Karmienie piersią. Gdzie granice?

10.02.10, 21:33
Sama nie długo karmiłam, a planowałam do 8,9 miesiąca. Niestety nie wyszło.
Ale jaka jest granica karmienia? Jestem zszokowana.
www.joemonster.org/filmy/10401/Karmi_piersia_swoja_8_letnia_corke
    • drosophila.melanogaster Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 10.02.10, 21:52
      Niby granic nie ma ale jak dla mnie to jest chore:/
    • sadzia87 Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 11.02.10, 00:36
      Nie ma granic, każdy powienien karmić tyle ile uważa za stosowne. Ja wogóle nie
      zamierzam karmić piersią. Będę ściągać pokarm tak długo jak się da i karmić
      butelką, bo na przykład dla mnie karmienie piersią wogóle jest ohydne :-D ale
      jeżeli ktoś chce karmić kilka lat to już jego sprawa :-)
      • jotka_k Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 11.02.10, 07:48
        dla mnie umowna granica to rok, dłużej jest hmm, niesmaczne ?
        • ciociacesia skad wiesz ze niesmaczne? 12.02.10, 09:26
          ja mimo wszystko mam opory zeby spróbowac. zreszta nigdy nie lubiłam
          nieprzetworzonego mleka. ale córka nie narzeka i nawet mówi o mleku per 'mniam
          mniam' wiec moze nie jest tak zle
          dla mnie granica dla zdrowego dziecka to 5te urodziny
      • fajnababka3 Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 13.02.10, 20:26
        Oj znudzi Ci się zwłaszcza w nocy ale skoro masz taki zamiar to pamiętaj żeby zwiększac odciągane porcje stosownie do potrzeb dziecka choc trudno będzie to wyczuc tak na oko. Mówię Ci szkoda się męczyc. Też kiedyś myślałam takm jak Ty a teraz uwielbiam karmic (już 11m-cy i na razie nie odstawiam)
      • dadzienka Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 15.02.10, 23:04
        sadzia87 napisała:

        .Będę ściągać pokarm tak długo jak się da i karmić
        > butelką, bo na przykład dla mnie karmienie piersią wogóle jest
        ohydne :-D

        Tkwi w tym jedna trudnosc. Produkcja mleka dostosowuje sie do
        potrzeb dziecka. Laktator elektryczny tych potrzeb nie odczyta. Moze
        skonczyc sie wielka frustracja dla Ciebie i dziecka i calkowita
        zamiana na mleko modyfikowane. Uwierz mi, ze warto przemyslec te
        kwestie. Powiem Ci tylko, ze moja Janinka ma 9 miesiecy i nawet raz
        nie miala kataru. System immunologiczny zupelnie inaczej pracuje
        kiedy karmisz piersia. Jesli chodzi o uczucie zohydzenia odnosnie
        karmienia piersia to moze warto sie zastanowic skad Ci sie wzielo.
        Bo to jak najwyrazniej Twoje odczucia a na ich podstawie mozesz
        pozbawic siebie i swoja dzidzie czegos bardzo wartosciowego. Ja
        jestem poczatkujaca mama, ale sie juz przekonalam, ze rodzicielstwo
        stawia mnie przed dylematami dzieki ktorym spojrzalam na swoje
        ograniczenia i duzo przewartosciowalam. Moze Ci sie karmienie
        piersia zakonotowalo z jakims podtekstem. Warto na to spojzec.
        Bardzo pozdrawiam i zycze dobrego rozwiazania i podejmowania dobrych
        decyzji dla calej Twojej rodziny. P.S Warto
        obejrzec:www.formulafedamerica.com/
    • sssto_krotka_1983 Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 11.02.10, 10:48
      Dla mnie również karmienie powyżej roku jest niesmaczne ale każdy
      robi jak uważa...Karmienie to dla mnie fantastyczna sprawa ale
      wszystko ma swoje granice.Mam zamiar odstawić po pół roku.
    • elza10 Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 11.02.10, 10:56
      Immunolodzy przyznają, że nie ma dowodów na przewage karmienia
      piersią w stosunku do karmienia sztucznym pokarmem po 4-6 miesiącu
      życia. Oczywiscie są środowiska kabiet, które będą opowiadać sobie
      nawzajem, ze tylko cyc, bo inaczej to szkodzenie dziecku.
      Ja ze swojego doświadczenia powiem, że jeśli laktacja jest
      ustabilizowana i dziecko ma sensowne przerwy w karmieniu (bo
      karmienie na żądanie często niestety prowadzi do karmienia 24h/dobę
      i zamiany matki w smoczek), to karmienie piersią jest po prostu
      wygodne. I karmić do 6-8 m-ca, potem dziecko je zupy, owoce,
      warzywa, kasze, dzięki temu dłużej i lepiej śpi. Po cycu mleko przez
      malucha przelatuje i przerwy w karmieniu sa siłą rzeczy krótsze.
      • kaeira Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 11.02.10, 19:39
        elza10 napisała:
        > Immunolodzy przyznają, że nie ma dowodów na przewage karmienia
        > piersią w stosunku do karmienia sztucznym pokarmem po 4-6 miesiącu
        > życia.

        Naprawdę? A mogłabyś podrzucić jakieś linki do artykułów naukowych udowadniających to stwierdzenie?
    • magda_m niektore kobiety jeszcze dluzej karmia... 11.02.10, 11:10
      dziecko.onet.pl/40474,0,0,kilkulatek_przy_piersi,artykul.html

      ja zamierzam karmic do 6 miesiaca, a potem powrot do pracy wiec nie
      wiem jak bedzie. ale tez nie dluzej niz do roku.
    • mloda0242 Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 11.02.10, 12:14
      górna granica - pojawienie się zębów u dziecka;
      • gonio74 Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 11.02.10, 14:00
        Myślę, że kobieta z filmu powinna być poddana badaniom
        psychiatrycznym, żal mi nie jej, ale jej dziecka. Każdy nowy etap w
        życiu na swój początek, alu musi mieć też swój koniec. Kobieta ma
        poważny problem ze sobą, mam nadzieję, że nie odbije się to na
        psychice jej dziecka.
        Moja kuzynka karmiła swojego synka do 4 roku życia, nie bardzo
        potrafię zrozumieć jej wybór...
        O ile matka karmiaca niemowlę jest pięknym widokiem, o tyle matka z
        4 latkiem przy piersi jest przynajmniej niesmaczna!
      • easyblue Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 11.02.10, 14:19
        > górna granica - pojawienie się zębów u dziecka;
        Chyba stałych:))) Bo mleczne i w 4 miesiącu mogą zacząć wychodzić:)

        Doc opowiadał mi historię chłopaka, który chodził bodaj do 2-3 klasy
        podstwówki i na przerwie przybiegał do domu popić sobie z maminego
        cycka:) Skończyło się na psychotropach dla niego:/ Nie wiem, czy dla
        matki też:)
        • nchyb Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 11.02.10, 17:28
          > > górna granica - pojawienie się zębów u dziecka;
          > Chyba stałych:))) Bo mleczne i w 4 miesiącu mogą zacząć wychodzić:)

          zdarzają się dzieci, które rodzą się z już wyrżniętym 1 lub dwoma
          zabkami. osobiście znam dwoje takich dzieci.
          Czy im już od urodzenia odmawiać matczynego mleka... ;-)
        • mrs.t Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 13.02.10, 13:59

          > > górna granica - pojawienie się zębów u dziecka;
          kolezance urodzilo sie dziecko z zebem
          i co, ma nie karmic?

          zreszta to tak samo rzadki przypadek jak osmiolatka przy cycu
      • ciociacesia a co z dziecmi ktore rodza sie zebami? 12.02.10, 09:28
        maa od razu wcinac kartofle? :)
        chyba ze masz na mysli zeby stale. w koncu nazwa 'zeby mleczne' nie wzieła sie z
        powietrza :)
        • easyblue Re: a co z dziecmi ktore rodza sie zebami? 12.02.10, 11:01
          Zęby mleczne służą do picia mleka! I basta!:PPP
          • ciociacesia zeby mleczne 12.02.10, 11:49
            słuza do bolenia przy wyrastaniu i marudzenia przy wypadaniu :P
            gdzies w miedzyczasie do gryzienia zarcia podawanego obok mleka
          • nchyb Re: a co z dziecmi ktore rodza sie zebami? 12.02.10, 12:19
            moje dziecię starsze ostatniego mleczaka stracił mając 13 lat. Ale
            piersią już nie był karmiony :-)
            • mloda0242 Re: zęby przy piersi :p 12.02.10, 15:38
              pisałam o zębach mlecznych, wiem że już u 4-miesięczniaka czasem się pojawiają i
              tak, moim zdaniem takie dziecko powinno być powoli odstawiane od piersi;
              generalnie chodzi mi o to, że średnio zęby pojawiają się gdzieś w okolicach 6
              m-ca, wtedy średnio dzieci powinny być odstawiane;

              kobieta dostawiająca do piersi chodzące i wcinające marchewkę dziecko robi
              przyjemność sobie i nikt nie przekona mnie że jest
              inaczej; miałam styczność z panią karmiącą 4-letniego syna, sama przyznała że to
              ona tego potrzebuje... heh;

              pewnie że te granice są płynne i nie postuluję odstawiania dziecka w dniu
              wyjścia pierwszego ząbka, chodzi mi tylko o tendencję ograniczania piersi od
              momentu pojawienia się zębów;

              :)
              • monzdr Re: zęby przy piersi :p 18.02.10, 11:55
                Nikt Cię nie musi przekonywać,Twoje odczucia,Twoja sprawa.Jasne,że karmienie
                mojego zębatego i próbującego chodzić 8,5-miesięcznego synka jest dla mnie
                przyjemnością.I to wielką!Bo wiem,że daję mu najlepsze mleko pod
                słońcem,inwestuję w jego zdrowy rozwój i poczucie bezpieczeństwa i
                bliskości,jakich nie dostanie nigdy od żadnej butelki.Mówi się,że skojarzenia są
                problemem kojarzącego-i to chyba prawda.Kojarzycie sobie piersi kobiece
                wyłącznie z erotyką,seksem,a tak się składa,że zostały stworzone do czegoś
                innego.Piersi są dla dzieci!Człowiek to jakiś totalnie wypaczony ssak.
                • donkej Re: zęby przy piersi :p 18.02.10, 12:12
                  > Kojarzycie sobie piersi kobiece
                  > wyłącznie z erotyką,seksem,a tak się składa,że zostały stworzone do czegoś
                  > innego.Piersi są dla dzieci!Człowiek to jakiś totalnie wypaczony ssak.

                  No właśnie: zadziwiające jak obiektywizujemy kulturę, w której żyjemy, nie
                  potrafimy spojrzeć z zewnątrz.
                  Taki przykład z chustą: nosząc dziecko bardzo często słyszę, że to dziwne, że
                  oryginalne, że taka moda. Generalnie dla niektórych "cioć" jestem oryginałem,
                  dziwakiem.
                  Gdyby żyły sto pięćdziesiąt lat temu wydziwiałyby na wózki: co to w ogóle za
                  kosmiczny wynalazek.

                  Bezrefleksyjnie sądzimy tak jak nas nauczyła kultura, w której żyjemy, jej
                  normy, pojęcia estetyczne.
                  A może warto jednak czasem popatrzeć na sprawę z zewnątrz?
                  Po co "matka Natura" stworzyła te gruczoły, co?
      • mama.zagatka Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 16.02.10, 09:32
        Nawet jeśli zęby pojawiają się u 4-miesięcznego dziecka?
    • viewiorka Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 11.02.10, 14:24
      Dla mnie niesmaczne jest 2-3 letnie dziecko ze smoczkiem w buzi. Dla mnie ostateczną granicą karmienia piersią jest pójście dziecka do szkoły. ALe to według mnie. Każdy ma swoje zdanie, swój rozum i to jego prywatna sprawa, ile będzie karmić swoje dziecko.
      Pierwsze dziecko karmiłam 13 miesięcy i uważam, że za krótko. Drugie 21 miesięcy i już lepiej :) Ile będę karmiła trzecie jeszcze nie wiem.
    • reteczu Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 11.02.10, 16:34
      Uważam, że to jest chore. Gdy dla żartów proponuję to córkom; 3-
      latce i 7-latce (proponuję, bo właśnie karmię 5-miesięcznego
      facecika), to 3-latka reaguje obrzydzeniem, a 7-latka każe mi się
      puknąć w głowę ;)
    • marrea11 film 'ostatni cesarz' 11.02.10, 16:43
      tam dopiero jest scena, jak dla mnie obrzydliwa i pelna zboczonych
      wrecz elementow. Fakt, to tylko film, ale jednak. Mamka, mloda
      kobieta, karmi piersia kilkuletniego cesarza, chlopczyk podchodzi do
      niej, rozpina jej bluzke ( a fuj, juz w tym momencie bralo mnie na
      wymioty) i zaczyna ssac.. ta scena byla tak zboczona, ze utwierdzila
      mnie w przekonaniu jeszcze bardziej, iz karmi sie do pewnego
      momentu, jest zawsze tu i teraz, wykraczanie poza nie traci
      zboczeniem i niestety krzywda dla dziecka.
      • nchyb Re: film 'ostatni cesarz' 11.02.10, 17:29
        któryś z królów hiszpańskich przed laty jako dorosły już facet -
        żywił się ponoć niemal wyłącznie chlebem rozmoczonym w ludzkim
        mleku. To dopiero cudo...
        • red-truskawa Re: film 'ostatni cesarz' 11.02.10, 18:01
          Dla mnie karmienie 3-leteniego dziecka jest już niesmaczne (delikatnie mowiac) a
          8-latek- to zboczenie.
    • kaeira Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 11.02.10, 20:51
      O mamo, ile razy można wałkować ten sam filmik...

      W każdym razie:

      Nie istnieją żadne rekomendacje czy oficjalne stanowiska stowarzyszeń
      lekarskich, państwowych służb zdrowia, ani organizacji międzynarodowych
      zalecających wiekowy limit dla karmienia piersią, stwierdzających szkodliwość
      długiego karmienia, albo utratę wartości mleka kobiecego po danym okresie
      karmienia.

      1. Zalecenia WHO - Światowej Organizacji Zdrowia, z: "Globalna Strategii
      żywienia niemowląt i małych dzieci", dotyczącej dzieci na całym świecie:
      "Aby służby zdrowia promowały i wspierały karmienie wyłącznie piersią przez 6
      m i kontynuowanie karmienia do 2 lat i dłużej
      ".
      www.who.int/nutrition/publicationsinf_assess_nnpp_part2_eng.pdf
      2. Zalecenia Unii Europejskiej, z: "Żywienie niemowląt i małych dzieci:
      Standardy postępowania dla Unii Europejskiej"

      "Wszystkie matki, które zdecydują się karmić piersią będą wspierane, aby
      rozpocząć karmienie, karmić wyłącznie piersią przez sześć miesięcy i
      kontynuować karmienie piersią przy odpowiednim żywieniu uzupełniającym do
      drugiego roku i dłużej, tak długo jak matka i dziecko tego pragną
      ."
      www.mlekhttp://omamy.pl/uploads/materialy/standardy_skan_small.pdf
      3. Zalecenia American Academy of Pediatrics (AAP) - Amerykańskiej Akademii Pediatrii

      "Należy aktywnie zachęcać kobiety do karmienia wyłącznie piersią przez pierwsze
      6 miesięcy życia dziecka i kontynuowania karmienia piersią co najmniej do 12.
      miesiąca życia.[...] Nie ustalono górnej granicy wieku, do której dziecko można
      karmić piersią, dlatego należy kontynuować ten sposób żywienia zależnie od
      potrzeb dziecka i matki. Nie ma danych potwierdzających niekorzystne
      psychologiczne i rozwojowe następstwa karmienia piersią do 3. roku życia lub
      dłużej
      .
      www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=27395&_tc=46D4F6B0C83C407096FF00736433C6DE


      Dodam, że ja, jako preferująca wszelkie zboczenia i perwersje, karmiłam piersią
      do 3 urodzin. Dodam ponadto, że dziecko jadło już wtedy oprócz mleka z piersi
      także kanapki, oliwki i śledzie, miało wszystkie zęby, oraz chodziło na własnych
      nogach, chociaż nigdy na tych nogach do mnie nie podchodziło w celu rozpinania
      bluzki.

      A co do karmienia 8-latki - nie uważam tego za zbytnio normalne, ale też nie
      jest to dla mnie straszliwie szokujące ani wyjątkowo godne potępienia. Na
      YouTube można znaleźć o wiele gorsze i dziwniejsze rzeczy - pytanie tylko po co?
    • mrowka75 to juz kiedyś było.... n/t 11.02.10, 22:23

    • olenka1211 Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? Chyba nie ma 12.02.10, 09:14
      Ja karmiłam 2 lata i 2 miesiące. Przerwałam bo mi było trochę wstyd (te głupie naciski opini publicznej). Dzieciak był rozczarowany i niechętnie się odstawiał.
      Teraz jestem w drugiej ciąży i położna bardzo mnie pochwaliła bo w Australii 2 lata karmienia to sprawa naturalna :) Zachęcają nawet do jeszcze dłuższego. Tekst z podręcznika: "Jak długo zamierzasz karmić piersią? - O jeszcze 5 minut bo potem idziemy na spacer" ;)
      Karmienie to sprawa wyboru. Jakie by nie było, trzeba to uszanować.
      8 lat - trochę szokuje ale jak tam w domu wszyscy happy to co mi do tego.
      • smallcloud Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? Chyba nie m 12.02.10, 09:24
        Kiedy padaja z ust zwoleniczek dlugiego karmienia piersia argumenty o
        rekomendacjach WHO i informacjach o super wlasciwosciach mleka matki zawsze
        kielkuje mi w glowie pytanie.

        Dlaczego nie sciagac pokarmu? Mysle ze najwieksze kontrowersje wzbudza sposob
        karmienia a nie samo mleko.
        • ciociacesia ale dlaczego? 12.02.10, 09:38
          dlaczego to taki problem ze piersi mamy sa da dzieci przede wszystkim, a
          ewentualnym obiektem sexualnym sa dla dorosłego meszczyzny?
          • smallcloud Re: ale dlaczego? 12.02.10, 10:54
            Uwielbiam jak rozmowca odpowiada na pytanei pytaniem.

            Ja sie zapytalam czy nie lepiej sciagac to wartosciowe mleko matki i podawac w
            kubeczku?

            Piersi kobiety sa obiektem seksualnym nie tylko dla mezczyzny, sa tez dla nich
            samych. Wszak odczuwaja przyjemnosci podczas ich pobudzania, zdazaja sie tez
            rowniez orgazmy pod wplywem stymulacji piersi.

            Dlatego pytam sie, dlaczego matki kilkulatkow aby wyeliminowac zarzuty o
            niestosownosci karmienia piersia nie sciaga wlasnego pokarmu?
            Wszak tu nie chodzi o matke tylko o wartosciowy pokarm - jak twierdza kobiety
            dlugo karmiace piersia.
            • martusia_25 Re: ale dlaczego? 12.02.10, 11:16
              Bo ściąganie jest niewygodne, pracochłonne, mniej efektywne niż
              karmienie bezpośrednie oraz odbiera dziecku to, co dla niego w
              karmieniu piersią najprzyjemniejsze - bezpośredni kontakt z
              matczyną piersią. A matki karmiące kilkulatków nie mają obowiązku
              eliminować zarzutów osób, które mają zboczone myśli widząc dziecko
              ssące matczyną pierś. Jeśli ktoś uważa to za niestosowne czy
              obrzydliwe, to jest jego problem, nie mój.
              • ciociacesia :) 12.02.10, 11:53
                bardzo ładnie powiedziane
                w tym filmiku razi mnie... filmik - sam fakt ze on powstał i ze jest pokazywany
                i ze krazy w sieci.
            • ciociacesia dlatego ze nie ma nic zlego czy niestosownego 12.02.10, 11:51
              w podawaniu dziecku piersi.
              ja tam słyszałam o orgazmach w czasie porodu, predzej w nie uwierze niz w te
              wynikajace ze stymulacji piersi a troche juz karmie
            • basiak36 Re: ale dlaczego? 12.02.10, 15:53
              smallcloud napisała:
              >
              > Piersi kobiety sa obiektem seksualnym nie tylko dla mezczyzny, sa tez dla nich
              > samych. Wszak odczuwaja przyjemnosci podczas ich pobudzania, zdazaja sie tez
              > rowniez orgazmy pod wplywem stymulacji piersi.

              Nie sa pod tym wzgledem bardziej seksualne niz udo, stopy, ucho, zalezy co kto
              lubi:)
              Co nie zmienia faktu że nog uzywamy tez do chodzenia,a piersi to przede
              wszystkim gruczol mleczny.

              Jakie sa granice picia pokarmu od zwierzat, moznaby zapytac w takim razie? Sa
              jakies?
        • mamapoli3 Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? Chyba nie m 12.02.10, 09:44

          a ja nie rozumiem stwierdzenia dziewczyn ze karmienie po 1 roku
          jest niesmaczne??? dla kogo jest niesmaczne? dla matki? dla
          dziecka?? czy moze dla przechodniów??? tzn przed rokiem jest smaczne
          a po już nie???
          • ciociacesia ja sama pamietam jak dziwnie sie poczułam 12.02.10, 10:03
            kiedy kupiłam corce pierwsze buty (zaczynała próby chodzenia) i jak mi dziwnie
            było kiedy ja pierwszy raz w tych bucikach musiałam nakarmic :)
            • zabcia35 Re: ja sama pamietam jak dziwnie sie poczułam 12.02.10, 11:37
              Rany Boskie, koszmarna patologia.Ta kobieta ma powazne problemy z
              psychiką i zdaje się dziecku funduje niezłe problemy emocjonalne.
              Dla mnie to wstrzasajacy widok! Wrecz specyficzny rodzaj pedofilii.
              Ciekawe czy wpada do szkoły zeby w przerwie miedzy lekcjami wyjąc
              cyca na ławce przy szatni i dać possać wielkiej jak koń dziewczynie.
              brrrrrrrrrrrrrrrrrrr
              • meggi502 Re: ja sama pamietam jak dziwnie sie poczułam 12.02.10, 14:19
                tez uważam że to chore, obrzydliwe i zajeżdża patologią :/ może to ją podnieca
                :/ koszmar
                • mrowka75 Re: ja sama pamietam jak dziwnie sie poczułam 13.02.10, 13:04
                  ale to w was wywołuje odczucia podniecenia, a nie w niej. A już
                  porównywanie tego do specyficznej pedofilii to krańcowa patologia -
                  mnie to nawet dfo głowy by nie przyszło.
                  KArmiłam ponad 2 lata, a włąściwie prawie 3 lata, nie pamiętam, aby
                  kiedykolwiek pojawił się chocby cień erotycznych odczuć. Coś z
                  Waszymi głowami jest nie tak i te proponuję leczyć.
                  Uważam,że karmienie 8-latki jest nietypowe, ale nie chore. Podajcie
                  mi badania naukowe nagatywnego wpływu na rozwój i dojrzalłość soby
                  dorosłe tak długo karmionej piersią, używanie argumentów, które
                  wynikają z odczuć własnych głów nie przekonują.
        • nehema2889762 Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? Chyba nie m 12.02.10, 22:08
          smallcloud napisała:

