marthas
03.12.09, 21:01
Moj synek ma 2 tygodnie. Urodzil sie przez cesarke i od poczatku bardzo ladnie
jadl a ja mialam duzo pokarmu. Pieknie sciagnal nawal w 3 dobie. Dostal bardzo
silnej zoltaczki, z ktora dalej walczymy, byl pod lampami przez kilka dni i
tydzien temu podalam mu butelke, przez kilka dni byl na samej butelce, teraz
podaje mu piers przed jedzeniem i na koniec dokarmiam mlekiem z butelki. Z
butelki potrafi zjesc 60 ml, czyli tyle ile calosc karmienia. Nie ssie tak jak
na poczatku, tylko kilka pierwszych pociagniec jest takich, ze czuje je az w
srodku piersi, a pozniej jak juz przestaje dobrze leciec, to ssie leciutko i
nie slysze zeby przelykal. Strasznie bym chciala zeby wrocil na sama piers,
ale czy to jest wogole mozliwe ??? Mam ogromne wyrzuty sumienia, ze mu podalam
butelke, ale wtedy myslalam, ze mu to pomoze. Do tego wszystkiego mam ogromna
depresje poporodowa i nic nie robie tylko siedze i placze.
Prosze pomozcie, doradzcie co mozna zrobic, jesli jeszcze mozna cos zrobic...