czy da rade jeszcze to zmienić?

20.11.09, 19:36
popelniłam wydaje mi sie błąd, mala już ma skończone pół roczku, jest tylko na
piersi, problem polega na tym ze dotąd uspypiałąm ja tylko ja metodą przy
cycku potem odkładałam, chyba sie przyzwyczaila do tej metody bo wybudza sie
co chwilke jak nie czuje cycka w buziaku i tak w koło. Spi ze mna, w łóżeczku
swoim prawie wogole nie lezy i nie spi. Czy da rade jeszcze odzwyczaic ja od
tego schematu? dzis mąz sprobował ja uspic dal jej butle z moim mlekiem i
lulał bujając udało mu sie po dłuższym czasie ale nie wiadomo czy zasneła ze
zmeczenia i płaczu czy sama z siebie. Jak postępować keidy bedzie sie budzic w
nocy domagac cycka? dzięki
    • kaeira Re: czy da rade jeszcze to zmienić? 20.11.09, 19:43
      Ale gdzie jest najważniejszy problem?
      Bo ani usypianie przy piersi, ani budzenie się kilka razy w nocy na jedzenie,
      ani wspolne spanie nie jest samo w sobie problemem. Wiele dzieci i rodziców tak
      robi.
      Problemem jest, jeśli to przeszkadza rodzicom. No i oczywiście, ciągłe budzenie
      w nocy albo spanie "z piersią w paszczy" (jeżeli tak właśnie się dzieje) jest
      bardzo uciążliwe dla matki.

      Niedawno był wątek na temat usypiania przy piersi, polecam:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,103125207,103125207,Na_piersi_i_bez_smoczka_PANI_MONIKO_.html
      • kasia782 Re: czy da rade jeszcze to zmienić? 22.11.09, 19:19
        problem tkwi w tym, ze po pierwsze jestem wykończona (nie wie ten kto tak nie
        ma) po drugie przykład z życia chcielismy z meżem sie odprężyć i odpocząć
        wyjeżdzajać na weekend, zostawiając małą u babcie razem ze ściągniętym mlekiem
        ale nie wiem czy da rade bez cycka. Poprostu moim zdaniem tak mocno sie
        przyzwyczaiła do cycka ze teraz są takie cyrki. Dlateog pytam czy da rade aby
        mąż na zmianę ze mną był z nią w nocy przez to troszkę się odzwyczai odemnie
        dodam ze wracam do pracy i też dlatego chce wprowadzić cos takiego.
        • desse_o Re: czy da rade jeszcze to zmienić? 22.11.09, 19:29
          Moim zdaniem musicie próbować, ale przyznam, że dziecko masz jeszcze malutkie i
          ma prawo domagać się piersi w buzi bo wtedy wie, że mama jest blisko.
          To normalne przyzwyczajenie dziecka, tak go ewolucja przygotowała do
          przetrwania. Nie czytało jeszcze mądrych książek co ile godzin trzeba jeść i jak
          zasypiać.

        • verenne Re: czy da rade jeszcze to zmienić? 22.11.09, 20:06
          Ja tak mam, a młoda skończyła 13 mies. I co? Ano nic, może to kwestia
          podejścia, nie wiem... ;)
          I szczerze powiem, że trochę przeraża mnie to, że wy już jesteście tak
          zmęczeni, że chcielibyście wyjechać odpocząć bez dziecka. Naprawdę
          zostawiłabyś takie maleństwo? Tzn spoko, nie mnie to oceniac, ale
          dziecko to upierdliwość do końca życia, trza się hartować a nie uciekać
          :P
          • kasia782 do verenne.. 22.11.09, 21:02
            wiedziałam przepraszam za stwierdzenie ze pojawi się głupia odpowiedz typu
            zostawiłabyś takie maleństwo, przecież nie zostawiam z obcą osobą po drugie nie
            jestem zmeczona dzieckiem ale chciałabym sie odprężyć wyjściem, dotąd siedze
            tylko w domu z dwójką dzięci i nie wiem czemu Cie dziwi jeden wyjazd?
        • basiak36 Re: czy da rade jeszcze to zmienić? 23.11.09, 10:07
          Dlateog pytam czy da rade aby
          > mąż na zmianę ze mną był z nią w nocy przez to troszkę się odzwyczai odemnie
          > dodam ze wracam do pracy i też dlatego chce wprowadzić cos takiego.

          Tata owszem moze na zmiane mame zastepowac i uspokajac dziecko, ale dziecko bez
          mamy na kilka dni to juz troche duzo dla takiego malucha.. Powrot do pracy nie
          oznacza ze trzeba dziecko wczesniej odwyczajac od mamy.
    • aannagr Re: czy da rade jeszcze to zmienić? 22.11.09, 21:03
      Wiesz powodów do nocnego budzenia jest niestety z wiekiem coraz więcej. Oprócz zapotrzebowania na nocny tłuszcz (w nocnym mleku jest go więcej) i możliwość, że zaczynają iść zęby, to Twoje dziecko wkracza w okres lęków separacyjnych - a to znaczy, że mama musi być w zasięgu wzroku przez większość dnia, a w nocy gdy jest ciemno w zasięgu "paszczy". Ano tak już bywa.
      Rozumiem Twoje zmęczenie - też tak miałam. Moja córka, jak miała 6 - 8 miesięcy budziła się w nocy bardzo często. Bywały noce, że miałam wrażenie, że w ogóle nie zasypiała. Spałyśmy oczywiście razem - to chyba jedyne wyjście na taką sytuację.
      Dużo zależy od Ciebie - co chcesz osiągnąć. Możesz próbować przetrwać noce, możesz próbować dawać córce w nocy coś innego niż pierś, możesz zatrudnić męża do tego - są pewnie różne sposoby. Moim zdaniem najłatwiej jest dawać pierś - bo wtedy dziecko najszybciej zasypia i najszybciej można samemu znów spać.
      I tak małe dziecko nie może "przyzwyczaić się do piersi" - dla niego to żyć lub nie żyć :)
      I jeśli bardzo chcecie wyjechać sami - to może Wam się uda. Ja polecam wyjazd "we czwórkę" - to znaczy Wy, córeczka i ktoś do opieki. Wy spędzacie sobie miłe chwile gdzieś tam, Młoda pod czyjąś dobrą opieką, a co parę godzin (i przede wszystkim w nocy) ma mamę :)
      Jeśli finansowo wyjazd we czwórkę nie wchodzi w grę, to może trzeba zacząć od krótkich randek - wyjścia do kina, na basen, do restauracji. Wtedy łatwiej zostawić córkę np. z babcią.
      Pomysłów jest wiele. A moim zdaniem zostawienie takiego malucha na cały weekend samego to nie najlepszy pomysł. Moja Młoda ma już ponad rok i jeszcze mi taki pomysł do głowy nie przyszedł. Nie zrobiłabym tego nikomu - ani sobie (przepełnione piersi), ani córce (nieobecność mamy przez tak długi czas to wieczność), ani najlepszej babci (maluch płaczący w nocy nawet najbardziej cierpliwą osobę może wykończyć, tym bardziej, jeśli się wie, że jedyną osobą, która może pomóc to mama, której akurat nie ma).
      Powodzenia we wszelkich planach. I cierpliwości. Dzieci raz są małe. I bardzo szybko rosną :)
      • kasia782 dzięki aannagr 23.11.09, 07:45
        za obszerną odpowiedz i wsparcie, myslelismy zeby mała wziąć ze sobą ale powiem
        szczerze ze obawiamy się ja brac do hotelu na mazurach z uwagi na obecnego wirusa...
        • basiak36 Re: dzięki aannagr 23.11.09, 10:10
          > szczerze ze obawiamy się ja brac do hotelu na mazurach z uwagi na obecnego wiru
          > sa...

          Babcia z ktora zostawisz dziecko moze przyniesc wirusa w kazdej chwili ze
          sklepu. Tak samo Wy mozecie przywiezc go ze soba z weekendu. Musielibyscie sie
          wszyscy odizolowac od swiata zeby sie nie narazac. A karmienie oczywiscie jest
          swietnym wsparciem dla dziecka.
          Trzeba tez przyjac ze taka rozlaka moze byc dla dziecka ogromnym stresem, nie
          dosc ze nagle butelka zamiast piersi, no i mamy i taty brak. My raz tak
          zrobilismy z pierwszym dzieckiem, mial 8 mcy, wyjechalismy na 2 dni, z drugim
          juz nie chcielismy. Za to jak starszy mial 4 lata, owszem, taki wyjazd na 2 dni
          byl fajny, a synek bawil sie swietnie z dziadkami:)
Pełna wersja