olamortel
29.11.09, 21:34
karmię piersią
Kornelka jest alergiczką, nie trzymam mocno ścisłej diety w sensie ryż kurczak
marchew.
Ale tez nie jem nabiału pod każdą postacią, ciastek, ciast jajek,czytam
etykiety aby nie trafić na mleko czy jaja.
Jedynie gdzie może mi się trafić alergen to jakieś kotlety do których dodaje
się jajko,lub otacza w nim.Aha i do kawy dodaje miarkę mleka NAN HA.
No i mała oczywiście ma krostki na buzi od urodzenia praktycznie,takie
chropowate policzki,zaczerwienione, nasila się to podczas karmienia, przy
przegrzaniu. Nie ma nic w zgięciach łokci i kolan.Kupy ma żółte rzadkie,tak
jak na piersi.
No i nie wiem co mam robić?jak postępować w swoim żywieniu.Jak zwalczyć te
krosty.Pediatra oczywiście mówi że to uczulenie i mam nien jeść nabiału i
jajek.Ale ja nie widzę w tym nic.
Starsza córka też miała takie policzki,zniknęły jak przestałam karmić pirsią w
7m-cu ale mała jadła mleko BP no i oczywiście nic z nabiału itp. Potem
zaczęłam wprowadzać nabiał i nic się nie działo,piła nawet mleko z
kartonu,jadła danonki.
Czy na pewno to może być alergia na białko,nabiał?
Nie wiem też co robić bo w marcu wracam do pracy a mała do żłobka idzie,jak
rozmawiać z pediatrą.