celcia.5
29.12.09, 13:21
dziewczyny!
Ja już mam dośc. Musze się wyżalić bo oszlaję całkiem ( już oszalałam trochę )
Maja ma przeszło rok, alergia pokarmowa mam wrazenie na wszystko, robię co
mogę, zapisuję , kalkuluję, cuduję .. NIE JEM tzn jem to co mała, tzn sinlac
na kolacje i śniadanie i na obiad to co ona czyli
indyka,marchew,ziemniak,majeranek,tymianek,ryz i wszystko co z niego... ot
tyle. Od dziś przechodzę na obiad na indyka z ryżem na oleju ryżowym i dla
małej dodatkowo dynię. Nic więcej.Do tej pory efektów brak, jest bardziej lub
mniej przekichane, nie spimy,nie jemy,mamy doła. Śpimy razem bo inaczej się
nie da, Majka w nocy popłakuje w najleoszym wypadku lub tez wrzeszczy,wierci
się to za mało powiedziene,śpi z piersią w buzi bo to przynosi jej jako takie
ukojenie,zycia nie mamy i pomysłu na to co zrobic. Mówię wam, ryczę nad tym
już, bo nie ma EFEKTU , na ten rok kilka nocy dosłownie przespała jako tako,
no mówię wam kilka a tak to się męczy strasznie.
Jade do alergologa w końcu,choc nie liczę na cud, postaram sie te dwa tygodnie
jesc z Maja ten sinlac i na obiad indyka z ryzem i zobaczymy
'mówię wam zwarjuję.....