Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyteczne?

01.10.09, 12:01
Może temat wątku brzmi głupio, no bo w końcu wiadomo, że mleko matki
jest dla dziecka najlepsze, ale czy rzeczywiście mleko matki ZAWSZE
jest najlepsze dla dziecka?
Znalazłam tu, na forum, wypowiedź Pani Moniki (którą serdecznie
pozdrawiam :) dotyczącą karmienia przez kobiety palące papierosy. Z
wypowiedzi tej wynikało, że palące kobiety tym bardziej powinny
karmić piersią, bo dziecko i tak wdycha szkodliwe substancje ze
skóry i ubrania rodzica, a mleko matki chociaż częściowo je
neutralizuje. Ale czy nie jest tak, że z mlekiem tych szkodliwych
substancji do dziecka trafia właśnie jeszcze więcej?
Znalazłam też na blogu cycusialka.bloog.pl artykuł dra Jacka Newmana
pobrany ze strony francuskiej La Leche League, z którego wynikało,
że również zażywanie leków na ogół nie powinno stanowić powodu do
zaprzestania karmienia piersią i niewiele jest leków zupełnie
wykluczających karmienie. Tymczasem rzeczywistosć wygląda tak, że
trudno jest dostać receptę i następnie kupić jakikolwiek lek gdy
ujawni się, iż jest się matką karmiącą. To co zrobić - nie leczyć
się i karmić czy leczyć i nie karmić? Mam mnóstwo wątpliwości bo w
naszym kraju przyjmuje się, że karmiącej absolutnie nie wolno pić,
palić i brać żadnych leków, a jeżeli kobieta nie może rzucić palenia
czy musi się leczyć to obowiązkowo powinna przestać karmić bo
inaczej szkodzi swojemu dziecku. Zagraniczne źródła podważają jednak
ten pogląd, co oznaczałoby, że jednak karmienie piersią jest tak
pożyteczne, że nawet jesli np. niewielka ilość leków przedostaje się
do mleka, to i tak lepiej jest karmić. Podobnie z alkoholem -
przyznaję, że po przeczytaniu kilku wątków na tym forum dot.
spożywania alkoholu zdarzyło mi się dość sporo wypić na weselu u
kolegi. Później nie karmiłam przez ponad 20 godzin chcąc mieć
pewność, że w mleku nie będzie procentów, ale mimo to mam wyrzuty
sumienia, ponieważ mam poczucie, że jako matka karmiąca W OGÓLE nie
powinnam pozwalać sobie na balowanie! No i jednak dręczy mnie
niepokój czy na pewno wypicie alkoholu nie zaszkodziło dziecku.
Dlaczego karmienie piersią jest mimo wszystko lepsze niż podawanie
mieszanki, o której wiadomo, że nie ma w niej na pewno żadnych nawet
tylko potencjalnie niebezpiecznych substancji?
    • swinka-morska Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 12:06
      > podawanie
      > mieszanki, o której wiadomo, że nie ma w niej na pewno żadnych nawet
      > tylko potencjalnie niebezpiecznych substancji?

      Skąd taka pewność?

      > Tymczasem rzeczywistosć wygląda tak, że
      > trudno jest dostać receptę i następnie kupić jakikolwiek lek gdy
      > ujawni się, iż jest się matką karmiącą.

      No niestety, polska medycyna spotyka dwa gatunki UFO.
      Pierwsze UFO to kobieta w ciąży, drugie - kobieta karmiąca.
      Trzeba szukać przytomnych lekarzy i tyle.

      > wyrzuty sumienia, ponieważ mam poczucie, że jako matka karmiąca W OGÓLE nie
      > powinnam pozwalać sobie na balowanie!

      Daj spokój, nie wolno dać sobie wmówić, że karmiąca ma być cierpiętnicą, żywiącą
      się powietrzem, najlepiej w pokutnym worku i z gniazdem na głowie...
      • archeopteryx Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 12:33
        > > podawanie
        > > mieszanki, o której wiadomo, że nie ma w niej na pewno żadnych
        nawet
        > > tylko potencjalnie niebezpiecznych substancji?
        >
        > Skąd taka pewność?

        Te mieszanki przecież są badane, podlegają rozmaitym kontrolom itd.
        Miałam na myśli to, że wg stanu obecnej wiedzy w mieszankach nie ma
        substancji potencjalnie niebezpiecznych. Saądzę, że gdyby były,
        mieszanek nie dopuszczanoby do spożycia dla niemowląt i małych
        dzieci.
        • mad_die Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 12:59
          Saądzę, że gdyby były,
          > mieszanek nie dopuszczanoby do spożycia dla niemowląt i małych
          > dzieci.

          Tak? A ja sądzę, że wszystko jest kwestią ceny. A że koncerny takie jak
          Nestle czy inne fabryki jedzenia (i nie tylko, bo np Nestle robi też karmy dla
          psów i kotów...) mają tych pieniędzy pod dostatkiem, to co za problem zapłacić
          naukowcom, żeby zrobili takie badania a nie inne i jeszcze się pod nimi podpisali?
          Ja nie mówię, że mleko modyfikowane truje.
          Ale pomyśl sama - masz pod ręką oryginał w bardzo ładnym opakowaniu (co
          prawda bez certyfikatu ISO, ale Twoja fabryka-organizm daje Ci wszelkie inne
          gwarancje i dyplomy na najlepsze mleko) a w sklepie na półce proszek w puszcze.
          Co wybierzesz?
          Dla mnie wybór jest prosty.
          • archeopteryx Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 13:19
            Wybór, owszem, jest prosty jeżeli nie jesteś nałogową palaczką i nie
            musisz brać leków. Ale jeżeli kobieta jest nałogową palaczką i nie
            potrafi rzucić palenia (dla mnie to nie do wyobrażenia, ale są takie
            kobiety) albo musi przyjmować leki, a jednocześnie chciałaby karmić,
            lecz boi się, że zaszkodzi swemu dziecku to wybór wcale nie jest
            oczywisty! Tego właśnie dotyczy temat mojego postu - dlaczego mleko
            matki jednak jest lepsze niż mleko modyfikowane nawet jeżeli wiadomo
            bez żadnych wątpliwości, że w mleku matki znajdują się szkodliwe
            substancje typu nikotyna, substancje smoliste i inne, za
            przeproszeniem, g.wna zawarte w papierosach oraz związku chemiczne
            pochodzące z leków.
            • mad_die Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 13:25
              A Ty jesteś nałogową palaczką i musisz brać leki niedozwolone przy karmieniu
              piersią?
              Bo jak nie, to ja nie wiem... Po co Ci to wiedzieć?

              Ja jakbym paliła i chciała mieć dziecko, to najpierw bym to palenie rzuciła. Ale
              nie palę i nie mam zamiaru palić. Jak ktoś inny pali i karmi - jego broszka -
              nie mój cyrk nie moje małpy :P

              Jakbym musiała się leczyć lekami na 100% niedozwolonymi przy karmieniu piersią,
              to bym płakała, ale bym dziecko odstawiła - bo jakąś matkę dziecko musi mieć i
              lepiej żeby ona była zdrowa.
              Ale jeśli byłyby to leki dozwolone przy karmieniu piersią, to ja nie widzę
              problemu - a Ty widzisz?
              • archeopteryx Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 14:31
                Nie, nie jestem nałogową palaczką, a nawet w ogóle nie jestem
                palaczką. Nie muszę też brać żadnych leków. A zapytałam bo jestem po
                prostu ciekawa, czy to źle? Wiedza na temat karmienia i tego kiedy
                można, a kiedy nie można karmić jest, jak wynika z moich
                obswerwacji, bardzo zacofana. Nie rozumiem Twojego pytania po co mi
                to wiedzieć. Chyba zawsze lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć, prawda?
                Wiedząc dlaczego lepiej jest karmić nawet jak się pali papierosy
                albo że można karmić i wziąć lek gdy zachodzi taka potrzeba, można
                wiele kobiet przekonać żeby nie porzucały karmienia pochopnie bo np.
                muszą wziąć antybiotyk, tylko postarały się poszukać informacji na
                ten temat.

                > Ale jeśli byłyby to leki dozwolone przy karmieniu piersią, to ja
                nie widzę
                > problemu - a Ty widzisz?

                Tak widzę, a raczej stwierdzam, że problem taki widzi wielu lekarzy
                i farmaceutów, a co za tym idzie również pacjentek. Tak jak
                napisałam - uważa się w Polsce, że tak naprawdę NIE MA leków
                dozwolonych przy karmieniu piersią.
                Mój post nie dotyczy mojej własnej sytuacji tylko karmienia piersią
                w ogóle. Chciałabym wiedzieć dlaczego jest lepsze nawet wówczas gdy
                w mleku znajdują się potencjalnie szkodliwe dla dziecka substancje.
                • mruwa9 Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 14:46
                  alez oczywiscie, ze istnieja sytuacje, gdy karmienie piersia moze
                  byc dla dziecka mniej korzystne, czy wrecz szkodliwe, gdy karmienie
                  piersia jest przeciwskazane. Na przyklad, gdy matka jest zarazona
                  HIV lub ma gruzlice w stadium pratkowania, jest to przeciwskazanie
                  do karmienia piersia i wtedy karmienie sztuczne jest zaleceniem z
                  wyboru. albo gdy matka musi zazywac pewne
                  leki,ktorychniedasiezastapic innymi, bezpiecznymi w okresie
                  karmienia, czy nie da sie przerwac leczenia na czas karmienia
                  piersia. W takich sytuacjach robi sie bilans zyskow i strat, czy
                  korzysci z karmienia piersia nie beda mniejsze, niz ryzyko np.
                  zakazenia dziecka czy narazenia go na dzialanie niebezpiecznych dla
                  niego lekow. i gdybym ja, jako matka, miala stanac przed takim
                  dylematem, bez wahania przeszlabym na karmienie sztuczne, jakem
                  terrorystka laktacyjna. ale najczesciej nie mamy do czynienia z tak
                  drstycznymi sytuacjami, wtedy pozytecznosc diety piersiowej wynika z
                  tego, ze jest to dieta IDEALNIE skrojona do potrzeb dziecka, zarowno
                  ilosciowo i jakosciowo. mieszanki to krowie mleko, spreparowane i
                  upodobnione do mleka kobiecego, ale nie tozsame z nim. I o
                  usrednionym skladzie, a nie zmiennym, zaleznym od chwilowych potrzeb
                  dziecka, jak to sie dzieje w przypadku karmienia piersia. poza tym
                  ssanie piersi umozliwia prawidlowy rozwoj narzadu zucia (zgryzu,
                  mowiac prosto). wiekszosc dentystow bez trudu i bez pytania rozpozna
                  wsrod malych pacjentow dzieci karmione piersia i dzieci karmione
                  sztucznie.
                  • archeopteryx Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 15:11
                    Jasne, że doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że w niektórych
                    przypadkach karmienie jest przeciwwskazane w sposób
                    niekwestionowany. Ale moja ciekawość dotyczyła właśnie takich
                    sytuacji, kiedy wg ekspertów (przynajmniej niektórych) nie jest
                    przeciwwskazane, ale w świadomości ogółu lepiej dla dziecka byłoby,
                    gdyby było jednak karmione sztucznie. Kobiety palące są tu
                    doskonałym przykładem, bo są na cenzurowanym i wielu uważa, że skoro
                    nie przestała palić to nie powinna karmić piersią bo truje dziecko.
                    A Pani Monika mówi, że nawet jak się pali to lepiej karmić. Nie
                    pochwalam palenia w czasie karmienia, ale są kobiety, które
                    twierdzą, że nie potrafią rzucić, a mimo to chciałyby karmić i stoją
                    przed poważnym dylematem. Wiem, że mleko piersiowe jest "skrojone na
                    miarę" :), ale moja wątpliwość dotyczyła właśnie tego dlaczego
                    nawet "skażone" np. substancjami papierosowymi nadal jest lepsze niż
                    sztuczne.

