"takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy"

03.01.10, 10:11
Nieraz już słyszałam (od pediatrów, koleżanek, sióstr, różnych dzieciowych książek ;)) że "takie duże dziecko już nie powinno jeść w nocy"..ten wiek, w którym dziecko jest "takie duże" jest różny dla różnych źródeł;), sześć, siedem, no a 9 miesięcy to już na pewno!!
A karmiąc w nocy dziecko starsze niż roczne to już na pewno narażę się na potępienie..!:)
Moj synek je kilka razy w nocy, na dodatek z moich doświadczeń forumowych oraz obserwacji wynika,że jednak przeważająca większość dzieci je w nocy, mówie o tych karmionych piersią oczywiście:)

ciekawa jestem, pani Moniko, ale i dziewczyny..jak myślicie skąd ta teoria? Dlaczego lekarze pediatrzy z oburzeniem reagują na informację że dziecko ssie w nocy pierś (przecież nie będę się ztym ukrywać;)?) Czy rzeczywiście można uczyć dzieci "od jakiegoś wieku" przesypiania nocy (jak zalecają np mądre książki) i jak to się ma do okresu lęku separacyjnego? czy faktycznie dzieci w pewnym wieku mogą "się obejść" bez nocnego karmienia-nie są głodne w nocy tylko przyzwyczajone do ssania?
    • kaeira Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 03.01.10, 10:32
      Polecam dawniejszy wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,91843627,91843627,Karmienie_w_nocy_szkodliwe_.html

      i jeszcze dwa na temat powiązany, czyli usypianie przy piersi:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,76572305,76572305,Nie_demonizujmy_zasypiania_przy_piersi.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,86867223,86867223,Dlaczego_NIE_usypiac_przy_piersi_.html
      • gos85 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 03.01.10, 12:30
        dzięki, poczytam;)
    • basiak36 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 03.01.10, 10:38
      Czy rzeczywiście można uczyć d
      > zieci "od jakiegoś wieku" przesypiania nocy (jak zalecają np mądre książki) i j
      > ak to się ma do okresu lęku separacyjnego? czy faktycznie dzieci w pewnym wieku
      > mogą "się obejść" bez nocnego karmienia-nie są głodne w nocy tylko przyzwyczaj
      > one do ssania?

      Gdyby sadzic wedlug teorii przyzwyczajania - zadne dziecko nie zaczeloby chodzic
      czy raczkowac bo przeciez od urodzenia przyzwyczajone do lezenia. Ale dzieci
      zmieniaja sie szybko, rosna. I tak samo jest z karmieniem i ssaniem, z ktorego
      tez wyrastaja.
      A 9 miesieczniak to malutkie dziecko. I jak najbardziej moze potrzebowac ssac w
      nocy.
      Wielu lekarzy traktuje mleko ludzkie jak modyfikowane czyli ze niby zoladek ma
      odpoczywac w nocy. Nie dotyczy pokarmu.
      • biza7 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 03.01.10, 10:52
        Ja na takie teksty w ogóle nie zwracam uwagi - inaczej bym
        zwariowała, bo moja córeczka od urodzenia (rok temu) nie przespała
        ANI JEDNEJ nocy. Czasami ssie dużo, czasami mniej, ale zawsze - przy
        czym ja już teraz potrafię odróżnić, i wiem że z głodu faktycznie
        teraz ssie max 2 - 3 razy, ale potrafi się też po kilka razy
        dodatkowo budzić, przez gazy które nadal trochę w nocy dokuczają, i
        wtedy pierś jest na uspokojenie i zaśnięcie.

        I mi to nie przeszkadza (już - bo nie ukrywam, że miałam krótki
        kryzys kiedy miałam dość tych nocnych karmień), nauczyłam się
        funkcjonować w takim trybie (nawet jakoś tam się wysypiam, chociaż
        czasami rano boli mnie biodro od leżenia na jednym boku przez kilka
        godzin).

        Wierzę, że nadejdzie dzień, kiedy Klaudia sama zacznie się uspokajać
        w nocy i zasypiać bez piersi, pewnie najpierw wystarczy nasza
        obecność (bo śpimy oczywiście razem), a z czasem "wyprowadzi" się do
        swojego łóżka. I ssania nocne też się kiedyś skończą. I pewnie wtedy
        nagle zatęsknię za małym ssakiem;)

        A takie opinie chyba biorą się z tego, że - przedkładając wygodę
        matki ponad inne względy - lekarze i inni "mędrcy" uważają, że
        wiedzą lepiej. A jak ktoś wie lepiej, to wiadomo - krytykuje inne
        rozwiązania.

        Ja staram się nie słuchać takich uwag, a profilatycznie jak mnie
        ktoś (znaczy lekarz) nie pyta, to sama nic nie mówię, bo wolę nie
        prowokować jakichś głupich dyskusji.
        • kaeira Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 03.01.10, 12:12
          biza7 napisała:
          > Ja na takie teksty w ogóle nie zwracam uwagi - inaczej bym
          > zwariowała, bo moja córeczka od urodzenia (rok temu) nie przespała
          > ANI JEDNEJ nocy.

          Moja Z. pierwszy raz przespała noc w okolicach połtora roku, (i niedługo potem
          przestała już zazwyczaj jeść w nocy) i kompletnie mnie to nie bulwersowało,
          wydawało mi się to zupełnie normalne. Kompletnie niczego nie robiłam, aby ją od
          nocnego jedzenia odzwyczajać.
          Z tym że ja z tych, które śpiąc razem świetnie się wysypiały, więc w zasadzie
          mało mnie to męczyło.
    • landrynka103 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 03.01.10, 11:07
      Moja córcia skończy lada moment 11 miesięcy a dalej kilka razy w
      nocy budzi się na pierś. Też śpimy razem bo nie wyobrażam sobie
      wstawać non stop do niej poza tym córka przechodzi teraz etap "tylko
      mama i nikt więcej" więc nie chce spać w swoim łóżeczku. No i
      oczywiście jestem potępiona... Lekarz twierdzi, że mam odstawić
      kategorycznie dziecko od piersi bo inaczej noce nie ulegną zmianie i
      grozi nam chroniczne niewyspanie (???), koleżanki które w większości
      karmiły butelką od pół roku życia dziecka także patrzą na mnie jak
      na ufo, jakbym dziecku jakąś krzywde robiła... No naprawdę nic tylko
      wpaść w kompleksy, że się wyrodną rodzicielką jest ! ;)
    • dziub_dziubasek Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 03.01.10, 11:43
      Moja córka ma 16 m-cy i jada w nocy zwykle 2-3 razy. I póki ja będę w stanie
      funkcjonować w miare dobrze to będę ją w nocy karmić. I mam w nosie co o tym
      myslą inni. Synek (obecnie 4 lata) budził się w nocy na jedzenie dopóki był na
      piersi. Jak go odstawiłam to jak reką odjął skończyły się pobudki.
      • marsupilami_08 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 03.01.10, 12:28
        Moja miala 10 mscy jak zaczela przesypiac cale noce bez budzenia sie na
        jedzenie.Ale odstawila sie od piersi sama-dziwne to brzmi ale faktycznie tak to
        bylo.Mnie bylo tez przykro kiedy dziecko chcialam nakarmic a ona poprostu
        odepchnela cyca i wiecej nie chciala go.
    • tonika80 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 03.01.10, 22:35
      A ja uważam, że 9-miesieczne dziecko powinno przesypiać całą noc,
      lub mieć nie więcej niż 1 pobudkę. Sen dla takiego malucha jest
      bardzo ważny, ważniejszy niż mleko, które w tym okresie jest już
      tylko zazwyczaj dodatkiem niż podstawą diety.
      Takie jest moje zdanie, starszą córę nauczyłam przesypiac nocki jak
      miała pół roku, Młodszego zaczęłam urabiać nieco później ale ma
      teraz 8 miesięcy i zostały nam jeszcze 2 pobudki nocne :-/ ale
      jesteśmy na dobrej drodze, żeby ostała się już tylko jedna.
      Nie wiem dlaczego tak usilnie próbujecie wciąż ośmieszać i podważać
      zdanie lekarzy - w końcu oni mają za sobą wiele lat studiów
      medycznych i w większosci wiedzą co mówią. Jakie macie podstawy
      sądzić, że oni się mylą? że Wy wiecie lepiej?
      • basiak36 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 00:21
        > Nie wiem dlaczego tak usilnie próbujecie wciąż ośmieszać i podważać
        > zdanie lekarzy - w końcu oni mają za sobą wiele lat studiów
        > medycznych i w większosci wiedzą co mówią. Jakie macie podstawy
        > sądzić, że oni się mylą? że Wy wiecie lepiej?

        Bardzo niewielu lekarzy ma wyksztalcenie i konieczna wiedze o laktacji,
        niestety. Wystarczy spojrzec na program studiow. Maja jakas wiedze o
        modyfikowanym bo mozna przeczytac z puszki no i sa przedstawiciele firm
        produkujacych mieszanki.
        A zeby o laktacji miec pojecie, trzeba sie sporo naczytac i naszukac, i niewielu
        lekarzy ma na to czas i ochote, bo niby po co. Co zreszta widac po poradach
        jakie udzielaja - jeszcze nie slyszalam o pediatrze ktory na wiadomosc ze
        dziecko slabo przybiera zechcial pryjrzec sie technice ssania i umiec ja
        skorygowac. Znasz takich?

        I za tym ciagnie sie caly ten brak wiedzy o tym ze karmienia nocne malutkich
        dzieci (niespelna roczniak jest nadal niemowlakiem) maja okreslona funkcje i
        zadanie, i po cos sa potrzebne. Pokarm nie zalega w zoladku, nie powoduje
        prochnicy, i jest dostosowany do takich nocnych karmien.
        • tonika80 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 09:31
          Myślisz, że to dotyczczy również pediatrów? O technice ssania
          faktycznie nigdy od pediatry nie słyszałam -może dlatego, że nigdy
          tam nie szukałam informacji na temat karmienia. Ale pediatra na
          pewno wie więcej na temat wartości pokarmu i wartości zdrowego,
          nieprzerwanego snu maluszków. Pytanie - co ważniejsze?
          • mruwa9 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 09:45
            niestety, wiekszosc pediatrow polskich nie ma bladego pojecia o
            fizjologii laktacji, jest bardzo wiele dowodow na forum (opowiesci
            matek o niepotrzebnym dokarmianiu noworodkow po porodzie, z jaka
            latwoscia pediatrzy zalecaja dokarmianie przy jakichkolwiek
            problemach z rzyrostami wagi, w ogole nie dociekajac przyczyny
            slabych przyrotow, w postaci chociazby smnoczka uspokajacza, jak
            chetnie zalecaja smoczek uspokajacz, zeby " dziecko nie robilo sobie
            z piersi smoczka", ile razy slyszalam o przekarmianiu niemowlat
            karmionych piersia i zalecaniu podania smoczka jako antidotum na
            duze przyrosty wagi (sic!). Sama konczylam studia medyczne i z
            pediatrii nie pamietam absolutnie nic na temat karmeinai naturalnego
            (od strony praktycznej, jedynie puste hasla, ze karmienie piersia
            jest najlepsze bla bla bla , ale za to w kolejnych zdaniach padalo
            niesmiertelne " w sytuacji, gdy ilosc pokarmu matki jest
            niewystarczajaca.." i gladkie przejscie do tematyki karmienia
            mieszanego i sztucznego).
            Paradoksalnie, najwiecej informacji o fizjologii laktacji i
            karmienia piersia wynioslam ... z ortodoncji.
            I jako matka karmiaca nie raz slyszalam teksty (pediatrow, a jakze)
            o bezuzytecznosci karmienia piersia roczniaka, o tym, ze "sluze za
            smoczek" itd itp.
            Ani lektura forum, ani osobiste doswiadczenia nie wskazuja pediatrow
            jako kompetentnego zrodla wiedzy o karmieniu piersia. Sa oczywiscie
            wyjatki, ale srednia krajowa jest mizerniutka, niestety (daleko
            szukac- mozna poczytac wypowiedzi pani ekspert na forum Zdrowie
            malego dziecka, wypowiedzi, ktore znakomicie wpisuja sie w ten nurt
            i potwierdzaja mizerie wiedzy o laktacji , nawet wsrod ekspertow)
          • nurfe Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 10:33
            Znam tylko jedną pediatrę, która ma pojęcie o laktacji, a to wylacznie dlatego,
            ze sama karmila swoją córkę 3 lata nie dając się zwieść głupotom jakie jej
            powtarzano. I wyobraz sobie, ze ona nie ma nic przeciwko temu, ze moje 17m-czne
            dziecko nie przespalo ani jednej nocy (o pardon, wczoraj jej sie przytrafilo
            jakims cudem). Nie ma tez nic przeciwko temu, ze diete Gabryska rozszerzyla
            sobie tak naprawde w okolicach 11 m-cy. Do tego czasu jadla nic lub niewiele.
            Tak wiec mowienie, ze dla 9m-czniaka mleko to tylko dodatek jest pomylką. Zwarz
            na to, ze fazy snu u dziecka ukladaja sie inaczej i czesto ono po prostu musi
            zassac zeby z aktywnej fazy snu wejsc w gleboka - nie budzac sie przy tym
            specjalnie, tylko plytko spiac. Gada potrafi ciamkac co godzine, a potrafi nie
            ciamkac wcale, zalezy jaka noc, jakie sny, czy zab idzie i czy kolacja smakowala ;-)
            Dziecko swietnie samo wie czego mu potrzeba jesli chodzi o sen i bliskosc i w
            tej kwestii polecam lekture Korczaka.
          • basiak36 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 18:50
            Ale pediatra na
            > pewno wie więcej na temat wartości pokarmu i wartości zdrowego,
            > nieprzerwanego snu maluszków. Pytanie - co ważniejsze?

