Pani Moniko i mamy-okropny ból piersi po karmirniu

21.01.04, 15:50
Mam bolesny problem. Chwilę po karmieniu odczuwam bolesne, gorące "prądy" w
piersi.W różnych miejscach. Trwa to dopóki pierś sie nie napełni ponownie
mlekiem.Nie pomaga paracetamol, masaż ,okłady. Nic. Ból jest okropny . W
nocy nie ma mowy o spaniu. Czy to jakieś zatkane kanaliki. co robić? POMOCY
A.
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko i mamy-okropny ból piersi po karm 22.01.04, 12:22
      1.Czy okłady, które PAni stosowała były ciepłe czy chłodne, mokre czy suche?
      2. Jak wygląda brodawka jak tylko maluch wypuści pierś z buzi?
      3. CZy w którymkolwiek momencie karmienia odczuwa Pani ból pirsi lub choćby
      dyskomfort?
      • amj2 Re: Pani Moniko i mamy-okropny ból piersi po karm 22.01.04, 12:56
        Te bóle wyglądają tak jakby ktoś od środka przypalał żelazkiem. Występują
        najczęściej po karmieniu. Stosowałam i ciepłe okłady -mokre i ciepły strumień
        suszarki. Chłodne-mokry ręcznik, kapustę. brodawka jest jakby z jednej strony
        trochę bardziej wyciągnięta i bardzo jasno różowa, prawie biała(ale może to
        mleko). Zmieniałam pozycję karmienia-spod pachy. To samo. Pierś jest miękka,
        bez zgrubień. Okropny jest moment przystawienia do piersi. Pierwsza
        minuta.Później jest lepiej. ogólnie boli pierś a nie brodawka. Chociaż jest
        ona napewno bardziej wrażliwa niż w drugiej piersi.
        pozdrawiam Ania
        • monika_staszewska Re: Pani Moniko i mamy-okropny ból piersi po karm 22.01.04, 14:28
          Oj, trochę się włąśnie tej zbielałej brodawki bałam. To sugeruje, że maluch
          robi jednak coś nie tak jak powinien (plus jeszcze ten bół na samym początku
          karmienia). Pewnie wciąga/wsysa pierś zamiast ją elegancko chwytać. Już samo
          takie wessanie może być bardzo bolesne, a na dodatek jeszcze taki sposób
          chwytania powoduję, ze pierś w buzi jest zbyt płytko co z kolei powoduje
          przyszczypywanie brodawki do twardego odniebienia. Dlatego właśnie brodawka
          jest spłaszczona i zmieniona w kolorze.
          I na skutek takiego podrażnienia zakończeń nerwowych pojawia się ból (może to
          być piczenie, może być szczypanie zwykle promieniście rozchodzące się w piersi)
          bezpośrednio po karmieniu.
          Myślę zatem, że przydałaby się PAni i dziecku wizyta w poradni laktacyjnej.
          Doraźnie może pomóc ciepło raczej suchy, ogrzany na kaloryferze czy
          przeprasowany żelazkiem ręcznik niż zmoczona ciepłą wodą pielucha.
          pozdrawiam
          monika staszewska
          • amj2 Re: Pani Moniko i mamy-okropny ból piersi po karm 22.01.04, 22:18
            Dziekuję Pani Moniko za radę. Spróbuję z okładami. I przyjrzę się dokładnie
            mojemu maluszkowi... Co prawda metoda z wkladaniem małego palca w kącik ust u
            nas nieskutkuje. Mały ma tak zaciśnięte dziąsła, że boję się mu zrobić
            krzywdę. Ale już przynajmniej wiem gdzie szukać przyczyny tego bolu.
            Jeszce raz dziękuję i czekam również na instrukcje dotyczące masażu brzuszka.
            Pozdrawiam
            Ania i Marcelek
            • pokusa6 to morze ja sie dołąćze jesli morzna. 26.01.04, 23:00
              po przeczytaniutego postu zauwarzylam ze muj maly zaczyna robic podobnie, tzn
              chwytac brodawke tak jakos dziwnie ze ją splaszca.brodawki mam male więc wydaje
              sie ze niepowinno byc tego problemu, bo w ustacha ma cale.no i piersi zaczynają
              mnie piec .po jakims tygodniu od porody mleko zaczelo leciec na placz synka,
              potem zaczelam czuc kiedy mleko będzie leciec, piekly mnie brodawki a teraz to
              jagby sie rozszeze.nierac piecze, pomimo ze mleko nie leci, gdzies z boku
              piersi, nie tylko na sutkach.czy ruwnierz powinnam do poradni?czy zaczyna mi
              sie to samo co u amj2 ?prosze o odpowiedz.alicja
              • monika_staszewska Re: to morze ja sie dołąćze jesli morzna. 27.01.04, 11:09
                To może być problem z techniką ssania, ale wcale nie musi. Jesli ma PAni w
                okolicy poradnię laktacyjną to warto skorzystać z ich porady. Jesli nie to może
                proszę spróbowac zadzwonić (0-22 5553110) do mnie w czasie dyżuru redakcyjnego:
                pn,wt,czw,pt 9.00-14.00, śr 11.30-16.30.
                pozdrawiam
                monika staszewska
    • pokusa6 Re: Pani Moniko i mamy-okropny ból piersi po karm 27.01.04, 12:38
      dziekuje
Inne wątki na temat:
Pełna wersja