Pocieszcie albo i nie:/

12.01.10, 09:12

Moja córka ma prawie pół roku. karmilam ja piersia tylko 3 tygodnie,
teraz juz wiem, ze za szybko, się poddałam.Zaczęłam sciągać mleko,
czyli jestem mamą karmiaca piersia inaczej. to juz prawie 5
miesiecy, planowalam, do konca stycznia bo wtedy mala skonczy pol
roku, ale ja juz nie daje rady:( bo takie sciaganie np 800/900ml na
dobe wiaze sie z 5, 6 godzinnymi sesjami, przez te miesiace troche
sie uzbieralo, co 3, 4 godziny. nie moge sie polozyc wczesniej bo ok
23 ost sciaganie i pobudka ok 5, w trakcie jeszcze mała się budzi,
WYSIADAM ze zmeczenia. Córcia potrzebuje wiecej zabawy a ja mam
wyrzuty sumienia, ze zamiast sie z nia bawic, calowac, podnosic, ona
lezy a ja sciagam:/
Zmierzam do pytania, czy bedzie to az tak zle jesli zaczne juz
redukowac podawanie mojego mleka, przechodzic na mieszanke i dania
stale. dluzej niz do konca stycznia to ja nie dam rady:( chciałam
jej dac co najlepsze, mala jest na prawie 90 centylu a tylko moje
mleczko.Czy jestem az tak wyrodną mamą jesli nie wytrwam do jej pol
roczku:(
    • niebioska Re: Pocieszcie albo i nie:/ 12.01.10, 09:42
      no co ty?? jesteś bardzo dzielną matką - ja bym nie dała rady tak ściągać ani
      przez miesiąc. myślę, że zamiast wprowadzać mm, możesz spokojnie rozszerzać
      małej dietę. i myślę, że wtedy spokojnie w ciągu dnia możesz robić zapasy na
      wieczór i poranek :). ja zawsze miałam problem ze ściąganiem mleka, a po
      rozszerzeniu młodemu diety, narobiłam sporo zapasów :).
    • silme82 Re: Pocieszcie albo i nie:/ 12.01.10, 10:02
      wyrodna matka? chyba święta raczej. mi zabrakło by cierpliwości i samozaparcia żeby tyle czasu odciągać. możesz być z siebie tylko dumna. ja w każdym bądź razie podziwiam:)
      co do rozszerzania diety to ja w 5 miesiącu zapoznawałam synka ze smakami. dawałam kilka łyżeczek, dla smaku. sama zaobserwujesz czy kupki są ok i czy brzuszek nie boli i będziesz wiedziała czy możesz zaczynać. układ pokarmowy niektórych dzieci dojrzewa szybciej innych później. jeżeli chcesz przejść na mleko modyfikowane to też przecież nikt ci za to głowy nie urwie. małej już i tak dużo dałaś i to z jakim poświęceniem:)
      no i pamiętaj że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. ciesz się macierzyństwem.
    • kurpiecka.b Re: Pocieszcie albo i nie:/ 12.01.10, 17:39
      swietna robota:)
      • maff1 Re: Pocieszcie albo i nie:/ 12.01.10, 18:11
        dzielna z ciebie kobieta.
        Jesteś pełnowymiarową mamą laktacyjną - bo to czy karmisz
        bezpośrednio, czy butelką własnym odciągnietym mlekiem nie ma
        znaczenia.
        Ale twoję dziecię potrzebuje mamę pogodną, uśmiechnietą, i wypoczętą.
        Ciagnęłaś długo - najwyższy czas na zmiany.
        Ale ostrzegam - wcale nie bedzie łatwiej. Jeden etap zakończysz, ale
        inny rozpoczniesz - i to też bedzie wyzwaniem dla ciebie.
        Na pocieszenie dodam ze wszyscy przez to przechodzimy i jakoś dajemy
        radę.
        3maj sie,
        pozdrawiam ciepło.
        • biza7 Re: Pocieszcie albo i nie:/ 12.01.10, 20:37
          Dziewczyno, jesteś bardzo dzielna! Ja wprawdzie cały czas karmię
          moją córeczkę, ale wiem na 100%, że gdybym miała odciągać i karmić
          tak jak Ty, to szczerze wątpię czy nawet do tego pół roku bym
          pociągnęła..... "Wyrodna matka"?? Absolutnie nie - moim zdaniem
          Ciebie karmienie piersią kosztuje znacznie więcej niż "normalnie",
          tym bardziej trzeba podziwiać.

          Więc nie miej żadnych wyrzutów i zacznij wreszcie myśleć o sobie
          prawidłowo: czyli że dałaś swojemu dziecku naprawdę baaaardzo dużo i
          niczego nie zaniedbałaś. Zresztą - jeśli dobrze doczytałam - to na
          koniec stycznia Twoje dziecko kończy pół roku? No a przecież już
          prawie półmetek stycznia...

          Więc moim zdaniem możesz spokojnie spróbować rozszerzać dietę
          dziecięcia - przecież dwa - trzy tygodnie w jedną lub drugą stronę
          to już naprawdę nie tak wiele....

          Tyle że musisz się nastawić na to, że maluch może nie być gotowy i
          nie chcieć współpracować;) Sama zobaczysz - czy brzuszek jest gotowy
          i czy maluszek chce zamienić mleczko na coś innego przynajmniej raz
          dziennie. Gdyby jednak się okazało, że maluch jeszcze nie chce / nie
          akceptuje nowości - to nie miej wyrzutów jeżeli podasz mleko
          modyfikowane. Nawet gdybyś zupełnie przeszła na modyfikowane, nikt
          nie miałby prawa jednego złego słowa Ci powiedzieć - a tym bardziej
          jeżeli rozważasz wariant zmniejszenia tylko liczby karmień swoim
          mlekiem (czyli mniej odciągania).

          Jak by nie było - jesteś bardzo dobrą mamą, widać jak bardzo kochasz
          swoje dziecko, więc nie zapominaj, że Twoje dobre samopoczucie jest
          dla maleństwa również bardzo ważne. Bo szczęśliwa mama to szczęśliwe
          dziecko!

          Jeszcze raz gratuluję wytrwania - naprawdę podziwiam!
          • martusia81 Re: Pocieszcie albo i nie:/ 12.01.10, 22:03
            Dziewczyny, jestescie kochane!
            Oj Mała patrzy na jedzenie i widac ze bardzo by chciala. kupilam na
            probe sloiczek i dalam jej dzis lyzke marchewki i zjadla tak
            slicznie,praktycznie nic nie "gubila";)
            Nie jestem jeszcze pewna jak to wprowadzanie pokarmow by wygladalo,
            musze sie douczyc.
            Co do sciagania, to bede redukowac np do 500ml wtedy juz nie bede
            musiala tak ślęczeć tylko z 4 razy po 120.
            Oj to bylo ciezkie pol roku, ale warto bylo!:)
    • bobimax Re: Pocieszcie albo i nie:/ 13.01.10, 11:17
      Kobieto na Twoim miejscu już dawno bym odstawiła od piersi i
      przeszła na mm. Podziwiam za tą wytrwałość.
      • mamma.80 Re: Pocieszcie albo i nie:/ 13.01.10, 11:31
        Tobie kochana to sie chociaż udało 3 tygodnie piersią karmić. A mój
        misiek od razu na cyca powiedział be i od samego początku karmię
        mlekiem ściąganym. Zainwestowałam w laktator Medela Swing. Finał jest
        taki że Misiek skończył 8 miesięcy i ja przestałam ściągać. Do 6
        miesiąca był tylko na moim mleku sciąganym i tak jak ty siedziałam po
        6 godzin dziennie ściągająć około 1200 ml. Od 6 miesiąca ściągam mniej.
        Ostatnie dwa tygodnie tylko rano i wieczorem w sumie z 550 ml. A od
        tygodnia tylko wieczorem około 200ml. Piersi nie bolą nie bede brała
        żadnych tabletek na zanik laktacji. Pije szałwie i pomaga ograniczyć
        mleko. Misiek od 6 miesiąca ma wprowadzone dodatkowo MM i inne posiłki
        no i moje mleko na dokładke.
        Myśle że powoli powinnaś odstawiać i rozszerzać diete. I tak cieżko
        bedzie ci odstawić z dnia na dzień bo piersi wybuchną:)))
        Ciesz sie kochana bo jestesmy wyjątkowe. Mało które mamy poświęcają
        sie tak dla dzidzi jak my.:))))))))
        • martusia81 Re: Pocieszcie albo i nie:/ 13.01.10, 13:11
          mamma.80 eh ja tyez mam medele swing, inaczej nie daloby rady:)
          oj rozumiesz ten slodki bol:)
          dziekuje za wsparcie , zaczynam redukowac i troche w komcu odzyje i
          pozyje i bede miec wiecej czasu z coreczka:)
          pozdrawiam!
    • yoggi87 Re: Pocieszcie albo i nie:/ 13.01.10, 17:41
      Dziewczyno podziwiam Cie!
      Przytul swoje dziciatko i podaj mu mleko modyfikowane, przestan sie
      katowac. Jestes wspaniala matka.
      Pierwsza core odstawilam jak miala 2,5 miesiaca, mieszanka to nie
      trucizna, to mleko na, ktorym chowa sie zdrowo miliony dzieci.
      Druga wciaz karmie, ma 5 miesiecy, ale dlatego, ze latwy do
      wykarmienia z niej egzemplarz.
    • pani1kara Re: Pocieszcie albo i nie:/ 13.01.10, 18:06
      Jesteś wspaniałą matką, najlepszą z możliwych! Ja sama karmie
      piersia juz 7 m-cy, ale nie bylabym zdolna do takiego poswiecenia.
      Uwazam ze spokojnie mozesz zaczac rozszerzac coreczce diete a czas ,
      ktory poswiecasz na sciaganie mleczka na te karmienia przeznaczyc na
      zabawe:) Pozdrawiam;)
    • marieclaire12 Re: Pocieszcie albo i nie:/ 15.01.10, 11:40
      naprawde PODZIWIAM! bo to nie tylko odciagnie, mycie butelk, malo
      snu, duzo godzin z laktatorem. Moja przyjaciolka dala rade tylko 1,5
      miesiaca ty prawie 5! swietna robota. Jestes suuuper mama!
    • chealsyka27 Re: Pocieszcie albo i nie:/ 16.01.10, 18:40
      podziwiam i gratuluje samozaparcia.
Pełna wersja