Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie.

25.10.09, 18:26
Wątków o ulewaniu było sporo ale nie znalazłam podobnego przypadku do mojego,
więc założyłam nowy wątek.

Sprawa wygląda mniej więcej tak:
Synek ma prawie 3 tygodnie, ładnie się przysysa a ja pokarmu mam olbrzymią
ilość i do tej pory było ok. Natomiast od paru dni zaczął się jakiś dramat z
tym ulewaniem i nijak nie mogę dojść przyczyny :(

Ulewa się praktycznie po każdym jedzeniu i bez względu na to czy synkowi się
odbije czy nie. Czasami ulewa się już w momencie wypuszczenia piersi i nie mam
na myśli tu kilku kropel tylko naprawdę dość spora ilość, potem przy
podniesieniu do odbicia znowu ulewa się i to nawet kilka razy. Ulewa się także
po dłuższym czasie od jedzenia. I zdarzyły się też sytuacje kiedy wręcz nie
ulewało się a chlustało (buzią i nosem) tak, że całe ubranko było zalane i ja
:( Sama już nawet nie wiem czy to nadal było ulewanie czy może już wymioty ???
Ta ostatnia sytuacja też miała miejsce zarówno zaraz po jedzeniu jak i dużo
później.
Do tego po takim większym ulaniu synek wpada w histerię bo jest znowu głodny i
wtedy znów się przysysa i zaraz potem znów ulewa i tak w kółko :( Czasami jak
wpadniemy w takie błędne koło to ciągnie się to tak parę godzin bez przerwy:
synek je, ulewa, przebieram go, znowu musi zjeść, znowu ulewa itd., jesteśmy
oboje wykończeni a ja dodatkowo załamana bo bardzo chciałam karmić piersią i
naprawdę mam czym ale to przerodziło się w jakiś koszmar :(
Bardzo proszę o jakąś poradę, jak zatrzymać ten horror z ulewaniem ?
I czy takie chlustanie pokarmu buzią i nosem to nadal ulewanie ?

Dodam jeszcze, że te cięższe historie zdarzają się nam co drugi dzień, tzn.
jednego dnia synek ulewa mniejsze ilości, śpi i je co ok 3 godziny a drugiego
dnia chlusta pokarmem i wtedy jest niespokojny, co chwile się wybudza na
kolejne karmienie, które i tak kończy się tym chlustaniem raz za razem.

To moje drugie dziecko i z pierwszym niczego podobnego nie przechodziłam,
karmiłam bez problemów.
    • mruwa9 Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 25.10.09, 18:55
      liivia napisała:

