<a href="http://dziecko.onet.pl/40474,0,0,kilkulatek_przy_p" targe

29.01.10, 21:16
popieram karmienie piersią, długie karmienie też... ale co znaczy długie? I
kiedy kończy się długie a zaczyna... sama nie wiem... patologia? Nie wyobrażam
sobie, bym mogła karmić nastolatka, tudzież dwudziestokilkuletnia córkę
uspokajać przy piersi...
    • blue1974 Re: <a href="<a href="http://dziecko.onet.pl/40474,0,0" target 29.01.10, 21:17
      dziecko.onet.pl/40474,0,0,kilkulatek_przy_piersi,artykul.html
    • 18_lipcowa1 Re: <a href="<a href="http://dziecko.onet.pl/40474,0,0" target 29.01.10, 22:54
      Nie wyobrażam
      > sobie, bym mogła karmić nastolatka, tudzież dwudziestokilkuletnia
      córkę
      > uspokajać przy piersi...

      Straszna patologia. No ale dla mnie karmienie 2latka to juz
      patologia.
      No ale dlugo karmiace mamusie przyklasnęły przeciez.
    • basiak36 Re: <a href="<a href="http://dziecko.onet.pl/40474,0,0" target 29.01.10, 23:37
      Ekstremalne przypadki zdarzaja sie we wszystkim i oczywiscie sa swietnym zrodlem
      sensacji:))

      2 latek nadal ma prawo potrzebowac mleka, kilkulatek juz nie musi. To ogromna
      roznica.

      Do takich tematow, jesli sie nie umie podejsc wychodzac z szablonow lokalnych
      stereotypow, lepiej w ogole nie podchodzic.
    • elgosia Re: <a href="<a href="http://dziecko.onet.pl/40474,0,0" target 29.01.10, 23:46
      Nie wytrzymałabym na diecie bezmlecznej 25 lat ;)
      A tak na serio, to chyba rzeczywiście trudno wyznaczyć granicę. Większość chyba
      czuje,że 25 lat to za długo, ba, nawet 6-7 lat to już długo, ale w takim razie
      kiedy już nie należy? Ja karmiłam krótko, ale nie dlatego, że tak chciałam. Nie
      wiem, jak długo bym karmiła mając więcej pokarmu i nie musząc być na diecie...
      Chyba 2 lata właśnie. W końcu mleko matki jest najzdrowsze...
      • hinduska Re: <a href="<a href="<a href="http://dziecko.onet" target 30.01.10, 01:32
        Ja juz zastanawiałam się nad tym karmieniem piersia nie raz. Jak mój syn był
        małutki i ciagle wisiał przy piersi, to miałam tego dość i bardzo chciałam
        przejść na mieszanke, bo myslałam, że wtedy będzie inaczej. Ale ostatecznie
        nigdy tego nie zrobiłam, bo po prostu nie potrafiłam. jest coś takiego jak
        uzależnienie chyba od karmienia piersią, strach przed odstawieniem dziecka. ja
        chyba tak mam, przeraża mnie myśl o podaniu mieszanki, jakby to było samo zło :))
        A z drugiej strony jest takie uzaleznienie dziecka, które razem z pokarmem ma
        bliskość i ciepło mamy.
        psychiczne - fizyczne przywiąznia, ze strony matki także cos takiego jakby
        uwiązanie dziecka do siebie, więź, która czasami przeradza się w coś w rodzaju
        władzy nad dzieckiem, tak mi się czasami wydaje;/
        Ja chyba nie chciałabym tak długo karmić piersia. Lubie to, ale nie wydaje mi
        sie by przesadnie długie karmienie było dobre dla obu stron.
    • monzdr Re: <a href="<a href="http://dziecko.onet.pl/40474,0,0" target 30.01.10, 10:21
      Mnie się wydaje,że w normalnej sytuacji,gdy matka nie uzależnia,nawet
      podświadomie,dziecka od siebie,to ono samo odstawi się od piersi,gdy przyjdzie
      właściwa dla niego pora i na pewno wcześniej niż mając 6 lat.Takie są etapy
      życia.Najpierw mama jest niezbędna,później powoli dziecko poznaje
      świat.Właściwie to od samego porodu zaczyna się już ten proces separacji dziecka
      od matki:) I jeśli mama naprawdę kocha dziecko i jest to zdrowa,dobra miłość,to
      pozwala mu na to odejście od piersi,dosłownie i w przenośni.Moja mama zawsze
      mówi,że dzieci nie rodzi się dla siebie,tylko dla świata.Jeśli kobieta karmi
      kilka czy kilkanaście lat,to moim zdaniem zaspokaja raczej swoje potrzeby
      emocjonalne,chce być ciągle niezbędna w życiu swojego dziecka i nie rozumie,że
      tak naprawdę to mama ZAWSZE jest niezbędna,nie musi karmić piersią.Ten problem
      dotyczy chyba często samotnych matek,które poświęcają się wyłącznie dziecku i
      oprócz macierzyństwa ich życie to pustka.A tak nie jest dobrze dla nikogo,a już
      najmniej dla dziecka.Czytałam,że Superniania zaleca karmienie do roku i gdy
      dziecko już zaczyna chodzić i samo sięga po jedzenie,powinno się je odstawić od
      piersi.Może coś w tym jest?Ja karmię na razie 8 miesięcy,więc mam jeszcze
      czas,żeby to przemyśleć:)A mleko modyfikowane też jest dla dzieci.Sama miałam
      wielkie opory i lęk,żeby czasem nie było potrzebne.Teraz synek je kaszkę na
      modyfikowanym,gdy ja jestem w pracy i myślę,że krzywdy mu tym nie robię.
Pełna wersja