Alergia na niekarmienie, pani Moniko - pomocy!!!

06.12.09, 18:43
Jakkolwiek dziwnie brzmi tytuł - już tłumacze o co chodzi. 5 lat temu karmiłam
moja córkę piersią. Po 5 miesiącach wróciłam do pracy, niestety karmienie
zakończyłam, bo córa odrzuciła na korzyść butelki. Ale ja nie o tym. Zaraz po
powrocie do pracy zaczęła się u mnie nasilać dziwna alergia - niby na ucisk,
na słonce ale tez na sen. Powyższe czynniki powodowały swędzącą pokrzywkę w
narażonych miejscach ciała, a co rano budziłam się ze spuchniętą jedna czy
druga powieką oraz dolna lub górną wargą. Przez blisko rok czasu bardzo dobry
profesor alergolog próbował ustalić przyczynę. Wykonał na mnie masę testów.
Bezskutecznie. Po roku stopniowo przeszło samo.
Obecnie karmie piersią druga córkę i wiem już chyba jakie było źródło tamtego
dziwnego uczulenia. Zdarzyła mi się te teraz 3krotnie pokrzywka czy
opuchniecie jak wówczas. Zawsze dokładnie po kilkugodzinnej przerwie w
karmieniu, kiedy zostawiałam córkę pod opieka męża lub babci i wychodziłam,
opuściwszy jedno lub 2 karmienia...
Wynika mi z tego, ze mój organizm reaguje alergicznie na... niekarmienie. I tu
pytanie do pani Moniki - co takiego nietypowego dzieje się w organizmie
kobiety, która opuszcza karmienia lub zakańcza laktacje? Może coś z hormonami?
Co powiedzieć panu doktorowi, do którego niebawem powrócę po poradę aby go
naprowadzić na właściwe rozwiązanie. Powiem szczerze, ze jestem przerażona
perspektywa przechodzenia przez ten koszmar ponownie, wyobraźcie sobie wyjść
na ulice i pójść do pracy z zapuchniętą wara i jednym okiem... :( Przez pewien
czas musiałam wręcz brać sterydy aby ta opuchlizna schodziła. A dodatkowo -
teraz chciałabym karmić dłużej bo druga córę nie karmimy butelka, kiedy mnie
nie ma, tylko łyżeczka wiec jest szansa ze cycka nie odrzuci, ale jeśli będę
zmuszona brać leki??? :(
    • monika_staszewska Re: Alergia na niekarmienie, pani Moniko - pomocy 07.12.09, 13:13
      Leki z karmieniem nie będą się raczej kłóciły. Jeśli zaś chodzi o
      alergie na niekarmienie, hmm, powiem tak, po mniej więcej trzech
      miesiącach karmienia sytuacja hormonalna jest zbliżona do stanu
      sprzed ciąży, oczywiście nie musi być identyczna, ale ot choćby
      poziom protaktyny nie jest już tak wysoki jaki bywał tuż po
      porodzie. Ale ciekawa jestem na przykład tego, w której fazie cyklu
      miesięcznego pojawiały się owe opuchlizny (w czasie kiedy już Pani
      nie karmiła), czy może chociaż w której fazie były słabsze, a w
      której silniejsze?
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • vidaria Re: Alergia na niekarmienie, pani Moniko - pomocy 07.12.09, 15:16
        Z tego co pamiętam pojawiały się bez względu na fazę cyklu bo przez około 2-3
        miesiące codziennie. Mam na myśli puchniecie powiek i warg. Wtedy brałam
        Metypred, bo ciężko mnie było poznać :( Oczywiście wówczas już nie karmiłam.
        Pokrzywka występowała np. na dekoldzie wystawionym na słonce i w miejscach
        narażonych na ucisk - np. pod gumką od majtek. Też bez względu na fazę cyklu,
        choć jeśli było jakieś mocniej-silniej to ja już po prostu nie pamiętam :(
        Dziękuję za wszelkie informacje, pozdrawiam
        • monika_staszewska Re: Alergia na niekarmienie, pani Moniko - pomocy 10.12.09, 14:28
          Hmmm, ciekawe. Dłuższa rozmowa pewnie jeszcze ciekawsza by była, ale
          nie wiem czy ma Pani ochotę na próbę rozłożenia sytuacji na czynniki
          pierwsze. Jeśli tak możemy kiedyś uciąć sobie dłuższą pogawędkę
          telefoniczną, no chyba, że mieszka Pani gdzieś w okolicach i możemy
          się spotkać tak zwyczajnie, nie tylko wirtualnie :)
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska
          • vidaria Re: Alergia na niekarmienie, pani Moniko - pomocy 10.12.09, 16:50
            Mam ogromną ochotę rozłożyć sytuację na czynniki pierwsze choćby dlatego, że
            panicznie boję się powtórki z rozrywki. Postaram się jutro do Pani dodzwonić :)
            Mieszkam we Wrocławiu więc raczej nie w okolicy niestety :(
            Pozdrawiam i do usłyszenia
          • vidaria Re: Alergia na niekarmienie, pani Moniko - pomocy 16.12.09, 23:56
            Witam pani Moniko!
            Wieczorem po naszej piątkowej rozmowie zaczęło się na dobre :( Musiałam wziąć
            Zyrtec, a potem w poniedziałek następny. Dziś jestem po wizycie u zaufanej dr
            dermatolog, zapisała mi lek Telfexo. Zgodnie z tym co rozmawiałyśmy biorę i
            karmię. Za miesiąc kontrola. Wszystko wskazuje na to, że to faktycznie hormony
            pociążowe, a nie przerwy w karmieniu, znalazłam na necie trochę informacji o
            dziewczynach co tak jak ja miały problem z pokrzywką po ciąży. No ale trzeba być
            dobrej myśli :)
            Pozdrawiam serdecznie
            • monika_staszewska Re: Alergia na niekarmienie, pani Moniko - pomocy 17.12.09, 15:45
              Serdecznie współczuje zmagania z pokrzywką. Dobrze żeśmy sprawę
              omówiły przed nasileniem, bo mam dzięki temu nadzieję, że nerwy były
              choć trochę mniejsze.
              pozdrawiam serdecznie i cierpliwości do tych wątpliwych
              przecież "atrakcji" życzę :)
              monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja