bozakrowka1
29.01.10, 14:46
Witam,
wiem, że podobne wątki były zakładane już wcześniej, jednak
prosiłabym w miarę możliwości o odpowiedź na moje dość szczegółowe
pytania (które zrodziły się po 10 dniowej walce o prawą pierś:),
ponieważ po przeczytaniu tematów na tym forum w dalszym ciągu nie
jestem pewna tych kilku kwestii. Z góry dziękuję.
Próbujemy z moim synkiem jeść z prawej piersi od 10 dni (18
przyszedł na świat). O ile nie stwarza mu żadnych problemów jedzenie
z piersi lewej, praktycznie od razu pięknie chwyta, to z prawą
piersią jest dramat. Udało nam się po ciężkich walkach zjeść z niej
parokrotnie ( około 10 posiłków), jednak te próby nie sprawiają, że
kolejne karmienia są łatwiejsze. Czasem chwyta prawą pierś po
półgodzinnych próbach, czasem nie udaje się to wcale, pomimo, że
domaga się jedzenia. Probowaliśmy już wszystkich pozycji, spod pachy
także, trenowałam to w szkole rodzenia , przykładany jest
prawidłowo. Jeść z nakładką nie chce.Kapusta i rozgrzewanie
oczywiście już też były uskuteczniane. Podczas prób chwycenia prawej
piersi strasznie podrażania sutek, powodując dodatkowy ból. Kończyło
się na tym, że odciągałam pokarm z prawej piersi , gniotąc ją
niemilosiernie, chyba tylko niepotrzebnie wzmożyłam w niej laktację-
no ale nie było wyjścia, nie chciałam doprowadzić do zapalenia. Nie
wiem, co robić w tej sytuacji. Spróbuję jeszcze brodawek
korekcyjnych, bo może problem tkwi w budowie sutka ( tak
podejrzewam, że mimo hartowania jest gorszy niż lewy). Myślę jednak,
że akcja nie skończy się powodzeniem ( to nie jest zniechęcanie się
tylko realne spojrzenie na sytuację). I tu zaczynają się moje
pytania:
- co w takiej sytuacji jest najlepszym wyjściem- czy odciąganie z
prawej piersi? Jeżeli tak-to jak często i czy do końca czy jedynie
do odciążenia piersi?
- może zupełne zaniechanie karmienia z prawej piersi- ale w tej
sytuacji-jak postępować z tą niekarmiącą piersią- bo przecież mleko
w niej będzie się produkować, a to prosta droga do zapalenia.
Mimo problemów będę oczywiście probowała dalej przystawiać go
normalnie (probuję i w dzień i w nocy- i na początku karmienia i w
trakcie, wszystkie opcje przecwiczone), jednak na chwilę obecną
bardzo proszę o rady i za nie serdecznie dziękuję.