ik07
11.12.09, 21:48
Chciałabym zapytać o pewną opinię jaka pojawia się w wielu
poradnikach o nauce samodzielnego zasypiania/spania. ;) Metody i w
ogóle pomysł dla mnie nie do końca zrozumiałe, ale nie to tu jest
najwazniejsze. Otóż, te poradniki opierają się głównie na założeniu,
że dziecko powyżej 6. miesiąca życia może już przesypiać całą noc
bez karmień bez szkód w swoim organiźmie. Ta opinia wydaje mi się
dotyczyć może dzieci butelkowych. Jak to jest z dziećmi karmionymi
piersią? Skoro tyle tu piszemy o wartościach pokarmu nocnego, to czy
taka "nauka" przesypiania nocy serwowana dzieciom piersiowym nie
jest działaniem na ich szkodę?
Proszę o opinię czy nocne karmienia są rzeczywiście tak istotne czy
też można mówić o swego rodzaju przyzwyczajeniu, z którego można
zrezygnować?
Temat też pojawia się przy okazji rozmów o higienie jamy ustnej, ale
chciałabym sie skupić na wyżej wspomnianym aspekcie.