Karmienie piersią a dodakowe witaminy dla dziecka

09.10.09, 09:15
Moja córka kończy dziś miesiąc. Na wizycie kontrolnej ( w 3 tygoniu)
nasza pani doktor Pani zaleciła podawanie wit D3, jedna kropla
dziennie. I to na tyle. Też tak uważałam, ale do ... wczoraj

Spotykam się z innymi mamami, rozmawiamy o różnych "problemach" i
wiem, że niektóre dzieci prócz zalecanej właśnie wit D3 dostają
jeszcze preparaty wielowitaminowe ( Cebion multi, Juvit), witaminę
K, żelazo bo ... no właśnie. Żadna z zapytanych mam nie potrafia
wyjaśnić dlaczego pediatra zlecił podawanie dodatkowych wiamin.
Dodam, że są to dzieci zdrowe,urodzone o czasie, z większą wagą
urodzeniową niż mojej Marysi i też na piersi. Proszę mi zatem
powiedzieć, czy podawanie dodatkowych witamin ( tak na wszelki
wypadek)w przypadku zdrowego dziecka jest konieczne i rozsądne. Bo
ja już sama nie wiem. Kręciołka można dostać do tego wszystkigo :D
Dodam jeszcze, że ja zażywam Falvit Mama, staram się zdrowo i
racjonalnie odżywiać, by wraz z moim pokarmem Marysia dostała to, co
dla niej najlepsze.
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
    • mad_die Re: Karmienie piersią a dodakowe witaminy dla dzi 09.10.09, 10:02
      Podawanie witamin takim maluchom to tylko nabijanie kabzy koncernom
      farmaceutycznym (a przy okazji drażnienie jeszcze nie do końca rozwiniętego
      przewodu pokarmowego malucha).
      Więc o ile witaminę D można podawać w okresie zimowym, o tyle wszystkie inne
      witaminy można sobie darować.
      Z mlekiem maluch dostaje wszystko, zbilansowane, pod najlepszą, najlepiej
      przyswajalną postacią.
    • kaeira Re: Karmienie piersią a dodakowe witaminy dla dzi 09.10.09, 10:30
      Oczywiście, że dodatkowe witaminy typu Cebion są niekonieczne!

      (Nawet D3 nie jest zawsze konieczna (zależy od pory roku, koloru skóry, nasłoneczniania dziecka, organizmu dziecka, diety i stylu życia matki... ostatnio podaje się też czasami wit. K, ale to też zależy od rożnych czynników)

      A witaminy pediatrzy zalecają zwykle dlatego, że mają w głowach dawne zalecenia (że mleko matki nie wystarcza), albo o prostu lubią zalecać leki i suplementy. (albo też same matki tego oczekują)

      Ja miałam lekarkę znającą się na rzeczy, i oprocz małej ilości D3 (po dokładnym badaniu dziecka) dziecko nie dostawało absolutnie żadnych suplementów (sama piers do 6m2t).

      Zobacz np. tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,65034566,65085217,Re_karmienie_piersia_a_witaminy.html

      PS. Zbieram stare poradniki i tam zalecało się np. konieczne podawanie od 3 tygodnia życia 1-2 łyżeczki dziennie różnorodnych soków owocowych i warzywny (np. z truskawek, pomidorów, kalarepy...), plus witaminy. Idea ta sama: "mleko matki ma mało witamin".
    • aannagr Re: Karmienie piersią a dodakowe witaminy dla dzi 09.10.09, 13:02
      Żadna z zapytanych mam nie potrafiła
      wyjaśnić dlaczego pediatra zlecił podawanie dodatkowych witamin.

      Mi nawet pediatra nie potrafiła tego sensownie wyjaśnić - bo ja za każdym razem gdy przepisywała coś córce (witaminę K, cebion multi czy coś tam z fluorem) pytałam po co? W jakim celu? Przecież karmię piersią. Potrafiła powiedzieć, że takie są zalecania i że mleko matki nie wystarcza.
      Moja córka ma już prawie rok. Rozwija się świetnie. Zaliczyła tylko 3 razy katar. Bez dodatkowych witamin. Podawałam tylko zimą D3 (dość krótko w sumie).
      I zgadzam się z mad_die, że te "zalecania" to są dzięki koncernom farmaceutycznym.
    • paula445 Re: Karmienie piersią a dodakowe witaminy dla dzi 09.10.09, 13:05
      podbijam wątek z tymi witaminami... mam 10-miesięczną córkę, karmię
      ją nadal piersią, z rozszerzaniem diety nie było problemu. We
      wrześniu była troche podziębiona i na wizycie u p. Doktor
      powiedziano mi zeby zmniejszyc dawkę Vigantolu do 1 kropli (z 2) i
      dawac 2 krople Vibomilu, "bo to jesień to lepiej podawac
      witaminy".Czy faktycznie lepiej je podawac czy nie?
      • mad_die Re: Karmienie piersią a dodakowe witaminy dla dzi 09.10.09, 13:09
        Jasne, ze nie.
        Moja corka NIGDY nie dostala zadnego preparatu multiwitaminowego i w
        swoim niespelna 2letnim zyciu miala moze 4 raz katar.
        Lepiej ugotuj jej zdrowej zupy, daj owoca, warzywo, a nie faszeruj sztucznymi
        witaminami.
      • kaeira Re: Karmienie piersią a dodakowe witaminy dla dzi 09.10.09, 13:20
        Jedyne, co nasza pediatra kiedykolwiek zalecała, to wit. C - a i to przy mocno
        ciągnących się przeziębieniach, i nie przed rokiem.
        • asiaiwona_1 Re: Karmienie piersią a dodakowe witaminy dla dzi 09.10.09, 13:35
          my podajemy wit k, d3 - ale jak powiedział pediatra "bo takie są
          zalecenia". Wywnioskowałam z jego miny i tonu wypowiedzi, że nie
          trzeba obowiązkowo tego podawać. Podajemy również córce kwas
          foliowy, wit B6, żelazo i wit c - ale to tylko dlatego, że ma
          hemoglobinę poniżej normy już od urodzenia. Zobaczymy czy po żelazie
          to się poprawi. Wtedy odstawimy wszystko oprócz d3 i k, które swoją
          drogą często zapominam podać młodej.
          • mad_die Re: Karmienie piersią a dodakowe witaminy dla dzi 09.10.09, 16:22
            A ile ma mała? Bo jeśli mniej niż rok, to serio dajecie dużo za dużo tych witamin...
            A żelazo z mleka mamy się o wiele lepiej wchłania, niż te sztuczne preparaty.
            • asiaiwona_1 Re: Karmienie piersią a dodakowe witaminy dla dzi 10.10.09, 09:51
              Lenka urodziła się 3 sierpia, więc ma skończone 2 miesiące. Wiem, że
              sporo jej tych leków dajemy, ale gdy podawaliśm sam kwas foliowy i wit
              B6 to hemoglobina i tak jeszcze spadła. A taką poniżej normy na od
              urodzenia i nie wiadomo od czego.
    • pagaa Re: Karmienie piersią a dodakowe witaminy dla dzi 09.10.09, 16:27
      mi kazali dawać witaminę K, do 3 miesiąca i witaminę D dłużej, do roku. witaminę
      D to na krzywicę,ostatnio byliśmy z małym u neurologa i pani powiedziała, żeby
      dawać, bo dużo dzieci przychodzi z opóźnieniem np. trzymania główki, podciągania
      się, krzywicą (wymieniła tu jakąś nazwę tej krzywicy, ale nie wiem co to było,
      nie wnikałam), powiedziała, żeby zastąpić vitaD inna bo ta niezbyt się spisuje.
      powiedziała też, że jeśli dziecko podczas karmienia piersią ma wilgotną główkę,
      lepka skóra, to znak,że ma za mało witaminy D. ja tam się nie znam. a cebion, to
      tylko jak mały miał zapalenie dróg moczowych i dostał lek, co bardzo wypłukuje
      witaminę C, to dawałam.
      • aannagr Re: Karmienie piersią a dodakowe witaminy dla dzi 09.10.09, 20:10
        Samo pocenie się główki nie wystarcza, żeby stwierdzić niedobór wit. d3. Głowa może się pocić po prostu dlatego, że ssanie jest bardzo dużym wysiłkiem - więc wystarczy, że jest trochę za ciepło, albo dziecko jest za ciepło ubrane i głowa już mokra.
        Mojej córce główka często się pociła, jak była malutka. Teraz ma prawie rok i też jej się czasem poci. A witaminę d3 pediatra kazała odstawić, bo szybko zrastało się ciemiączko. Zresztą swoją drogą ja i tak rzadko jej ją dawałam. Głównie zimą.
    • kaaato Re: Karmienie piersią a dodakowe witaminy dla dzi 09.10.09, 20:21
      Witam,
      moja Mała dostaje wit.D (kropelka do końca okresu karmienia piersią) oraz wit.K
      (do 4 miesiąca). Pierwsze słyszę, by zdrowe dziecko musiało dostawać jeszcze
      inne preparaty...
      • ph78 Re: Karmienie piersią a dodakowe witaminy dla dzi 09.10.09, 21:34
        Miałam podobne dylematy... Co do witaminy K, to po poszukiwaniach
        informacji i dość pobieżnym jednak badaniu sprawy, bo mało jest
        dostępnych jeszcze na ten temat informacji, postanowiliśmy nie
        dawać. To nowe rozporządzenie ministra moim zdaniem powiązane z
        lobby farmaceutycznym ;)

        Natomiast witaminę D faktycznie mym zamiar podawać w okresie
        jesienno-zimowym. Myślę, że w naszej strefie klimatycznej nie
        zaszkodzi.

        Żadnych innych substancji wspomagających nie przewiduję, bo ja
        akurat jestem zdania, że w mleku matki jest wszytsko, co jest
        potrzebne do rozwoju zdrowego dziecka.
Pełna wersja