      > Natomiast od paru dni zaczął się jakiś dramat z
      > tym ulewaniem i nijak nie mogę dojść przyczyny :(
      >
      Dramat jest, bo Ty go tak postrzegasz i w dodatku probujesz dojsc
      przyczyny, co nie zawsze jest wykonalne ( a najczesciej ulewanie to
      tylko i wylacznie kwestia estetyczna, spowodowana niedojrzaloscia
      ukladu pokarmowego noworodka i niemowlecia). Dopoki przyrosty wagi
      sa prawidlowe, to ulewanie traktuj tylko w kategoriach estetycznych
      i nie szukaj dziury w calym. Dzieci tak maja , ot, tyle. Pewnego
      dnia zorientujesz sie , ze mlodziez juz nie ulewa, nawet nie
      zauwazysz, kiedy sie skonczylo.
      • liivia Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 25.10.09, 20:24
        Sama przez te kilka dni uspokajałam się właśnie myślą, że to tylko niedojrzałość
        układy pokarmowego. Ale kiedy synek już nie tylko ulewa ale zaczyna raz za razem
        chlustać po każdym karmieniu i trwa to po kilka godzin to trochę się jednak
        zaczęłam martwić :( poza tym tak jak pisałam wtedy te kilka godzin to są po
        prostu męczarnie zarówno dla dziecka jak i dla mnie i nie wiem co wtedy robić,
        bo jak go po kolejnym chluśnięciu nie nakarmię to płacze bo jest głodny a jak go
        nakarmię to znów chlusta tym mlekiem i i tak kończy się płaczem i przebieraniem
        a potem kolejnym karmieniem, tak jak pisałam: błędne koło :(
        • mad_die Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 25.10.09, 20:53
          Spróbuj go nie odbijać po karmieniu i zmień pozycję do karmienia - najlepiej na
          "pod górkę".
          I nie stresuj się na zapas, tylko idź zważyć małego - jak urósł, to ulewanie
          olej, wpisz w harmonogram dnia. A jak nie urósł, to wtedy się martwić będziemy.
        • joshima Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 25.10.09, 21:14
          Moja tak chlustała ilekroć opiłam się mleka albo najadłam czegoś zawierającego
          mleko lub mleko w proszku. Nie twierdzę, że u Ciebie tak jest i że powinnaś
          przejść na jakąś dietę, ale zaobserwuj, czy nie ma tego typu prawidłowości.
          • mika_p Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 26.10.09, 00:28
            Zgadzam się, u mnie było podobnie: Mała reagowała szalonym ulewaniem na mleko,
            pomidory i nektarynki/brzoskwinie, które jadałam. Jak nie jadłam, to ulewała w
            normie, czyli odrobinę.
            Tym bardziej, jesli są dni ulewacza i dni spokojniejsze - poszłabym tropem
            dietetycznym.
    • liivia Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 26.10.09, 12:28
      Myślałam też o diecie ale od urodzenia jem praktycznie cały czas to samo i ma
      się to nijak do dni kiedy tylko ulewa a dni kiedy chlusta cały dzień pokarmem,
      generalnie jem to samo a z synkiem jest różnie.

      Będę kombinować z zagęszczeniem mojego pokarmu no i z tą pozycją do karmienia.
      Wczoraj przy wieczornym karmieniu był "pod górkę" i jak już myślałam, że nic się
      nie wydarzy bo spokojnie sobie zasnął (nie brałam go do odbijania) to po ok pół
      godzinie snu chlusnął 3 razy pod rząd przez sen :(
      W nocy nie miałam siły usiąść i karmić go w innej pozycji niż leżącej i
      poleciało od razu po jedzeniu ale na tym koniec i przespaliśmy spokojnie kolejne
      3 godziny.
      Nie ma reguły.
      • mad_die Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 26.10.09, 13:15
        Nie kombinuj z zagęszczaniem pokarmu, bo przekombinujesz...
        Lepiej karm częściej i dłużej, bo może synek po prostu łapczywym obżartuchem
        jest. I jak będzie jadł częściej niż dotychczas, to ulewanie się zmniejszy.
        Jednak jeśli waga jest ok, to ja na prawdę bym się tym nie przejmowała.
      • mika_p Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 26.10.09, 21:59
        No to napisz nam, co jesz. Możliwe, że ci się tylko zdaje, że codziennie jesz to
        samo ;)
    • freyyka Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 26.10.09, 13:27
      Bardzo podobnie wyglądały problemy mojej siostrzenicy i okazało się, że miała refluks. Nie piszę dlatego, żeby straszyć, po prostu objawy były dentyczne, z tym, że mała żle przybierała na wadze. Jeśli u Was przyrosty są dobre, to może taka uroda...
      Jako pomoc przy refluksie siostra podawała przed każdym karmieniem rozrobiona we własnym mleku niewielką ilość nutritonu (chyba taka nazwa, nie pamętam doładnie...) - żeby zagęścić pokarm w brzuszku. Zapytaj może swojego pediatrę o ten trop...
      Pozdrawiam i życzę szybkiego rozwiązania problemu
    • emka-1985 Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 26.10.09, 13:47
      U mojego syna było dokładnie to samo.Zaczęło sie w 3 tyg.Ulewał
      nawet po 2 godzinach od karmienia tak, że jednocześnie nosem i
      buzią,a potem w ryk.Zawsze po karmieniu nosiłam go żeby mu sie
      odbiło,aż do skutku.Pomimo tego nadal były fontanny z noska.Pediatra
      stwierdził że mały ma refluks i przypisał Debridat.Teraz syn ma 8
      tyg. i dopiero po 3 tyg. stosowania leku widzę lekką poprawę.Karmię
      piersią i musze uważać na to co jem, bo niektóre produkty nasilają
      ulewanie np. nabiał, a nawet kawa bezkofeinowa.
      Podejrzewam że twój syn też ma refluks.Jednym wyjsciem jest
      wizyta u lekarza.Niestety trzeba po każdym karmieniu nosic dziecko
      tak długo aż odbije.Lepiej przewijac przed karmieniem,ale jeśli
      musisz przewinąć zaraz po, to staraj się robić to delikatnie, żeby
      dziecka za bardzo nie bujać.
      • emka-1985 Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 26.10.09, 13:51
        Dodam jeszcze że syn dobrze przybierał na wadze, chociaż przy
        refluksie powinno być wręcz przeciwnie.
    • liivia Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 26.10.09, 15:24
      Co do zagęszczenia to właśnie planowałam Nutriton. Może i trochę kombinuję ale
      dziś mąż był ze starszym synkiem u pediatry i poprosiłam żeby spytał o to
      ulewanie i chlustanie i pediatra zaleciłą właśnie to zagęszczenie Nutritonem,
      spróbuję...

      Co do przewijania to właśnie też wpadałam na to żeby przewijać przed karmieniem,
      niestety często po karmieniu przychodzi kupa, więc przewijanie jest koniecznie i
      żebym nie wiem jak delikatnie to robiła to i tak ulewa. A już najgorzej jest jak
      idzie kilka kup pod rząd to wtedy nawet jak przy pierwszym przewijaniu nie uleje
      to już przy następnym ulewanie na mur beton nas czeka.

      Oczywiście planuję udać się do pediatry na wizytę i zobaczymy co powie, może da
      nam skierowanie na usg brzuszka.
      Emka a u Was ten refluks był stwierdzony przez usg czy tylko po objawach i może
      badaniem ręcznym brzuszka ?

      I na koniec co do wagi to niestety po wyjściu ze szpitala nie miałam okazji
      zważyć synka, więc nie wiem jak z przybieraniem na wadze ale jak tylko pójdziemy
      na wizytę to się zważymy. Jednak czuję przy noszeniu, że robi się cięższy.
      • freyyka Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 26.10.09, 15:36
        U mojej siostrzenicy refluks stwierdzono w poradni gastrologicznej po zwykłym badaniu i wywiadzie. mała ulewała dokładnie tak jak Twój synek, nawet długo po karmieniu, bardzo duże ilości. Potem płakała, bo zwyczajnie była głodna i tak w kółko. Najpierw zagęszczali Nutritonem, a na kolejnej wizycie też dostali Debridat.
        Przy stwierdzeniu refluksa pani doktor patrzyła na język i buzię, ponoć białawy nalot świadczy o chorobliwym refluksie...
        Wszystko się normuje po wprowadzeniu stałych pokarmów. Nasza Olwicia ma teraz 9 miesięcy i ani śaldu po chorobie.
        Pozdrawiam
        • ania_kr Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 26.10.09, 22:45
          Jak bym czytała o moim synku. Pierwsze 6 miesięcy to ciągłe ulewanie. Ulewał
          zaraz po jedzeniu, a czasem i tuż przed kolejnym karmieniem - pięknie ściętym
          serkiem. Przy przewijaniu, w foteliku samochodowym to był wręcz obowiązek!
          Ulewał też nosem. Jak wydawało by się, że powinno przejść bo jest starszy miał
          3-4 mce, to zrobił się bardziej ruchliwy, fikał nóżkami i też ulewał.
          Najlepiej było jak przy karmieniu usnął i odkładałam go bez tarmoszenia do
          łóżeczka, wtedy ulewał dopiero po przebudzeniu, a ja myślałam, że miał
          przynajmniej chwilę na trawienie.
          Prawidło przybierał na wadze, usg brzuszka nie wykazało nieprawidłowości, ja
          byłam na diecie bez nabiałowej, lekkostrawnej I NIC! Po prostu ten typ tak miał
          - bo już przeszło i dopiero ten post mi przypomniał jak to było.
      • emka-1985 Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 27.10.09, 15:05
        U nas lekarz postawił diagnoze po objawach i macaniu brzuszka, i
        narazie powiediał, żeby wprowadzic diete eliminacyjna (bo mały ma
        tez skaze białkowa) i podawac ten syrop.Lekarze nie tak od razu daja
        to skierowanie na usg, bo maja limit na takie badania.
    • margo-222 Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 26.10.09, 22:44
      Moje dziecko ulewało (nadal ulewa- ma 7 mcy) i chlustało na
      przemian, wiec mam ogromne doswiadczenie w tej kwestii:)

