Dziewczyny pomocy!!

14.11.09, 10:15
Witam Was i proszę o radę.
Karmię córkę piersią już siódmy miesiąc- do tej pory miałyśmy większe lub
mniejsze problemy ale jakoś sobie radziłyśmy.
Tym razem nie potrafię sobie pomóc sama. W dolnej części prawego sutka mam
dziurkę, z której już zaczyna sączyć się jakaś wydzielina.
Nie jestem w stanie określić czy jest to skutkiem naderwania sutka czy może
ugryzienia.
Jakieś trzy tygodnie temu wyszedł jej pierwszy ząbek i było kilka
niespokojnych nocy. Jedna z takich nocy zaowocowała bolesnym problemem.
Nie wiem czy dobrze robię ale miejsce to przemywam gencjaną a cały sutek
smaruję bepantenem.
Próbowała nie karmić tą piersią tylko odciągać ręcznie- o dziwo odciąganie
idzie szybko i sprawnie (i bezboleśnie) ale mam wrażenie, że po każdym takim
odciąganiu pierś szybciej napełnia się i napełnia się nierównomiernie- chyba
nierównomiernie odciągam. Tak że i tak po 6-7 godzinach muszę podać tą pierś
córce żeby dokładnie ja opróżniła.
Tym sposobem problem się odnawia- mam tak od środy.
Co mam robić- kupić nakładki i karmić przez gumę- obawiam się, że córka tego
nie zaakceptuje (bezbutelkowa i bezsmoczkowa).



    • jutycha Re: Dziewczyny pomocy!! 14.11.09, 10:43
      Mnie na wszelakie ranki pomagał zwykły krem bambino ochronny.
      Po 2 dniach smarowania prawie nie było śladu, nakładałam grubą warstwę kremu na
      brodawkę i tylko delikatnie ścierałam przed karmieniem.
      A też już próbowałam wszystkiego, i nic nie pomagało.
    • zonafilemona Re: Dziewczyny pomocy!! 14.11.09, 18:40
      hej. Myślę,że jak Ci się coś tam sączy to powinnaś pójść do lekarza. Warto
      rozważyć karmienie butelką - wiele dzieci je tylko butlę i żyją. Karmisz już 7
      miesiąc to dobrze i długo, nie powinnaś się martwić, córka mnapewno sobie poradzi
      • mama.zagatka Re: Dziewczyny pomocy!! 14.11.09, 19:37
        Nie wiem, co Ci podpowiedzieć. U nas zęby póki co bez bólu (mojego)
        idą. Ale jak czytam poprzedniego posta, to tym mocniej będę trzymać
        za Ciebie kciuki. Mam nadzieję, że bardziej doświadczone dziewczyny
        podpowiedzą Ci coś mądrego i skutecznego w walce o karmienie piersią.
        Powodzenia!
      • mad_die zonafilemona 14.11.09, 19:38
        No i co z tego, ze jedza tylko butla i zyja? Mozna nie miec reki i tez zyc, nie?
        Bez sensu jest twoja rada i nie wiem, co chcialas nia osiagnac.
        A na buelke dla 7miesiecznego dziecka jest zdecydowanie za pozno, teraz
        to tylko niekapek lub zwykly kubek zostaje (lub bidon ze slomka), a nie butla
        ze smoczkiem.
        • merci77 Re: zonafilemona 14.11.09, 19:45
          ano wlasnie na butelke za pozno,moje dziecie ma 4,5 mc i nie
          toleruje rowniez butli,nie uzywa smoczkow,probowalam dac butle zeby
          moc czasem zostawic malą na dluzej z babcia-
          kieeepsko.Wrzask,histeria i tyle.Nie wiem,czy osoby ktore radza
          podac dziecku cyckowemu butle,zdaja sobie sprawe jakie to ciezkie do
          zaakceptowania dla dziecka i jak dla mnie niemozliwe juz tymbardziej
          dla 7 miesieczniaka.
          • olgakg Re: zonafilemona 15.11.09, 02:33
            moje dziecko nie dostawalo smoczka przez 5 miesiecy i ostatnio mu
            sie wyrzynaja zabki wiec mi plakal czesto dalam smoczek i
            zaakceptowal, teraz zuje smoka zamiast paluchow bo ciagle je mial w
            buzi i prowokowal wymioty.Wiec mysle ze to zalezy od dziecka.jedno
            zaakceptuje butle lub smoczek w tym wieku a inne nie.
            • mruwa9 Re: zonafilemona 15.11.09, 09:07
              fajnie, tylko ze te rady nie sa odpowiedzia na zadane pytanie.
              Do autorki: my tez przechodzilismy takei fazy w okresie zabkowania
              (choc mojhe dzieci byly starsze, bo zaczely zabkowac w okolicach
              roku), w momencie, gdy zaczynaly zuc piers, zabieralam ja, stanowczo
              mowiac: nie wolno! Do tego stopnia stanowczo, ze raz przestraszylam
              dziecko, ktore sie z tego powodu rozplakalo :-/ . I w akcie
              desperacji, przy pierwszym dziecku, kupilam silikonowe nakladki,
              ktore moj dziec po prostu wysmial. oczywiscie nakladki nie wypalily,
              a mlody nauczyl sie z czasem ssac w sposob bezbolesny dla mamy.
              Czyli- pozostaje przeczekac. A reszta- czy karmic, czy nie karmic
              skaleczona piersia, czy odciagac pokarm z tej piersi, czy nie,
              nalezy do Ciebie. Mozesz przez czas gojenia karmic tylko jedna
              piersia, chyba, ze karmienie jest dla Ciebie niebolesne, mozesz
              skaleczenie smarowac wlasnym pokarmem, takie rany szybko sie goja.
              • pl_cebo Pani Moniko proszę o radę. 15.11.09, 16:51
                Karmienie jest bardzo bolesne ale nie o to chodzi. Problem jest taki, że ta
                ranka się nie goi- po każdym karmieniu na nowo się paprze, mimo, że w nocy już
                wyglądała ładnie. Po porannym karmieniu znowu to samo.
                Na początku 'drogi mlecznej' miałam pokrwawione brodawki, bo mała gryzła, ale to
                było co innego i szybko się zaleczyło.
                To teraz wygląda na coś małego i niepozornego tylko nie chce się wyleczyć.
                Koniec karmienia nie wchodzi w grę- nie po to tyle się męczyłam, żeby teraz
                przestać karmić.
                Spróbuję zaleczyć to własnym mlekiem- zobaczę co będzie dalej. Na wszelki
                wypadek przejdę sie do lekarza- przecież są chyba jakieś antybiotyki, które
                działają miejscowo, np. w kermie. Boję się tylko, że z edukacją w tym względzie
                nie za dobrze i zostanę uraczona antybiotykiem, który zmusi mnie do zaprzestania
                karmienia.

