linchen83
01.02.10, 09:35
Witam!
Mam nadzieje ze moze ktos mi moze pomoc, bo juz jestem zkolowana.
Przeczytalam kilka watkow, ale nadal juz nie wiem do konca.
Moj synek ma 4,5 miesiaca,problem sie zaczal, ze miesiac temu dostal mocnej wysypki na klatce i ramionach, wygladajaca na atopowe zapalenie skory. Karmiac go piersia, juz jestem na diecie bezmlecznej od kiedy on ma 2 miesiace, bo wtedy tez mial wysypke na buzi, ktora zniknala po diecie.
myslalam najpeiwr ze ta nowa wysypka jest wynikiem czegos co zjadlam, ale to nie pomoglo, wrecz sie pogarszalo. skojarzylam, ze wysypke dostal, kiedy kilka razy dostal bebilon HA, bo musialam wyjsc. HA zalecano mi ze wzgledu na ta nadwrazliwosc na nabial.
nie tyle co wysypka, doszla krew w kupce. pojawila sie po raz pierwszy 10 dni temu. stweirdzilam ze ten HA juz takie szkody wywolal, ze nie tylko wysypka, ale i krew jest jego skutkiem.
bylam u pediatry alergologa i na wysypke przepislam masc robiona, a zalecila taki eksperyment.
3 dni karmic tylko bebilonem pepti(sicagajac rownoczesnie oczywiscie), wrocic potem do piersi, i obserwacja. chodzilo o to, zeby sprawdzic czy pepti pomaga,a zarazem czy po powrocie do piersi objawy wroca. ma to okreslic czy mleko matki wywoluje szkody, i cy to nieczasem alergia na laktoze w mleku matki, ale ze to bardzo rzadkie.
zrobilam co mi zalecano. po pierwszym dniu pepti cudowna poprawa. zero krwi, ladne kupki, masc na wysypke pomaga. ja juz bym pewna ze HA byl winowajca i ze jak cos to maly bedzie musial jesc pepti. po 3 dniach wrocilam do karmienia piersi. pierwszy dzien kupki ok. no i w drugi dzien- znowu krew w kupce. dodaje ze kolor kupek zawsze jest normalny piersiowy, no ale ta krew.
teraz jestem zalamana. czy to naprawde mozliwe ze nie toleruje juz moje mleko?
naprawde uwazam na to co jem, wykluczam nabial, nie jem slodyczy ani innych potencjalnie alergizujacych rzeczy.
lekarka wspomnial ze jak wyjdzie alergia na moje mleko, bede musiala odstawic go od piersi. i tu jest moj najwiekszy problem. nie chce tego.
z jednej strony zalamuje mnie fakt, ze ma takie kupki po moim mleku,ale ciesze sie ze chociaz po pepti jest ok.
no ale chce go karmic piersia. mam wystarczajaca ilosc pokarmu, i nie wyobrazam sobie zebym zmarnowala mozliwosc karmienia nim. ale z drugiej strony nie chce mu robic krzywdy.
Co mam zrobic? diete bardziej rygorystyczna( np bez jajek bo je jadlam do tej pory) i czekac? czy odstawic od piersi? i jesli tak, jak to zrobic na takim etapie, przeciez mam tyle pokarmu, zaraz sie nabawie zapalenia. co innego jest odstawaianie dziecka kiedy ma rok, co innego kiedy sie jeszcze tylko karmi piersia.
nawet bym sie zgodzila na karmienie mieszane, np karmic go tylko noca, ale zeby nie zrezygnowac calkiem. no ale czy to ma sens jesli po moim mleku pojawi sie krew.
troche moze namacilam, ale mam nadzieje ze mozecie mi cos doradzic, bo ja nie wiem co mam zrobic.
Dziekuje i czekam na odpowiedzi.