karmie piersia ale mysle o butelce na noc...

19.10.09, 19:27
Witam wszystkie mamy.Mój syn ma prawie 4 miesiące,od jakiegos
miesiaca jak zaśnie ,,na noc,,to budzi sie co 2 godziny co godzine
na karmienie,chodze juz nie przytomna i nerwowa,mam jeszcze 2 letnia
coreczke takze odespanie w dzien nie wchodzi w rachube,mała byla
karmiona piersią ale noce mi przesypiała od początku prawie, takze
nie mam doswiadczenia akurat w tej kwestii,co robic?dać tą butelke
czy przeczekać jeszcze troszke?z góry dziękuje:)
    • mruwa9 Re: karmie piersia ale mysle o butelce na noc... 19.10.09, 21:18
      myslisz, ze butelka jest antidotum na wszelkie niedogodnosci
      macierzynstwa? No, sorry... butelkowe dzieci tez sie w nocy budza,
      tylko wtedy, zamiast przystawic malucha do piersi przez sen musisz
      sie rozbudzac, piobnizowac, szykowac mieszanke.. czy naprawde warto?
      Na nocne pobudki pomaga wspolne spaie z dzieckiem, nie musisz sie
      tak zupelnie rozbudzac, zeby podac piers.
    • monika_staszewska Re: karmie piersia ale mysle o butelce na noc... 22.10.09, 17:12
      No niestety, to co napisze nie zabrzmi specjalnie pocieszająco.
      Otóż, zdecydowana większość dzieci karmionych piersią od 4-6
      miesiąca życia zaczyna częściej budzić się na nocne karmienia czy
      też wpada na pomysł nocnych maratonów karmieniowych. I to jest
      norma. Chodzi o zjadanie większych ilości tłuszczu i nadrabianie
      mniejszej ilości jedzenia za dnia spowodowanej duuużą aktywnością.
      Do tego dochodzi łatwe wzbudzanie wynikające z intensywności
      dziennych przeżyć, itd.. I podanie mleka modyfikowanego na noc w
      sumie zwykle niczego nie zmienia. Ponieważ pierwsze Dziecię należało
      do nielicznej grupy Wyjątków od nocnego ucztowania, Pani zdziwienie
      pewnie jest większe niż zwykle bywa, bo nie tylko nie spodziewała
      się Pani takich atrakcji, ale też wiedziała Pani, że może być
      inaczej.
      Co zrobić - no najchętniej napiszę, że zaakceptować sytuację taką
      jaka jest, a w ramach ratunku spaniowego proponuje wspólne spanie co
      pozwoli na karmienie prawie bez przerwania snu.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • werka-79 Re: karmie piersia ale mysle o butelce na noc... 23.10.09, 20:31
        dziękuja pani bardzo za odpowiedz:)zrezygnowałam
        z ,,pomysłu,,podania butelki z mlekiem modyf.myślałam ,że moje
        dziecię sie nie na jada:)a to po prostu taka natura,takze przetrwamy
        to dzielnie:)pozdrawiam serdecznie
    • tonika80 butla jednak pomaga 23.10.09, 20:53
      Butla może nie jest antidotum na wszystkie bolączki ale na
      nieprzespane nocki wielu dzieciakom (a raczej ich rodzicom) pomogła.
      Miałam identyczny problem.Starsza cudnie przesypiała nocki, z
      młodszym (teraz 6 miesięcy) nocne maratony. Koszmar. Walczyłam
      dzielnie, chodziłam coraz bardziej nieprzytomna, aż w końcu kiedy w
      ciaggu jednego tygodnia spowodowałam 2 wypadki samochodowe poszłam
      po rozum do głowy i na noc podałam butlę z moim mlekiem z dodatkiem
      kleiku ryżowego. Od tego momentu Młodziak budzi sie w nocy na
      karmienie 1-2 razy i spokojnie zasypia dalej. Oczywiście wtedy już
      nie kombinuje z butlą tylko daję pierś.
      I proszę, dziewczyny, nie upierajcie się, że butla nie pomoże, że
      nieprzespane nocki trzeba jakoś przetrwać.
      To "jakoś przetrwać" skończyło się dla mnie poważnym zagrożeniem
      zdrowia i życia (nie mówiąc już o kosztach naprawy obu rozbitych
      samochodów).
    • czaarodziejka Re: karmie piersia ale mysle o butelce na noc... 26.10.09, 10:55
      Ja też nie demonizuję butli - od czasu do czasu. Kiedy i ja chodziłam
      nieprzytomna i zaczynało być bardzo źle, podałam na noc butlę.w ten sposób
      zamiast 3 godzin snu nocnego miałam 5:) Po 5 dniach podawania butli na noc
      przygoda z butlą się skończyła,bo postanowiłam sprawdzić,jak będzie z piersią.O
      dziwo małe tak się przestawiło,że było nadal 5 godzin:) Więc spokojnie
      wróciliśmy do piersi i nadal tak praktykujemy, choć już teraz zaczynają wracać
      nocne pobudki,co jednak jak czytam,jest związane z wkraczaniem w wiek 4 miesięcy.
    • malgos_30 Re: karmie piersia ale mysle o butelce na noc... 26.10.09, 11:39
      U nas Od bardzo dawna zdaje egzamin wieczorny maraton - tak nawet ponad godzinę.
      Jak młody sam się odessie (już na śpiocha), to potem śpi po 6-7 godzin, czasem
      nawet 8. Jak ja go odstawiałam po 40 minutach, to budził się po 4-5 godzinach,
      ale przyznam się, że butlę z moim pokarmem też dostawał na wieczór przez jakiś
      czas. Jednak przy stosowaniu butli młody zaczął płytko łapać brodawkę i to
      bywało bolesne. Czasem musiałam go po 3 razy odstawiać i przystawiać na nowo.
      Jak się butla skończyła, to skończyły się wkrótce potem problemy z płytkim łapaniem.
    • basiak36 Re: karmie piersia ale mysle o butelce na noc... 26.10.09, 12:45
      Pamietaj tylko ze butla wcale nie musi rozwiazac problemu pobudek, u wielu
      dzieci zmienia tylko to ze mama zamiast piersi, musi podawac butelke. I u
      niejednej kolezanki ktora dawala butle na noc i w nocy aby moc sie wyspac,
      widzialam ze nie bylo wiekszych zmian..
      Wiec lepiej sie liczyc z kazdym mozliwym scenariuszem.
Pełna wersja