O braku kupy po raz sto pierwszy ;)

26.10.09, 13:28
Przeczytałam wszystko, co na ten temat znalazłam w wyszukiwarce i niczego
nowego się nie dowiedziałam :(
Od niedawna wprowadzamy nowości. Najpierw była dyńka przez dwa dni i smakowała
bardzo. Kupa normalna. Dalej w kolejności spróbowałyśmy puree ziemniaczanego z
moim mlekiem. Nie spotkało się z pozytywnym przyjęciem, więc po polizaniu
łyżeczki odpuściłyśmy. Następnego dnia kupsko też w normie. Przez dwa kolejne
dni była grana dyńka z ziemniakiem. Po pierwszym razie kupy nie było, ale Mała
tak czasami ma, że robi co 2gi dzień, tym bardziej że całe to rozszerzanie
diety to tak na razie na smaczek, a nie "jedzeniowo". Gdy po drugim dniu kupy
nie było nadal, odstawiłam wszystko. I tak drugi dzień nie jemy już nic poza
cycem. A kupy jak nie było, tak nie ma. Czwarty dzień już.
Ja wiem, że dzieci cycowe to mogą i raz na dwa tygodnie. Ale my przecież już
coś niecoś innego zjadamy... Fakt, nie są to jakieś porażające ilości, ale
jednak. Miło by było, gdyby w końcu ta dynia z ziemniorem wyszła z drugiej
strony...
Dzieć jest marudny, ale to raczej wina kolejnych dwóch zębów, na które
czekamy. Puszcza bąki, nie pręży się. Brzuszek ma miękki, regularnie zresztą
masowany. Nie wiem, czy to wina nowości, czy raczej tego że zjadłam sporo
mącznych potraw w tym czasie (u mnie też był chwilowy zastój ;)
Kupiłam mus Gerbera z jabłek i suszonych śliwek, ale tych suszonych śliwek to
tam jest 15%, poza tym nie wiem czy jabłko nie pogorszy sprawy...
Poradźcie coś.
    • mad_die Re: O braku kupy po raz sto pierwszy ;) 26.10.09, 13:37
      Utrzyj jej surowego jabłka :) Jeśli nie chcesz czekać na kupę.
      Ale ja bym karmiła dalej dużo piersią i czekała na kupę, w końcu to tylko 4 dni.
      Oprócz masażu brzuszka, dużo kładź na brzuszku, noś tak, żeby brzuch masować no
      i karm piersią - w końcu zadziała :)
      I się nie stresuj :)
      • malamufka Re: O braku kupy po raz sto pierwszy ;) 26.10.09, 13:46
        Dzięki, dziewczyny za tak szybką odpowiedź, może faktycznie się za bardzo
        przejmuję...
        Mad_die, Majka śpi na brzuchu. Leżeć nie umie, bo już raczkuje :)
    • kasiczek84 Re: O braku kupy po raz sto pierwszy ;) 26.10.09, 13:39
      Mam ten sam problem:/ tu masz link bo niedawno ja sie radziłam
      dziewczyn.forum.gazeta.pl/forum/w,1135,101896116,101896116,Kupki_co_pare_dni_.html
      • kasiczek84 Re: O braku kupy po raz sto pierwszy ;) 26.10.09, 13:42
        Ja mojemu podałam jabłuszko przetarte i sok jabłkowy i zrobił po 6 dniach.Teraz
        znów miał dwu dniową przerwe i znów zrobił.Też mnie to martwi bo kiedyś robił
        nawet po 7-10 na dzień.Podobno ząbkowanie ma też na to wpływ.Daj znać czy
        zrobił.Pozdrawiam:)https://suwaczki.maluchy.pl/li-37301.png
    • monika_staszewska Re: O braku kupy po raz sto pierwszy ;) 26.10.09, 16:36
      Można spokojnie poczekać na kupkę i jak już wyjdzie i będzie miękka
      znaczy, że nic niepokojącego się nie dzieje, wiec ostatnio
      zaakceptowana nowość jest w porządku. Jeśli jednak kupka będzie
      twarda czy zbita (taka co to się da wziąć w rękę i nią nie ubrudzić,
      choć rozgnieść się da) znaczy, że i ta nowość dziecięciu nie
      podeszła. I wtedy albo próby kolejnych nowych produktów można
      podejmować, albo na razie (choćby przez najbliższe dwa tygodnie)
      pozostać przy wyłącznym karmieniu piersią, bo być może na razie na
      nowości dla Pani Bąbla za wcześnie.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • malamufka Re: O braku kupy po raz sto pierwszy ;) 26.10.09, 19:31
        I tak też zrobię, bardzo dziękuję pani Moniko! :)
        Mam nadzieję, że do tego czasu Młoda mi nie wybuchnie ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja