edytkaaa123
19.12.09, 14:56
Dziewczyny, pewnie jest tu wątek na ten temat, ale ja nie mogłam takiego
znaleźć. Otóż od stycznia wracam do pracy, dziecko będzie miało skończone 6
miesięcy. Chciałabym karmić następująco:
6.00 pierś;
9.00 kaszka mleczno-ryżowa (same ryżowe córce nie wchodzą);
12.00 zupka już chyba z mięskiem; je cały słoiczek;
zaraz po 14.00 jestem w domu.
Czy w tej sytuacji mogę nie podawać córce w czasie nieobecności odciągniętego
mleka? Po powrocie z pracy karmiłabym na żądanie, w nocy tez je (karmień
wychodziłoby około/ponad 5). Odciąganie mi po prostu nie idzie. No ale chyba
trzeba by było dawać jej w tym czasie picie, prawda? Pozdrawiam serdecznie!!!