Alergia - moja wina

27.01.10, 11:31
Maluch ma pół roku, ale już od jakiegoś czasu ma suchą skórę.
Najpierw była plamka pod brodą (tłumaczyłam sobie otarciem od
sznurka), potem suche kolana (bo trze o dywan), ale teraz mamy już
większe plamy suchej skóry, małe czerwone plami w kilku miejscach,
czerwony pępek, rankę za uszkiem i drapanie przed snem. Mogłam się
już wcześniej domyślić, ale kupy w porządku, rzadko ulewa troszeczkę
(przecież się tak wierci) - kurde jak się nie chce widzieć, to się
nie widzi. A teraz mam wyrzuty sumienia.
Dzwoniłam już do Pani Moniki, doradziła nie rozszerzać dalej diety
(a może powstrzymać się całkiem i wrócić w 100% do piersi? Chociaż
my testujemy BLW od 3 tyg., to niewiele tego jest póki co) i
pogrzebać w mojej diecie - no to czekolada na pierwszy ogień.
Eh, a było tak pięknie. Do tego ma 6 zębów i nie zawahał się ich
użyć.
    • monika_staszewska Re: Alergia - moja wina 28.01.10, 14:48
      Jeśli po wprowadzonych już nowościach nie widziała Pani pogorszenia
      można je zostawić i pogrzebać tylko w Pani diecie. Ale jeśli po
      nowościach było widać, że robi się gorzej można je zabrać i wrócić w
      100% do piersi. I żeby było ciekawiej można te same składniki zabrać
      z Pani diety, co pozwoli nie pozbywać się na razie lubianej przez
      Panią czekolady :)
      pozdrawiam serdecznie :)
      monika staszewska
      • mama.zagatka Re: Alergia - moja wina 28.01.10, 21:18
        Suchość była już wcześniej, ale tylko na kolanach. Zastanawiam się,
        co takiego wtedy się stało, że ta suchość się pojawiła i o ile mnie
        pamięć nie myli, zmieniłam wtedy płyn do prania na proszek. Możliwe,
        że uczulenie na niego zaczęło się tak niewinnie a teraz postępuje?

        Czekolady jem zdecydowanie za dużo, więc jak sobie zrobię przerwę,
        nic mi się nie stanie:)

        Od momentu rozszerzenia diety z objawów doszedł nam czerwony pępek i
        rozszerzające się plamy suchej skóry. Dzisiaj (po Oilatum i
        Aquastop) skóra jest ciut mniej sucha miejscami, za to
        zaczerwieniona.
        W takim razie wracamy do piersi (co mi w sumie nawet pasuje) i
        wyrzucamy z mojej diety marchew i ziemniaki (ziemniaki mogą
        uczulać?).
        • monika_staszewska Re: Alergia - moja wina 01.02.10, 17:22
          Skoro chodzi Pani po głowie owa zmiana płynu na proszek, ja bym
          chyba jednak namawiała Panią na powrót do płynu, bo tu jednak może
          tkwić przyczyna. Co oczywiście nie stoi w sprzeczności z powrotem do
          wyłącznego karmienia piersią i eliminacją czekolady z Pani diety -
          jeśli tylko te dwie opcje tez się PAni podobają.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska
    • beakarp Re: Alergia - moja wina 28.01.10, 21:40
      nasz Jasiek ma kilka małych szorstkich plamek na łydkach, i za
      jednym uchem troszkę skóra mu pęka. No i ciemieniucha na głowie, ale
      taka bardzo umiarkowana. Innych objawów nie stwierdziłam. Czy to
      może być alergia, i lecieć z tym do dermatologa??? Nie mam żadnej
      diety, szczerze powiedziawszy, a stan Jaśka jest stabilny od kilku m-
      cy
      • mama.zagatka Re: Alergia - moja wina 28.01.10, 21:51
        beakarp - u nas kilka miesięcy temu było podobnie. Ciemieniuchę
        zwalczyłam, reszta pogorszyła się w ciągu kilku ostatnich dni:( Oby
        u Was było inaczej.
      • manialub Re: Alergia - moja wina 29.01.10, 15:11
        Jeśli pęka już skóra za uchem to raczej bankowo alergia, wszystkie objawy które
        wymieniłaś zdarzają się najczęściej na tle alergicznym.
        • hinduska Re: Alergia - moja wina 30.01.10, 01:39
          Kurcze mój mały tez ma takie fragmenty suchej skóry szczególnie na nóżkach, i na
          nadgarstkach (ale to możliwe że od wpychania do buzi łapek) i pytałam juz 2
          lekarzy pediatrów i obie panie stwierdziły, że to może byc na tle alergicznym,
          ale jest na takim etapie, że nie kazały się przejmować. ja jem wszytsko, łącznie
          z czekolada w sporych ilościach:/
          • mama.zagatka Re: Alergia - moja wina 30.01.10, 20:10
            manialub no nie pocieszyłaś mnie bynajmniej.
            Ale tak się zastanawiam, że alergia to już dla mnie oczywiste, ale
            skąd mieć pewność, że to pokarmowa, a nie kontaktowa? Kupy są
            ok, znikome ulewanie (ale to może dlatego, że wiercipięta straszny).
            Wiem, że tych wszystkich objawów nie mogę już tłumaczyć wszystim,
            czym tłumaczyłam sobie do tej pory.
            W poniedziałek chyba wybierzemy się do pediatry, jak mi przy mężu
            znowu głupot nagada, to mnie trafi.
            • beakarp Re: Alergia - moja wina 01.02.10, 22:27
              Darowałam sobie czekoladę, i posmarowałam te szorstkie plamki
              bephantenem maść. Póki co jest jakby lepiej na skórze...
              Niepokoi mnie ze głośno mu się odbija po jedzeniu, i nie
              tylko....beka jak stary chłop:/
              • mama.zagatka Re: Alergia - moja wina 02.02.10, 10:27
                Beakarp - jak rozmawiałam z Panią Moniką przez tel. zasugerowała,
                żeby spróbować odstawić coś, czego w mojej diecie jest najwięcej
                (potrafię dziennie zjeść dużą tabliczkę czekolady, nie było dnia,
                żebym nie zjadła czegoś czekoladowego lub z kakao), jak to nie
                pomoże to pożegnam narazie marchew, mleczności, jajka.
                I my póki co wrócliśmy do piersi w 100%.
                A bekanie... tu bym się nie martwiła. To chyba zdrowy objaw. Może
                ksiądz chodzący wczoraj po kolędzie był innego zdania, jak mu się
                młody zbekał w połowie modlitwy, ale co tam:)
    • mama.zagatka I jeszcze zgrzyta zębami... 30.01.10, 20:39
      Od 2 dni, jak tylko usłyszę daję mu gryzak, nie brzmi to przyjemnie.
      Wyszukałam na forum jeden wątek mamy, córeczka z alergią i też
      zgrzytała. To może mieć jakiś związek?
      • gos85 Re: I jeszcze zgrzyta zębami... 01.02.10, 22:54
        zgrzyta bo ma czym;) serio. dzieci odkrywają nowości w swoim ciele, a zęby to przecież nowość:)
        mój na razie ma tylko dwie dolne jedynki więc nie daje rady zgrzytać ale za to skrobie sobie paznokciem:)
        • mama.zagatka Re: I jeszcze zgrzyta zębami... 02.02.10, 10:28
          Czyli - sama sobie udzielę rady wszechobecnej na tym forum -
          zatyczki do uszu i przeczekać? Minie jak wszystko u dzieci?
          Ten dźwięk jest okropny, aż mnie zęby bolą, jak on zgrzyta.
          • mama.zagatka Uczulenie na żel na dziąsła 03.02.10, 12:55
            Chyba wpadłam na to, co może uczulać mojego synka - żel na dziąsła,
            który zawiera rumianek. Po pieluchach z dodatkiem rumianku miał
            paskudne odparzenie, chociaż jak jeszcze za noworodka przemywałam mu
            pupę rumiankiem - nic się nie działo.
            Trudne to dociekanie, co jest szkodnikiem. Przecież to może być
            wszystko. Trochę mniej wyrzutów sumienia mam już.
            • gyokuro Re: Uczulenie na żel na dziąsła 03.02.10, 15:41
              Ja tak miałam z Młodym - wykluczałam po kolei prawie wszystko. Wszystkie rzeczy,
              nasze i dzieciowe praliśmy w Jelpie. Jadłam 9 rzeczy, które były na 100%
              bezpieczne. Było bez mleka, jajek, kurczaka, wołowiny i cielęciny, pszenicy,
              ziemniaków... Rumianek też był be. A - w składzie kosmetyków Bisabolol (czy
              jakoś tak) to jest też rumianek.
              Przetrwaliśmy... Ale, skłonność to skłonność - teraz ma wziewną alergię :/
              • mama.zagatka Re: Uczulenie na żel na dziąsła 03.02.10, 19:49
                Pani doktor powiedziała, że mały wygląda ładnie, a dzieci - alergicy
                to mają taaaaaką suchą skórę i skorupę na głowie. No ok nasz dzisiaj
                jest już niemal gładki, ale skądś się to jednak wzięło. Może ja
                przesadzam?
                Była też lekko zdziwiona, że on ma zęby i ja jestem w stanie go
                karmić:)
                • misanka Re: Uczulenie na żel na dziąsła 04.02.10, 12:26
                  mama.zagatka napisała:

                  > jest już niemal gładki, ale skądś się to jednak wzięło. Może ja
                  > przesadzam?

                  a może jest gładki, bo juz odstawiłaś alergeny? czasem dieta/zmiana
                  proszku pomaga b. szybko
                  pisałaś też na Karmieniu piersią powyżej roku o wysypce po pierszym
                  skosztowaniu selera, wg mnie (doświadczonej alergiczki i mamy
                  alergika) to bardzo prawdopodobny alergen

                  > Była też lekko zdziwiona, że on ma zęby i ja jestem w stanie go
                  > karmić:)

                  He, he :) Moja ma 13 zębów i wcale mie nie gryzie -no, ze 2 razy się
                  jej zdarzyło może ;)

                  I przede wszystkim NIE ZADRĘCZAJ SIĘ, ze maluch ma alergią PRZEZ
                  Ciebie. To nieprawda. Ja niestety też mam takie odczucia, gdy małą
                  wysypie. Ale co robić, nic nie dawać? ;) Też niezdrowo. Jak nie
                  przetestujez nie sprawdzisz, to nie będziesz wiedziała czy ma
                  alergię, czy nie ma.
                  Jak moja córeczka miała ze 3,4 miesiące i zaczęły się wysypki, albo
                  i wcześniej, gdy miała kolki to dręczyły mnie okropne wyrzuty
                  sumienia cokolwiek bym zjadła. A nasza położna środowiskowa
                  niepotrzebnie mnie w tych wyrzutach sumienia utwierdzała :(
                  • mama.zagatka Re: Uczulenie na żel na dziąsła 04.02.10, 21:31
                    Misanko dziękuję Ci za dobre słowo:)
                    Co do zębów - całe szczęście młody spróbował 2 razy i póki co
                    stwierdził, że amatorem mięska to on nie jest.

                    Alergeny - seler ewidentnie, bo po pół godzinie od posiłku buzia
                    była wysypana.
                    Ale reszta objawów pojawiła się już wcześniej. Pierwsze suche kolana
                    w okolicy 3 mca. Nie mam pojęcia, co wtedy zmieniało się w mojej
                    diecie, jadłam już wtedy chyba wszystko. Za to zmienił się wtedy
                    proszek.
                    Wróciłam do płynu, do piersi, odstawiłam ja czekoladę, sama selera
                    zwykle nie jadam (chociaż taki wywar jak w rosole, to pewnie też się
                    liczy?), wyeliminowałam rumianek. Smaruję mu skórę jak szalona i
                    widzę poprawę.
                    Zobaczymy, czy zniknie wszystko.
                    • monika_staszewska Re: Uczulenie na żel na dziąsła 16.02.10, 15:25
                      Oby znikło i to jak najszybciej :) coś tak czuję, ze jak zwykle
                      najlepszym detektywem okazał się maminy nos - wszak na rumianek,
                      proszek inni tak szybko by nie wpadli :)
                      pozdrawiam pourlopowo, serdecznie :)
                      monika staszewska
                      • mama.zagatka Re: Uczulenie na żel na dziąsła 16.02.10, 21:44
                        Mijają już prawie 3 tygodnie od kiedy ja nie jem czekolady, młody
                        został na samej piersi. Trochę później wróciliśmy do płynu do
                        prania, zamiast proszku, ale w sumie nie wyprałam mu
                        całej "garderoby", więc może gdzieś się jeszcze stykał z
                        potencjalnym alergenem. Nie używamy żelu, za to bardzo obficie
                        smarujemy się maścią Aquastop.
                        Efekty: skóra na ciele piękna, gładziutka, a było bardzo sucho.
                        Na policzku coś się czasami pojawia, za uszami ciągle ranki i pępek
                        czerwony od czasu do czasu.
                        Pediatra powiedziała, że wygląda świetnie, że nie ma porównania do
                        dzieci, które naprawdę mają alergię.
                        Nie wiem, co dalej. Nie przejmować się i jeść, jak jem, czy coś
                        zmieniać?
                        • monika_staszewska Re: Uczulenie na żel na dziąsła 18.02.10, 15:40
                          Skoro jest poprawa i to tak wyraźnie widoczna niczego bym już nie
                          eliminowała z Pani diety tudzież z otoczenia Młodego. Myślę, że w
                          ciągu kolejnych 3-5 tygodni znikną wszystkie zmiany.
                          serdecznie pozdrawiam :)
                          monika staszewska
                          • mama.zagatka Dziękuję! 18.02.10, 20:33
                            Dziękujemy właściwie, razem z synkiem, za rady i spokój:)
Pełna wersja