Dlaczego nie chce ssać? - DO P. MONIKI I EMAM

02.02.04, 21:50
Pani Moniko,
Byłam taka z siebie dumna, gdy dzięki Pani (ale i radom innych mam)pokonałam
ostatni "mleczny kryzys". Niestety w jego trakcie nie obyło się bez
dokarmień. Nie wiem, czy były one przyczyną utraty przez moją córeczkę
entuzjazmu do ssania?(czasami dostaje też smoczek, choć nie jest jego
entuzjastką. Mała jakby gorzej ssała, ale się nie przejmowałam bo mleko przz
2 tygodnie płynęło całkiem nieźle. Teraz jednak z dnia na dzień jest coraz
gorzej. Ona nie chce ssać, mleka jest mniej (choć staram się oddciągać też
laktatorem i pić herbatki mlekopędne)co znowu zniechęca Zuzkę do ssania,
itd. a więc istne "błędne koło". Zaczęła ostatnio strasznie płakać, a więc
znowu nie wiem czy nie powinnam jej dokarmić, bo wygląda na wygłodzoną. Już
nie wiem co począć? Czy na siłę zmuszać ją do ssania piersi? Co poza
niechęcią dziecka może być przyczyną nawracających kryzysów mlecznych?
Staram się dobrze odżywiać, dużo pić i naprawdę nie wiem, co może być żle a
tak bardzo CHCĘ KARMIĆ PIERSIĄ. Proszę mi coś poradzić.
Z góry dziękuję i pozdrawiam
Agnieszka (mama 2-miesięcznej Zuzanki)
    • monika_staszewska Re: Dlaczego nie chce ssać? - DO P. MONIKI I EMAM 03.02.04, 14:37
      Niewątpliwie nie powinna PAni zmuszać Zuzi do ssania piersi, bo to tylko
      powiększy jej niechęć do ssania piersi.
      Zastanawiam się natomiast jak to jest z tymi kryzysami. Mam chyba pewien trop:
      w momencie, w którym laktacja się normowała czyli wtedy, gdy piersi stały się
      miękkie, wiotkie mleko przestał płynąć bardzo szybko i Zuzia musiała zacząć
      pracować żeby sie najeść. Ale może niekoniecznie miała na to ochotę i zaczęła
      się złościć w czasie ssania (do tej pory wystarczyło, że zassała i już mleko
      płynęło, a tu nagle trzeba zacząć porządnie ssać). Pani widząc miękką pierś
      (niektórzy mówią nawet sflaczałą) i niespokojną Zuzię przestraszyła sie, że coś
      złego dzieje sie z mlekiem. A zdenerwowana mama oznacza, że dziecko robi się
      jeszcze bardziej niespokojne i jeszcze bardziej szarpie się z piersią. Na
      dodatek w czasie zdenerwowania może dochodzić do zaburzenia wypływu mleka co
      oznacza znowu niepokój u dziecka i nerwy u mamy. Czyli robi się błędne koło. Na
      szczęście czasmi udaje się z niego wyjść. Częste przystawianie dziecka (bo
      przeciez maluch niespokojny) do piersi lub intensywne odciąganie powoduje
      zwiekszenie produkcji mleka. Zwykle pojawia sie nadprodukcja, pierś staje sie
      pełniejsza , mleko łatwiej wypływa, maluch sie uspokaja, bo znowu nie musi sie
      wysilać. Ale ten stan nie jest dla piersi dobry (za dużo mleka to groźba
      zastoi,) więc znowu zaczyna sie dopasowywanie produkcji do potrzeb dziecka i po
      jakimś czasie piersi znowu ”flaczeją”. I tak w kółko. Jesli jeszcze dziecko ma
      problem z technika ssania to pojawia sie problem głodu (niedojadania), bo
      maluchowi ciągle udaje sie zjeść tylko łatwo wypływające mleko, a to
      niewystarcza żeby sie najeść.
      Proponuję zatem kontakt z poradnią laktacyjną, żeby przekonać się co jest
      źródłem problemu. Jesli w PAni okolicy nie ma takiej poradni zapraszam jak
      zwykle do kontaktu telefonicznego.
      pozdrawiam
      monika staszewska
    • ulala72 Re: Dlaczego nie chce ssać? - DO P. MONIKI I EMAM 03.02.04, 22:27
      Aga, to znowu ja spieszę Cię wesprzeć.

      Napisałaś:
      Mała jakby gorzej ssała, ale się nie przejmowałam bo mleko przez
      > 2 tygodnie płynęło całkiem nieźle.
      No właśnie - nie przejmowałaś się, byłaś spokojna, to mleko płynęło.
      Wnioski - relaks, spokój, wiara w pierś, zrozumienie dla dziecka, które też
      się zmienia, ma swoje humorki, potrzeby.

      Napisałaś też:
      > Staram się dobrze odżywiać, dużo pić...

      A odpoczywasz sobie w dzień, wysypiasz się, spacerujesz? To też ważne.

      Piszesz wyraźnie:
      > tak bardzo CHCĘ KARMIĆ PIERSIĄ.

      Chcesz, więc możesz. Pamiętaj, że laktacja to proces zmienny i zależny od
      wielu czynników. Jeszcze nie raz Cię zaskoczy. Ale dla pewności i Twojego
      spokoju skonsultuj sie może z poradnią. Będzie dobrze.
      Pozdrawiam ciepło.
      Ula
      • mama_zuzi5 Do ulala72 04.02.04, 21:30
        Jak zwykle dziękuję za wsparcie. Czuję, że jesteś moim dobrym duszkiem, który
        spieszy mi na ratunek w chwilach zwątpienia. Tak się zastanawiam nad tym co
        napisałaś i chyba masz rację. Ostatnio miałam trochę nerwowy okres. A co
        dopiero dla Zuzi. W niedzielę była chrzczona, tłum ludzi w domu. Od
        poniedziałaku codziennie mamy wizyty znajomych. Mnie to trochę stresuje a co
        dopiero ją. I ta wredna pogoda!
        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • ulala72 Re: Do ulala72 05.02.04, 09:31
          Tak, Agnieszka, zdecydowanie wyluzuj. Moje dzieci uwielbiają codzienną rutynę,
          to samo codziennie o tej samej porze i nawet weekend to dla nich dramat
          (zamieszanie, goście, ojciec się kręci po domu itd.). Myślę, że spokojnie znów
          wszystko się unormuje. Pamietaj, że ciągle jeszcze Ty i mała jesteście w
          okresie ochronnym i że on, niestety, szybko się kończy (ja juz w robocie).
          Życzę więc spokojnego karmienia i przytulania się.
          Pozdrowienia od dobrego duszka.
    • mama_zuzi5 Re: Do p. Moniki 04.02.04, 21:42
      Po raz kolejny dziękuję Pani serdecznie za rady. Coś w tym jest. Poszukuję
      jakiejś dobrej poradni lasktacyjnej w Lublinie lub okolicach. Korzystałam co
      prawda już z porad Pani, która określa się mianem doradcy laktacyjnego
      (podobno wykwalifikowanego - choć nic więcej na ten temat nie wiem) ale
      szczerze mówiąc nie byłam zadowolona. Chciałabym skonsultować technikę ssania
      mojej córeczki. Może Pani mogłaby kogoś polecić w tym regionie.
      Dziękuję i pozdrawiam
      Agnieszka
      • monika_staszewska Re: Do p. Moniki 05.02.04, 13:02
        Niestety nie znam osobiście nikogo w PAni okolicy.
        Proponuję skontaktować się z Całodobowym Pogotowiem Laktacyjnym przy
        Stowarzyszeniu na Rzecz Naturalnego Rodzenia i Karmienia 525 20 05, którym
        kieruje pani Zofia Saj(mgr.położnictwa).
        pozdrawiam
        monika staszewska
Pełna wersja