2,5 miesiąca- większa potrzeba jedzenia...?

24.12.09, 10:49
Był taki okres około 2 miesiąca, że zapomniałam kiedy jadła, a w
nocy budziła sie 1-2 razy.
Od kilku dni je bardzo często, w nocy budzi się 4-5 razy.
Czy to przed skokiem w 12 tyg? Czy tak po prostu wzmożona potrzeba
jedzenia? A może ssania?
    • aphoper1 Re: 2,5 miesiąca- większa potrzeba jedzenia...? 24.12.09, 11:25
      Nie wiem, jak w UK, ale u nas potwornie sucho w mieszkaniu (kaloryfery) i budzi
      się na picie co 1,5h. Jak jednej nocy mocno nawilżyłam, była tylko 1 pobudka...
      Więc może to to, a nie skok.
      • 18_lipcowa1 Re: 2,5 miesiąca- większa potrzeba jedzenia...? 24.12.09, 12:14
        aphoper1 napisała:

        > Nie wiem, jak w UK, ale u nas potwornie sucho w mieszkaniu
        (kaloryfery) i budzi
        > się na picie co 1,5h. Jak jednej nocy mocno nawilżyłam, była tylko
        1 pobudka...
        > Więc może to to, a nie skok.


        W sumie racja, bo zaczelo sie razem z mrozami i ona raczej krotko na
        tej piersi - moze tylko pije?

        • mruwa9 Re: 2,5 miesiąca- większa potrzeba jedzenia...? 24.12.09, 12:18
          rytm karmien w przypadku karmienia piersia moze sie zmieniac
          dowolnie, wielokrotnie i we wszystkich kierunkach ( z czestszych na
          rzadsze i odwrotnie, z dluzszych na krotsze i odwrotnie), nie ma sie
          co zastanawiac, tylko sluchac dziecka i podazac za jego potrzebami.
          I wtedy mozna mowic o karmieniu naturalnym :-)
          • mrs.t Re: 2,5 miesiąca- większa potrzeba jedzenia...? 26.12.09, 20:35

            > rytm karmien w przypadku karmienia piersia moze sie zmieniac
            > dowolnie, wielokrotnie i we wszystkich kierunkach ( z czestszych
            na
            > rzadsze i odwrotnie, z dluzszych na krotsze i odwrotnie), nie ma
            sie
            > co zastanawiac

            nic dodac - nic ujac.
            dzieciom sie zmienia..
    • walasia1 Re: 2,5 miesiąca- większa potrzeba jedzenia...? 26.12.09, 00:08
      Moja Olka też od kilku dni płaczliwa, wisi godzinami. Kończy 11 tygodni.
      Grzejemy od urodzin, w nocy nie budzi się .. śpi ładnie. Może ostatnio zaczęła
      się budzić wcześniej (o 4 rano, wcześniej było koło 6). Obstawiam skok.
      Piersi to już mnie szczypią ... wiadomo, jak dziecię je normalnie to piersi
      przyzwyczajone, ale jak wisi kilka godzin pod rząd to sutki zaczynają boleć ...
      Ale co tam przeżyjemy.
Pełna wersja