Pracujące mamy karmiące piersią - proszę o radę

02.02.04, 11:42
Mam pytanko do pracujących mam karmiących piersią. Czy odciągacie pokarm w
czasie pobytu w pracy? Czy jest to konieczne do zachowania prawidłowej
laktacji? Jeżeli nie odciągacie, to czy nie zalewa was nadmiar pokarmu.
Właśnie wracam do pracy, a chciałabym mojego 3,5 miesięcznego synka nadal
karmić piersią, jednak trochę przeraża mnie wizja ciągle poplamionej mlekiem
bluzki...
    • mamarysia28 Re: Pracujące mamy karmiące piersią - proszę o ra 02.02.04, 12:02
      Ja wróciłam do pracy na pół etatu jak synek miał prawie pięć miesięcy.
      Początkowo było trudno wytrzymać te osiem godzin bez odciągania (pracuje 2-3
      dni w tygodniu, a nie codziennie po pół dnia). Parę razy odciągałąm sobie
      pokarm w pracy w ubikacji ale było to dla mnie dosyć stresujące i krępujące.
      Czasami rzeczywiście miałam wrażenie, że tracę pokarm z powodu tak długiej
      przerwy w karmieniu (jeżeli np. byłam w pracy trzy dni z rzędu). Ale powiem ci
      jak jest teraz. Obecnie Rysio ma 7 miesięcy więc w dzień karmię go piersią rano
      przed wyjściem, a potem około 15-16-tej i przez całą noc i odpukać tak mi się
      wszystko uregulowało, że w dzień mam mniej pokarmu, a dopiero po południu i w
      nocy jego ilość mi się zwiększa. Wydaje mi się więc że po jakimś czasie
      organizm dostosowuje się do rytmu karmienia. A jeżeli chodzi o mleko cieknące z
      piersi to po jakimś czasie jest już lepiej i cieknie dopiero jak już pierś jest
      bardzo napięta (początkowo ciekło mi już po 3 godzinach, a teraz po 9-10).
      Jedynym wyjściem są wkładki laktacyjne i ich wymienianie co jakiś czas.
    • agak73 Re: Pracujące mamy karmiące piersią - proszę o ra 02.02.04, 15:56
      Na początku używałam pociętych pieluch tetrowych (których odpowiedni zapas
      miałam w pracy, wkładki jeszcze wychodziły za drogo, ze względu na ilość
      mleka), teraz używam wkładek laktacyjnych (polecam Belli), a zalewało mnie już
      od 7 m-ca ciąży, mogłabym zarabiać na mleku;). Odciągam tylko w ostateczności (
      np. po kilku wolnych dniach, kiedy małego - 16 m-cy- trudno odciągnąć od cyca
      i piersi grzecznie przestawiają się na większe potrzeby mojej
      ukochanej "dojarki"). Pozdrawiam. Aga
    • dulaka Re: Pracujące mamy karmiące piersią - proszę o ra 03.02.04, 10:06
      Ja poszłam do pracy jak mały miał 4 miesiące. Codziennie odciągałam w pracy tak
      ok. 200 ml. Teraz maly ma 8 mieisęcy i dalej dciągam , ale teraz tylko ok 120
      ml, ale przyzanam że nie codziennie mi sie chce odciągac w pracy i chyba
      laktacja trochę zanikła. Jak odciągnę mleko to mały na tym mleku na drugi dzień
      je kaszkę, a jak nie odciagnę to je na drugi dzień kaszkę na wodzie z dodatkiem
      jabłka, ale woli tę kaszkę na moim mleku. Z początku faktycznie miałam
      nabrzmiałe piersi , ale zwykłe chusteczki higieniczne wystarczały, wkładki są
      za drogie. Nigdy nie miałam poplamionej bluzki. Powodzenia:)
    • mama1232 Re: Pracujące mamy karmiące piersią - proszę o ra 03.02.04, 12:39
      Ma takie pytanie-jak zmienia się i czy w ogóle rozkład posiłków dzieci, których
      mamy wróciły do pracy?
    • mamadawida1 Re: Pracujące mamy karmiące piersią - proszę o ra 03.02.04, 13:41
      Właśnie wróciłam do pracy. Ściągam mleko dwa razy. Czasami trochę mnie zaleje.
      Rzeczywiście wkładki laktacyjne to trochę za małe zabezpieczenie, dlatego
      dziękuję za rady dotyczące dodatkowego zabezpieczenia.
Pełna wersja