iwu
02.11.09, 18:26
Moja córeczka ma dopiero 2 tygodnie, a ja już wysiadam nerwowo.
Lewa brodawka jest pogryziona do krwi, nie wiem jak to wyleczyć, a
przede wszystkim nie wiem kiedy, bo mała wisi na piersi godzinami.
Przy pierwszej córce nie było problemu z karmieniem, ssała aż miło,
a teraz przy karmieniu mam ochotę wbić zęby w ścianę. Nie chcę się
poddawać, mleka mam dużo, ale sił coraz mniej. :(
Drugi problem to wyjścia z domu. Dwa razy w tygodniu będę musiała
wyjść na jakieś 3 godziny i chciałabym zostawiać w butelce
odciągnięty pokarm. I znowu nie wiem jak to zorganizować. No bo jak
tu odciągać gdy dziecię przysysa się na pół dnia jak pijawka? Bardzo
proszę o rady.