                    W takich sytuacjach robi sie bilans zyskow i strat, czy
                    > korzysci z karmienia piersia nie beda mniejsze, niz ryzyko

                    I właśnie interesują mnie te korzyści - jakie to dokładnie są
                    korzyści.
                    • mruwa9 Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 16:00
                      Najwiecej substancji trujacych (10% tego, co otrzymuja palacy
                      rodzice, co oznacza, ze jesli kazdy z rodzicow wypala np. po paczce
                      dziennie, to jest to rownoznaczne z tym, jakby niemowle samo
                      wypalilo 4 papierosy dziennie) przy palacych rodzicach dziecko
                      otrzymuje droga wziewna, wiec ilosci ewentualnie otrzymywane poprzez
                      pokarm mamy sa bez znaczenia w porownaniu do tego, co sie maluch
                      nawdycha czy co otrzymal poprzez lozysko, jesli mama palila w ciazy.
                      A pokarm mamy zawiera przynajmniej przeciwciala, czego nie zawiera
                      mieszanka, wiec jednak, smboliczna, ale jednak, ochrona jest, no i
                      pokarm ciagle jest lekkostrawny, jakosciowo dostosowany do potrzeb
                      niemowlecia.
                      • archeopteryx Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 18:01
                        Dzięki za odpowiedź. Sądziłam, że większość szkodliwych substancji
                        jednak przechodzi do krwi i później do mleka.
                • gotes1 Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 15:05
                  po części podpisuję sie pod tym stwierdzeniem ze w Polsce według lekarzy nie ma
                  leków bezpiecznych podczas karmienia piersią,otóz będąc na wakacjach w Polsce,
                  dostałam wysokie nadciśnienie (220/120), nierealne w przypadku osoby mlodej ale
                  takie dostałam, no i trafiłam do szpitala, tam zastosowano mi leki, po ktorych
                  ich zdaniem nie można było karmić, w ogóle to kazali mi wręcz przestać karmić
                  ponieważ w Polsce zaden lekarz nie wystawi mi recepty na lek na nadciśnienie
                  przy ktorym mozna byloby karmić, posłuchałam lekarza w szitalu i dobę nie
                  karmiłam, mleko spuszczałam i wylewałam do zlewu (płacząc przy tym, zwlaszcza ze
                  okazalo sie ze moje dziecko obsypalo na brzuszku po mleku sztucznym a
                  nutramigenu nie chcialo pic tylko je zwracalo, wiec przez 7 lub 8 godzin nic nie
                  jadlo,
                  więc co miałam zrobic??karmić i nie brać leków czy brać leki i nie karmić???na
                  szczeście rodziłam za granicą i tylko byłam na wakacjach wiec zadzwoniłam do
                  mojej połoznej za granicą i spytałam jak to jest za granica, ona stwierdziła, ze
                  sa leki na nadcisnienie, które mozna brac i karmic piersią, i bądź tu mądrym,
                  koniec koncem nadcisnienie trzymalo mnie 5 dni i karmilam mieszanie, po wzieciu
                  leku czekalam z 8 godzin (dla wlasnego spokoju no i polskich lekarzy) by niby za
                  duzo leku nie dostalo sie do pokarmu a potem unormowało mi sie (niby stwierdzony
                  był efekt poporodowy) i nie musze teraz brac lekow na nadcisnienie ale za to
                  moje dziecko zaczęlo wariowac przy piersi,gdzy po kazdym karmieniu jeszcze
                  dodatkowo odciagalam pokarm (przed wzieciem leku) i podawalam w butelce potem, a
                  z butelki lepiej mu lecialo.
                  mysle ze jak bylaby za granica, to nic takiego nie wydarzyloby sie, poniewaz
                  przepisali by mi leki na nadciasnienie takie przy ktorych mozna byloby karmic, a
                  w Polsce zaden lekarz nie chcial tego zrobic, kazali mi poprostu przestac karmic
                  i tyle,
                  karmie teraz wylacznie piersia i jestem zadowolona i widze ze ze moje dziecko
                  jest zadowolone i to jest najwazniejsze, owszem musze uwazac co jem, gdyz
                  wylapano przy tej okazji to ze jest alergikiem.

                  co do papierosow, to moja znajoma zaszla w ciaze i palila nadal papierosy, gdyz
                  lekarz powidzial jej ze teraz to i taak bez znaczenia bo zanim te wszystkie
                  substancje z niej wyjda to juz koniec ciazy bedzie, no i glupia posluchala,
                  dobrze ze chociaz poszla po rozum do glowy i w koncu rzucila palenie jak maly
                  urodzil sie i zaczela karmic;-);-)
                • mad_die Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 15:16
                  Chyba zawsze lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć, prawda?
                  > Wiedząc dlaczego lepiej jest karmić nawet jak się pali papierosy
                  > albo że można karmić i wziąć lek gdy zachodzi taka potrzeba, można
                  > wiele kobiet przekonać żeby nie porzucały karmienia pochopnie bo np.
                  > muszą wziąć antybiotyk, tylko postarały się poszukać informacji na
                  > ten temat.

                  > Tak widzę, a raczej stwierdzam, że problem taki widzi wielu lekarzy
                  > i farmaceutów, a co za tym idzie również pacjentek. Tak jak
                  > napisałam - uważa się w Polsce, że tak naprawdę NIE MA leków
                  > dozwolonych przy karmieniu piersią.

                  Ale słuchaj, świata nie zbawisz, nikogo do karmienia piersią nie zmusisz i jak
                  matka karmiąca jedna z drugą święcie wierzą pierwszemu lepszemu lekarzowi, to Ty
                  nic nie wskórasz.
                  I choćbyś nie wiem, jak się starała i je przekonywała i mówiła o tym forum (KP)
                  i mówiła, gdzie szukać informacji na temat dozwolonych leków - to jeśli one tego
                  nie będą chciały, to Ty nic nie zrobisz. Ot i tyle. Stracony czas na pisanie
                  pytań i odpowiedzi.

                  A ciekawość to drugi stopień do piekła, wiesz? ;)
                  • archeopteryx Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 15:29
                    > Ale słuchaj, świata nie zbawisz, nikogo do karmienia piersią nie
                    zmusisz i jak
                    > matka karmiąca jedna z drugą święcie wierzą pierwszemu lepszemu
                    lekarzowi, to T
                    > y
                    > nic nie wskórasz.
                    > I choćbyś nie wiem, jak się starała i je przekonywała i mówiła o
                    tym forum (KP)
                    > i mówiła, gdzie szukać informacji na temat dozwolonych leków - to
                    jeśli one teg
                    > o
                    > nie będą chciały, to Ty nic nie zrobisz.

                    Jest mnóstwo kobiet, które chciałyby karmić, ale porzucają to z
                    uwagi na dezinformację. Nie każda kobieta, która przestaje karmić
                    czyni to, bo jej się nie chce. Wiele jest takich, które chciałyby
                    bardzo, ale z drugiej strony słysząc od lekarza, że nie, bo zatruje
                    dziecko lecząc się przez tydzień antybiotykami, dla dobra dziecka
                    rezygnują. Podobnie jak z paleniem papierochów.
                    Nadal nie rozumiem jaki problem widzisz w tym, że po prostu chcę
                    wiedzieć więcej bo może kogoś przekonam. I nie chodzi o zbawianie
                    świata tylko o to, że czasem można podszepnąć koleżance, że może
                    lekarz, który kazał jej przestać karmić nie ma racji.

                    Stracony czas na pisanie
                    > pytań i odpowiedzi.

                    Nikt przecież nie zmusza Cię do tracenia czasu na pisanie postów,
                    które i tak nie zawierają odpowiedzi na żadne z moich pytań.
                    • mad_die Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 15:32
                      To jeśli tak bardzo Cię to interesuje polecam zrobić kurs doradcy laktacyjnego
                      lub jakieś szkolenie w tym zakresie.
                      I przeszukać dobrze forum.
                      Powodzenia w niesieniu kaganka oświaty.
                      • verenne Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 19:54
                        Tak z ciekawości - jak można na taki kurs trafić? Możesz podać jakies
                        namiary czy coś?
                        • kaeira Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 02.10.09, 09:57
                          Zobacz np. tu:
                          www.kobiety.med.pl/cnol/index.php
                          i tu:
                          www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=section&id=10&Itemid=81
                          • verenne Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 03.10.09, 20:30
                            Dzięki :)
                            Ale widzę, że to kursy skierowane do lekarzy, pielęgniarek itp... Czy
                            to oznacza, że doradca laktacyjnym może być tylko osoba z
                            wykształceniem medycznym?
                            • mad_die Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 03.10.09, 23:03
                              Nie, konsultantką La Leche Ligue możesz zostać tak po prostu, z ulicy ;) Fakt,
                              musisz brać udział w szkoleniach najpierw i się dokształcić, ale nie musisz mieć
                              wykształcenia medycznego.

                              Ups, sorki, LLL nie działa w PL - co mnie lekko dziwi, no ale cóż... Są w
                              Czechach, a w PL ich nie ma? Ghm...
                      • grudzien2007 Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 02.10.09, 10:47
                        Oprócz mitu mleka matki jako leku na wszystkie choroby świata
                        jest też
                        niebezpieczny mit mleka modyfikowanego jako stworzonego w
                        laboratorium cudu
                        wolnego od wszelkich zanieczyszczeń etc. i o w cudowny sposób
                        zmienionym
                        składzie. A to tylko odtłuszczone krowie mleko z dodatkiem oleju,
                        serwatki i
                        witamin.

                        Oczywiście, ze jest w tym sporo prawdy, pierś nie jest lekiem na
                        wszystko, np na nieograniczoną odpornośc dziecka zdecydowanie nie,
                        bo jak widze to przegrzewanie polskich dzieci... to i piers nie
                        jednemu nie pomoze. Złoty umiar we wszystkim.
                        Ja ściągąłam pokarm do 18 miesięcy i to w takich ilościach, ze
                        praktycznie nie uzywałąm mdyfikowanego, ale osobiście mi sie wydaje,
                        ze wazny okres karmienia to tak mniej więcej do 1 rz lub lekko
                        dłużej. Mniej więcej w tym wieku wiekszośc dzieciaków tyle już je
                        rozmaitości,z e mleczko mamy jesli któraś ma chęci dalej karmić
                        stanowi cenne wzbogacenie diety no i oczywiście plus inne
                        wartościowe skłądniki, których nie dostarczymy w innych pokarmach.
                        Ja daje mało mleka modydikowanego dziennie ok 60 ml, a podaje
                        głównie jogurty pitne naturalne jako substytut mleka matki.
                        A tak se napisałam, bo jako niespełniona karmiąca mama musze sie
                        pocieszyć, ze moje dziecko nadal dobrze sie rozwija, mimo, ze nie
                        udało mi się karmic do 2 rż :) :)
                        • monika_staszewska Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 02.10.09, 15:36
                          Ja tylko w kwesti niespełnionj karmiacej mamy. Szczerze mówiąc dla
                          mnie jest Pani "super karmiącą"!! wszak karmienie odciąganym mlekiem
                          jest znacznie trudniejsze niż zwykłe karmienie piersią.
                          Gratuluję wytrwałości! i pozdrawiam serdecznie :)
                          monika staszewska
                          • grudzien2007 Dziękuję Pani Moniko 03.10.09, 22:55
                            Jest mi bardzo miło usłyszeć takie słowa, oj napewno tak :)
                            Przy 2 dziecku będę bardziej uważna przy nie popełnianiu błędu, aby
                            bez stresu karmić dziecko, tak jak to opisują w broszurkach i moje
                            kolezanki i moze będę słuzyła radą innym młodszym karmiącym Mamom.
                            Oby!
    • aphoper1 Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 12:28
      Ja nie jestem ekspertem, mogę podzielić się tylko tym, co mnie motywuje. Wbrew
      pozorom nie mam 100% przekonania, że nie ma nic lepszego niż mleko matki. A
      jednak karmienie piersią jest dla mnie ważne, bo wydaje mi się, że jest świetnym
      etapem przejściowym między zupełną zależnością od mamy (ciąża) a
      samodzielnością. Pierś to nie tylko źródło pokarmu.
      Podziwiam determinację dziewczyn, które odciągają pokarm i karmią nim z butelki,
      często miesiącami. Ja bym chyba nie miała takiej determinacji.
    • monika_staszewska Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 15:47

      Bardzo dziękuję za pozdrowienia i również pozdrawiam Panią
      serdecznie :)
      Nie będę się rozwodziła w kwestiach produkcji mieszanek. Napiszę
      może tylko, że chyba chodzi zwykle jednak o to, czy uznajemy mleko
      ludzkie za najwłaściwsze pożywienie dla małego człowieka czy
      uważamy, że mieszanki są dokładnie tak samo dobre. W efekcie badania
      badaniami, a przekonania ludzie mają takie jakie mają. Oczywiście
      nie znaczy to, że owe przekonania są niezmienne, ale że są jest
      faktem.
      Im bardziej poznajemy fenomen dopasowywania się mleka ssaków, do
      potrzeb młodych osobników danego gatunku, tym bardziej jesteśmy
      zdumieni, jak to nieprawdopodobnie działa.
      I oczywiście, jeśli nie ma wyjścia i trzeba jakoś nakarmić malucha,
      którego mama nakarmić nie może (ani nie ma możliwości podania mu
      mleka od innej mamy tego samego gatunku) podajemy mleko innego
      zwierzęcia. Nie mniej jednak najlepsze dla tego malca będzie mleko
      jego mamy, potem mleko innej mamy, a dopiero potem mleko mamy innego
      zwierzęcia.
      Wszak nawet jeśli będziemy starali się z ogromną precyzją dopasować
      (zmienić nieco lub bardzo) inne mleko do mleka danego gatunku, nie
      jest możliwe uzyskanie identycznego produktu, bo wyjściowy produkt
      jest inny. Nie sposób również (przynajmniej na razie) dopasować
      idealnie, tym bardziej, że pełne poznanie wszystkich składników, ich
      funkcji, zmienności ich zawartości w mleku póki co jeszcze nie
      nastąpiło. Nie mówiąc już o takich drobnostkach, jak specyficzne
      białka odpornościowe czy konkretne przeciwciała pojawiające się
      tylko okresowo.
      Proszę rzucić okiem, ot choćby na stronę:
      www.bankmleka.pl/
      czy inne poświęcone laktacji, jak wiele tu zadziwiających informacji
      o specyfice ludzkiego mleka.. Ciągle pojawiają się nowe wiadomości,
      dotyczące nie tylko obecnych w mleku substancji - jak na przykład
      komórek macierzystych i to nie tylko gruczołu sutkowego, których
      obecność w mleku nie jest specjalnie zadziwiająca, ale też innych,
      czy też o specyficznej ochronie przeciw konkretnym nowotworom, na
      skutek np. powstawania i działania specyficznych substancji
      tworzących się w żołądku wyłącznie podczas karmienia ludzkim
      mlekiem.
      Oczywiście mieszanki są potrzebne, bo nie zawsze udaje się karmienie
      ludzkim mlekiem, ale jeśli popatrzymy na to, że nierzadko mleko
      kobiece jest stosowane wręcz jako element terapii (po to miedzy
      innymi istnieją banki mleka, żeby w sytuacjach koniecznych czyli do
      leczenia, można było podać dziecku mleko dawczyń).
      pozdrawiam raz jeszcze serdecznie :)
      monika staszewska
      • archeopteryx Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 18:03
        Dziękuję za odpowiedź.
    • kai_30 Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 01.10.09, 17:06
      Z tą polską rzeczywistością i przepisywaniem karmiącym leków to chyba trochę
      przesada. Owszem, zdarzają się lekarze, nakazujący kategoryczne zaprzestanie
      karmienia, ale z moich i mojego otoczenia doświadczeń wynika, że jest to
      margines. Ja sama nigdy nie miałam problemu z uzyskaniem recepty na lek
      dozwolony podczas karmienia piersią - nawet jeśli przenikający do pokarmu, to w
      niewielkich ilościach. Każdy lekarz, do którego trafiłam podczas moich ponad
      trzech lat karmienia (w sumie, karmię trzecie dziecko :)) skrupulatnie
      sprawdzał, co można mi przepisać, szukał zamienników, zdarzały się konsultacje
      telefoniczne z pediatrą.
    • rilla_ma_rilla Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 02.10.09, 07:22
      Dlaczego karmienie piersią jest mimo wszystko lepsze niż podawanie
      mieszanki, o której wiadomo, że nie ma w niej na pewno żadnych nawet
      tylko potencjalnie niebezpiecznych substancji?


      A skąd wiadomo? Nie słyszałam jeszcze o zakazie palenia przy krowach :) ani o
      zakazie podawania krowom leków gdy są chore. Ani o jakichś specjalistycznych
      badaniach mleka oddawanego do skupu - bada się poziom zanieczyszczeń i tłuszczu,
      ale przecież nie każdej porcji. Czytałam za to o izomerach trans, które powstają
      w mieszankach i o niemieckich badaniach oko-testu nad mieszankami - żadna z nich
      nie spełniała norm jakościowych.
      Oprócz mitu mleka matki jako leku na wszystkie choroby świata jest też
      niebezpieczny mit mleka modyfikowanego jako stworzonego w laboratorium cudu
      wolnego od wszelkich zanieczyszczeń etc. i o w cudowny sposób zmienionym
      składzie. A to tylko odtłuszczone krowie mleko z dodatkiem oleju, serwatki i
      witamin.
    • basiak36 Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 02.10.09, 16:59
      Dlaczego karmienie piersią jest mimo wszystko lepsze niż podawanie
      > mieszanki, o której wiadomo, że nie ma w niej na pewno żadnych nawet
      > tylko potencjalnie niebezpiecznych substancji?

      Naprawde w to wierzysz:)? Tylko dlatego ze w reklamie nie mowia o bledach
      produkcyjnych, o dyskusjach na temat pochodzeniu skladnikow jakie sie dodaje etc?
    • falka32 Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 03.10.09, 01:04
      Ja się kierowałam znacznie bardziej prozaicznym argumentem, niż analiza składu
      :). Uważam po prostu, że lepiej jest dać małemu dziecku produkt nieprzetworzony
      niż przetworzony. Ja nie chciałabym się żywic nawet przez kilka miesięcy
      wyłącznie potrawami z proszku albo z puszek, choćby były nie wiem jak organic -
      więc dziecku też tego staram się nie fundować, jeżeli nie muszę i mam opcję na
      łatwo dostępne, świeże, całkowicie nieprzetworzone mleko. Nawet psów czy kotów
      nie zaleca się karmić cały czas suchą karmą i puszkami(idealnie zbilansowanymi
      :)), tylko raz na jakiś czas dać im coś surowego, nieprzetworzonego. Wiadomo, że
      jak nie ma nic innego, to puszki i proszki też nie są złe, ale na dłuższą metę i
      jako jedyne źródło pożywienia niekoniecznie.
      • kai_30 Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 03.10.09, 11:10
        ja z kolei kierowałam się czystym pragmatyzmem - łatwiej jest wyciągnąć pierś i
        zapchać małego głodomora, niż bawić się w wyparzanie butelek i smoczków,
        odmierzanie mieszanki, podgrzewanie itd itp. Jako leniwiec z natury zdecydowanie
        wolę karmić piersią ;)
        No i za mleko w piersi nie trzeba płacić ;)
        • aleksa51 Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 03.10.09, 13:32
          Ja stwierdzam, że wśród naszych lekarzy z wiedzą o lekach podczas karmienia jest
          źle!!! Ordynator laryngologii nie wiedział jaki antybiotyk można mi przepisać,
          lekarka z tegoż oddziału stwierdziła, że przeciwbólowych wcale mi nie wolno! ,
          lekarz w ambulatorium przepisał przeciwbólowce ale kategorycznie zabronił karmić
          (p. Monika wyjaśniła, że 5-6 godzin po zażyciu tabletki mogę spokojnie karmić);
          lekarze i pielęgniarki zalecali odstawić dziecię od piersi pierw na 2 dni po
          znieczuleniu ogólnym (do wycięcia migdałów), potem zaczęli, że wogóle na czas
          pobytu w szpitalu...oj jest źle z ich wiedzą, a dla tego ordynatora to powinna
          być kompromitacja!!
          Ja czasem stoję przed dylematem podobnym jak ten poruszony w wątku- moja córa
          jest uczulona na jakieś składniki leków - objawia się podobnie jak na jakiś
          produkt spożywczy. Ostatnio jak brałam przez tydzień po tym nieszczęsnym
          wycinaniu migdałów antybiotyk to mała robiła prawie czarne, bardzo śmierdzące
          kupy. Od razu zakumałam, że to od tego antybiotyku. Wybrałam minimum, które
          musiałam redukując w tym okresie karmienia z około 6/24 na 3/24 i po skończeniu
          kuracji wszystko wróciło do normy. Oczywiście mogłabym nie dawać jej swojego
          mleka, opróżnić zamrażalnik z reszty zapasów,a sama ściągać i wylewać pokarm ale
          wybrałam innaczej.
        • falka32 Re: Dlaczego karmienie piersią jest AŻ TAK pożyte 04.10.09, 10:58
          Kai, ale mówimy o tym, czemu karmienie piersią może być lepsze dla dziecka, a
          nie dla matki :), no chyba, że chodzi o "szczęśliwa mama = szczęśliwe dziecko"
          ale to dość pokrętna logika :)
Pełna wersja