Nie chcę się poddać! :( Dwa problemy.

02.11.09, 18:26
Moja córeczka ma dopiero 2 tygodnie, a ja już wysiadam nerwowo.
Lewa brodawka jest pogryziona do krwi, nie wiem jak to wyleczyć, a
przede wszystkim nie wiem kiedy, bo mała wisi na piersi godzinami.
Przy pierwszej córce nie było problemu z karmieniem, ssała aż miło,
a teraz przy karmieniu mam ochotę wbić zęby w ścianę. Nie chcę się
poddawać, mleka mam dużo, ale sił coraz mniej. :(

Drugi problem to wyjścia z domu. Dwa razy w tygodniu będę musiała
wyjść na jakieś 3 godziny i chciałabym zostawiać w butelce
odciągnięty pokarm. I znowu nie wiem jak to zorganizować. No bo jak
tu odciągać gdy dziecię przysysa się na pół dnia jak pijawka? Bardzo
proszę o rady.
    • helenka_22 Re: Nie chcę się poddać! :( Dwa problemy. 02.11.09, 18:38
      Ja radze Ci bolaca brodawke posmarowac bephantenem kremem
      odnosnie wychodzenia to ja sciagam laktatorem firmy Lacta plus i jestem
      zadowolona z niego (reczny)
      a sciagam tak: prawa karmie lewa sciagam i na odwrot
      powodzenia i nie łam sie
    • aleksandra1977 Re: Nie chcę się poddać! :( Dwa problemy. 02.11.09, 19:22
      moj synek ma 5 dni i tez cierpie z powodu pogryzionych brodawek.
      Jestem po cc i wlasciwie od 2 dni czuje, ze mam pokarm. W szpitalu
      polozne polecaly smarowac brodawki jak najczesciej tlustymi
      smarowidlami - przynosily mi ciekla parafine. Poza tym polecaly
      oliwke, linomag, bepanthen, wazeline, purelan. W zaleznosci od tego
      czym smarujesz, trzeba pamietac o ewentualnym zmyciu danego
      specyfiku przed karmieniem.
      Dosc dobrym pomyslem jest odciaganie pokarmu na noc i karmienie
      przez butelke Habermana (Medela). Dzieki temu dziecko wiecej zje,
      dluzej pospi, a Twoje brodawki beda mialy szanse na podgojenie sie
    • d_anya Re: Nie chcę się poddać! :( Dwa problemy. 02.11.09, 19:29
      Na brodawki NAJLEPSZE jest wlasne mleko.
    • misior_biorn Re: Nie chcę się poddać! :( Dwa problemy. 02.11.09, 20:34
      Nie podpowiem ci nic odnosnie brodawek, ale co do odciagania, to ja
      zawsze odciagam ja karmie (z drugiej piersi). Szczegolnie na poczatku
      (zaraz po przystawieniu dziecka) pokarm prawie sam leci dzieki hormonom
      jakie wytwarzaja sie w trakcie karmienia.
      • iwu Re: Nie chcę się poddać! :( Dwa problemy. 02.11.09, 20:45
        Dzięki, muszę to przećwiczyć. :)
        Jeszcze odnośnie bepanthenu - czy trzeba go zmywać przed karmieniem?
        Położna mówi, że nie, na ulotce jest napisane, że tak. No i nie
        wiem.
        • helenka_22 Re: Nie chcę się poddać! :( Dwa problemy. 02.11.09, 20:51
          Mi tez polozna mowiła ze nie trzeba zmywac. Nie zmywalam tylko wtedy, kiedy
          przez dluzszy czas po posmarowaniu wietrzylam piersi, tj. byly na powietrzu ok
          pol godziny, bez biustonosza i bluzki.
          Jak krocej to zmywalam. Mysle ze to juz sama dojdziesz.
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja