karmienie na żądanie co godzinę?

26.01.10, 18:41
Mój synek ma 3 miesiące. Wiem, że powinno się karmić na żądanie ale czy
żądanie co godzinę jest aby na pewno dobre? Może trzeba triszkę go nauczyć,
żeby sie jakoś bardzije najadał i jadł rzadziej...? Nie moge nigdzie nawet
wyjść bo po godzinie mąż ma z małym niezły ojazd jak się domaga jedzenia...
nawet wycieczka na zakupy nie wchodzi w grę... :(
    • misior_biorn Re: karmienie na żądanie co godzinę? 26.01.10, 19:09
      Jak sobie dobrze przypominam to wlasnie jak synek mial 3 miesiace
      wyszlam z kolezanka na silownie zostawiajac tate z butelka
      odciagnietego mleka (100 ml). Synek wypil butelke 10 minut po moim
      wyjsciu, po kolejnych 10 byl nie do uspokojenia, po moim awaryjnym
      powrocie "wytrabil" obie piersi :)
      Ale dosc szybko to minelo.
      Ja bym przeczekala, glownie dlatego, ze nie za bardzo sobie wyobrazam
      jak taka "nauka jedzenia rzadziej" mialaby wygladac...
    • budzik11 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 26.01.10, 19:22
      Karmienie na żądanie to karmienie na żądanie. Ja ten problem rozwiązałam tak, że
      wszędzie chodziłam z dzieckiem (zresztą i tak nie miałam wyjścia, bo mąż nie
      zostawała z dziećmi).
      • robaczek.online Re: karmienie na żądanie co godzinę? 27.01.10, 17:49
        Czy możecie mi to tak technicznie opisać, jak to robicie, że
        wychodzicie z dzieckiem na zakupy... jest zima Mama w kurtce,
        dzidzia w kombinezonie... jesteśmy w Galerii handlowej, centrum
        handlowym, sklepie obok... gdziekolwiek. Dziecko chce jeść i co?
        Rozbieracie się ? Karmicie w alejkach pomiędzy sklepami? Na
        ławeczce, krześle ? Dzidzię też rozbieracie? Czy karmicie w
        toaletach z przewijakami? Proszę rozjaśnijcie mi to, bo jakoś sobie
        tego nie mogę wyobrazić...
        • anku1982 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 27.01.10, 22:03
          przykład kościół: zawsze stoimy/siedzimy z tyłu w małej kaplicy. Jeżeli Młody
          zgłodnieje (najczęściej wytrzymuje;)) rozpinam kurtkę, sweter, bluzkę, Małego
          wyjmuję ze śpiworka (zostaje w kurtce i dresiku, czapeczce bo w kościele moim
          nie jest akurat tam z tyłu super ciepło) i karmię. Jeszcze mi się nie zdarzyło
          żeby się na tyle spracował że byłby mokry. Podobnie w centrum handlowym na
          ubocznej ławeczce w alejce mniej uczęszczanej. Problem może być z dziećmi
          których mamom (i dzieciom) lepiej się karmi na leżąco. Ja miałam przez jakiś
          czas tak z jedną piersią i w takim obcym miejscu karmiłam tą drugą niezależnie
          od tego jaką karmiłam przed wyjściem z domu.
        • gos85 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 29.01.10, 19:02
          w galerii handlowej to raczej bez problemu, na ławeczce po prostu:)
    • czaarodziejka Re: karmienie na żądanie co godzinę? 26.01.10, 20:54
      W tym wieku moje małe też jadło co godzinę.W okolicach 4 miesiąca coraz rzadziej
      jadła.
    • anku1982 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 26.01.10, 22:01
      Mój Mały jadł do 4 miesiąca co pół godziny, pomiędzy 4 a 5 miesiącem co godzinę
      a teraz ma 5 miesięcy i raczej co 1,5 h, sam sobie reguluje. Zresztą świat
      zaczął go bardzo interesować więc stąd te zmiany. Każde dziecko najpewniej je w
      inny szczególny dla siebie sposób.
    • katriel Re: karmienie na żądanie co godzinę? 27.01.10, 00:38
      Co godzinę to nieźle - między jednym a drugim karmieniem da się
      gdzieś wyskoczyć. Nie każda mama trzymiesięczniaka ma tak fajnie.
      Na dłuższe zakupy zabierz po prostu dziecko ze sobą.
      Jak podrośnie, to sam zacznie rzadziej jeść. Styczniowe wyprzedaże
      może ci przelecą koło nosa, ale gwarantuję, że na sierpniowe już
      się załapiesz.
      • mar_rog Re: karmienie na żądanie co godzinę? 29.01.10, 15:18
        właśnie na dłuższa zakupy chyba go nie zabiorę bo po pierwsze na dworze ziąb
        niemołosierny i jak jest np -15 to raczej nie wychodzimy... a po drugie tam
        gdzie mnóstwo ludzi łatwo też o chorobę jeszcze w tym okresie gdzie każdy kicha
        i kaszle...
    • mamazombie Re: karmienie na żądanie co godzinę? 27.01.10, 10:40
      Świetnie Cię rozumiem. U mnie było podobnie, ale po miesiącu leżenia z dzieckiem
      "na cycu" psychicznie wymiękałam. Nie byłam w stanie nigdzie wyjść, bo ledwo się
      drzwi zamknęły, Młody już był głodny. Próbowałam odciągać: gdy tylko dziecko w
      ciągu dnia zasnęło, ja łapałam za laktator i zamiast odsypiać nocne karmienia
      (długie i częste), pompowałam ile wlezie. Niestety wiele z tego pompowania nie
      wynikało, bo syn wisiał na cycu tak skutecznie, że do odciągania niewiele
      zostawało. Po miesiącu zaczęłam się wspomagać mlekiem modyfikowanym. Zrobiłam to
      z bólem serca, bo po przeczytaniu dziesiątek postów na forum kp czułam się jak
      najgorsza matka świata. Ale wbrew opiniom wszystkich piersiowych ortodoksów
      dziecko wcale nie obraziło się na cyca, moja laktacja na tym nie ucierpiała, a
      ja wreszcie mogłam czasem wyjść coś załatwić. Dziś syn ma 5,5 miesiąca, od 4,5
      mies. na karmieniu mieszanym, dalej chętnie ssie pierś, a ja mam problem z
      nadmiarem pokarmu przed powrotem do pracy :). Nie chcę Cię tutaj absolutnie
      namawiać do dokarmiania, ale chciałabym tylko uświadomić wszystkim, że karmienie
      na żądanie, chociaż na pewno najlepsze dla dziecka, nie jest najlepsze dla
      każdej matki. Ja bardzo źle znosiłam psychicznie takie zamknięcie w domu i dziś
      nie żałuję swojej decyzji. Podziwiam wszystkie Panie, które są w stanie tak
      bezgranicznie poświęcić się w imię karmienia tylko piersią, ale mleko
      modyfikowane to nie jest największe zło tego świata :). Pozdrawiam i życzę
      wytrwałości!
      • agnisia77 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 27.01.10, 10:55
        Gratuluje odważnej opinii na ten temat:) Moja koleżanka jak wychodzi to też
        podają dziecku mleko modyfikowane i mała nie obraziła się na pierś. jest jej to
        bez różnicy. Najgorsze na tym forum jest to że każda matka która nie może karmić
        piersią, albo dokarmia czuje się jak wyrodna matka. A tak nie powinno być.
        Dzieciaki wychowane na mm lub dokarmiane są tak samo zdrowe i kochane jak te
        karmione piersią:)
        • mamazombie Re: karmienie na żądanie co godzinę? 27.01.10, 12:00
          Dziękuję za zrozumienie :). Chciałabym dodać jeszcze jedno: będąc w ciąży byłam
          zdecydowana, że jeśli tylko będę mogła, będę karmić tylko piersią przez 6
          miesięcy. Nigdzie jednak - czy to w szkole rodzenia czy też w różnych fachowych
          materiałach - nie ma słowa "ostrzeżenia", jak wygląda życie matki karmiącej w
          pierwszych miesiącach. Mówi się tylko o tych dobrych stronach. Może gdybym
          wcześniej miała taką wiedzę, inaczej bym podeszła do tematu. Aha, ja też
          wyrosłam na butli i żyję. Pozdrawiam.
          • red-truskawa Re: karmienie na żądanie co godzinę? 27.01.10, 13:21
            A mój synek ma 3 miesiace i jada co 2,5-3 h w dzień a w nocy co 5-6 h i takie
            jest Jego "żądanie". Mozna spróbowac nauczyć dziecko jest żadziej (zaraz mnie
            zabija obrończynie karmienia na kazde "eee" dziecka) przez opóźnianie karmień po
            10-15 min. Dziecko 3 miesieczne mozna już spróbowac zajac zabawa aby nie płakało
            przez te 10-15 min.
          • agnisia77 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 28.01.10, 10:13
            A ja wyrosłam bez piersi i bez butli:) wiem wiem to podobno niemożliwe, ale tak
            było butelkę piłam tylko we śnie, miałam silną skazę białkową jak tylko się
            urodziłam i wrzeszczałam na pierś i butelkę. Moja mama radziła sobie łyżeczką:)
            Podobno to straszne taki malec karmiony łyżeczką;) I tez żyje;)
          • aadzia21 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 28.01.10, 14:02
            mamazombie napisała:
            Nigdzie jednak - czy to w szkole rodzenia czy też w różnych
            fachowych
            > materiałach - nie ma słowa "ostrzeżenia", jak wygląda życie matki
            karmiącej w
            > pierwszych miesiącach.

            W mojej szkole rodzenia wręcz przeciwnie- mówiono, że karmienie w
            pierwszych miesiącach trwa non stop i właściwie powinno się je
            potraktować jako czwarty trymestr ciąży. Więc widocznie źle
            trafiłaś.
          • madzia.7 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 28.01.10, 20:57
            o mamazombie ja to samo mysle..tez chcialam karmic tylko piersią te
            6 miesiecy chociaz..mija 3 miesiac wlasnie a ja mam serdecznie
            dosc..to juz nawet nie chodzi o wiszenie na cycku bo moj nie je co
            godzina..czasem co 2 czasem co 3godz jakos tak i moge wyskoczyc
            przynajmiej na ta godzinke..ale karmienie dla mnie to koszmar..nigdy
            nie wiem kiedy on glodny..jak zaczyna plakac to juz jest bardzo
            glodny i wtedy lyka więcej powietrza..jak nie glodny to albo
            zaplacze na sama propozycje piersi i jest ok..ale czasem widze ze
            chce jesc ale nie moze..i tak czesto jest..czasem to gazy..czasem
            nie wiem co..trwa taka szarpanina juz 1.5 miesiaca..czasem ladnie
            je..ale często to jakas szarpanina..ja nie wiem o co mu chodzi..
            karmienie piersią jest do dupy...i nikt nie napisze o minusach..
            • agnisia77 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 29.01.10, 15:59
              rozumiem cię:) miałam to samo...jak dostała kolki to nawet nie chciała pić z
              piersi był tylko jedne wielki płacz, dla mnie to tez było trudne..chciałam
              zrezygnować, a teraz ma już 7 miesięcy je na noc i w nocy i jestem w szoku bo w
              dzień sama teraz chętnie ssie z cyca przez drzemkami i nawet nie marudzi:) coś
              jej się odwidziało:) no tylko że cały czas tylko z jednej piersi chce ale to już
              się z tym pogodziłam:) Kiedyś było tez tak, że najpierw musiała wypić trochę z
              butelki i dopiero potem pierś, a im starsza tym chyba mądrzejsza:) trzymaj się;)
        • aadzia21 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 28.01.10, 14:00
          agnisia77 napisała:
          Najgorsze na tym forum jest to że każda matka która nie może karmi
          > ć
          > piersią, albo dokarmia czuje się jak wyrodna matka

          To forum jest dla mam, które CHCĄ karmić piersią. I takim mamom
          ekspert i inne doświadczone radzą, jak to zrobić. Mamy butelkowe nie
          muszą tu zaglądać, bo i po co?
          • madzia.7 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 28.01.10, 21:13
            To forum jest dla mam, które CHCĄ karmić piersią. I takim mamom
            ekspert i inne doświadczone radzą, jak to zrobić. Mamy butelkowe nie
            muszą tu zaglądać, bo i po co?



            chyba się myslsz..to dla takich co chcą karmic TYLKO PIERSIĄ 2-3 LATA
            • blue_romka Re: karmienie na żądanie co godzinę? 30.01.10, 20:07
              madzia.7 napisała:
              > chyba się myslsz..to dla takich co chcą karmic TYLKO PIERSIĄ 2-3
              LATA

              Ja Cię nie rozumiem. Dziwisz się, że forum "Karmienie piersią" jest
              dla kobiet, które chcą karmić piersią? A dla kogo ma być? Butelkowe
              mają swoje forum, nie muszą tu wchodzić i biadolić, że tu się radzi,
              jak karmić piersią. A dla karmiących 2-3 lata i ile tam kto chce
              jest forum "Karmienie piersią powyżej roku". I o co Ci chodzi?
              • madzia.7 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 30.01.10, 21:35
                Ja Cię nie rozumiem. Dziwisz się, że forum "Karmienie piersią"
                jest
                dla kobiet, które chcą karmić piersią? A dla kogo ma być? Butelkowe
                mają swoje forum, nie muszą tu wchodzić i biadolić, że tu się radzi,
                jak karmić piersią. A dla karmiących 2-3 lata i ile tam kto chce
                jest forum "Karmienie piersią powyżej roku". I o co Ci chodzi?


                chodzi o to, ze niektóre panie z forum KP ktore karmią 2-3 lata
                piersią traktują "z góry" panie, które chcą karmic 6 miesięcy albo
                co najwyzej do 1 roku...
                moze to wlasnie takie panie powinny się przeniesc na
                forum "Karmienie piersią powyżej roku" albo co lepsze - mogły by
                przestac traktować z góry..wystarczy zmienic sposob swoich
                wypowiedzi..
                jak widac nizej nie tylko ja mam takie odczucia- więc nie jest to
                subiektywne..
                • aadzia21 każdy widzi to co chce zobaczyć 30.01.10, 22:24
                  madzia.7 napisała:
                  chodzi o to, ze niektóre panie z forum KP ktore karmią 2-3 lata
                  > piersią traktują "z góry" panie, które chcą karmic 6 miesięcy albo
                  > co najwyzej do 1 roku...

                  Nie mogę się zgodzić. Osobiście założyłam wątek z informacją, że
                  chcę karmić do roczku i pytaniami z tym związanymi, i otrzymałam
                  wyłącznie życzliwe, merytoryczne odpowiedzi. Nikt mnie nie namawiał
                  do dłuższego karmienia, ani tym bardziej nie traktował z góry.
      • basiak36 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 27.01.10, 13:58
        Ja bardzo źle znosiłam psychicznie takie zamknięcie w domu i dziś
        > nie żałuję swojej decyzji.

        Ale karmienie co godzine nie oznacza zamkniecia w domu, to kwestia wyboru:)) Ja
        karmilam co 1-2h i wychodzilam z dzieckiem z domu codziennie. Na spotkania z
        kolezankami, do klubu malucha, do kawiarni, etc. Sposob karmienia nie ma tu nic
        do rzeczy.
        • mamazombie Re: karmienie na żądanie co godzinę? 27.01.10, 15:42
          No nie wiem... Moje maleństwo na zmianę jadło i przysypiało na cycu, także te
          przerwy między jednym a drugim karmieniem były bardzo krótkie. Na pierwszą
          wizytę u dziadków zdecydowałam się jak miał jakieś 3 tyg. i przez prawie cały
          czas leżałam z nim na łóżku i karmiłam... A na przykład do ginekologa, urzędu
          czy dentysty to już z dzieckiem nie bardzo mogłam iść. Także to nie jest
          "kwestia wyboru"...
          • mruwa9 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 27.01.10, 17:16
            bez przesady. Do ginekologa z niemowlakiem jak najbardziej mozna
            isc. Do urzedu takoz, do dentysty tez- na codzien to przerabiam i
            nie ma problemu. Tylko jak ktos chce miec problem, to zawsze go
            znajdzie.
            • mar_rog Re: karmienie na żądanie co godzinę? 29.01.10, 17:00
              no nie wiem... nie wyobrazam sobie wyjscia z dzieckiem do dentysty i placzacego
              malucha podczas gdy ja oddaje sie przyjemnosci borowania zeba... nie wiem jak ty
              mruwa ale ja sobie tego wyobrazic nie moge...
              • madzia.7 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 29.01.10, 17:09
                od kąd czytam to forum to widzę, że dla mruwy nie ma rzeczy
                niemozliwych- tylko pogratulować...
                • mar_rog Re: karmienie na żądanie co godzinę? 29.01.10, 17:20
                  bogini jakas czy co... :)
                • basiak36 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 30.01.10, 21:55
                  madzia.7 napisała:

                  > od kąd czytam to forum to widzę, że dla mruwy nie ma rzeczy
                  > niemozliwych- tylko pogratulować...

                  Kwestia nastawienia. Jedni widza tylko problemy i to dlaczego czegos nie moga
                  zrobic i dlaczego sie nie da, a inni wola odwrotnie:)
                  • mar_rog Re: karmienie na żądanie co godzinę? 01.02.10, 12:04
                    no tak, ale dla niektorych mozliwe nie znaczy ze dla wszytskich jet mozliwe... i
                    tu juz nie tylko kwestia nastawienia sie liczy
              • kammik Re: karmienie na żądanie co godzinę? 29.01.10, 17:30
                Dlaczego płaczącego? Ja byłam z bodajże dwumiesięczną córką u dentysty - sprawa
                była pilna i nie mogła czekać do wieczora. Jak zaczęła płakać w wózku, to lekarz
                przerwał dłubanie, ululałam i przespała resztę wizyty.
                • mar_rog Re: karmienie na żądanie co godzinę? 29.01.10, 18:37
                  ciężko mi sobie to wyobrazić jakoś... no ale może to tylko moje zdanie :(
                  • madzia.7 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 29.01.10, 18:48
                    dobre sobie..ululalam i juz...ja sobie tego tez nie
                    wyobrazam..mojego synka musze czesto lulac godzinami zeby zasnal
                    albo sie uspokoil...ale jak jest spokojny to juz jak anilek..ale nie
                    da sie go ululac w pare minut..
                    więc takie rady to nie na moje dziecko...
                    • kammik Re: karmienie na żądanie co godzinę? 29.01.10, 18:52
                      No to nic tylko siąść, płakać, a najlepiej iść do klasztoru i rozmyślać nad
                      swoją ciężką dolą, tudzież zalec pod płotem i rzewnie zawodzić "niiie da się, oj
                      nieee da sięęę".
                      • madzia.7 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 29.01.10, 19:10
                        no poprostu nie da się mojego syna zabrac do dentysty..ale moge go
                        zostawic z tatą..
                        ale Ty nie musisz tego rozumiec - bo Ty wiesz wszystko jak widac...
                        boginie...
                        • mar_rog Re: karmienie na żądanie co godzinę? 29.01.10, 19:18
                          no tak-szkoda ze my takie boginie nie jestesmy-ale wtedy na forum bysmy sie
                          musialy radzic... :)))
                        • agnisia77 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 29.01.10, 21:06
                          Boginie od siedmiu boleści:P
          • basiak36 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 27.01.10, 17:56
            Na pierwszą
            > wizytę u dziadków zdecydowałam się jak miał jakieś 3 tyg. i przez prawie cały
            > czas leżałam z nim na łóżku i karmiłam...

            Ja mialam chuste wiec moglam isc gdzie chcialam,a do tego starsze dziecko ktore
            musialam zawiezc do szkoly i na zajecia pozalekcyjne, prawie codziennie, wiec
            sila rzeczy musialam sie zorganizowac. Ale jak najbardziej sie da, z dwojka
            dzieci latwiej chyba niz z jednym mi bylo:)
            Wolne chwile kiedy moglam lezec, odpoczywac i karmic, byly super!

            A na przykład do ginekologa, urzędu
            > czy dentysty to już z dzieckiem nie bardzo mogłam iść. Także to nie jest
            > "kwestia wyboru"...

            Ja zabieralam mala ze soba wszedzie, do czasu kiedy mogla wysiedziec i nie
            uciekala. Nie mam tutaj rodziny, moge polegac na kolezankach, jak sie nie dalo
            nikogo znalezc, zabieralam ze soba. Np na te 15 minut kiedy siedzialam w fotelu
            dentystycznym, dziecko bylo obok w foteliku samochodowym. A raz musialam tez
            karmic bo sie rozwrzeszczala:)
            Kwestia wyboru i nastawienia, dla mnie normalne jest ze karmie piersia jesli
            dziecko potrzebuje, tak samo jak inna mama moze karmic butelka w podobnej sytuacji:)
      • mar_rog Re: karmienie na żądanie co godzinę? 29.01.10, 15:30
        no właśnie, ja też już wymiękam w domu. masakra jakaś-a mężowi trudno zrozumeić
        moje złe samopoczucie... i jeszcze mnie dołuje dodatkowo swoimi komentarzami :(
    • lulu1977 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 27.01.10, 16:36
      Moja 3 miesięczna córeczka robi tak samo - je co godzinę... Fakt, że
      w nocy śpi po kąpieli 8-9 godzin z jedną przerwą na karmienie, ale w
      dzień daje czadu przy cycu ;)
      • anku1982 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 27.01.10, 17:15
        wg mnie wygoda jest w kp, choć obecna pora roku nie sprzyja np. mi w długich
        spacerach, bo karmiłam już w różnych miejscach, ale na dworze obecnie ciężko,
        oby do wiosny!!:)
    • wisnik79 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 28.01.10, 12:16
      Witam,
      obecnie mój synek ma 4,5 miesiąca. Do ok 3,5 miesiąca pierś ssał
      średnio co pół godziny. Byłam nawet w poradni laktacyjnej, bo
      pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy, to ta, że synek się nie
      najada. Jednak na wadze przybiera "książkowo" więc moje obawy się
      rozwiały. Nie miałam pomysłu jak wydłużyć odstępy pomiędzy
      karmieniami, więc zaczęłam przepajać synka herbatką koperkową. Nie
      pomogło:)
      Rozwiązaniem było Centrum Handlowe:) Za pierwszym razem gdy
      pojechaliśmy do Marketu synek (miał 3 miesiące i jeden tydzień) po
      przebudzeniu był tak zafascynowany światełkami i ciekawym
      otoczeniem, że przerwa w karmieniu trwała ponad 3 godziny:) Później
      poszłam z małym do "pokoju dla matki z dzieckiem" (są chyba w każdym
      większym markecie). Mąż przewinął synka a ja spokojnie się
      rozebrałam, usiadłam na krzesełku i Go nakarmiłam. Później
      wróciliśmy do domu. Od tej pory nie mam problemów z zakupami i
      możemy wyjść z domu:)
      Przyznam, że bardzo się obawiałam pierwszego wyjazdu na zakupy, ale
      okazało się, że nie taki diabeł straszny...:)
      • bombastic12 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 28.01.10, 13:07
        No ja tez karmie na zadanie i co godzine i nikt mnie nie przekona ze wyjscie na zakupy nie jest w takim przypadku problemem i ze mozna wszedzie malego zabrac ! Pewnie mozna, ale jest to super upiedliwe i juz.Latanie w zimowych ciuchach, cale to rozbieranie, szukanie miejsca i nieprzerwany krzyk dziecka,bo jest glodny nie jest fajne! Szczegolnie jak ma sie dodatkowo ze soba 3 letniego brata, ktorego guzik obchodzi ze brat jest glodny, bo on chce wlasnie pojezdzic na samochodzie za 2 zeta :) Byle do wiosny i juz! Ja narazie siedze w domu :))
        • mruwa9 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 28.01.10, 21:27
          No bo w ogole bycie mama malutkiego dziecka, a zwlaszcza kilkorga
          dzieci, a zwlaszcza zima, bywa upierdliwe samow sobie. Ale nikt nie
          obiecywal, ze bedzie latwo.
    • sikorka.1 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 28.01.10, 15:16
      ja karmiłam syna wszedzie,gdzie się da :) Coprawda to było lato,
      ale wychodziłam z nim wszędzie i karmiłam, tam, gdzie go dopadł
      głód. Było tak, że nakarmilam, wychodzimy ze starszą córką i z nim
      na plac zabaw i w drodze po 15 min płacz. Córka w paiskownicy, a my
      obok - jemy :) Karmiłam w alejkach w auchan, w przymierzalni, na
      ławce pod ratuszem, w kawiarni....ech, długo by wymieniać. Teraz o
      tyle gorzej, że wszyscy jesteśmy poubierani i dotrzeć do sedna...da
      sie :):):)
      W galeriach, marketach są specjalne miejsca dla karmiących,
      korzystałam, zamykane są, są często nawet specjalne leżanki.

      Powodzenia :)
      • kasia782 Re: karmienie na żądanie co godzinę? 28.01.10, 20:41
        to ja powiem Wam ze mam nocne karmienie co godzinę mała ma 7,5 miesiąca tak mam
        od samego początku jestem wykonczona, mala spis ze mną nie da rady sie uspokoic
        jak jej nie dam co robić, ratunku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja