Nie daję dziecku tego,co najlepsze

06.11.09, 09:29
Witam serdecznie! Mam 2-miesięcznego synka.Od samego początku bywał
niespokojny (szczególnie wieczorami). Mimo,że cerę miał gładziutką, lekarka
kazała na wszelki wypadek stosować dietę hypoalergiczną.NO więc stosowałam ją,
próbując co jakiś czas wprowadzać nabiał, bez którego nie potrafię
żyć.Niezależnie od tego,czy dietę stosowałam czy nie,to dziecko - w zależności
od dnia - było nadal niespokojne i płakało.Nie wiedziałam jednak,czy to wina
diety i z wielkimi wyrzutami sumienia i poczuciem winy ponownie wracałam do
diety.Lekarka każe ją stosować jeszcze przez co najmniej 4 miesiące,ponieważ
na buźce synka pojawiają się co kilka dni małe pryszczyki,a trwający od prawie
4 tygodni katar jeszcze nie do końca ustąpił. Wieczorne niepokoje są również
na porządku dziennym (ale nie są to kolki).

Jestem bardzo rozgoryczona i bezradna - przez całą ciążę starałam się odżywiać
bardzo zdrowo,by dać dziecku to,co najlepsze (jadłam bardzo dużo nabiału i
orzechów),a teraz czuję niemoc - jak mój synek ma rosnąć na tak jałowym i
nieurozmaiconym pożywieniu? Skąd mam czerpać dobre tłuszcze i wapń? Jedyne,co
mogę robić, to w miarę możliwości jeść wszystko to,co najbardziej
wartościowe.Moje menu opiera się głownie na węglowodanach: chlebie z pełnego
przemiału,płatkach owsianych, kaszach, ryżu naturalnym. Ale to wszystko nic.
Co mogę jeść jeszcze? Czy mogę jeść surowe warzywa i owoce,czy z tego też
zrezygnować? Na razie jem gotowane: marchew, pietruszkę, buraczki, a na surowo
- kapustę pekińską. Owoce jem tylko duszone (jabłko, gruszka).Czy układ
pokarmowy 2-miesięcznego dziecka jest już gotowy na trawienie jedzonej przeze
mnie surowizny?
A co z wapniem i dobrymi tłuszczami? Bardzo się boję, że moje dziecko nie
będzie się prawidłowo rozwijać.

Mam jeszcze jedno pytanie: czy unikając teraz pewnych pokarmów i nie
przyzwyczajając do nich mojego synka nie zrobię z niego alergika? Czy nie musi
się z nimi zawczasu oswoić? Będąc w ciąży wychodziłam z założenia, że muszę
jeść jak najbardziej różnorodnie, by synek przyzwyczaił się do jak największej
liczby pokarmów. Jak to jest naprawdę?
    • mruwa9 Re: Nie daję dziecku tego,co najlepsze 06.11.09, 09:34
      jedz normalnie, to, na co masz ochote. Bylo o tym setki razy, ze nie
      ma zadnych wskazan, zeby trzymac diete eliminacyjna na wszelki
      wypadek. Wbrew pozorom (i wbrew wnioskom, nasuwajacym sie po
      lekturze forum) wiekszosc dzieci nie jest alergikami i wiekszosc
      matek karmiacych je absolutnie wszystko, z nabialem, kawa, smazonymi
      plackami ziemniaczanymi i czekoladkami wlacznie. Nie kazda zmiana na
      skorze oznacza alergie, a juz na pewno niekoniecznie pokarmowa. To
      moze byc zwykla potowka z przegrzania, podraznienie (np. po
      przytuleniu sie do welnianego sweterka babci czy poscieli wyplukanej
      w lenorze).
    • asbu Re: Nie daję dziecku tego,co najlepsze 06.11.09, 09:43
      Dieta hypoalergiczna "na wszelki wypadek" to jakieś nieporozumienie. A Synek może być wieczorami niespokojny z wielu powodów, np. z nadmiaru wrażeń w ciągu dnia. Popracowałabym raczej nad jakimś wieczornym rytuałem wyciszającym malucha, a nie odstawiała nabiał.

      PS. Ja bez nabiału żyć nie umiem, więc bronię się przed dietą eliminacyjną wszystkimi odnóżami. Na razie musiałam tylko zrezygnować z jajek, bo ewidentnie skutkują wysypką u Młodego.
      A wieczorem robimy kąpiel, masaż, potem nielimitowane karmienie przy przytłumionym świetle (ok. 1-1,5 godz.) i mój 2-miesięczniak śpi od 23 do 4-5 rano.

      Pozdrawiam
    • basiak36 Re: Nie daję dziecku tego,co najlepsze 06.11.09, 11:55
      Lekarka każe ją stosować jeszcze przez co najmniej 4 miesiące,ponieważ
      > na buźce synka pojawiają się co kilka dni małe pryszczyki,a trwający od prawie
      > 4 tygodni katar jeszcze nie do końca ustąpił.

      Ojej a co komu przeszkadza te pare krostek?? Daj sobie spokoj i jedz normalnie,
      krostki na tym etapie to rzecz normalna. Dziecko musi sobie radzic z roznymi
      rzeczami, chociazby chemia w srodowisku. Jedyne co dobrze zrobic to nie uzywac
      kosmetykow do pielegnacji tylko sama woda, czy do smarowania zwykla spozywcza
      oliwa.

      A na katar najlepiej ubierac dziecko lekko, w nocy nie wiecej niz 18 stopni, w
      dzien nie wiecej niz 20, i duzo spacerow:)

      I moze zmiana lekarza na takiego ktory nie szuka przyczyn w normalnych objawach
      w diecie matki:(

      Jedz normalnie tak jak jadlas w ciazy.
    • budzik11 Re: Nie daję dziecku tego,co najlepsze 06.11.09, 13:13
      Ojejku, współczuję 2 miesięcy katowania się bezsensowną dietą. Po kiego grzyba
      lekarka zaleca dietę "hipoalergiczną" przy zdrowym dziecku? Zdrowi dorośli tez
      mają stosować taką dietę na wszelki wypadek, żeby nie dostali alergii?? Jedz
      dziewczyno to, co lubisz i na co masz ochotę! Mam dwoje dzieci, żadne z nich,
      tak jak Twój syn, nie miało żadnych objawów alergii, jadłam
      wszystko, dzieci mają obecnie 4 i 2 lata (młodszy nadal karmiony
      piersią) i są zdrowi!
      A ten wieczorny "niepokój" jest normalny u większości dzieci, poszukaj sobie tu
      w wyszukiwarce hasła "wieczorne odrykiwanie niemowląt". Nie rozumiem, czemu
      lekarka powiązała to z Twoją dietą? I te krosteczki, które najprawdopodobniej są
      tzw. trądzikiem niemowlęcym.
      Tacy lekarze naprawdę potrafią zniechęcić do karmienia piersią i skutecznie je
      obrzydzić.
    • kj-78 Re: Nie daję dziecku tego,co najlepsze 06.11.09, 22:21
      Jesli Twoj synek zachowuje sie tak samo bez wzgledu na to, czy
      stosujesz diete, czy nie, to darowalabym sobie. Kilka krostek nie
      brzmi bardzo powaznie... Ja przez pierwszy miesiac uwazalam na to,
      co jem, teraz jem wszystko, a malutka wesola i nic jej nigdy nie
      bylo.
    • nextaga Re: Nie daję dziecku tego,co najlepsze 08.11.09, 14:17
      przede wszystkim nie przejmuj się tak. moja córka ma teraz 5
      miesięty i też przechodziłam spore wątpliwości na początku co jeść.
      Teraz, gdy dziecko ma już 2 miesiące zaczniej jeść normalnie (ja już
      wprowadzałam smażonego schabowego) włączając owoce (jabłka, maliny,
      banany).
      niestety ja nie mogę nadal mleka i jego przetworów, bo córka ma
      skazę.
    • grudzien2007 Przerwij dietę powaznie, dziewczynyjuz wszystko 09.11.09, 10:20
      napisaly.
      Moje dziecko mialo faktycznie alergie na MK i miałam jesc nabiał w
      logicznych ilosciach - w ramach odczulania.
      Dzięki temu teraz pije normalne mleko, jogurt, a tak to po kropli
      miała silne wymioty doprowadzające do odwodnienia.
Pełna wersja