Noworodek a karmienie piersią

11.12.09, 20:33
Jestem mamą 11 dniowego noworodka. w szpitalu stoczyłysmy bój o karmienie piersią - łatwo nie było ale od kilku dni "jedziemy" tylko na moim pokarmie. Dziecko ładnie ssie, pokarmu pod dostatkiem, tylko się cieszyć. Niepokoi mnie jednak częstotliwość karmienia w tym okresie i wygląd kupek dziecka. Dziecko domaga się piersi w dzień średnio co godzinę, w nocy ma jedną przerwę ok. 3-4 h. Odnoszę wrażenie, że jedynie pierś jest dla niej sposobem na ukojenie płaczu, czasem bardzo przeraźliwego... i najważniejszą potrzebą. Jeśli chodzi o kupki to są one ostatnio dosyć rzadkie i nieprzyjemnie pachnące. Dziecko nie wykazuje moim zdaniem objawów boleści brzuszka ale martwią mnie te kupki.

Bardzo chcę karmić piersią, wolałabym nie dopajać i niedokarmiać ale martwię się, że coś jest nie tak skoro tak często domaga się piersi.

Czekam na odpowiedź i wasze zdanie.
    • marsupilami_08 Re: Noworodek a karmienie piersią 11.12.09, 20:45
      Maluchy karmione piersia maja bardzo rzadkie kupki i dosyc smierdziuszkowe;)
      wiec to norma i jesli dzieciatka nie boli brzuszek to poprostu przyjmij te kupki
      z radoscia bo moglby dzidzius wogole miec problemy z ich robieniem.
      • justiiim Re: Noworodek a karmienie piersią 11.12.09, 21:49
        Czy jest to okres przejściowy? Jesli tak to ile może trwać?

        pozdrawiam
        • joshima Re: Noworodek a karmienie piersią 12.12.09, 00:06
          A pytasz o zapach czy częstotliwość?
    • katriel Re: Noworodek a karmienie piersią 11.12.09, 21:19
      > Dziecko domaga się
      > piersi w dzień średnio co godzinę, w nocy ma jedną przerwę ok. 3-4 h. Odnoszę
      > wrażenie, że jedynie pierś jest dla niej sposobem na ukojenie płaczu, czasem ba
      > rdzo przeraźliwego... i najważniejszą potrzebą.

      Odnosisz słuszne wrażenie. Dla 11-dniowego noworodka pierś mamy jest
      najważniejszą potrzebą i jedynym sposobem na ukojenie płaczu.
      Tak właśnie ma być i jest to zupełnie normalne.
    • basiak36 Re: Noworodek a karmienie piersią 11.12.09, 23:55
      Dziecko domaga się
      > piersi w dzień średnio co godzinę, w nocy ma jedną przerwę ok. 3-4 h. Odnoszę
      > wrażenie, że jedynie pierś jest dla niej sposobem na ukojenie płaczu, czasem ba
      > rdzo przeraźliwego...

      Tak wlasnie bedzie przez pierwsze tygodnie. A placz przerazliwy bo dziecko ma
      bardzo silna instynktowna potrzebe bycia przy mamie - z dala od mamy jest zle i
      niebezpiecznie. Wiec sie domaga. I najlepiej trzymac dziecko blisko, i karmic
      ile chce. Z czasem nauczy sie efektywniej ssac i zacznie sie powolutku samo
      separowac:)
      • mika_p Re: Noworodek a karmienie piersią 12.12.09, 00:17
        Tych, co się nie darli, jak mama zostawiała, zeżarły tygrysy i nie przekazali
        genów. Mama = bezpieczeństwo.
        • verenne Re: Noworodek a karmienie piersią 12.12.09, 13:51
          :D
    • budzik11 Re: Noworodek a karmienie piersią 12.12.09, 10:41
      justiiim napisała:

      Dziecko domaga się
      > piersi w dzień średnio co godzinę, w nocy ma jedną przerwę ok. 3-4 h. Odnoszę
      > wrażenie, że jedynie pierś jest dla niej sposobem na ukojenie płaczu, czasem ba
      > rdzo przeraźliwego... i najważniejszą potrzebą.

      Bo tak jest w istocie. 11 dniowy noworodek nie umie się inaczej uspokoić, chyba
      że padając ze zmęczenia po długim płaczu. I - tak - jest najważniejszą potrzebą,
      bo zaspokaja nie tylko głód fizyczny, ale też głód bliskości, uspokojenia się,
      odstresowania. To jak najbardziej normalne, taka częstotliwość karmienia i
      11-dniowego maleństwa.
      • justiiim Re: Noworodek a karmienie piersią 12.12.09, 13:31
        Dzięki dziewczyny za odpowiedź. Trochę się uspokoiłam. Pozostaje mi tylko uzbroić się w cierpliwość i przetrwać ten trudny okres.

        Pozdrawiam
    • alicja_wk Re: Noworodek a karmienie piersią 13.12.09, 19:06
      Najtrudniejsze masz juz za soba, wiec jesli chcesz karmic, to mysle,
      ze chyba nic juz teraz nie stanie na przeszkodzie.
      Ja i moj maly tez stoczylismy w szpitalu ostry bój o karmienie
      piersia - synek nie umial sie przysysac, czasem trwalo to do 20 min
      zanim zlapal piers, mialam poranione brodawki, płaskie sutki,
      pielegniarki kazaly zaopatrzyc sie w kapturki, ale nie posluchalam,
      tylko caly czas smarowalam mascia, zeby sie wygoiły i cierpliwie
      uczylam synka prawidłowego łapania piersi. BARDZO chcialam karmic i
      za nic w swiecie nie odpusciłabym tak bez walki. Teraz maly ma 7
      tyg. Ladnie przybiera i kupki tez sie unormowaly, bo przez pierwsze
      kilka tyg. potrafil zrobic ich w ciagu doby nawet 11 i tez bardzo
      rzadkich. Konsystencja jest nadal taka sama, ale ich ilosc
      zmniejszyla sie do 4-6 na dzien.
      Zarowno w szpitalu jak i moja lekarka twierdzili caly czas, ze przy
      karmieniu piersia to zupelnie normalne, wiec jesli kupki Twojego
      maluszka maja zółta barwe i nie sa sluzowate, to nie masz sie czym
      przejmowac.
Pełna wersja