corcia ssak a matka "glodomorek"

29.10.09, 22:03
Kochane Mamy,

urodzilam Emilke niecale 2 tyg temu.
Karmie ja piersia (yuuupiii!!!) i zauwazylam, ze non-stop bywam
glodna. Czy to normalny objaw? Czuje, jak moj maly ssak wysysa ze
mnie wszystko...

Podpowiedzcie prosze...
    • joshima Re: corcia ssak a matka "glodomorek" 29.10.09, 23:18
      Po pierwsze witam kolejną mamę Emilki (moja mała też Emilka, tylko trochę starsza).

      Po drugie, ja też zauważyłam, że jem nawet więcej niż w ciąży a ważę teraz (po
      siedmiu miesiącach od porodu) mniej niż ważyłam przed zajściem w ciążę. Więc
      póki nie tyję to się nie przejmuję. Pilnuję tylko, żeby nie jeść byle czego.
      Poza tym przeżuwam coś z grubsza co trzy godziny.
    • manialub Re: corcia ssak a matka "glodomorek" 30.10.09, 08:05
      Apetyt po 6m karmienia mi się w końcu ustabilizował i nieco zmniejszył, ale na
      początku byłam głodna non stop, nawet nocą, a waga spadła i ważę tak jak
      koleżanka wyżej mniej niż przed ciążą, ale teraz już stanęło spadanie na wadze,
      a i ja mniej jem, tak się zastanawiam czy maluch mniej mleka potrzebuje? bo
      jeszcze nic oprucz piersi nie dostaje.
    • aphoper1 Re: corcia ssak a matka "glodomorek" 30.10.09, 08:33
      Mam to samo:)
    • kaeira Re: corcia ssak a matka "glodomorek" 30.10.09, 11:13
      Zupełnie normalne. W końcu laktacja do naprawdę duży wydatek energii.
      U wielu kobiet przyjmuje to formę apetytu na słodkie:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,70055353,70055353,karmienie_piersia_a_ochota_na_slodycze_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,76931847,76931847,jak_poskromic_wielki_apetyt_na_slodkie_.html
      Jeżeli masz problem z zaspokajaniem tego głodu w sensowny sposób (brak czasu na zakupy, gotowanie, itd), możesz - jesli masz taka możliwosć - poprosić rodzinę, aby pogotowała ci jakieś obiadki, dania do zamrożenia, przekąski. Niektóre mamy czy teściowe to bardzo dowartościowuje. ;-)
    • misior_biorn Re: corcia ssak a matka "glodomorek" 30.10.09, 12:14
      Dopisze tylko, ze mam tak samo. Synek ma 3,5 miesiaca i waze obecnie
      tyle co przed ciaza (a po urodzeniu mialam +6 kg), a wcinam calkiem
      sporo. Z tym ze raczej unikam slodyczy (ale tylko raczej, 1 ciacho do
      kawy dziennie minimum sie nalezy), a apetyt mam bardziej na rzeczy
      typu kroma chleba z pasztetem.

      W nocy juz nie podjadam (choc zdazalo mi sie wczesniej), ale jak
      wstaje rano to mi doslownie burczy w brzuchu :)
Pełna wersja