pestka11.gda
29.11.09, 17:46
Witam.
Mam 2 miesięczną córeczkę.
Do tej pory karmienie nie sprawiało nam żadnego problmu-pokarm jest,
mała ładnie ciągnie ( mimo że używam od początku nakładki Avent-
polecono mi w szpitalu -przy dużym biuście mam bardzo małe
brodawki), podobnie waga- malutka ładnie przybierała.
Niestety teraz zaczęły się problemy.
W nocy mała budzi się raz i je tylko około 5 minut, po tym czasie
nie chce piersi, wypluwa i zaczyna sie do mamusi uśmiechać i koniec
jedzenia. Drugie karmienie około 6 rano wygląda podobnie.
Do wczoraj jedzenie w dzień wygladało dość dobrze- jadła około 15-25
minut. Niestety dziś je krótko- ciągnie ładnie około 5 minut poczym
wypluwa pierś, znowu pociągnie kilka razy, znowu wypluwa próby
podawania piersi kończą się płaczem, a czasem zaśnięciem małej.
Dodam iż od 4 dni mamy problem z brakiem kupki. Może mieć jedno coś
wspólnego z drugim?
Wiem że bardzo krytykujecie nakładki- podjęłam jakis czas temu próby
ich odstawienie - zaczęłam obcinac kapturek -niestyty nie było
dobrego rezultatu. Ciesze się z każdego tygodnia karmienia i bardzo
chce karmic dalej- szczególnie że pokarmu mam dużo.
Nie wiem sama moze przesadzam-mała jest zadowolona, ładnie śpi, do
tej pory ładnie przybierałą na wadze (od około 3 tygodni nie
kontrolowałam wagi ( nie chce chodzic do przychodni ponieważ
opanowała ją grypa)).
Macie podobne problemy wypluwania piersi a nawet kłócenia się z nią?
Prosze o porade co robić bardzo zależy mi na karmieniu piersią.