            I tu sie mylisz, niestety. Male dzieci nie maja spac cala noc nieprzerwanym
            snem. Natura tak je skonstruowala aby sie budzily, sprawdzajac czy matka jest
            obok, warunek bezpieczenstwa.
            I rowniez Dr Sears w badaniach ktore cytuje w swojej ksiazce wrecz pisze o
            negatywnych stronach uczenia dziecka spania cala noc kiedy nie jest na to gotowe.
      • gos85 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 16:24
        w końcu oni mają za sobą wiele lat studiów
        > medycznych i w większosci wiedzą co mówią. Jakie macie podstawy
        > sądzić, że oni się mylą? że Wy wiecie lepiej?

        wiesz..studia to jest teoria..
    • budzik11 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 11:57
      Gdyby ktoś napisał poradnik o konkretnym, jednym, moim dziecku, to może bym do
      posłuchała. Ale ponieważ różne poradniki (i porady różnych przypadkowych
      "życzliwych") nie znają mojego dziecka, jego potrzeb, możliwości, lęków itp a
      mówią o jakimś teoretycznym, czyli tak naprawdę nieistniejącym dziecku - olewam
      i ignoruję. Bo co to znaczy, że "tak duże dziecko nie powinno jeść w nocy?" Jak
      duże? Dlaczego nie powinno? Kto tak twierdzi i dlaczego?
      Mój młodszy syn ma 27 miesięcy i od porodu nie przespałam jeszcze ani jednej
      nocy. Jakiś tydzień temu odbyłam z nim poważną, męska rozmowę (;-)) i
      powiedziałam, że koniec z nocnym jedzeniem, że w nocy się śpi a nie je itp.
      Nadal przyłazi do nas w nocy, prosi "cycy" ale ja go informuję, pokazując na
      okno, że nie, że jest noc i cycuszki śpią. Pytam, czy chce wody - chce, wypija
      dwa łyki i zasypia.
      Wcześniej nie widziałam potrzeby przerywania nocnego ssania.
      • tonika80 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 12:51
        > Wcześniej nie widziałam potrzeby przerywania nocnego ssania.

        To dlaczego teraz postanowiłaś to zmienić? Skoro nadal sie budzi na
        mleko to może nadal tego potrzebuje? Gdzie jest ta granica?
        • budzik11 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 15:18
          tonika80 napisała:

          > > Wcześniej nie widziałam potrzeby przerywania nocnego ssania.
          >
          > To dlaczego teraz postanowiłaś to zmienić? Skoro nadal sie budzi na
          > mleko to może nadal tego potrzebuje? Gdzie jest ta granica?

          Bo uznałam, że dopiero teraz mogę odstawić dziecko od nocnego ssania bez
          szkody dla niego. Dopiero teraz moje dziecko jest w stanie zrozumieć
          odmowę i moje argumenty i zaakceptować ten fakt bez żalu. Dopiero teraz
          moja potrzeba nieprzerwanego snu jest ważniejsza niż jego potrzeba jedzenia.
          A skąd wiem, że teraz, a nie jak miał pół roku? W no właśnie dlatego, że to moje
          dziecko, znam je i wiem, jakim kosztem odbyłoby to się wcześniej. Ja nie
          akceptuję sytuacji, kiedy matka odmawia dziecku w nocy piersi dlatego, że ktoś
          jej tak doradził, a nie dlatego, że sama i jej dziecko tego chce.
          • tonika80 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 15:48
            Ja nie
            > akceptuję sytuacji, kiedy matka odmawia dziecku w nocy piersi
            dlatego, że ktoś
            > jej tak doradził, a nie dlatego, że sama i jej dziecko tego chce.

            Wiesz, ok. Rozumiem, że Ty i Twoje dopiero teraz do tego dojrzałaś.
            Nic mi do tego. Ale wiele dziewczyn zgłasza się tu z problemem:" co
            zrobic , żeby 6, 7, 8, 9 -miesięczniak zaczął przesypiać nocki?
            Na to czyta , że to normalne, to trzeba przetrwać, itd...W takim
            razie ja DLA RÓWNOWAGI piszę, że nie trzeba. Że można przyzwyczaić
            dziecko do spania w nocy jeśli się tego chce bez większej (żadnej?)
            szkody dla niego. I że trzeba znaleźć kompromis między potrzebami
            matki a potrzebami dziecka. I że sugestie pediatrów wcale nie sa
            takie głupie.
            Niech każdy wybierze własna drogę.

            • gos85 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 16:32
              ale przed podjęciem decyzji o odstawieniu dziecka od nocnego cycka warto dowiedzieć się że wcale nie trzeba, tylko że można. i ze można to zrobić biorąc pod uwagę swoje i dziecka potrzeby.
              Pediatra nie mówi "może pani spróbować zmniejszyć ilość/przestać karmić w nocy", mówi "nie powinna pani karmić w nocy!!"

              i Matka która nie szuka informacji, nie poszerza swojej wiedzy na temat laktacji i opieki nad dzieckiem robi tak jak pan/pani doktor kazał/a!
            • budzik11 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 18:50
              tonika80 napisała:


              > Nic mi do tego. Ale wiele dziewczyn zgłasza się tu z problemem:" co
              > zrobic , żeby 6, 7, 8, 9 -miesięczniak zaczął przesypiać nocki?
              > Na to czyta , że to normalne, to trzeba przetrwać, itd...

              Ale właśnie to JEST normalne, a te "zgłoszenia" są często właśnie po radach
              mamy, cioci, teściowej, sąsiadki czy zupełnie przypadkowej osoby twierdzącej, że
              "tak duże dziecko nie powinno jeść w nocy". A ja się pytam - kto tak twierdzi i
              na jakiej podstawie? Dlaczego nie powinno? Bo co mu się stanie?
    • tonika80 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 13:56
      Nie chcę, nie moge zgodzić się z tym, że ponad półroczne maluchy
      powinny być karmione w nocy na żadanie. Jeżeli niektórym matkom
      wszystko jedno czy śpia 3h czy 8h na dobę to niech sobie karmią w
      nocy ile chcą. Ale proszę , nie wmawiajcie wszystkim, że tak powinno
      być. Bo jest wiele kobiet które brak snu znosza źle. A jeśli przy
      tym jeszcze muszą wstać rano do pracy to już w ogóle macierzyństwo
      zamienia sie w koszmar. Potem jeszcze szukając rady wchodzą na to
      forum i wbijają się w poczucie winy, że chcą w końcu zacząć
      przesypiać nocki i normalnie funkcjonować.
      Na prawdę nic sie dziecku nie stanie jeśli ograniczymy mu nocne
      karmienia do minimum lub wyeliminujemy zupełnie. chyba, że jest
      problem z przyrostami - ale to już zupełnie inne zagadnienie.
      • mruwa9 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 14:29
        wyrazilas swoje zdanie i ok, masz do niego prawo. Ale to tylko twoja
        subiektywna opinia, a nie prawda jedyna i obiektywna. I oprocz tego,
        co chce matka (i jak przekonujace bylyby jej argumenty) jest jeszcze
        druga strona ukladu: dziecko, ktore tez czegos CHCE i POTRZEBUJE i
        ma gleboko w nosie fakt, ze mama musi rano wstac do pracy.
        Oczywiscie, ze jest mniejsze, slabsze i calkowicie zalezne od osoby
        opiekuna (matki), ale to nie znaczy, ze czegos (karmien) nie
        potrzebuje, tylko dlatego, ze matka tak postanowila.
        • tonika80 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 16:00
          > wyrazilas swoje zdanie i ok, masz do niego prawo. Ale to tylko
          twoja
          > subiektywna opinia, a nie prawda jedyna i obiektywna

          Masz rację. Tak samo Twoja opinia jest subiektywna-to działa w dwie
          strony.

          dziecko, ktore tez czegos CHCE i POTRZEBUJE i
          > ma gleboko w nosie fakt, ze mama musi rano wstac do pracy.
          Na prawdę chcesz wychować dziecko , które ma w nosie cudze potrzeby?
          Kiedyś trzeba zacząć je uczyc szacunku do innych-najlepiej jak
          najwcześniej.
          Dziecko przede wszystkim potrzebuje opanowanej, cierpliwej,
          szcześliwej matki. Niektóre kobiety nie potrafią funkcjonować przy
          braku snu. Co nie znaczy , że są przez to gorsze albo, że szkodzą
          swojemu dziecku.

          • gos85 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 16:34
            > Na prawdę chcesz wychować dziecko , które ma w nosie cudze potrzeby?
            > Kiedyś trzeba zacząć je uczyc szacunku do innych-najlepiej jak

            o jeju! niemowlaka trzeba już wychowywać?? :D
      • budzik11 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 15:27

        > Na prawdę nic sie dziecku nie stanie jeśli ograniczymy mu nocne
        > karmienia do minimum lub wyeliminujemy zupełnie.

        A skąd wiesz, że nic się nie stanie? Godziny ryku to jest nic? Bo nie wyobrażam
        sobie pokojowego załatwienia sprawy. Druga rzecz - a dlaczego akurat półroczne
        dziecko już można odstawić, na jakiej podstawie ustaliłaś tę granicę? A co się
        stanie matce, jeśli jednak będzie dalej karmiła (poza tym, że będzie niewyspana
        i zła - ale dziecko, które nocami wrzeszczy bo nie jest nakarmione, też nie jest
        szczęśliwe)? Poza tym - ja osobiście pisałam o swoich dzieciach, nic nikomu nie
        wmawiam, natomiast to mnie się regularnie wmawia głupoty jak to, że "tak duże
        dziecko nie powinno jeść w nocy". Bo...? Jasne, że masz prawo nie karmić swojego
        dziecka, bo chcesz się wyspać. Ale wtedy nie generalizuj i nie ustanawiaj reguł
        dla innych - pisz o sobie a nie o innych kobietach, o swoim dziecku a nie o
        innych "półrocznych maluchach".
        • tonika80 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 16:08
          A skąd wiesz, że nic się nie stanie? Godziny ryku to jest nic? Bo
          nie wyobrażam
          > sobie pokojowego załatwienia sprawy

          A próbowałaś :-) ? Moje dzieci przy nauce nocnego spania nigdy nie
          płakały dłużej niż 5 minut.

          A co się
          > stanie matce, jeśli jednak będzie dalej karmiła (poza tym, że
          będzie niewyspana
          > i zła - ale dziecko, które nocami wrzeszczy bo nie jest
          nakarmione, też nie jes
          > t
          > szczęśliwe)
          Ja w ciagu tygodnia miałam 2 wypadki samochodowe. Z rozkojarzenia,
          ze zmeczenia, z niewyspania. Nie mówiac o zawrotach głowy,
          zniecierpliwieniu i permanentnej wściekłości.

          Już pisałam wyżej -chodzi o równowage między potrzebami matki i
          dziecka. To forum nazywa się "karmienie piersia" a nie "jak za
          wszelką cenę dogodzić dziecku".



          • budzik11 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 16:24
            tonika80 napisała:

            > A skąd wiesz, że nic się nie stanie? Godziny ryku to jest nic? Bo
            > nie wyobrażam
            > > sobie pokojowego załatwienia sprawy
            >
            > A próbowałaś :-) ? Moje dzieci przy nauce nocnego spania nigdy nie
            > płakały dłużej niż 5 minut.
            >

            No i sprawiało ci przyjemność słuchanie tego płaczu głodnego dziecka? To wg
            ciebie jest pokojowe załatwienie sprawy?


            > Już pisałam wyżej -chodzi o równowage między potrzebami matki i
            > dziecka. To forum nazywa się "karmienie piersia" a nie "jak za
            > wszelką cenę dogodzić dziecku".
            >
            No to gdzie ta równowaga?
            Masz swoje racje, wcale nie chcę cię do niczego przekonywać, tak sobie tylko
            dyskutujemy, ale wg mnie mając dziecko nie ma szansy przez pierwsze, powiedzmy,
            2 lata, na jakąkolwiek równowagę. Decydując sie na dziecko powinnyśmy być
            świadome, że będziemy mieć ten czas wyjęty z życiorysu. Taka jest - wg mnie
            oczywiście - konsekwencja posiadania dziecka. A jak ktoś liczy, że posiadając
            dziecko będzie nadal żył wygodnie, wysypiał się itd. - to może nie do końca
            przemyślał sprawę. Nie, że gorsza matka czy lepsza, ale rozczarowana i
            spodziewająca się nie-wiadomo-czego od maleńkiego dziecka.
            • tonika80 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 16:54
              Przyjemności mi to nie sprawiało ale za to po 2-3 trudniejszych
              nockach skończyły się pobudki i w końcu zaczęłam żyć jak człowiek.

              Decydując sie na dziecko powinnyśmy być
              > świadome, że będziemy mieć ten czas wyjęty z życiorysu

              No niekoniecznie. Można to sobie tak zorganizować, żeby
              macierzyństwo nie było pasmem wyrzeczeń i poświęceń. Można w miarę
              szybko uregulować sobie i dziecku nocne pobudki. Można wychodzić do
              kina/teatru/fitness-clubu/na imprezy, zwiedzać świat, można nadal
              prowadzić życie towarzyskie i spełniać się zawodowo. A to wszystko
              nadal karmiac piersią i zaspokajając potrzeby malucha! Oczywiście
              przy odpowiedniej organizacji i pomocy ojca dziecka.
              Ja tak żyję z dwójką maluchów i daję radę. Najważniejsze w tym
              wszystkim - nie zapomnieć o swoich potrzebach i mieć szacunek nie
              tylko do dziecka ale również do siebie.

              • dziub_dziubasek Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 17:14
                można zaraz po narodzinach oddac dziecko niani i korzystać z życia.
                wszystko można, tylko skoro matka nie jest gotowa na żadne ustępstwa wobec
                malutkiego dziecka i odpowiedzią na jego potrzeby bezpieczeństwa i bliskości
                jest stwierdzenie, że w ten sposób uczy się je egoizmu i braku wrażliwości, to
                moim zdaniem posiadanie dzieci w takiej sytuacji sensu nie ma...
          • basiak36 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 18:58
            Ja w ciagu tygodnia miałam 2 wypadki samochodowe. Z rozkojarzenia,
            > ze zmeczenia, z niewyspania. Nie mówiac o zawrotach głowy,
            > zniecierpliwieniu i permanentnej wściekłości.

            Ja bym na Twoim miejscu zrobila badania, bo powod takiego braku koncentracji
            moze byc zupelnie inny. Dzieci tez nie spaly cala noc razem z Toba? W takim
            razie pewnie odsypialy w dzien?
            • tonika80 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 20:05
              odkąd zaczęłam sypiać lepiej, czuję się ok :-)
              Niestety dzieci jest dwoje. Starsza przesypia nocki całe za to w
              dzień nie śpi wcale. Młody owszem, odsypiał w dien nocne harce. Wiec
              nawet jak młody spał to ja musiałam być cały dień "na czujce".
              Chociaż...zdarzyło mi się włączyc starszej bajki na 2 godz. i w tym
              czasie się zdrzemnąć...
    • monika_staszewska Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 15:45
      Tak sobie myślę, ze owa teoria bierze się z chęci wpasowania dzieci
      ( i nie tylko) w jakieś ramki-normy. A człowiek nie jest prostym
      urządzeniem. Człowiek to człowiek - każdy jest inny, ma inne
      potrzeby, inne tempo działania, rozwoju itd., itd.. Te ramki-normy
      to chyba przejaw chęci zapanowania nad wszystkim nad czym tylko
      można. Nie wiem czy przypadkiem nie jest to podszyte lekiem, że jak
      nie panujemy nad czymś to jest źle, ze wszystko ma być
      przewidywalne, a jak takie nie jest to ma się takie stać. Bo inaczej
      pojawiają się sytuacje niejasne czy niezrozumiałe, a to wiele osób
      przeraża. Dlaczego? Ano pewnie z wielu powodów ot chociażby z powodu
      braku poczucia bezpieczeństwa, a takie ramki-normy-schematy,
      niejednemu pozorne poczucie bezpieczeństwa dają. Tak myślę. Jako, że
      mam nadzieję, być osobą wierzącą myślę, że ów brak poczucia
      bezpieczeństwa wynikać może z nie wierzenia Panu Bogu, że On jest
      cały czas przy mnie, kocha mnie i przeprowadzi przez wszystkie
      wydarzenia, a w najtrudniejszych momentach nie tylko przeprowadzi
      ale wręcz przeniesie. I jak tak Mu nie wierzymy to zaczynamy się
      zabezpieczać czyli najpierw myślimy co się może zdarzyć, a ponieważ
      nie sposób przewidzieć wszystkich możliwości uznajemy, że jakieś sa
      czy być mogą i na to znajdujemy sposoby. Inne uznajemy za odstępstwa
      od normy, których ma nie być i już. Ale przecież nie dlatego, że ich
      nie ma tylko dlatego, że nie chcemy czy też boimy się sytuacji,
      które są nowe czy inne, takie w których trzeba spokojnie poczekać i
      zobaczyć co się będzie działo, a nie od razu działać by znikły.
      Oj, rozpisałam się i to tak ogólnie. W sytuacji konkretnego Dziecka
      i jego Rodziców myślę, że często Ludzie z otoczenia (i to szeroko
      pojętego) nie chcą uznać kompetencji rodzicielskich, że to właśnie
      Mama i Tata znają Maluch najlepiej. Znają też siebie i zwykle wiedzą
      co dla nich jest najlepsze. Przecież jeśli pojawia się w głowach
      rodziców galimatias, lub mają wrażenie, że się na czymś "zakręcili"
      czy czują, że coś jest nie tak, zwykle przecież szukają pomocy czy
      to lekarskiej czy innych rodziców. Zatem wszyscy inni "eksperci"
      powinni raczej czekać ze swoimi radami na czas, kiedy zostaną
      poproszeni o pomoc. A i wtedy pomoc powinna być raczej propozycjami
      rozwiązania problemu niż nakazami zrobienia w jeden, jedynie słuszny
      sposób.
      W kwestii karmienia myślę, że jednak sporo zamieszania jest wynikiem
      zwyczajów panujących podczas karmienia mieszanką, które to karmienie
      i zwyczaje są przecież zupełnie inne niż podczas naturalnego
      karmienia.
      pozdrawiam serdecznie :)
      monika staszewska
      • gos85 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 16:39
        dziękuję za odpowiedź pani Moniko:)

        dyskusja się zrobiła gorąca, wiadomo, że każda z nas robi po swojemu, mnie przeraża tylko fakt że tyle się słyszy "dziwnych" teorii kiedy się zostaje rodzicem.. można oszaleć po prostu:)

        no i pediatrzy jeszcze do tego..:)
        • monika_staszewska Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 05.01.10, 13:57
          Nie ma za co :) a z tymi teoriami pewnie by było łatwiej, gdyby były
          wygłaszane na prośbę Rodziców, a nie tak bez proszenia, no i pewnie
          nie tyle wygłaszane ile raczej jako podzielenie się spostrzeżeniami
          czy doświadczeniami.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska
      • vidaria Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 17:51
        Czytam... i otwieram coraz bardziej oczy z wrażenia. Przy całym szacunku i
        uznaniu jaki mam do Pani, p. Moniko po raz pierwszy opadła mi szczeka
        przeczytawszy Pani wypowiedz.
        Ramki nie ramki ale mieszać tu Pana Boga?? Czy On przeniósł/przeprowadził
        tonka80 przez te 2 wypadki, które miała z niewyspania? Czy ja mam wierzyć, że za
        to że jestem taką dobrą mamą On pozwoli mi, niewyspanej, szczęśliwie dojechać do
        pracy?? Oczywiście, że nie!!! Gdyby tak było to czy byłoby tyle nieszczęścia
        dookoła?? Czy cierpiałoby tylu dobrych ludzi???
        A co do braku poczucia bezpieczeństwa, to akurat prawda... Człowiek, czy duży
        czy mały tak ma, że czuje się bezpiecznie widząc granice, mając ramki i normy.
        Tacy jesteśmy. Ale to już psychologia...
        Ja przepraszam, że się tak doczepiłam...
        Ale wracając do tematu. To forum ma wydźwięk "podporządkuj się dziecku" i
        "jeśli ono tego chce to znaczy, że potrzebuje" itd, itp. Jestem przekonana, że
        czasami to co dziecko chce nie zawsze jest dla niego najlepsze, jak choćby
        jedzenie słodyczy, chodzenie bez czapki, ciągłe noszenie na rękach itp.
        Wymieniać można długo.
        Ja się nie mogę z tym zgodzić, że jeśli dziecko budzi się w nocy to TYLKO
        dlatego, że potrzebuje jedzenia. Wielokrotnie będzie tak, że dziecko jest po
        prostu PRZYZWYCZAJONE i tylko tyle. Rękami i nogami podpisuję się pod tym, że
        każde dziecko to indywiduum i nie wolno generalizować, wpychać w ramki. Dlatego
        tym bardziej mówię: obserwujmy swoje dzieci!!! Jedno będzie potrzebowało karmień
        nocnych do 3 roku życia inne w 7mym miesiącu będzie budziło się tylko z
        przyzwyczajenia!
        Moja starsza córka, która na piersi miała słabe przyrosty budziła się w nocy
        rzadko, natomiast w drugim półroczu życia kiedy niestety od piersi się już
        odstawiła, a przyrosty były lepsze zaczęła się budzić częściej. Za radą kogoś
        mądrego ograniczyłam karmienia nocne do 1 i w czasie innych pobudek przytulałam
        córę w nocy. Okazało się, że o to chodziło - o bliskość, której było dziecku za
        mało odkąd mama wróciła do pracy!!!
        Druga córka obecnie 5miesięczna, z cudnym apetytem i pięknymi przyrostami budzi
        się w nocy coraz częściej. A ja za tydzień do pracy. I też się boję o swoje
        bezpieczeństwo jeśli niewyspana wsiądę za kółko. I nie będzie to brak wiary, a
        rozsądek i wyobraźnia... Nie zamierzam córki przekonywać do przesypiania nocy w
        wieku 5 miesięcy ale do delikatnego ograniczenia karmień nocnych jeśli się da.
        Dziewczyny, miejcie serce również dla siebie :)
        Pozdrawiam cieplutko w ten mroźny wieczór :)
        P.S. Ależ się rozpisałam, czy ktoś to w ogóle przeczyta????
        • biza7 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 18:26
          Przeczytałam;)

          Moim zdaniem dyskusja - od momentu jak zrobiła się "gorąca";D -
          trochę odbiegła od głównego tematu. Bo mi się wydawało, że chodziło
          wyłącznie o stereotyp - mnie osobiście bardzo wkurzający - że "takie
          duże dziecko POWINNO spać całą noc, i NIE POWINNO jeść w nocy".

          I myślę że to jest pewien problem - bo my tu sobie możemy pogadać o
          różnorodności wśród naszych dzieciaczków, i że są różne podejścia do
          sprawy, itd. - tylko że w statystycznej sytuacji, kiedy padają takie
          słowa, to padają:
          1) od osoby, która nie była w ogóle proszona o opinię na ten temat
          2) w sposób autorytarny, nie dopuszczający możliwości dyskusji
          3) z założeniem, że TAK MA BYĆ i basta, a jak ktoś robi inaczej, to
          znaczy że źle robi.

          I niestety często nawet nie ma prób zrozumienia, co się kryje za
          częstymi pobudkami w nocy (a myślę, że wiele z nas - mam godzących
          się na karmienia nocne przez bardzo długi okres czasu - potrafi
          stwierdzić i wie, czy te karmienia to potrzeba głodu, czy jakieś
          inne problemy, smuteczki etc.). W naszym przypadku jest tak, że
          część pobudek jest jeszcze z potrzeby jedzenia, ale część to pobudki
          z powodu "szmerów" w brzuszku. Taki mi się po prostu "wrażliwy"
          egzemplarz przytrafił;)) - a na pewno jest tak, że już się i
          przyzwyczaiła do takiej a nie innej metody uspokajania w nocy i
          ponownego zasypiania. Ale mi to nie przeszkadza, natomiast do białej
          gorączki potrafią mnie doprowadzić wypowiedzi - skądinąd życzliwych -
          znajomych czy innych osób, które najpierw pytają czy Klaudia
          przesypia noce, a jak odpowiadam zgodnie z prawdą (nie będę kłamała
          tylko dla uniknięcia głupich dyskusji), to właśnie raczą
          mnie "mądrościami" w stylu że to już duże dziecko i "powinno", albo
          że to przez to że karmię piersią (inaczej by się dziecko nie
          budziło)....

          Moim zdaniem jest jak najbardziej możliwe i NORMALNE, że dziecko 9,
          10 czy nawet 12 miesięczne albo i starsze budzi się w nocy bo chce
          jeść. Przecież nie każde dziecko zjada tyle samo w ciągu dnia (ani
          nie jada tak samo kalorycznie), a umiejętność "ignorowania" głodu w
          nocy i spania jest w moim odczuciu trochę związana z cierpliwością,
          i jedne dzieci szybciej się do takiej sytuacji adaptują, a inne
          potrzebują więcej czasu. Dlatego wszelkiego rodzaju "ramki", w które
          niektórzy (w tym niestety również lekarze) próbują na siłę wtłoczyć
          wszystkie dzieci, jest po prostu moim zdaniem robieniem tym dzieciom
          krzywdy. Może nie wielkiej jakiejś (z naszego, dorosłego punktu
          widzenia) - ale z drugiej strony, to dla konkretnego dziecka może to
          być jednak prawdziwy dramat. I dlatego takie wypowiedzi jak cytowana
          w tytule wątku są z gruntu nieprawdziwe, klasyczne stereotypy, które
          w dodatku mogą co bardziej wrażliwą mamę wpędzić w poczucie winy, że
          zaspokajając potrzeby dziecka (najlepiej jak potrafi) robi coś źle...
          • vidaria Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 18:43
            Faktycznie, dyskusja "wzięła i odbiegła" od głównego nurtu ;) Więc ja już tylko
            króciutko dodam, że zgadzam się z Tobą w 100%, że nikt nam mówić nie powinien co
            nasze dziecko POWINNO a co nie! Niestety sama mam blisko takiego "doradzacza" i
            argumenty nie trafiają :(
          • gos85 biza7 04.01.10, 19:50
            zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. i właśnie o to mi chodziło kiedy zakładałam wątek. :)
        • budzik11 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 19:11
          vidaria napisała:


          > Ale wracając do tematu. To forum ma wydźwięk "podporządkuj się dziecku"
          > i
          > "jeśli ono tego chce to znaczy, że potrzebuje" itd, itp. Jestem przekonana, że
          > czasami to co dziecko chce nie zawsze jest dla niego najlepsze, jak choćby
          > jedzenie słodyczy, chodzenie bez czapki, ciągłe noszenie na rękach itp.
          > Wymieniać można długo.

          Ależ odmawiac dziecku można tych szkodliwych dla niego rzeczy, których on chce -
          czyli podane przez ciebie przykłady - jedzenie słodyczy, chodzenie bez czapki
          itd. Ale dlaczego mielibyśmy w imię jakiegoś stereotypu czy czyjejś teorii tego,
          co dla dziecka jest dobre i niczym mu nie szkodzi, czyli karmienia piersią?

          > Ja się nie mogę z tym zgodzić, że jeśli dziecko budzi się w nocy to TYLKO
          > dlatego, że potrzebuje jedzenia. Wielokrotnie będzie tak, że dziecko jest po
          > prostu PRZYZWYCZAJONE i tylko tyle.

          Ależ oczywiście. Ale czy tylko potrzeba jedzenia zasługuje na zaspokajanie? Czy
          jeśli ty np. przyzwyczaisz się że w nocy czeka na ciebie szklanka wody na nocnym
          stoliku i nagle ktoś ci powie, że nie powinnaś pić w nocy, to się z tym
          zgodzisz? A niby czemu nie powinnaś?

          Rękami i nogami podpisuję się pod tym, że
          > każde dziecko to indywiduum i nie wolno generalizować, wpychać w ramki. Dlatego
          > tym bardziej mówię: obserwujmy swoje dzieci!!! Jedno będzie potrzebowało karmie
          > ń
          > nocnych do 3 roku życia inne w 7mym miesiącu będzie budziło się tylko z
          > przyzwyczajenia!

          No i właśnie o to chodzi w tym wątku! O nie generalizowanie i powtarzanie
          bzdury, że dzieci (czyt. wszystkie dzieci) nie powinny jeść > 6 m-ca życia. A
          tymczasem jedne muszą, inne nie muszą. I potrzeba jedzenia, przytulenia,
          przyzwyczajona jest tak samo ważna.
          Mowa w wątku o "ramkach", pewnych utartych zasadach, któe dają dziecku
          bezpieczeństwo. Nawet jeśli dziecko nie je w nocy z głodu, ale właśnie z
          przyzwyczajenia - to to jest właśnie element tej ramki, coś, co daje mu
          bezpieczeństwo - że kiedy obudzi się w nocy, w ciemnym pokoju, to dostanie pierś
          i poczuje się bezpiecznie. Dlaczego mu to odbierać w wieku tych 6 m-cy, kiedy to
          jest naprawde maleńkie dziecko, niezdolne z racji nie dość rozwiniętego mózgu do
          rozumienia czegokolwiek, żądnych racjonalnych argumentów, a rządzi nim jedynie
          instynktowna, prymitywna potrzeba ssania, zbliżenia się do ciała matki? Kończę
          właśnie bardzo ciekawą i mądrą książkę "Co tam się dzieje" - o rozwoju mózgu
          dziecka - i rozumiem dzięki temu, że małe dziecko po prostu fizycznie nie może,
          bo jego mózg po prostu nie posiada takich możliwości - rozumieć cokolwiek, a tym
          bardziej np. uczyć się empatii czy zrozumienia dla potrzeb innych (tego, że np.
          mamusia musi się wyspać). To nie jest tak, że zaspokajając potrzeby dziecka
          swoim kosztem uczymy je egoizmu i braku poszanowania innych, a odmawiając mu
          wychowujemy człowieka empatycznego, współczującego i rozumiejącego potrzeby
          ludzi. Nie - niczego dziecka nie uczymy bo ono jest za małe. Takim dzieckiem nie
          kieruje rozum, tylko instynkt i tyle.
          Nie powtarzajmy więc, że "6-miesięczne dziecko nie powinno jeść w nocy". Jeśli
          jego matka fizycznie nie może tego wytrzymać (rozumiem, nie podważam absolutnie)
          - to TO dziecko nie powinno jeśc w nocy. I tyle. A nie że DZIECI (liczba mnoga)
          nie powinny jeść. Dzieci powinny, ale sa wyjątki.
          • celcia.5 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 04.01.10, 21:27
            AMEN.

            I wszystko w temacie drogie mamy:-)

            Dobrze,że jesteście !

            p.s. Maja je w nocy i jest nam z tym dobrze,jest to potrzebne tak samo jej jak i
            mi więc chyba jest OK ;-)
        • monika_staszewska Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 05.01.10, 13:57
          Wcale nie traktuję Pani słów jako doczepianie :)
          Owszem, "mieszam" Pana Boga i to nie tylko do tego, ale generalnie
          do całego życia, bo po prostu takie jest moje doświadczenie, że On
          jest przy mnie zawsze i wszędzie, nawet wtedy, gdy ja się od Niego
          odwracam plecami i zamykam przed Nim oczy i zatykam uszy :) To jest
          oczywiście moje doświadczenie (siłą rzeczy w moich wypowiedziach On
          się pojawia), a ktoś inny może mieć inne :)
          Zgadzam się jak najbardziej, że pewne zasady (normy, granice) są
          potrzebne. Wydaje mi się, że mówimy o tym co jest dobre, a co dobre
          nie jest, pozostawiając jednakowoż człowiekowi decyzję co z tą
          wiedzą zrobi.
          Mi chodziło o wpisywanie w ramki/normy kwestii, których według mnie
          wpisywać nie nie należy. Ot na przykład kwestię karmienia (czy ktoś
          decyduje się karmić piersią na żądanie czy na godziny, czy decyduje
          się na karmienie mieszanką, czy dziecko ma być tak jak rodzice
          wegetarianinem czy nie), szczepienia czy powstrzymania się od
          szczepień, używania kosmetyków czy korzystania z naturalnych
          substancji, noszenia czy nie noszenia Dziecka w chuście, a w dalszej
          perspektywie np. posłania dziecka do przedszkola czy pozostania z
          nim w domu itd., itd..
          Chyba się niezbyt precyzyjnie wyraziłam o co mi chodzi z tymi
          normami i ramkami :)
          pozdrawiam Panią serdecznie :)
          monika staszewska
    • crazy-house Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 05.01.10, 21:09
      Hahaha, słyszę dokłądnie to samo :)) jak to, szesnaście miesięcy i
      dalej na piersi?? budzi się w nocy?? A przeciez starsze dziecko
      karmiłam tylko 8 miesięcy a budziła się w nocy do drugiego roku
      zycia. Dlatego młodszemu, cucysiowemu, daję czas. W dzień juz jest
      odstawiony, jeszcze karmienie nocne.
      Odnoszę wrazenie, ze karmienie dziecka, które juz chodzi, a nie daj
      Boze skończyło rok, to jakieś wymysły- tak reaguje znaczna większość
      mojej rodziny.
    • iwonagos Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 05.01.10, 23:51
      A ja uważam, że to baaardzo indywidualna sprawa. Moja pierwsza córka nie buidziła się od urodzenia do 6 miesiąca WCALE w nocy. Zasypiała o 21, budziła się o 9 rano. To było dla mnie niepojętne, ale pięknie przybywała na wadze, więc się wcale nie martwiłam:) Gdy skończyła 6 miesięcy, wszystko się zmieniło. Budziła się 2-3 razy w nocy. No i co? Jak takiego malucha przekonać, żeby nie jadł???? To nie jest takie proste. 4,5 miesiąca temu urodziła się moja druga córa, od urodzenia budzi się w nocy na cyca. Teraz już rzadziej. Zasypia ok 21 i budzi się nad ranem, ok 5, czasem 6.
      Jestem zaskoczona tym, że pediatra jest oburzony na ssanie cyca. No chyba, że dziecko ma ze 4 lata np. No wtedy to już fakt, przesada;)
    • mala1977 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 05.01.10, 23:54
      Dziękuję Pani Moniko za piękne świadectwo wiary ...dla mnie te słowa
      to balsam na moją duszę.
      • gyokuro Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 06.01.10, 01:09
        Mnie się w tym temacie podobał komentarz mojego małżonka.Jak mu powiedziałam, że
        czytam taką dyskusje, czy dziecko powinno jeść w nocy czy nie, to on prychnął i
        odezwał się z lekkim politowaniem "Dziecko... Powinno...?"
        I chyba o to tu chodzi - bo na jakiej zasadzie dziecko POWINNO? Powinno bo co?
        Bo ktoś kazał, bo lekarz tak mówi, bo mam tak chce (albo nie), bo ono samo chce?
        Każda mama zrobi jak uważa... Mnie na przykład nie przeszkadza, jak Lu budzi się
        w nocy na ssanie. A budzi się nie każdej nocy. Zaczęła z półtora miesiąca temu,
        bo wcześniej spała i 10 godzin czasami. A jak się budzi teraz, to jeść ma ochotę
        raz, pozostałe razy są do pociumkania (bo np. zęby idą?), albo po prostu do
        poczucia mamy obok siebie :)
        • dadzienka Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 06.01.10, 02:57
          Dziewczyny, te Wasze posty mnie wyleczyly z depresji. Mieszkam w
          Sanach i tu jest jakas mania, ze dziecko prawie od urodzenia POWINNO
          :-) przesypiac iles tam godzin a najlepiej cale nocki. A to juz
          koniec swiata jak sie budzi w nocy na cyca, bo problemy ze snem sie
          beda ciagnac w nieskonczonosc, a przeciez jesc nie potrzebuje jak
          twierdza. No i te glosy zewszad, ze kiedys bedzie musiala jak to tu
          mowia "cry it out", czyli plakac dopoki nie nauczy sie zasypiac
          sama.Wiec ja tak po cichaczu wszystko puszczam kolo uszu, karmie w
          nocy jak sie moja Janka budzi. Prawde mowiac robilam to w poczuciu
          okropnego jakiegos rozdarcia, ze dziecku krzywde robie, a z drugiej
          strony przeciez wiem ze czasem jest glodna a czasem ja cos boli i to
          najlepsze remedium. Wiec ciezko mi tu troche tak isc pod prad.
          Dzieki za ten watek. Podnioslyscie mnie na duchu.
          • pitu_finka Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 06.01.10, 10:04
            Po pierwsze, dziękuję Pani Monice!

            Po drugie, nic już nie dodam bo i tak wszystko zostało powiedziane. Ale jak tak
            czytam to baaardzo się cieszę, że należę do osób które głęboko w nosie mają rady
            innych. Zbieram dane i podejmuję decyzję, tak najlepiej;) Syn ma 10 miesięcy i
            szczerze mówiąc nie wie ile razy w nocy je/budzi się i czy jak "je" to
            rzeczywiście je czy tylko sobie ciumka. Instynkt mi podpowiada, że to dobre dla
            nas obojga;)

            Pozdrawiam dziewczęta!
            • klaryssa Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 07.01.10, 13:27
              Ja rozumiem, że macie w nosie rady innnych i wszystko dla dobra
              dziecka.. tylko co w przypadku kiedy ja sama, wewnętrznie mam dosyć.
              Karmienie nigdy mnie nie kręciło, nie wywoływało we mnie euforii i
              rozanielenia. Fajnie że większość z was ma poczucie że to
              długoterminowe karmienie jest dla was dobre a co z tymi które tak
              nie mają?? Nie uważam że jestem złą matką skoro chcę żeby mój syn
              zrezygnował z nocnych karmień.Ma 9 mcy, dobrze przybiera na wadze,
              je normalnie w ciągu dnia a nocami tylko "ciumka" bo wiem że nie je.
              Daję mu tyle bliskości ile tylko mogę.. przytulasy, zabawy, czułości
              a noce uważam że są od spania. Jeśli będę się wysypiać będę
              spokojniejsza, zadowolona i milsza.. a na tym tylko mój syn
              skorzysta.. obecnie przy 5 czy 6 pobudce nocnej burczę na niego i
              mam wszystkiego dosyć. Pomijam temat że nasze życie sexualne i
              towarzyskie właściwie nie istnieje bo albo dzieć w łóżku albo my
              padnięci i odsypiający. Oboje pracujemy i do normalnego
              funkcjonowania potrzebuję snu, nie widzę w tym nic dziwnego. Owszem
              dziecko wiele zmiania i liczyliśmy się z tym, akceptujemy że nic już
              nie jest takie samo, ale nie znaczy to że mój syn musi być w
              całowitym "posiadaniu" mojej osoby, macierzyństwo to szcześćie a nie
              droga przez mękę
              • biza7 klaryssa 07.01.10, 14:06
                Jak sama masz dość i "nie wyrabiasz", chcesz odstawić w nocy - to po
                prostu tak robisz (tylko nie z dnia na dzień);)) Mam nadzieję że Ci
                się uda - bo to różnie bywa, z tego co się naczytałam na forum.

                I w takiej sytuacji jak Twoja nie chodzi wcale o to, czy
                dziecko "powinno czy nie powinno" jeść w nocy, tylko o taką a nie
                inną Twoją decyzję - i to jest ok.

                W tym wątku chodzi raczej o to, co "wmawia" się mamom karmiącym
                będącym w innej niż Ty sytuacji - tzn. takim które chcą karmić i
                same z siebie w nocnych karmieniach nie widzą nic złego.

                Tak samo jak Ty masz prawo do powiedzenia: dość, już nie daję rady,
                próbuję odzwyczaić malucha od nocnego ssania - i nikt nie ma prawa
                Ci "wmawiać" że musisz, powinnaś utrzymywać karmienia nocne - tak
                samo w odwrotnej sytuacji nie powinno się mamom wmawiać, że
                karmienia nocne to coś złego.
            • monika_staszewska Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 07.01.10, 18:37
              :)))
              o mamo, ależ te Dzieci szybko rosną, aż trudno mi uwierzyć, że
              Jasiek ma już 10 miesięcy :) a jak się ma Pierworodna? z niej to
              dopiero pewnie spora Dziewczyneczka już jest J
              pozdrawiam serdecznie :)
              monika staszewska
          • nurfe Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 06.01.10, 12:36
            To tych mądrych co tak Ci mowią odsylaj do książek Dr. Sears'a. Tez Amerykanin,
            a madry i wie co pisze ;-)
            www.askdrsears.com
          • budzik11 Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 06.01.10, 12:53
            dadzienka napisała:

            >No i te glosy zewszad, ze kiedys bedzie musiala jak to tu
            > mowia "cry it out", czyli plakac dopoki nie nauczy sie zasypiac
            > sama.

            Nie wierz w te bzdury, dziecko niczego nie musi "cry out" - do wszystkiego
            dojrzeje. Moja starsza córka do 3 roku zycia nie zasypiała sama - musiałam być
            przy niej, czytać książki do upadłego albo przynajmniej być w pokoju (czasem
            brałam laptopa, jej włączałam Babyradio a sama siedziałam w necie) - ale być
            musiałam. A teraz ma 4 lata i po czytaniu książek mówię jej, ż ejuż późno i że
            powinna spać - całus w czółko, karaluchy pod poduchy - i spokojnie zostaje sama.
            Kiedyś, jak była malutka, próbowałam wcielać w życie rady Tracy Hogg, że dziecko
            powinno nauczyć się zasypiać samo i samo się uspokajać. Słuchałam po pół godziny
            ryku mojego dziecka, we mnie wszystko się zwijało, aż w końcu powiedziałam dość,
            to jakaś paranoja - od tamtej pory NIGDY nie zostawiałam płaczącego dziecka, a
            tamto doświadczenie jest najbardziej bolesnym i wstydliwym momentem (na
            szczęście tylko kilkudniowym) mojego macierzyństwa. Naprawdę - sa inne metody
            usamodzielniania dziecka niż "cry it out".
        • monika_staszewska Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 07.01.10, 18:36
          A Małżonek Szanowny nie zechciałby dołączyć do naszego forumowego
          grona? Cos tak czuję, że przynajmniej czasami przydałby nam się
          tutaj :)))
          pozdrawiam Państwa serdecznie :)
          monika staszewska
      • monika_staszewska Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 07.01.10, 18:36
        To ja podziekuję Panu Bogu, że dał mi ów "balsam" wylać :)))
        pozdrawiam serdecznie :)
        monika staszewska
        • eddies Re: "takie duże dziecko nie powinno jeść w nocy" 08.01.10, 10:55
          Jestem mama 10 miesiecznego Franka.od jakiegos czasu dojrzewam do podjecia
          decyzji o ograniczeniu nocnych karmień(do tej pory wstajemy w nocy na karmienie
          średnio co 2-3 godz).Obserwuję synka i wydaje mi sie ze wiekszość nocnych
          pobudek jest podyktowana chęcią przytulenia sie,bliskości i pomamlaniu
          cycusia:)postanowilam sobie że do roku będę go karmic a później bede chciala
          nauczyc go przesypiania nocy.tylko kompletnie nie wiem jak sie do tego
          zabrac.wiem,że nie obedzie sie bez krzyków i płaczu i chyba to paralizuje mnie
          najbardziej,bo po prostu jest mi go żal.z drugiej jednak strony musze sie
          pochwalic że kilka dni temu nauczylam synka usypiania samemu w łóżeczku(do tej
          pory usypial przy cycusiu na rekach).myślalam że ta nauka bedzie jakimś
          koszmarem i zajmie wiecej czasu a tymczasem juz po 4 dniach udało sie:)pierwsze
          2 dni były najgorsze,mnóstwo płaczu i usypianie trwało 2 godziny,w tym czasie
          siedziałam przy łóżeczku i śpiewałam kołysanki,głaskałam go,aż usnął.teraz jak
          tylko zje po kąpieli wieczorem cycusia,odkładam go do łózeczka i po kilku
          sekundach juz śpi:)
          wiec może z tym nocnym odstawianiem tez nie bedzie tak źle?może ktoś ma jakieś
          pomysły i sprawdzone sposoby oduczania od cycusia w nocy?bede bardzo
          wdzieczna:)pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja