W akcie desperacji proszę o rady

03.02.10, 14:17
Mój problem nie raz się przewijał na forum, ale...
Padam ze zmęczenia , synek daje mi zwłaszcza w nocy nieźle popalić -
karmię go co godzinę, półtorej. Codziennie wstaję z bólem głowy,
doszły do tego zawroty. Niebawem wrócę do pracy (za 7 tygodni) i
muszę go do tej pory jakoś ustawić.
Garść szczegółów: junior ma ponad 5 miesięcy, jest dzieckiem
niezwykle pogodnym i radosnym. W wychowaniu kieruję się AP, funduję
mu na codzień dużo bliskości - codziennie się chustujemy. Urodził
się z wagą 3710/57cm. W wieku 6 tygodni ważył 5320, 3m 6390, 4.5.
7170. Karmiony w zasadzie tylko piersią, sporadycznie mm (gdy
przedłużyło się jakieś wyjście i M został z nim sam, nie więcej niż
10 razy przez cały swój żywot). Karmię tylko jedną piersią (w
drugiej nie ma wykształconej brodawki i nie ma jak zassać); nawet
laktator miał problemy z opróżnieniem tej piersi - teraz, jak i 4
lata temu przy córce. Tymek ma skazę białkową, więc ze swojej diety
wyeliminowałam większość pokarmów. Z racji mojego powrotu do pracy i
przejęciem opieki przez babcię, wcześniej zaczęłam rozszerzać mu
dietę - planowałam po skończeniu 6 miesięcy, w rezultacie dzień
przed skończeniem 5 miesięcy. Dostaje codziennie połowę słoiczka
(Hipp BIO) i pierś; słoiczki je bardzo chętnie. Z reguły w ciągu
dnia jest karmiony co 2,max 3 godziny. Ale te nocki... Brałam go
nawet do swojego łóżka, ale niewiele to dało.
Co mogę zrobić jeszcze dla synka, a przede wszystkim dla siebie?
Czy kaszki mogą być rozwiązaniem w tej sytuacji (Holl bezmleczne)?
Zamiast z uśmiechem witać synka, ja wstaję/zwlekam się z kwaśną
miną...
    • annya11 Re: W akcie desperacji proszę o rady 03.02.10, 14:21
      Dorzucę jeszcze, że nie przepajam synka (nie chce pić wody, a ja z
      kolei nie chcę dawać soków). Nie lubi smoczka, kupiłam
      przyszłościowo kubeczek Doidy.
      No i... zewsząd rady, aby podawała mleko modyfikowane.
      A ja naprawdę chcę go karmić piersią!
    • fiamma75 Re: W akcie desperacji proszę o rady 03.02.10, 15:16
      hej annya!
      możesz spróbować z kaszką, ale nie wiadomo czy coś to da - czasem
      daje, czasem nie. Możesz spróbować dawać na swoim mleku, na wodzie,
      na soku (tak dawałam córce).
      niestety dzieci w tym wieku często budzą się w nocy na karmienie, bo
      wzrasta zapotrzebowanie na tłuszcz- sama widzę to po młodym (co 1,5-
      2 godz.). mi pomaga spanie z nim, jest nie do konca wybudzony, zjada
      i zaraz śpi dalej, zdarza mi się przysnąć podczas karmienia
      (aczkolwiek na śpiaco nie umiem karmić).
      A jakbyś chciała się też po prostu wygadać, to zapraszam do siebie :-
      ) jestem do konca mca w domu

      My oraz Starsza i
      Młody
    • angel-lica Re: W akcie desperacji proszę o rady 03.02.10, 15:21
      dołączam się do wątku...synek ma 9 miesiecy..do pracy wracam za 4 tyg, pozostale
      problemy te same..wlaściwie ten jeden-koszmarne noce!mały już śpi ze mną , co
      niewiele daje, bo i tak rano czuje sie jak po niezlej imprezie!!!budzi sie co
      1h, co pol, czsem co 15 minut, possie chwilke, albo i nie, tylko poczuje cyca w
      buzi izasypia. głowa juz nie przestaje mnie bolec, po prostu karmienie
      przestaje mnie cieszyc...a tak naprawde moglabym karmic i do 5 lat, gdyby
      dziecko choc troche w nocy dalo pospac...tez zewszad slysze rady, by przejsc na
      mm i zakonczyc kp.z niecierpliwoscia czekam na rady...
    • mama_kaspra Re: W akcie desperacji proszę o rady 03.02.10, 15:32
      Piszesz, ze bierzesz synka do lozka - ale nie piszesz czy probowalas go karmic
      przez sen? Moj pieciomiesieczniak nie budzi mnie juz do karmienia odkad nie
      "kombinuje" z odkladaniem go do lozeczka lub przekladaniem po karmieniu, tylko
      pozwalam spac przy piersi. Ostatnio zastanawialam sie glosno skad mam wiedziec
      czy on w ogole je w nocy i maz zasmial sie i powiedzial, ze ostatnio obudzilo go
      glosne przelykanie (synka) polaczone z chrapaniem (moim). Wstaje wypoczeta :).
      • katpas Re: W akcie desperacji proszę o rady 03.02.10, 15:49
        Mam to samo, za kilka tygodni do pracy, moja mała spi z nami i całą
        noc trzyma cyca w buzi. Był taki czas, że bardzo mnie to męczyło,
        nawet założyłam ze 2 watki w dziale karmienie piersią. I wiecie co
        jakoś mi to przestało przeszkadzać, jasne są nieraz cięższe noce,
        ale przeważnie sie wysypiam, mała wstaje zadowolona, ja nie musze
        nigdzie wstawać i sie stresować, ze może dziecko bedzie płakać a ja
        nie usłyszę...i co najważniejsze mój mąż jest chyba zadowolony z
        tego , ze śpimy wszyscy razem. O ile zaraz po urodzeniu bardzo
        pilnował żebym kładła mała spać w łóżeczku to teraz jest oburzony
        jak ktoś z rodziny komentuje że źle robimy śpiąc z dzieckiem ...
      • annya11 Re: W akcie desperacji proszę o rady 03.02.10, 19:02
        Generalnie Tymek zawsze jest karmiony przez sen - nie dopuszczam do
        wybudzania się. Spałam z nim, ale boję się że spadnie i zazwyczaj go
        odkładam - jego łóżeczko jest przystawione do mojego.
        Ps. Pokręciłam - nie jest problem z brodawką, ale ze sutkiem - z
        niewyspania rozum odejmuje.
        • mama_frania1 Re: W akcie desperacji proszę o rady 03.02.10, 19:36
          to moze przestaw to lozeczko tak, zeby zrobic z niego barierke, poloz jeszcze jakis zrolowany kocyk - zeby maly w szczebelki nie uderzyl i problem ewentualnego upadku sie rozwiaze niejako sam... (moja mama uparcie rozklada lozeczko za kazdym razem jak do niej jedziemy - my nie uzywamy wcale - i jest to jego jedyne zastosowanie - jako barierka ochronna do duzego lozka ;) a nie - jeszcze za skladzik rzeczy wszelakich robi :D)
          • mama.zagatka Re: W akcie desperacji proszę o rady 03.02.10, 19:55
            annya11 - może wstyd się przyznać, ale moje dziecko wylądowało
            ostatnio w nocy na podłodze, ale nie dlatego, że spadł bo spał z
            nami, tylko dlatego, że płacze ostatnio i pomaga tylko kołysanie,
            więc kołysałam go na siedząco i usnęłam:( obudziłam się, jak wypadł
            mi z rąk.
            Wystraszyłam się okropnie, ale śpi nadal z nami, okładam łóżko
            kołdrami i zbieram się, żeby zamontować barierkę, którą dostaliśmy w
            prezencie, podobna jest teraz w ofercie Lidla za ok 80zł.
Pełna wersja