anita_zu
02.10.09, 22:51
Witam, chce odstawic mojego 16 miesiecznego synka od piersi. Jest to
typowy cycocholik, je w dzien jak i w nocy - chyba ze 5/6 razy.
Oprocz piersi je niewiele, znikome ilosci pokarmow stalych (w ciagu
dnia nazbiera sie moze ze 6 lyzeczek czegos tam). Odstawic od piersi
chce i koniec, to juz postanowione. Pytanie tylko jak? Wiadomo,
poprzez odmowe podania piersi, wiem ze bedzie ryk, kwik i wszystko
co najgorsze. Prosze, powiedzcie mi ile to u Was trwalo zanim
dziecko zaakceptowalo zmiane, tzn fakt ze piersi nie bedzie?
Tydzien, dwa, miesiac? Dodam ze synek zasypia przy piersi, nie uzywa
smoczka i butelki, wiec to dodatkowy klopot bedzie, bo jak teraz
zasnie? No i jeszcze jedno pytanie- odstawic od razu czy ograniczac
powoli? Ta druga opcja bylaby trudna do zrealizowania, bo synek w
nocy nie raz budzi sie na piers cztery razy (to chyba minimum) a nie
raz duzo wiecej (oczywiscie nie licze ile razy, bo marze tylko o tym
by spac i nie w glowie mi koncentrowanie sie na "razach" syna),
dlatego nie wiem jak bym to ograniczac miala, skoro raz je tyle
razy, a innym razem wiecej, regol nie ma- moze to zalezne od
zebow , wychodza dlugo i mozolnie, ma dopiero sztuk 7 chyba.
Poradzcie prosze i pocieszcie ze nie bedzie tak zle. No i powtarzam
pytanie, ile trwala tragedia "odstawienowa" u Waszych pociech? Acha,
pomagal bedzie mi tylko maz, nie mam tutaj innej rodziny. Boze, tak
sie boje. Moj synek jest pogodny i kochany, ale jak czegos chce to
plakac potrafi w nieboglosy. A, i jeszcze jeden klopot. Sypiamy
bardzo nieregularnie, nie raz spimy do 8 rano, czesto do 9 a nawet
10. No i trudno bedzie mi znalezc moment kiedy synka rano nakarmic
(czyms innym niz piersia) bo do tej pory tak od okolo godziny chyba
6/7 rano przychodzil z czestotliwoscia chyba co 30 minut do piersi
by ladowac akumulatory. Po ostatecznym wstaniu o np 9 - sniadania
juz nie jadl. Oj, musimy jakis rytm sobie wypracowac i jakos damy
rade.