co chiwlę cycek..nie adje już rady

14.01.10, 15:28
nie wiem juz co robic..synek ma 4 miesiace nie chce jesc z butli
nawet mojego mleka..zmienialam butelki,smoczki nic....zorbil sobie z
mojego cycka uspokajacz..nigdzie rpzez to nie moge wyjsc bo maly
cycka chce czasem co 15 minut ..w nocy je naet 6 razy nie wiem co
robic..meczace to juz jest strasznie !!!
gdyby chciał chociaz moje melko to bym odciagnela i maz podal by w
butli ale on nie chce..herbatke skraplam mu z butli ale jak mnie nie
ma i zaczyna plakac to tylko moj cycek go uspokaja
    • magnes1978 Re: co chiwlę cycek..nie adje już rady 14.01.10, 16:23
      A próbowalas wyjść? U mnie jak ja jestem tez cyc jest czesto a jak
      zostaje z babcia czy tata nie je i 3 godziny.
      Spróbuj wyjsc najpierw na 2 godziny- przed wyjsciem oczywiscie
      nakarm. Babcia czy tata sobie poradza zobaczysz.
      Jak zaplanujesz wyjscie na dluzej zostaw swoje mleko, jak dzieciak
      bedzie glodny (po 2-3 godzinach) niech sprobuja podac kubeczkim,
      kieliszkim, lyzeczka, z butli pewnie tez im sie uda - ale jesli nie
      chce smoka to moze nie warto uczyć?
      Za pierwszym razem bądz gdzieś blisko domu gdyby po 3-4 godzinach
      Twojej nieobecnosci dzieciak nadal odmawial jedzenia wrocisz i sama
      nakarmisz.

      • ktosinny0 Re: co chiwlę cycek..nie adje już rady 15.01.10, 15:41

        tak próbowałam wyjśc po godzinie jest telefon bo tak się drze ze nic
        nie pomaga..tylko cycek...o 3 godzinach to mogę zapomniec
        • manialub Re: co chiwlę cycek..nie adje już rady 15.01.10, 18:44
          Dziecko chyba chce przekazać że na wyjścia jeszcze za wcześnie hih... mój ma 8m
          a ja najdłużej wybyłam na 2h, pije tylko cycusia, a jak zostaje z moją mamą to
          mu podają obiadek (na codzień pije tylko mleczko) ale to niczego nie zmienia bo
          i tak po obiadku płacze, po prostu taki wiek, trzeba przeczekać i najlepiej
          uzbroić się w cierpliwość. Ja jak wychodzę to zostawiam gościa zaraz po
          uśpieniu, wtedy wiem że z godzinkę mają luz i skracam mu tym samym okres
          oczekiwania na mnie.
          • ktosinny0 Re: co chiwlę cycek..nie adje już rady 17.01.10, 17:21

            tez tak robie :) najpierw cyc potem wychodne..no cóż synuś mamusi
            jest i tyle :)
            • aphoper1 Re: co chiwlę cycek..nie adje już rady 18.01.10, 12:03
              Ja zauważyłam, że jak wychodzę na określoną ilość czasu - np. msza, to Tata
              radzi sobie z płaczem Małej, bo wie, że niedługo wrócę. A jak pojechałam na
              spotkanie w mieście, to po godzinie zadzwonił, że nie dają rady, ja wracam,
              dzwonię, że już jadę (5 min po tel Taty), a On, że Mała już spokojna;) Czasem
              chyba nie o pierś chodzi, tylko o inne rzeczy, ale wszyscy przyzwyczajeni, że
              pierś najlepiej działa, to jak się oddali, się denerwują (i dziecko, i tata...)...
Pełna wersja