problem z karmieniem-konczy sie pokarm?

02.10.09, 23:11
Witam,
mam wielki problem.Mam 4-mies. synka. Od początku był karmiony piersią i
wszystko szło ok. Ładnie chwytał pierś i ssał. Położna, która była u mnie w
domu po porodzie, powiedziała, że pięknie ssie pierś. Super przybierał na
wadze, przed ukończeniem 3 miesięcy życia podwoił swoją wage urodzeniową.
Problemy zaczęły się jakiś miesiąc, półtora mies. temu-najpierw zastoje
pokarmu w piersiach.Co tylko udało mi się te zstoje pokonać (wszelkimi
możliwymi metodami), to za dwa dni robiły się nowe. Kilka razy popijałam
szałwię, za poradą położnej, żeby ciut przyhamować produkcję mleka. Do tego
stale stosowałam okłady z liści kapusty.

Jak synek miał 3 i pół miesiąca zaczął się strasznie wiercić przy piersi. Był
niespokojny, rzucał się, odrywał od piersi,chwytał za chwilę i ssał chwilkę,
by znów z płaczem się oderwać i tak w kółko. Podejrzewałam, że może mój pokarm
jest nie taki jak trzeba i mu nie smakuje. Po dwóch dniach ostrego maruszenia,
płaczów itp.podałam mu butelkę z mlekiem-wypił całą [120 ml]. Od tego czasu
(czyli od jednorazowego podania mleka butlą) rozkochał się chyba w butli tak,
żę nie chce za bardzo piersi. Tzn. ssie pierś ładnie przez kilka chwil, po
czym nagle z krzykiem przestaje i rzuca się, odrywa od piersi, przystawia znów
na chwilę i znów płacz. Zaczęłam ściągacpokarm laktatorem i zauwałżyłam że:
1.maksymalnie ile mogę ściągnąć z obu piersi to 100 ml - czy to nie za mało?
2. ściąganie laktatorem wygląda tak, że najpierw mleko leci strumyczkami,
pięknie, a potem nagle przestaje kompletnie. Jest jakaś dziwna "przerwa" w
wypływie mleka przez jakieś 10 minut. Dodam, że w tym czasie laktator pracuje
cały czas, a mleko nie leci. Po 10 minutach jakby coś się "odblokowuje" i leci
znów pięknie strumyczkami.

Podejrzewam, że może dziecko gdy natrafia na taką przerwę w wypływie mleka, to
traci po 2 minutach cierpliwość i nie chce czekać tych 10 minut i się wkurza.
Zaczęłam dokarmiać go mlekiem sztucznym, bo miałam wrażenie, że mały jest
głodny i moje piersi nie produkują tyle mleka, ile on potrzebuje :(
Co teraz zrobić, żęby utrzymać tą laktację, żeby mały znów ssał tylko pierś
[wiem, podanie mleka butlą było karygodnym błędem - walę czołem w kant biurka
:( - ale tylko dzięki temu, mały się najadał].
Dziecko ma obecnie 4 miesiące, chcę go karmić piersią minimum do 7 miesięcy.
Idealnie byłoby do roku. Pani Moniko, co mogę zrobić?
Wszyscy wokół mówią mi,ze chyba kończy się pokarm i że "tak się zdarza"-boję
się, że w to uwierzę i wtedy rzeczywiście się skończy pokarm. Na razie robię
wszystko, żeby tego mleka nie stracić [herbatki ziołowe na laktację, bawarki],
ale nie skutkuje :(
Pozdrawiam,
smutna mama małego Wiktorka :(
    • basiak36 Re: problem z karmieniem-konczy sie pokarm? 02.10.09, 23:33
      Podstawa sa przyrosty wagowe, nie zachowania dziecka. Jesli dziecko tak dobrze
      przybieralo na wadze, to znaczy ze sie najadalo, i podanie butelki nie bylo ani
      nie jest potrzene.
      100ml to duzo, bardzo duzo. A do tego nie ocenia sie laktacji po ilosci
      odciagnietego mleka, ma sie nijak do tego ile wyssie dziecko.

      Pokarm sie konczy tylko wtedy kiedy piersi dostaja coraz mniej stymulacji
      ssaniem, nie konczy sie sam z siebie. A jesli dziecko jest dokarmianie, to
      wiadomo ze pokarmu bedzie odpowiednio mniej.

      I zdecydowanie problem najadania odpada, jesli przybieral dobrze na wadze. Przy
      pelnej butelce dzieci tez sie czasem zachowuja tak jak opisalas zachowania synka
      przy piersi.
      Jesli chcesz karmic, karm, odstaw butelke, i kilka dni powinno wystarczyc aby
      sytuacja sie w miare unormowala.

      Produkcja mleka jest zalezna tylko od efektywnego oprozniania piersi.
    • mika_p Re: problem z karmieniem-konczy sie pokarm? 02.10.09, 23:35
      Poza tym, co napisała Basia, chciałabym zapytać, czy coś się zmieniło dwa
      miesiące temu, półtora - zaczęłaś podawać smoczek? dopajac? Czy synek tak sam z
      siebie się obraził na pierś?
      • sa-mba Re: problem z karmieniem-konczy sie pokarm? 03.10.09, 00:03
        raczej sam z siebie się obraził. Smoczek podaję mu od dłuższego czasu, ale tylko
        na spacerach, żeby go uspokoić, bo synek nie lubi spacerować w wózku [płacze i
        lamenty]. W domu funkcjonuje bez smoka.Z dopajaniem to było tak, że jak były
        wielkie upały latem, to próbowałam go dopajać, ale nie był zainteresowany ani
        zwykłą woda z butelki, ani wodą z glukozą-tylko cycuś.
        • basiak36 Re: problem z karmieniem-konczy sie pokarm? 03.10.09, 14:50
          MIka, dobrze ze o smoczku wspomnialas!
          To smoczek dobrze byloby calkiem odstawic, az wszystko wroci do normy. Smoczek
          moze nabroic w kazdym momencie.
          A bawarka etc to oczywiscie mit ze na laktacje dziala:)
    • monika_staszewska Re: problem z karmieniem-konczy sie pokarm? 05.10.09, 18:13
      No niestety, podpisuje się pod kwestią smoczka. Mamy dwa problemy
      wskazujace na niego jako przyczynę: nagłe pojawienie się zasoi i
      szaleństwa przy piersi.
      Oczywiście rozstanie z uspokajaczem (i butelka ze smoczkiem) zwykle
      oznacza kilka dni awantury, ale na szczęście potem jest lepiej i w
      sumie po około 7-10 kolejnych dniach mamy normalne jedzenie.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Pełna wersja