      5 miesięcy szukałam przyczyny, ale znalazłam. Jest uczulona na :
      wołowinę, cielęcinę i pomidory. Uczulona to może słowo na wyrost, bo
      nie ma innych objawów poza chlustaniem. Po prostu te produkty jej
      nie służą.

      Najtrudniej było z cielęciną, bo trudno mi było uwierzyć, że można
      być na to uczulonym. No ale jak już zlokalizowałam wroga - już nie
      chlusta. No i przyrosty wagowe bardzo się poprawiły.
    • a-n-i-k-a Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 27.10.09, 08:16
      krotko, bo wyzej juz napisano to co bym mogla doradzic:
      po 1. kontrola wagi, najlepiej jak najszybciej, bo pewnie od ostatniego wazenia
      juz minal ponad tydzien wiec od razu bedzie wiadomo czy ulewanie hamuje
      przyrosty czy tez nie,
      po 2. badanie w kierunku refluksu jezeli przyrosty sa zle - moze z wawy jestes?
      moge polecic lekarza, ktory badaniem usg zdiagnozuje czy to refluks czy nie,
      przyjmuje na warynskiego
      (u mojego dziecka refluks wykluczyl, czas pokazal zdecydowanie, ze problem lezal
      w mojej diecie)

      pozdrawiam!
    • norgaen Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 27.10.09, 08:54
      podejdź do pediatry - mój miał taki sam przypadek do tego po zjedzeniu wpadał w
      histerię - okazało się że małemu zbierają się gazy w brzuszku i dlatego tak
      reaguje - dostał syropek i w szystko wraca do normy ;)
    • liivia Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 27.10.09, 09:08
      No właśnie u nas też jest ten biały nalot na języku ale pediatra nic na to nie
      powiedziała :(

      Przy jedzeniu i tym chlustaniu nie ma histerii stąd obstawiam, że to nie gazy.

      No i też właśnie tak u nas jest, że jak nie uleje po jedzeniu i zaśnie to ulewa
      po obudzeniu :(

      Jestem z wawy, więc jak najbardziej poproszę ten namiar na lekarza :)

      No i z wagą tak jak pisałam, od wyjścia ze szpitala synek nie był ważony, dziś
      kończy 3 tygodnie.
      W tym tygodniu pojedziemy się zważyć i na wizytę do pediatry.

