martwic sie???

31.10.09, 23:00
Witam ponownie;)
Po wielu sukcesach pojawia sie u nas chyba znowu jakis problem,choc
mam nadzieje ze sie myle i odrazu podkreslam ze nie szukam nic na
sile.Mianowice...
dzisjaj moja Julenka zapadla w sen zimowy..doslownie...i nie
martwiloby mnie to bo przeciez sen to zdrowie,ale problem tkwil w
tym,ze przez caly dzien BARDZO MAŁO zjadla.Do jedzenia sama nie
budzila sie wogole,ja probujac ja obudzic wszelkimi sposobami(zmiana
pieluchy,szczypanie w pietke,laskotanie po policzku i uszku,noszenie
pionowo itd) nic nie wskuralam.Gdy juz udalo mi sie wcisknac jej na
sile cycusia do buzki to ssala go doslownie nie cala minute i
koniec. I tak meczylam sie caly dzien by moje dzieciatko cos
zjadlo.Po kapieli wieczornej troszke odzyla,ale takze za wiele nie
zjadla bo wtedy zaczelo sie krecenie przy piersi,dwa ssania i odryw
i znou dwa ssania i odryw itd az wkoncu zasnela.Od niedzieli jest na
antybiotyku ale watpie by to mialo cos wspolnego skoro przez tyle
dni nie bylo czegos takiego.dodam jeszcze ze w nocy wogole ladnie mi
spi i zawsze gdy chce ja na spiocha dostawic do piersi to takze nie
odnosze w tym sukcesu.Co Wy drogie mamusie i Pani Moniko myslicie??
    • magdalenatrosinska Re: martwic sie??? 31.10.09, 23:03
      i napisze ze probowalam wielokrotnie nie tylko dzisjaj dokarmiac ja
      strzykawka (wlasnym mlekiem),ale Julence to sie wcale nie
      podoba,placze przy tym po czym wszystko wzraca.Tak jest tylko przy
      probach dokarmiania strzykawka.
    • mika_p Re: martwic sie??? 01.11.09, 00:58
      Jeszcze się nie martw. Może ma po prostu dołek na tle infekcji. Jak się pojutrze
      nie polepszy, to wtedy zacznij się martwić i odezwij na forum. Twoja córka nie
      jest już noworodkiem, więc można jej pozwolić na dzień-dwa strajku.
      • magdalenatrosinska Re: martwic sie??? 01.11.09, 21:57
        Odezwe sie napewno tylko chcialam wspomniec jeszcze dzisjejszy
        dzien.Dzisjaj bylo tak ze prawie caly dzien malo spala ale co do
        jedzenia nic sie nie zmienilo.Dwa ssania i odryw,krecenie,zlosc itd
        a mi wtedy z piersi leci jak z fontanny,musze wtedy odciagac by
        piersi mi nie pekly. Juz pol zamrazarki mam zapelnione woreczkami z
        mlekiem.
        • mad_die Re: martwic sie??? 01.11.09, 22:36
          Skoro tryska, zmien pozycje do karmienia - probowals pod gorke?
          Lub odciagnij przed karmieniem troche pokarmu, zeby ten strumien pierwszego
          mleka nie byl tak gwaltowny - wtedy dziecie powinno lepiej ssac.
          • magdalenatrosinska Re: martwic sie??? 01.11.09, 22:59
            tego takze probowalam.Zastanawiam sie czy nie karmic jej moim
            mlekiem z butelki ale wiem ze wtedy zmniejszy sie laktacja,mala nie
            bedzie chciala juz wogole ssac piersi i na tym sie skonczy karmienie
            piersia,ale przeciez nie moge pozwolic by mala nic nie jadla.
            • mad_die Re: martwic sie??? 01.11.09, 23:03
              Pozycji czy odciagania przed karmieniem probowalas?

              Antybiotyk na co dosala? Bo jesli nadal go bieze to ja bym czesto gesto do
              piersi dawala i czekala , az wyzdrowieje,, a nie kombinowala z butelką.
              • magdalenatrosinska Re: martwic sie??? 01.11.09, 23:17
                i pozycji i odciagania.Antybiotyk dostala na gardelko i katar,poza
                tym do piersi przystawiam mozna powiedziec 24h na dobe jak juz
                wspominalam wczesniej to nic nie daje.
                • mad_die Re: martwic sie??? 02.11.09, 09:24
                  Jesli przystwisz ja czesto do piersi a mała robi kupki i siku w odpowiedniej
                  ilosci, to znaczy, ze sie najada, nawet jesli pije po kilka minut. Skoro ma
                  katar, to nie moze dluzej ssac, a skoro ma kaszel, to nie moze lykac, bo ja
                  gardlo boli.
                  Na katar sol fizjologiczna przed jedzeniem, zakropl jej nosek i do piersi. A na
                  kaszel Twoje mleko najlepsze - jesli to zwykly kaszel. Bo ten anybiotyk to tak
                  chyba raczej na wyrost jest podany...
                  • magdalenatrosinska Re: martwic sie??? 02.11.09, 22:06
                    Kupki w pieluszcze sa zwykle co karmienie,siuski takze a czasami
                    mimo czestych zmian pieluch jest tak duzo nasiusiane jakby tam
                    narobila dorosla osoba;)dzisjaj sie wazylismy i w ciagu tych swoich
                    6 tyg od spadku wagi zaraz po urodzeniu (3390) obecnie wzy 4990
                    przybrala 1600 to chyba nie zle??
                    • mad_die Re: martwic sie??? 03.11.09, 14:16
                      No to super przybrala, bo liczac srednio 1600/6=266,6g
                      Wiec jest rewelacyjnie!!!
                      I nie masz w ogole powodow do zamartwiania sie :)
            • mruwa9 Re: martwic sie??? 02.11.09, 08:14
              jesli rzeczywiscie masz podstawy obawiac sie, ze mala nie dojada,
              jak najbardziej mozesz ja dokarmic swoim pokarmem, ale nie musisz (i
              przy zamiarze karmienia piersia wrecz nie byloby to zalecane) uzywac
              do tego celu butelki ze smoczkiem. Sprobuj z kubeczka albo
              strzyawka, albo lyzeczka, albo z plastikowego kieliszka, jakie sa
              dodawane do lekarstw (mozna jego brzegi nieco scisnac, tworzac taki
              jakby dziobek, przez ktory latwiej podac dziecku pokarm). Sa liczne
              mozliwosci bezsmoczkowego dokarmiania. A za dzien-dwa, gdy mala
              wyzdrowieje, pewnie rzuci sie na piers jak wyglodzone stado wilkow i
              nie pusci tak latwo, w ramach odrabiania pochorobowych strat :-)
    • monika_staszewska Re: martwic sie??? 11.11.09, 19:59
      No tak, to ja już tylko pozdrawiam, bo coś czuję, że strajk był jednak
      związany z chorobą i chyba nie był jednak pełnym strajkiem skoro
      siusianie było, a i przyrosty masy ciała mamy i to takie całkiem,
      całkiem :)
      monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja