powrót do pracy a karmienie

08.10.09, 21:18
witam .Wracam za 2 tyg. do pracy i zastanawiam się jak podać jej
mleko.Córka nie zna butelki nidy nie piła z niej więc jak to
zrobić , czy kupić tradycyjna butelke aby mama mogła ja nakarmic
kiedy bede w pracy.Myślałam o mleku modyfikowanym bo ściąganie mi
jakoś nie wychodzi.Poradzcie dzieki.
    • mad_die Re: powrót do pracy a karmienie 08.10.09, 22:05
      Ile dziecko ma?
      • kolkaonly Re: powrót do pracy a karmienie 09.10.09, 15:18
        przepraszam, że sie wtrące. mnie pediatra też kazała podawać
        Sinlac. mała ma 4,5 m-ca. Ile na początek takiej kaszki może zjeść?
        też niedługo wracam do pracy a karmię tylko piersią na razie
        • mad_die Re: powrót do pracy a karmienie 09.10.09, 16:53
          Kiedy wracasz do pracy i ile dziecię będzie wtedy miało?
          Już teraz Sinlacu nie musisz dawać, w ogóle go nie musisz dawać.
    • zuzia3510 Re: powrót do pracy a karmienie 08.10.09, 22:24
      a przepraszam nie napisałam-córka własnie kończy poł roku.
      • mad_die Re: powrót do pracy a karmienie 08.10.09, 22:49
        Na ile godzin wracasz do pracy?

        Butelka nie bedzie potrzebna - mozesz jej juz dac owoca i warzywo, jak chcesz
        dawac kleiki i kaszki, to tez mozesz - na wodzie.
        Dodatkowe mleko nie bedzie potrzebne - bo rozumiem, ze nadal bedziesz karmic
        piersia, tak?
        • zuzia3510 Re: powrót do pracy a karmienie 09.10.09, 14:57
          ide do pracy na 5 godz( nie wziełam pełnego etatu).I nadal chce
          karmic piersia do roku napewno.Daje córce już kleik owoce i zupki,
          dostała by właśnie pod moja nieobecnosc zupke ale ona zje ją i za
          pół godz szuka piesi , dopija.A tak apropo jak wy to robicie np
          deserek jabłko z marchweką .Ja zrobiłam to mikserem i wyszły mi
          grudki bałam sie jej to dawac i przeszłam na słoiczki ale to zbyt
          kosztowne.Sa gdzies jakies przepisy jak przyszadzac obiadki i
          deserki tak aby były ,,gładkie''?
          • mad_die Re: powrót do pracy a karmienie 09.10.09, 16:52
            Jak Ciebie nie bedzie w pobliżu, to piersi szukać nie będzie. Przygotuj jej wodę
            do picia w kubeczku lub niekapku lub w bidonie ze słomką i pomiędzy posiłkami
            podawaj wodę. A przez te 5h to owoce z kaszką czy kleikiem i warzywo (zupka)
            plus ewentualnie jakiś chrupek ryżowy jej spokojnie wystarczą.

            Nie rób papek na gładko - im wcześniej dziecię zaznajomi się z grudkami, tym
            lepiej dla niego. Więc jak jakaś grudka zostanie, to się nic złego nie stanie -
            w końcu warzywo jest ugotowane, więc córka rozmemła sobie je w buzi.

            Deserek u nas wyglądał tak, że rozrabiałam kleik na wodzie (kukurydziany lub
            ryżowy lub jakąś inną bezglutenową kaszkę) i dodawałam do tego podgotowany w
            małej ilości wody i przetarty na sitku owoc. Po jakimś czasie owoców już nie
            gotowałam, tylko tarłam surowe jabłko czy gruszkę czy co tam miałam w lodówce.
            A jak robiłam zupkę, to w małej ilości wody gotowałam warzywa (lub na parze) i
            potem je z tą wodą miksowałam. Dodawałam oliwy z oliwek i voila! Zupa gotowa :)
            Tu masz fajne przepisy na jedzonka:
            www.annabelkarmel.com/recipes
    • dziub_dziubasek Re: powrót do pracy a karmienie 09.10.09, 08:03
      Ja wróciłam do pracy kiedy córka miała 5,5 miesiąca. Miesiąc wczesniej zaczęłam
      próbowac wprowadzać jej sinlac (polubiła od razu), marchewkę, jabłko itp.
      Pracuję 8 godzin + dojazd- w czasie mojej nieobecności córka jadła kaszkę i
      zwykle jakąs zupkę. Co do odciągania- mi też nie szło na początku, ale nauczyłam
      się ściągać pokarm bez laktatora- ręcznie i o dziwo udawało mi się zebrać
      codziennie dwie porcje po ok. 150ml co było dodatkowym posiłkiem dla młodej jak
      mnie nie było.
      Mleko nauczyłam ją pić z kubka z miękkim dzióbkiem (nawet nie z niekapka)- w
      miarę szybko sobie zaczęła radzić.
Pełna wersja