          > Kiedy padaja z ust zwoleniczek dlugiego karmienia piersia
          argumenty o
          > rekomendacjach WHO i informacjach o super wlasciwosciach mleka
          matki zawsze
          > kielkuje mi w glowie pytanie.
          >
          > Dlaczego nie sciagac pokarmu? Mysle ze najwieksze kontrowersje
          wzbudza sposob
          > karmienia a nie samo mleko.

          ja mam full wypas laktator a i tak wolę ssaka - bo żaden laktator
          nie ściągnie tak jak dzieć,
          swoją drogą nie rozumiem założenia kobiet aby od początku tylko i
          wyłącznie ściągać i podawać butelką ??
          dla mnie kwestia rozpięcia stanika i podania piersi jest o niebo
          wygodniejsza niż napełnij butelkę, umyj, wyparz itp ..
    • anik_29 Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 12.02.10, 14:17
      szczerze powiem, że z dużym niesmakiem oglądałam ten film...
      myślę, że matka , być może nieświadomie , robi dużą krzywdę temu
      dziecku. mam na myśli relacje rodzic - dziecko, które powinny
      ewaluować wraz z wiekiem dziecka. tutaj się zatrzymały. nie można
      traktować 8 letniego dziecka jak bobasa... ciekawe z resztą co na to
      rówieśnicy, eh...idąc tym tokiem myślenia dziecko samo powinno też
      decydować kiedy zacząć korzystać z nocnika i kiedy z
      niego "zejść"...patologia
      • anaj75 Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 12.02.10, 16:18

        idąc tym tokiem myślenia dziecko samo powinno też
        > decydować kiedy zacząć korzystać z nocnika i kiedy z
        > niego "zejść"...patologia

        Moim zdaniem, jak najbardziej, w tej dziedzinie też liczy się
        dojrzałość dziecka;)
      • hkama Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 13.02.10, 14:53
        anik_29 napisała:

        ciekawe z resztą co na to
        > rówieśnicy, eh...idąc tym tokiem myślenia dziecko samo powinno też
        > decydować kiedy zacząć korzystać z nocnika i kiedy z
        > niego "zejść"...patologia

        A co już zaczęłaś swoje dziecko uczyć załatwiania się na nocnik?

        Z doświadczenia Tobie powiem, że dziecko świadomie zaczyna korzystać z tego
        nocnika dopiero jak zaczyna kontrolować zwieracza a nie zacznie tego robić kiedy
        rodzicowi w głowie zaświta myśl, że już czas aby dziecko pożegnało się z
        pieluszkami. Mało tego często zbyt szybkie sadzanie dziecka na nocnik prowadzi
        do awersji dziecka do nocnika i na dłuzszy czas dziecko tego nocnika nienawidzi
        i za skarby nie skorzysta z niego tak jak powinno.

        Patologią jest chyba matka wkładająca obsikany tyłek półroczniaka pod kran z
        zimną wodą, aby nauczyło się, że nie sika się w pieluchę, a nie ta, która
        pozwala dziecku i do tego momentu dorosnąć tj. rozstania z pieluszką.

        Aby uprzedzić Twoje kolejne pytanie, moje dziecko jako dwu i pół latek nie
        nosiło już pieluszki, pomimo, że to przede wszystkim ono zdecydowało, że to już
        czas. Rodzic jest przede wszystkim od tego aby pomagać, wspierać itd. a nie
        ślepo wdrażać w życie teorie wyczytane w poradnikach, czy polecone przez super
        nianię, bo każde dziecko rozwija się indywidualnie i ma inne potrzeby.
    • monzdr człowiek to dziwny ssak... 12.02.10, 15:32
      Dla człowieka wszystko co naturalne i normalne wydaje się
      zwierzęce,niesmaczne,ohydne...Ciekawe,dokąd jeszcze nas zaprowadzi ta nasza
      skłonność do "poprawiania" Matki Natury,nasze wygodnictwo i egoizm?Karmcie
      sobie,jak krótko chcecie,3 miesiące,pół roku,Wasza sprawa,ale nie obrażajcie
      mam,które chcą karmić dłużej i wcale nie uważają,że się poświęcają.Karmienie
      ośmioletniego dziecka nie jest standardem,żeby się na taki przypadek powoływać.
    • kaeira Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 12.02.10, 17:45
      A propos filmów z YouTube: polecam ten śliczny filmik promujący karmienie piersią:
      www.youtube.com/watch?v=942FRjAJhxU
      (tu jeszcze jeden link: rosomaqa333.wrzuta.pl/film/3ZXS6R6xarN/ )

      Ostrzeżenie: Tylko dla odważnych - można zobaczyć karmienie dzieci zębatych i
      chodzących!
    • mrs.t Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 13.02.10, 13:58
      tak samo chore jakby w tym wieku pila z butelki,chodzila ze smoczkiem,albo w
      pampersie

      Tania sensacja i czcza dyskusja
    • hkama Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 13.02.10, 14:03
      Wiecie co a dla mnie przesadą i czystą wygodą rodziców jest np.
      - dwu-trzylatek ze smoczkiem w buzi, ba nawet przy niespełna dwulatku poważnie
      bym się zastanowiła
      - siedmiolatek, sześciolatek pijący mleko z buli ze smoczkiem
      - dziecko wiecznie usypiane, wożone, zabawiane w wózku
      - dwu-trzylatek wcinający frytki z mc'donaldsa

      Albo matki:
      - palące i pijące podczas karmienia piersią robiące z siebie cierpiętnice, bo
      pewnie ktoś z siekierą nad nimi stoi i je przymusza do tego karmienia
      - matki wydzierające się na dzieci, przeklinające namiętnie przy tym
      - rodzice palący przy dzieciach
      - matki palące w ciąży itd....

      Dziewczyny troszkę opamiętania, jest dużo ważniejszych i ciekawszych tematów do
      roztrząsania niż namiętne podniecanie się jak to ohydne jest karmienie dziecka
      mającego już zęby.

      Mój miał i co z tego, z karmienia nie robiła cyrku, Wy z niego robicie, z matek
      karmiących piersią robicie zboczone dewiantki, które celowo krzywdzą swoje
      dzieci, trąbicie o terrorze laktacyjnym, bo pewnie z tą przysłowiową siekierą
      ktoś nad wami stoi i Was przymusza do tak ohydnego karmienia, że Wam się chce,
      nie wiem czy to podziwiać, czy śmiać się z Waszego tępego uporu i potrzeby
      udowodnienia, że jesteście lepszymi matkami, które lepiej wiedzą co dla dzieci
      innych matek jest najlepsze.

      Każda robi to co uważa za słuszne dla swojego dziecka, jeśli nie robi z tego
      cyrku, dziecko jest zdrowe, emocjonalnie się dobrze rozwija to co komu
      przeszkadza jak dziecko jest wychowywane ?

      Czy to Wasza potrzeba udowodnienia, ze jesteście lepszymi matkami, wyrodnymi jak
      to często lubicie o sobie mówić, bo dziecka do siebie nie przywiązywałyście,
      uzależniałyście a to wg. Was robią matki karmiące piersią?

      Potraficie mi odpowiedz na to pytanie bez jadu, sarkazmu, ot jak matki mace,
      wątpię, bo przecież to obrzydzenie bierze górę.
      • mrs.t Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 13.02.10, 15:29
        > Dziewczyny troszkę opamiętania, jest dużo ważniejszych i
        >ciekawszych tematów do

        i powazniejszych - naprawde szkodliwych!
        zreszta sama pare wymienilas

        nareszcie glos rozsadku;)
      • mloda0242 Re: hkama 13.02.10, 20:43
        w Twoich słowach jest dużo więcej emocji niż w moich, śmiem zatem twierdzić że
        to Ty bardziej się "podniecasz" tematem niż ja :)

        > Czy to Wasza potrzeba udowodnienia, ze jesteście lepszymi matkami, wyrodnymi ja
        > k
        > to często lubicie o sobie mówić, bo dziecka do siebie nie przywiązywałyście,
        > uzależniałyście a to wg. Was robią matki karmiące piersią?

        hm, generalizujesz, podciągasz karmienie piersią w ogóle pod temat tego wątku
        czyli karmienie kilkuletnich dzieci, szczerze mówiąc mam wrażenie że to Ty
        potrzebujesz usprawiedliwienia dla swoich działań, nie ja;

        bez jadu :)
    • ila79 Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 13.02.10, 15:45
      Nie mieści mi się w głowie karmienie 8-latki, tak jak przed i w
      czasie ciaży nie miesciło mi sie w głowie karmienie 2-3 latka :).
      Karmiłam 2,5 roku, nikomu nie zamierzam się z tego tłumaczyć,
      chociaz czytając niektóre wypowiedzi należałoby conieco
      niektórym "rozjaśnić". Posiadając sporą świadomosć i wiedzę zrobiłam
      to, co najlepsze dla mojego dziecka. Bo chyba większość mam uważa,
      że dwulatkowi jednak przydałoby się mleko. Więc podajcie mi nazwę,
      rodzaj mleka lepszego dla mojego dziecka niż moje mleko. Teraz synek
      ma ponad 3 lata i doskonale radzi sobie bez mleka. Jak ktos
      karmienie dziecka lączy z pedofilją i odczuciami erotycznymi, to już
      jego problem i to moim zdaniem nadający się do leczenia u
      psychiatry. Czy w czasie porodu tez miałyście orgazmy i satysfakcję
      erotyczną? No bo przeciez działa cały czas ten sam hormon -
      oksytocyna, więc czytając niektóre wypowiedzi wnioskuję, że
      odpowiedź brzmi "tak". No cóż pozazdrościć :).
      Karmienia 8-latki nie zamierzam oceniać, może dobrze, może źle. Sama
      znam osobiście człowieka karmionego 7 lat. Kiedyś to nie było takie
      znowu dziwactwo jak się okazuje.
      • olenka1211 Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 14.02.10, 05:05
        > Sama
        > znam osobiście człowieka karmionego 7 lat. Kiedyś to nie było takie
        > znowu dziwactwo jak się okazuje.


        To cytat z mojego podręcznika o karmieniu, który dostałam podczas pierwszej
        wizyty w szpitalu:

        "Przed wynalezieniem formuły w Zachodnich krajach było naturalne karmienie
        piersią dzieci nawet do 7 roku życia. W wielu miejscach na świecie jest to norma
        nawet i dziś. Jeżeli ty i twoje dziecko cieszycie się tym doświadczeniem nie
        czuj nacisku, żeby przestać"

        Jest tam jeszcze wiele o korzyściach karmienia piersią dla matki i dla dziecka
        ale to było już pewnie przerabiane wiele razy.

        Dla mnie karmienie piersią nie jest ani piękne ani odpychające. Jest zwyczajnie
        naturalne.
    • lesiomama Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 14.02.10, 18:35
      O Matko! Nie udało mi się dokończyć filmiku ze względów estetycznych.
      Dla mnie moment kiedy dziecko potrafi chodzić i podejść i samo sobie wyciągnąć
      cyca, to już finalna granica.
      8mio letnie dziecko z którym można już pogadać o tym jak było w szkole to jak
      dla mnie hardcore :S
      • kaeira Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 14.02.10, 21:21
        lesiomama napisała:
        > Dla mnie moment kiedy dziecko potrafi chodzić i podejść i samo sobie wyciągnąć
        > cyca, to już finalna granica.

        Aha, czyli powiedzmy 8-9m? Bo niektore dzieci już to wtedy potrafią.

        PS. To matka pozwala "na wyciąganie cyca". Moje dziecko nigdy nie usiłowało mi
        "wyciągać" piersi.
        • lesiomama Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 16.02.10, 11:57
          kaeira napisała:

          > lesiomama napisała:
          > > Dla mnie moment kiedy dziecko potrafi chodzić i podejść i samo sobie wyci
          > ągnąć
          > > cyca, to już finalna granica.
          >
          > Aha, czyli powiedzmy 8-9m? Bo niektore dzieci już to wtedy potrafią.

          Tak, mniej więcej ten okres. Oczywiście to moja prywatna granica, bohaterka
          filmu jest najwyraźniej bardziej elastyczna :)

          Przypomniała mi się "Little Britain" i "ciuciu" :D
          • kaeira Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 16.02.10, 12:36
            lesiomama napisała:
            > Tak, mniej więcej ten okres. Oczywiście to moja prywatna granica,

            OK, tylko chciałam się upewnić. :-)

            Swoją drogą ciekawe, czy ci się granica przesunie. Piszę to bez żadnej
            złośliwości. Bo mi się na przykład przesunęła, i zauważyłam, że to stosunkowo
            częste zjawisko na forum :-) (Niekonieczne przesuwanie do 8, ale np. z 3-6m do
            18m.)
            • lesiomama Re: Karmienie piersią. Gdzie granice? 18.02.10, 07:29
              kaeira napisała:

              > Swoją drogą ciekawe, czy ci się granica przesunie. Piszę to bez żadnej
              > złośliwości. Bo mi się na przykład przesunęła, i zauważyłam, że to stosunkowo
              > częste zjawisko na forum :-) (Niekonieczne przesuwanie do 8, ale np. z 3-6m do
              > 18m.)

              Szczerze mówiąc sama się zastanawiam czy tak nie będzie:) Bo mimo tego że
              większość z nas czuje się w pewnym momencie uwiązana, to jest to niesamowite
              uczucie (nawet nie fizycznie samo karmienie, tylko to poczucie bycia komuś tak
              potrzebnym).
              To skłania mnie jednak do stwierdzenia że kobieta karmiąca 8letnie dziecko
              zaspokaja głównie swoje potrzeby, nie dziecka.
    • dadzienka dokument o karmieniu piersia i butelka 15.02.10, 22:55
      wyglada na bardzo ciekawy. w stanach wchodzi na wiosne.
      www.formulafedamerica.com/
      • olenka1211 Re: dokument o karmieniu piersia i butelka 16.02.10, 00:29
        Dzięki za link :) Super!
Pełna wersja