      No i na koniec ważna rzecz, od wczoraj podaję ten nutriton, jest poprawa :)

      Dziękują Wam wszystkim za odpowiedzi i porady, czuję, że nie jestem z tym
      problemem sama i, że można coś z tym zrobić.
      • maiwlys liivia 31.10.09, 23:36
        Mamy ten sam problem. Mozesz napisac jak podajesz ten Nutriton?
        Konkretnie w jaki sposob. Nasza dzisiaj akurat ma dizen mniejszego
        ulewania i nie chlusta....musze dokladniej przeanalizowac co żarłam
        dwa dni temu, ze tak reagowała.
    • my.misiek Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 27.10.09, 21:25
      Mój synek skończył miesiąc i miałam podobny problem. Ale ja mam
      wrażenie, że maluszek był poprostu przejedzony, bo dodam że bardzo
      łapczywie je. Wpadłam na pomysł żeby go poprostu trochę przegłodzić,
      przez cały dzień dałam mu dwa razy jeść i to dosłownie po kilka
      łyków tak ok 5 minut ssania, i trzy razy po kilka łyków
      przegotowanej wody. To był naprawdę ciężki dzień, bo mały był głodny
      i przez to płakał i marudził przez cały dzień ale za to wieczorem
      zasnął jak aniołek. O 19 dałam mu normalnie jeść i gdy mu się odbiło
      i NIE ULAŁO zaczął szukać piersi dałam mu smoczek i dosłownie po
      minucie histerii zasnął ze smoczkiem w buzi. Przy następnym
      karmieniu też po odbiciu nie dostawiałam do piersi żeby dojadł. I
      NIE ULEWA co prawda dopiero dwa dni ale jaka ulga - nie to dziecko.
      • swinka-morska Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 27.10.09, 21:42
        > Wpadłam na pomysł żeby go poprostu trochę przegłodzić,
        > przez cały dzień dałam mu dwa razy jeść i to dosłownie po kilka
        > łyków tak ok 5 minut ssania, i trzy razy po kilka łyków
        > przegotowanej wody.

        To bardzo zły pomysł.
        • maiwlys Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 31.10.09, 23:40
          swinka-morska napisała:

          > > Wpadłam na pomysł żeby go poprostu trochę przegłodzić,
          > > przez cały dzień dałam mu dwa razy jeść i to dosłownie po kilka
          > > łyków tak ok 5 minut ssania, i trzy razy po kilka łyków
          > > przegotowanej wody.
          >
          > To bardzo zły pomysł.

          Tez srednio mi sie podoba. Dziwi troche, ze przeglodzone dziecko nie
          jadlo lapczywie, nie probowalo sie najesc w konsekwencji nałykało
          powietrza co skonczylo sie bolem brzuszka, ale kazdy ma jakas swoja
          metode.

          Ja sprobowlaam odbijac podczas jedzenia, roie dwie, czasami trzy
          krotkie przerwy na odbicie, małej sie beknie, ze tak powiem i je
          nadal, staram sie po jedzeniu obchodzic z nia jak z jajkiem zeby nie
          fundowac jej wstrzasow zadnych, od wczoraj ulewa w normie, tzn nie
          jest to niepokjace ulewanie.
      • mad_die my.misiek 28.10.09, 10:34
        A po tygodniu/dwóch pójdziesz zważyć dziecko i krzykniesz w przerażeniem "O
        mój Boże! Toż on nie rośnie w ogóle! Mam słabe/chude/złe mleko. Lepiej dam mu
        butelkę.
        " I po ptokach. Powodzenia.
        Jak można wpaść na tak idiotyczny pomysł przy miesięcznym maluchu? W głowie mi
        się to nie mieści, ale skoro tak napisałaś, widać można coś takiego wymyślić...
        Współczuję synkowi, reglamentacja piersi po 1 miesiącu życia - szok...
    • liivia Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 28.10.09, 12:50
      Delikanie mówiąc też nie sądzę aby przegłodzenie dziecka to była dobra metoda.
      Poza tym u nas synek bardzo płacze jak jest głodny i żaden tam smoczek go nie
      uspokaja, pluje nim na kilometr.

      Co do naszej wagi to: przy wyjściu ze szpitala synek ważył 2750, teraz po prawie
      3 tygodniach waży 3400. Przyrost choć mały ale jest. A to, że mały to się nie
      przejmuję bo zarówno ja jak i mój mąż i pierwszy synek zawsze byliśmy bliżej 25
      centyla wagowo, więc i drugi synek kolosem nie będzie.

      Nasza pediatra zbadała wczoraj małego, między innymi brzuszek i nic w sumie nie
      powiedziała, wiadomo, że to może być wszystko i nic. Czyli alergia, refluks albo
      po prostu taka natura dziecka.
      Miała dać skierowanie na usg brzuszka a w końcu dała skierowanie do szpitala do
      kliniki jednego dnia żeby przebadali synka całkowicie, jak to pani doktor
      powiedziała: "żebym się nie zamartwiała", hmmm, a ja teraz mam stresa na maksa
      przed tym całym dniem w szpitalu :(
      Nie wiem ani jak to wygląda ani co nam będą robić itd. :(

      No i najgorsze: dziś problem ulewań powrócił :(

      • a-n-i-k-a Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 31.10.09, 08:39
        alez to bardzo ladny przyrost jak na 3 tygodnie!!!
        ponad 200g/tyg wychodzi!! pieknie :)

        namiary na lekarza moge podeslac na poczte prywatna
        bo nie wiem czy tak mozna nazwiskami rzucac na forum?
        ale lekarz dobry i godny polecenia wiec wrzuce, a jakby co to odpowiednie wladze
        usuna moj wpis ;)

        dr Brzewski - przyjmuje na warynskiego 9 w spoldzielni rentgenologow,
        rejestracja tel. 621 23 49, 625 15 90
        na pewno jest w piatki rano - mimo, ze mial umowionych wszystkich pacjentow to
        gdy powiedzialam, ze chodzi o dziecko panie mnie dopisaly dodatkowo i
        powiedzialy, by przyjechac, bo pan dr na pewno sie zgodzi

        rozumiem, ze teraz przebadacie sprawe w szpitalu, ale moze na przyszlosc
        nazwisko sie przyda
        pan dr przyjmuje tez w szpitalach (na pewno na madalinskiego i na karowej przy
        wczesniakach)


        powodzenia!
        i pozdr.


        --
        Marysia - 03.04.2006
        & Krzyś - 23.04.2009
        • a-n-i-k-a Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 31.10.09, 08:44
          zapomnialam dodac, ze badanie kosztuje 90 zl
          w rejestracji wystarczy powiedziec, ze na usg brzuszka
          a panu dr-owi, ze o refluks chodzi
        • maiwlys Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 31.10.09, 23:44
          a-n-i-k-a napisała:

          > alez to bardzo ladny przyrost jak na 3 tygodnie!!!
          > ponad 200g/tyg wychodzi!! pieknie :)



          Dokladnie! Nasza na wyjsciu miala 2700, na wizycie w 3 tygodniu zycia
          3220g i lekarka tez mowila, ze swietnie przybiera, nie wiem kto ci
          powiedzial, ze to maly przyrost.
      • maiwlys Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 31.10.09, 23:42
        liivia napisała:

        > Delikanie mówiąc też nie sądzę aby przegłodzenie dziecka to była
        dobra metoda.
        > Poza tym u nas synek bardzo płacze jak jest głodny i żaden tam
        smoczek go nie
        > uspokaja, pluje nim na kilometr.


        U nas to samo, w drze sie jakby ja ze skóry obdzierali, dostanie
        cycka, nie to dziecko :)
    • liivia Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 03.11.09, 09:37
      Dziękuję za namiary,zapiszę sobie na przyszłość :)
      Póki co jesteśmy po szpitalu, zrobili nam dwa razy usg brzuszka, posiew moczu i
      kału i morfologię, wszystko jest ok.

      Dostaliśmy debridat, jest lekka poprawa, czekamy co będzie dalej.

      A z tą wagą to tak jakoś nie zauważyłam zachwytu w oczach pediatry i odebrałam
      to jako zły znak :) w szpitalu do wagi nie mieli zastrzeżeń.
    • karolek0210 Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 12.01.10, 21:40
      Jakbym widziala swoja historie, moj synek tez strasznie ulewal, ale doszlam od
      czego. Przez jakies tydzien przestalam pic mleko, jogurty i wszystko co z tym
      zwiazane, z dnia na dzien przestal ulewac a kiedy pewnego dnia zjadlam na
      kolacje platki na mleku, nasrtpengo dnia znow zaczelo sie ulewanie, teraz nie
      jem nabialu i wszystko jest ok, proponuje sprawdzic :) powodzenia
    • mamaigusi Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 14.01.10, 14:42
      Drogie mamy, nie bagatelizujcie z pozoru zwykłego ulewania. Ja nie chciałabym
      nikogo straszyć, ale jak słyszę o ulewaniu to od razu przypomina mi się moja
      córeczka, która miała ten sam problem. Jako niemowlę ulewała bardzo mocno, wręcz
      chlustała. Usg ( które moim zdaniem zawsze warto zrobić w takiej sytuacji)
      potwierdziło refluks). Wszystko miało przejść, jak mała podrośnie. Dziś córcia
      ma skończone 5 lat, a refluks jej pozostał. Nadal ma tendencję do wymiotów,
      wystarczy malutki kaszel, a ona od razu mocno wymiotuje. Zdarza się też, że już
      jakiś czas po zaśnięciu, nagle zaczyna chlustać wymiotami. W domu mamy
      "wymiotne" miski zawsze pod ręką, bo nigdy nie wiadomo, kiedy się przydadzą.
      Robiliśmy jej kilka niezbyt przyjemnych badań szpitalnych i wszystkie
      potwierdziły refluks przełykowy.Mała od ponad roku bierze leki, które pomagają
      dopóki są brane, a ich odstawienie skutkuje wymiotami u dziecka. Dlatego, kiedy
      u jakiegoś dziecka zaczynają się podobne problemy, naprawdę warto to dokładnie
      przebadać. Ja sama też jestem teraz w stresie bo mój siedmiotygodniowy synek też
      zaczął sporo ulewać i niestety obawiam się powtórki z rozrywki.
      • xartxstarx Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 14.01.10, 21:25
        Byłam we wtorek u pediatry ,powiedziałam mu ,jak wygląda sytuacja. Mój synek
        ulewa ogromne ilości pokarmu nawet dwie godziny po karmieniu (ma 4 mies i 3 tyg
        i jest karmiony sztucznie). Sądziłam ,że kiedy zacznę podawać mu zupki i
        przeciery sytuacja się zmieni ,ale jest nadal tak ,jak było .Lekarz powiedział
        ,że póki dobrze przybiera (waży już 7510g) na wadze ,to nie mam czym się martwić
        i bardzo prawdopodobne ,że to mu minie ,kiedy układ pokarmowy dojrzeje. Dał mi
        jednak na wszelki wypadek skierowanie do chirurga ,ale powiedział ,że nie poleca
        go póki co. Nie wiem ,co mam robić. Skierowanie mam tak na wszelki wypadek
        ,gdybym faktycznie nie wierzyła w słowa lekarza ,ale boję się też ,że to mu nie
        minie... Co mam robić? Gdzie udać się na usg ,żeby potwierdzić lub wykluczyć
        refluks?
        • mamaigusi Re: Ulewanie - bardzo proszę o pomoc, długie. 15.01.10, 16:57
          Ja bym poszła. Pisałam wyżej, jak było u nas z ulewaniem. Nie dodałam tam tylko,
          że moja córcia też ładnie przybierała na wadze, a i teraz, w wieku 5 lat, nie
          należy do drobniutkich. Refluks jednak pozostał i nie jest z tym łatwo. Więc
          lepiej zrobić zawczasu odpowiednie badania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja