only-karola
15.01.10, 12:26
Poradźcie jak pobudzić laktację. Bardzo się staram, ale mi nie wychodzi.
Od początku po każdym karmieniu odciągam pokarm z piersi którą karmiłam,
ponieważ mała się nie najada to dokarmiam ją (nie za każdym razem - wtedy gdy
po dostawieniu płacze lub marudzi) tym co wcześniej uda mi się odciągnąć lub w
ostateczności sztucznym. Ona bardzo chętnie ssie, ale jak na mój gust zbyt
długo (ma 5 tygodni a karmienia trwają 30-45 min.)
Przez 4 dni żeby zwiększyć ilość pokarmu jednocześnie karmiłam ją i odciągałam
z drugiej piersi, ale efektu specjalnie nie widzę.
Już sama nie wiem co robić. Znajoma położna powiedziała żebym nie przystawiała
do drugiej piersi tylko dokarmiła butelką, a jak czytam forum to wiele z was
przystawia do obydwu piersi.
Być może przystawiam ją zbyt rzadko (średnio co 3,5 godziny - je 7 razy na
dobę), ale nie sposób dobudzić jej do karmienia, a przez sen nie chce ssać.
Nie mam serca jej na siłe budzić bo jak wiele niemowląt ma problemy z
brzuszkiem (dużo płacze i ze zmęczenia zasypia), każdy bąk i kupka to straszny
płacz. Na dodatek pojawiły się zielone kupy i od tygodnia jestem na ścisłej
diecie, ale poprawy nie widać (od tygodnia stosujemy też lakcyd).
Mam też kłopot bo po karmieniu odczuwam okropny ból piersi (całych, nie
brodawek) - słyszałam 2 opinie, że jest to spowodowane złym przystawianiem
albo ból tzw. pustej piersi. Wydaje mi się, że może te 2 czynniki się łączą,
ale dodam że gdy odciągnę laktatorem to też mnie często boli. Ból jest BARDZO
SILNY.
Pytanie brzmi - co mogę zrobić, żeby pożegnać się z laktatorem (bo przez to
dojenie czuję się jak krowa) i butelką? Czy jak się nie naje to przystawiać
jednak do drugiego cyca?