Laktacja - dlaczego się nie normuje?

30.01.10, 19:36
Karmię piersią drugie dziecko. Ma 6 tygodni. Pokarm w dużej ilości
pojawił się już w drugiej dobie. Jeszcze w szpitalu miałam
nabrzmiałe i ciężkie piersi, groził mi zastój, położne radziły
okładanie lodem. W domu miałam nawał z wysoką temperaturą, jakoś
daliśmy radę. Problem z tym, że właściwie ciągle mam bardzo dużo
pokarmu - nabrzmiałe ciążkie piersi, czasem lekko bolesne. Po nocy
budzę się w mokrej koszuli, zalana mlekiem. Kilka razy dziennie
zmieniam bluzki, wkładki laktacyjne przesiąkają bardzo szybko. Mały
ssie ładnie, nie wiem ile przybył, ale jest duży i grubiutki. Kamię
na żądanie, średnio co 2 godziny z obydwu piersi. Nie stosujemy
smoczka, nie używam laktatora, czasem, gdy piersi są bardzo bolesne
ręcznie odciągam trochę mleka. Zastanawiam się dlaczego tak jest?
Czy laktacja nie powinna się już unormowac? Czy "podaż" pokarmu nie
powinna się dostosowac do popytu? Pomóżcie, sytuacja staje się już
dla mnie męcząca...
    • mama.zagatka U mnie unormowała się dopiero po 5 mcu n/t 30.01.10, 20:46

    • nurfe Re: Laktacja - dlaczego się nie normuje? 30.01.10, 21:29
      Unormuje sie, unormuje. Jeszcze troche :-)
      • mar.sew87 Re: Laktacja - dlaczego się nie normuje? 01.02.10, 10:45
        ja miałam podobnie, ogromne piersi pełne mleka przez ponad 3 miesiące.. dzidzia
        ładnie opróżniała piersi, ale zaraz znowu były pełne. nie pomagały wkladki, też
        musiałam się często przebierać, nawet w nocy. to moje pierwsze dziecko, więc
        myślałam, że to całkiem naturalne i minie dopiero jak przestanę karmić. niedawno
        jednak zauważyłam, że moje piersi zmalały, a pokarm wydobywa się tylko jak
        dzidzia ssie. najpierw myślałam że pokarm mi zanika, a okazało się ze po prostu
        laktacja zaczęła się normować.
    • monzdr Re: Laktacja - dlaczego się nie normuje? 01.02.10, 11:04
      Mnie laktacja normowała się przez pół roku,a do tego czasu ciągle męczyły mnie
      zatory.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja