nawet jesli np. niewielka ilość leków przedostaje się
do mleka, to i tak lepiej jest karmić. Podobnie z alkoholem -
przyznaję, że po przeczytaniu kilku wątków na tym forum dot.
spożywania alkoholu zdarzyło mi się dość sporo wypić na weselu u
kolegi. Później nie karmiłam przez ponad 20 godzin chcąc mieć
pewność, że w mleku nie będzie procentów, ale mimo to mam wyrzuty
sumienia, ponieważ mam poczucie, że jako matka karmiąca W OGÓLE nie
powinnam pozwalać sobie na balowanie! No i jednak dręczy mnie
niepokój czy na pewno wypicie alkoholu nie zaszkodziło dziecku.
Dlaczego karmienie piersią jest mimo wszystko lepsze niż podawanie
mieszanki, o której wiadomo, że nie ma w niej na pewno żadnych nawet
tylko potencjalnie niebezpiecznych substancji?