lolipop87
11.12.09, 21:47
Jednak się nie udało ....
Wczoraj byliśmy na kolejnym szczepieniu. Pani doktor zważyła
małego, przybrał 600gr ( w ciągu 6 tyg, więc 100 gram na tydzień -
wiem b. mało) i to przeważyło szalę... Jak pewnie większość z Was
wie, Nasz mały ma AZS, dotąd bardzo walczyłam o zachowanie karmienia
piersią... nie poddawałam się, trzymałam bardzo rygorystyczną
dietę.......Nie posłuchałam pani doktor miesiąc wcześniej i nie
wprowadziłam tego PRZEKLĘTEGO NUTRAMIGENU (uważałam to za
ostateczność...) Wczoraj Pani doktor jak zobaczyła małego to
popatrzyła na niego z niesamowitym współczuciem .. stwierdziła ,że
mały wygląda b. niedobrze skora jest fatalna... mówi ,że "katuję"
jego i siebie ... dała receptę na Bebilon pepti ... od wczoraj
próbujemy go wprowadzić.... . Dziś w sumie wypił jakieś 160 ml przez
cały dzień do tego 3x podałam mu pierś ... . bardzo chciałabym mu
wreszcie pomóc, ulżyć ...doprowadzić skórę do normalnego stanu ( o
ile to jest w ogóle możliwe) . Załamuje mnie jednak fakt, że każdy
lekarz mówi coś innego..... Alergolog stwierdziła, że bez względu na
rodzaj mleka skóra się nie poprawi .. pediatra wręcz przeciwnie ...
Mały patrzy na mnie ... ma taką smutną minkę a mnie chyba te matczyne
uczucia przerastają ... tak bardzo mi przykro , że musze mu odmawiać
ttego czego tak szuka i potrzebuje . Mam wyrzuty , że zabieram mu coś
cennego... Dla mnie samej jest to jakaś (dziwna???) strata ... W
końcu prawie 5 miesięcy karmiłam go wyłącznie piersią... W ogóle mam
doła strasznego, a za chwilę mówię o sobie " Ty wstrętna egoistko"
Myśle jednak ,że era butelki zbliża sie wielkimi krokami