norrrka
19.01.10, 00:57
Ech, gdzie te czasy, gdy człowiek zamartwiał się, że dziecię śpi bez przerwy 6
godzin i nie budzi się na jedzenie. Minęły zaledwie 3 miesiące, a problem
zgoła odwrotny.
Moja pięciomiesięczna (i pół) panna od miesiąca je w dzień co półtorej-dwie
godziny. Nie je długo, bo świat jest bardziej interesujący niż maminy biust,
co jest zrozumiałe. Ale w nocy mamy to samo. Przerwa dwugodzinna, to już sukces.
Natomiast przyrosty pokazują, że wcale nie jest najlepiej. O ile, przez
pierwsze cztery miesiące przybierała ok. 800 g/miesiąc, tak w ciągu ostatnich
6 tygodni, przybyło ledwie 440 g.
Przyrosty to jeden problem, nie wiem, czy związany z trybem jedzenia czy być
może z alergią, na którą mała cierpi. Dziewczyna jest mocno ruchliwa, więc
dużo kalorii spala, ale to chyba żadne wytłumaczenie słabego przybierania.
Drugi to taki, że za dwa tygodnie wracam do pracy (brrr...) i jakoś średnio
sobie wyobrażam funkcjonowanie po takich regularnych pobudkach. Czy da się coś
zrobić, żeby dziecię przestawić na rzadsze, a dłuższe karmienie? Czy jest
szansa, że przyrosty się wówczas poprawią?