powrót do pracy, 6 miesięczny cycoholik

07.12.09, 15:06
jestem stałą podczytywaczką, mam 5 miesięcznego już synka.
w styczniu muszę wrócić do pracy.
i to główna przyczyna mojej rozpaczy i doła.

Franio jest karmiony piersią na żądanie, w nocy śpi z nami, je kiedy chce.
bardzo mi to odpowiada. próbowałam ściągać swój pokarm - laktatorem
elektrycznym i ręcznie - 3 godziny 60 ml :/ Franio z butelki nie chce pić,
kubeczek dopiero kupiłam (doidy cup
https://www.ekobaby.pl/sklep/m_29.jpg

wygląda na to, że w dzień będzie musiał dostawać mleko modyfikowane (nawet z
tego kubeczka - tak czy siak doprowadza mnie to do doła)

macie jakieś pomysły - jak zmusić moje piersi do współpracy z odciąganiem?
i jak ułożyć 6 miesięczniakowi jadłospis na czas mojej pracy?? co mu dawać
jeść (zdrowo i bez cukru), żeby dał radę. w nocy moge karmić i non stop.

(nie bedzie mnie w domu od ok 7.30 do 16.30 - 17; na razie opcja pracy z domu
nie była dyskutowana, więc wolę się przygotować na najgorszą opcję)

pomóżcie, bo od tygodnie chodze i płaczę :(

--
jessenia
czy na pewno chcesz?
    • misior_biorn Re: powrót do pracy, 6 miesięczny cycoholik 07.12.09, 16:00
      Hej, mam podbona sytuacje (synek obecnie 5 miesiecy, w styczniu
      wracam do pracy, z tym ze na troche krocej, bo na 6 godzin + ok
      godzina dojazdy).

      Tez chce wyjsc z tej sytuacji nie dajac mleka mod. i narazie jestem
      dobrej mysli. Rozszerzam juz powoli diete, daje 1 posilek niemleczny
      dziennie. Docelowo chce zeby w czasie jak jestem w pracy synek zjadl
      rano kaszke a w poludnie obiadek (sloiczek badz ugotowany wczesniej
      przeze mnie).

      Mysle, ze da sie to zrobic... dzis rano pierwszy raz byla u nas
      niania w ramach zapozniania sie. No i synek zjadl jak zwykle w lozku
      sniadanko (piers) i potem, po przyjsciu niani jak juz zglodnial
      kaszke ryzowa na wodzie z dodatkiem 1/2 sloiczka jablka. Bylo to ok
      10:00 - 10:30. Pozniej byla zabawa i spacer, na ktorym spal, po
      powrocie tez sie jeszcze troche bawil. Zaczal byc marudny ok 13:00
      wiec wtedy dostal piers. Jakby mnie nie bylo dostalby obiadek ze
      sloiczka i mysle ze wytrzyma na nim do 16:00 - 16:30 czyli do mojego
      powrotu.

      Do picia dzis nic mu nie dawalam (tylko piers), ale tez ucze go pic
      wode z Doidy Cup. Wiekszosc wody laduje co prawda na sliniaczku, ale
      widac, ze podoba mu sie :) Mysle wiec, ze jak mnie nie bedzie i
      bedzie spragniony, to niania da mu wody z tego kubeczka. Dodatkowo
      chce mu kupic chrupki kukurydziane i zobaczyc czy sobie z nimi
      poradzi, to tak w ramach gdyby jeszcze chcial po obiadku dojesc.
      Ewentualnie mysle ze awaryjnie mozna podac sok przecierowy jablkowy.

      A wiec - w ramach "zdrowo i bez cukru" proponuje bezcukrowa kaszke
      /kleik na wodzie z owocem jako jedno danie i zupke warzywna z
      ewentualnym miesem (ja jeszcze nie wprowadzilam, ale do stycznia
      wprowadze). Herbatek nie chce dawac, mysle ze sa zbedne. Ze
      sciaganiem mleka tez u mnie krucho (mam jakies tam pomrozone rezerwy,
      ale niewiele tego...) i mam nadzieje ze sie bez tego obejdzie.

      Zreszta, nie wiem jak twoj synek ale moj od kiedy go zaczal
      interesowac swiat, i tak w ciagu dnia je malo a dopiero popoludniu
      jak opadnie z sil "zawisa" na piersi. A do tej pory juz bede
      spowrotem wiec mu to umozliwie :)

      Badzmy dobrej mysli, bedzie ok! (choc ja tez swira dostaje jak
      pomysle ze mam dziecko zostawic....)
      • jessenia Re: powrót do pracy, 6 miesięczny cycoholik 07.12.09, 16:43
        i tu mi sie rodzi pytanie - czy na pewno wprowadzać już posiłki bezmleczne?
        w sensie - czy to na pewno dobre.

        wszędzie pisza o wyłącznym karmieniu piersią przez 6 mcy...
        --
        jessenia
        czy na pewno chcesz?
        • vidaria Re: powrót do pracy, 6 miesięczny cycoholik 07.12.09, 16:57
          Cześć Dziewczyny, mam bardzo podobny problem, tez w styczniu wracam do pracy na
          6h, choć wcale mi się to nie uśmiecha :( I też mam problem ze ściąganiem pokarmu
          mimo posiadania laktatora elektrycznego.
          Moja córcia nie akceptuje butelki (i dobrze), świetnie za to radzi sobie z
          łyżeczką. Więc wprowadzamy kaszki i przecierki. Martwię się jedynie pojeniem bo
          jedyny kubek niekapek jaki znalazłam od 3go miesiąca służy jej do gryzienia go,
          a nie do picia przez niego. Gdzie można kupić kubek Doidy Cup??? Pierwszy raz
          widze taki, może udałoby nam się w ten sposób?
          A co do kaszek bezmlecznych i bezcukrowych to polecam kaszki Holle. Moja już
          wcina orkiszową i dobrze jej to idzie :) A gdzieś czytałam , że w 6-tym miesiącu
          (a może w 7-mym?)wystarczy już tylko 5 posiłków mlecznych, reszta może być bez.
          • misior_biorn Re: powrót do pracy, 6 miesięczny cycoholik 07.12.09, 17:53
            vidaria napisała:

            > Gdzie można kupić kubek Doidy Cup??? Pierwszy raz
            > widze taki, może udałoby nam się w ten sposób?

            W internecie, chociazby tu www.ekobaby.pl/sklep.php?
            cat=16&id=29&ec=0
            We Wroclawiu w Maybe Baby.
        • misior_biorn Re: powrót do pracy, 6 miesięczny cycoholik 07.12.09, 17:42
          jessenia napisała:

          > i tu mi sie rodzi pytanie - czy na pewno wprowadzać już posiłki
          bezmleczne?
          > w sensie - czy to na pewno dobre.
          >
          > wszędzie pisza o wyłącznym karmieniu piersią przez 6 mcy...

          Moja pediatra powiedziala, ze skoro nie moge karmic tylko piersia
          (nie moge bo mnie nie bedzie w domu), to lepiej podawac posilki
          bezmleczne niz wprowadzac mleko modyfikowane.
    • budzik11 Re: powrót do pracy, 6 miesięczny cycoholik 07.12.09, 16:55
      jessenia napisała:
      >
      > macie jakieś pomysły - jak zmusić moje piersi do współpracy z odciąganiem?

      A często próbowałaś? Mnie na początku też nie szło, trochę zmodyfikowałam
      laktator (miałam Avent Isis i nijak nie szło mi z taką silikonową nakładką
      masującą, używałam więc bez niej), i cóż... praktyka czyni mistrza :-) W
      szczytowym okresie odciagałam bez problemu 3x 120ml. Poćwicz, może i ty dogadasz
      się z laktatorem, powodzenia!
    • basiak36 Re: powrót do pracy, 6 miesięczny cycoholik 07.12.09, 17:15
      Nie bedziesz musiala podawac modyfikowanego jesli w godzinach poza praca,
      dziecko bedzie moglo ssac dowolnie, czyli w nocy tez. 9h poza domem, 15h w domu,
      przez te 15h nadrobi. A w domu dawaj jedzonka zwykle, rano jakas kaszka, potem
      obiad, a jesli uda sie cos uciagnac to tym lepiej. Odciaganie na tym etapie to
      kwestia praktyki.
      • jessenia Re: powrót do pracy, 6 miesięczny cycoholik 08.12.09, 12:36
        Dziewczyny - strasznie Wam dziękuję za rady.

        z laktatorem się jeszcze pobawię może mi się uda podkręcić laktację na tyle,
        żeby kaszkę czy kleik mógł jeść z moim mlekiem.

        zacznę od kleiku ryżowego bez cukru.
        potem pewnie jakieś warzywo, tak, żeby do końca miesiąca znał ze dwa plus owoc.

        może jakoś pójdzie - tylko oczywiście szkoda, ze nei ma mojej pediatry, chętnie
        bym sie skonsultowała w kwestii kolejności wprowadzania nowego jedzenia.
        ale nic to, dokształcę się i bedę działać.

        strasznei dziękuję za wsparcie :)
        --
        jessenia
        czy na pewno chcesz?
        • mad_die Re: powrót do pracy, 6 miesięczny cycoholik 08.12.09, 14:52
          Kaszke czy kleik niech lepiej zje na wodzie, a mleko awaryjnie mozesz podac (tzn
          opiekun dziecka), jak dziecie pomiedzy posilkami zglodnieje.
    • jessenia Re: powrót do pracy, 6 miesięczny cycoholik 28.04.10, 11:11
      do pracy wróciłam - na 2 godziny a potem dostałam wypowiedzenie.
      i w sumie dobrze.

      od 2 dni mam nową pracę, Franio je już całkiem ładnie (lepiej gorzej, ale nei
      przejmuję się tym zupełnie).

      po pracy pędzę prawie ze łzami w oczach do domu bo mam tak przepełnione piersi,
      że nie moge wytrzymać. liczę, że będzie lepiej, bo na raie to pordęga (a próby
      odciągania w pracy to porazka, ani rką ani laktatorem nie daje zbyt rady i mam
      wrażenie, że to jeszcze bardziej podkręca produkcję).

      oby udało się bez zastojów/zapaleń.
      • misior_biorn Re: powrót do pracy, 6 miesięczny cycoholik 29.04.10, 19:21
        No to powodzenia w nowej pracy i powodzenia z laktacją :)
        U nas wszystko ułożyło się ok, czego i tobie życzę.
Pełna wersja