                Pani Moniko proszę o radę.
                • jutycha Re: Pani Moniko proszę o radę. 15.11.09, 22:58
                  Ja Ci już proponowałam krem bambino. Ja zdaje sobie sprawę że to wydaje się
                  śmieszne i nieskuteczne ale spróbuj, ja swego czasu przerabiałam już wszystko,
                  własny pokarm, gencjanę, bepanthen, alantan, maść p/grzybiczną i nic nie
                  skutkowało. W akcie desperacji sięgnęłam po ten krem i 2 dni później nie było
                  śladu po ranach. Ja miałam dookoła sutków kilka ran.
                  • pl_cebo Re: Pani Moniko proszę o radę. 16.11.09, 10:13
                    dzięki bardzo- od wczoraj stosuję, mam nadzieję, że pomoże
                • agusia99 Re: Pani Moniko proszę o radę. 16.11.09, 04:17
                  Odciągnięte mleko można podać łyżeczką, kubeczkiem. Niekoniecznie butelką. :)
                  Pozdrawiam,
                  Aga
                  • pl_cebo Re: Pani Moniko proszę o radę. 16.11.09, 10:18
                    Podaję łyżeczką tylko tak jak pisałam- odciągam ręcznie bo jestem
                    laktatoroodporna i po kilku odciągnięcia pierś nierównomiernie napełnia się-
                    żeby nie było zastoju muszę w końcu podać ją małej. Ona w ciągu 4 minut opróżnia
                    ją do zera. Ale wtedy zrywa strupek i rana się odnawia.
                    • mruwa9 Re: Pani Moniko proszę o radę. 16.11.09, 11:45
                      mala uwaga: piersi nie da sie oproznic do zera, to fizycznie
                      niemozliwe. Pokarm tworzy sie w tracie karmienia, w trakcie ssania i
                      tak dlugo, jak dlugo dziecko ssie, zawsze bedzie nastepna kropla, i
                      nastepna, i nastepna..a po kilkunastu minutach takiego ssania pustej
                      piersi moze sie okazac, ze dziecko wlasnie wypilo kilkadziesiat
                      mililitrow pokarmu. Z pustej piersi.
                      Oczywiscie mozesz odciagac pokarm z chorej piersi, zeby uniknac
                      zastojow, i podawac go potem dziecku na przyklad lyzeczka, albo
                      zamrozic na lepsze/gorsze czasy (gdy bedziesz chciala gdzies wyjsc
                      bez dziecka). Ale nawet z jednej piersi dziecko naje sie z pewnoscia.
                      • pl_cebo Re: Pani Moniko proszę o radę. 16.11.09, 16:46
                        Wiem, że produkuje się w trakcie ssania, ale moje dziecko wyciąga do pewnego
                        momentu a później się denerwuje przy tej zdrowej piersi. Od początku preferowała
                        tą drugą, która teraz nie jest w 100% sprawna.:(:(
                • monika_staszewska Re: Pani Moniko proszę o radę. 16.11.09, 16:56
                  Niestety muszę Panią prosić o kontakt telefoniczny w czasie mojego
                  dyżuru w redakcji, bo muszę zadać całkiem sporo pytań żeby spróbować
                  powiedzieć cokolwiek sensownego.
                  pozdrawiam :)
                  monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja