czy budzic w nocy na karmienie?

11.02.10, 21:56
czytalam, ze pokarm w nocy jest najbardziej tresciwy i wartosciowy
dla wzrostu dziecka
moja coreczka ma dopiero 7 tygodni, ale w zasadzie od samego
poczatku w nocy wystarczalo jedno karmienie- po wieczornym karmieniu
ok 19 budzila sie ok 2.30-3.00
niedawno dwa razy pod rzad spala od 19 do 6 rano
urodzila sie z nie za wysoka masa urodzeniowa (2720, przy wypisie
miala 2450) i mimo ze przybiera na wadze, nie jest duza (obecnie
3500)
zastanawiam sie czy powinnam wybudzac ja na karmienie w nocy, skoro
ten pokarm jest taki dobry czy jednak cieszyc sie ze spi i zadowolic
sie wolniejszym przyrostem (wg pediatry miesci sie w granicach
normy)?
    • mad_die Re: czy budzic w nocy na karmienie? 11.02.10, 22:34
      spij poki mozesz :)
      • tatiana1_aa Re: czy budzic w nocy na karmienie? 11.02.10, 23:25
        a ja bym budziła i budziłam mojego małego w tym wieku - co 3 -4
        godziny w nocy (tak mi powiedziały położne)- a w dzień jadł co 2
        godziny i też go budziłam. Ze względu na niego i ze względu na
        utrzymanie laktacji
    • walasia1 Re: czy budzic w nocy na karmienie? 11.02.10, 23:42
      Jak przyrosty dobre to nie budź. Moja od samego początku przesypała całe noce.
      Budziła się miedzy 4 a 6 na pierwsze karmienie. W zależności o której zasnęła i
      jak długo jadła wieczorem. Obecnie zasypia o 20, pobudka koło 3 - 4 i potem o 6
      - 7. Dodam, że idzie jak po linii na 25 centylu. W dzień je z 5 razy.
      • gyokuro Re: czy budzic w nocy na karmienie? 12.02.10, 11:15
        Jak dobrze przybiera i nie ma zoltaczki, to nie budz.
    • ju_ka Re: czy budzic w nocy na karmienie? 12.02.10, 14:13
      Ja budziłam mojego śpiocha tylko w dzień,co 3 godziny.
      W nocy budziła się sama,ok.3/4,jadła i zasypiała.
      Teraz ma 10 tyg i śpi bez jedzenia od 22 do 7 rano-nie narzekam,nie budzę :)

      Nie ma co uczyć jedzenia w nocy,moim zdaniem noc to czas na spanie ;)
    • mrowka05052007 Re: czy budzic w nocy na karmienie? 12.02.10, 16:13
      Nasz synek od urodzenia potrafił przespać w nocy 5 czasami 6 godzin. Też
      usłyszłam od doradcy laktacyjnego, że powinnam budzić co 3/4 godziny, ale ...
      nie budzę.
      Teraz Antek ma 4,5 m-ca. Śpi od 22:00 do różnie - z reguły budzi się między 2 a
      4 (ostatnio coraz częściej o 4:00), podje i śpi dalej do 6/7. Moim zdaniem to
      rozwiązanie dobre dla niego - bo zje w nocy, i dla nas - bo się wysypiamy (mąż
      przy okazji nocnej pobudki wstaje i zmienia pieluszkę i podaje mi synka do
      karmienia; on wraca spać - a ja karmię "na śpiocha").
Inne wątki na temat:
Pełna wersja