nie najada się - czy to możliwe

20.02.10, 17:14
Moje dziecko ma tydzień i dwa dni. Już nie wiem, o co chodzi, bo pokarm mam,
ale mam wrażenie że dziecko się nim nie najada :( Otóż wygląda to tak, że je z
piersi nawet 2-3 godziny bezustannie (i czuję że je, nie bawi się, nie cycka
sobie itp.)i dalej jest głodne, odstawione od piersi "szuka" cycusia po czym
jak go znajdzie to tak się "rzuca" na niego jakby rok nie jadło :( i je nadal.
Dziś np. od rana do godz 15.00 jadła z dwoma małymi przerwami na przewijanie,
gdzie był płacz niesamowity o cycusia :( gdy już nie mam sił podaję butelkę i
dziecko zjada ok 40-90ml sztucznego mleka i zaraz szczęśliwe jest, najedzone i
za chwilkę usypia. Czy to możliwe, ze nie najada się piersia, lub mój pokarm
jest jakiś małowartościowy?
    • easyblue Re: nie najada się - czy to możliwe 20.02.10, 17:59
      >już nie mam sił podaję butelkę i
      > dziecko zjada ok 40-90ml sztucznego mleka i zaraz szczęśliwe jest,
      >najedzone i
      > za chwilkę usypia
      Bo zdarza się, że dla dziecka mleko matki jest "za słabe", że to tak
      brzydko ujmę /zaraz mnie zakrzyczą:)/. Próbowałaś odciagać,
      sprawdzić ile w tej piersi jest? Raczej nie będzie to problem
      podania butli, bo wtedy nie ssał by piersi tak długo i zapalczywie.
      A ile przybrał? Może wybierz się z małym do ośrodka zważyć go.
      Jeżeli nie przybiera tyle, ile powinien, to będzie wiadomo, dlaczego.


      • mruwa9 easyblue, pilas cos,czy jaja sobie robisz? 20.02.10, 18:11
        bo powtarzasz bzdury, a Twoje rady szybciej pomoga w zakonczeniu
        karmienia, niz w rozwiazaniu problemow.
        Do autorki: tak, jak opisujesz, zachowuje sie znakomita wiekszosc
        noworodkow karmionych piersia. Jeszcze 2 tgodnie temu karmilas i
        nosilas dziecko nieustannie, non stop, 24 godziny na dobe. Dlaczego
        sadzisz, ze maluch nagle,z dnia na dzien, ma sie przestawic na
        karmienie co 3 godziny)? Nie chce mi sie po raz tysieczny powtarzac
        tego samego, jesli poszperasz na forum, to takich watkow, jak Twoj,
        znajdziesz, bez przesady, tysiace. Z tlumaczeniami o lekkostrawnym
        pokarmie mamy, o pojemnosci zoladka noworodka, etc etc.
        Uwierz, Twoje dziecko zachowuje sie normalnie i prawidlowo. Tak
        wyglada polog, tak wyglada karmienie piersia w pierwszych
        tygodniach. najlepsze , co mozesz zrobic, to pozwoolic dziecku ssac
        piers do woli, ile chce, chocby 10 godzin non stop, bo w tym wieku
        zupelnie normalne jest, ze noworodek jednoczesnie spi i je(
        potrzebuje duzo pokarmu i duzo snu i dlatego laczy obie te
        czynnosci). Zamiast kombinowac i sie zamartwiac uwierz, ze wszystko
        jest tak, jak ma byc. Prawidlowo. karmienia umilaj sobie ogladaniem
        telewizji, czytaniem, spaniem (wez dziecko do swojego lozka i karm
        na lezaco, nie bedziesz tak wymeczona ). A o najadaniu sie swiadcza
        tylko i wylacznie przyrosty wagi. Nic innego.
      • mad_die Re: nie najada się - czy to możliwe 20.02.10, 18:21
        Oczywiscie, ze zakrzycza, bo glupoty gadasz. Nie ma czegos takiego jak slaby
        pokarm!!!!!!!!!!!


        A do autorki wątku:
        Twoje dziecko tydzien temu bylo w Twoim brzuchu, jadlo sobie keidy
        chcialo, nikt mu piersi nie zabierał, mialo cieplo, cicho, ciemno i
        przyjemnie. A teraz co ma? Mama piers zabiera, na zimnym przewijaku kladzie i
        cos majstruje. Wszedzie jest glosno, jasno. Kiszki cos wyprawiaja, siku sie robi
        i momentalnie jest mokro, kupa jak wychodzi tez nie jest dobrze, rączki są na
        razie nie do opanowania, podobnie z nozkami. Wszystko jest obce, zle, zimne,
        nieprzyjemne. I tylko mama i jej piers daje poczucie bezpieczenstwa.
        To o to chodzi, o bezpieczenstwo, o cieplo, o bliskosc - to co dziecko mialo non
        stop i w nieograniczonej ilosci podczas ciazy.
        Butelka zapychasz zoladek. Zamykasz dziecku buzie. To jak smutnemu czlowiekowi
        zamias pomocnej reki i dobrej rady dać syty obiad i kawalek czekolady. Lepiej
        sie poczuje? Lepiej, ale czy o to mu chodzilo?
        Wiec zamiast dawac butelke, zrozum swoje dziecko. I niczego mu nie ograniczaj,
        nie wydzielaj. Na to przyjdzie jeszcze czas.
        Sprawdz tylko czy dobrze na wadze przybiera. Minimum to 120g na tydzien. Idz
        zwazyc dziecie w poniedzialek. Potem karm tak czesto i tak dlugo jak tego chce
        przez tydzien i znowu idz zwazyc - na tej samej wadze, bez pieluszki. Tymczasem
        pilnuj siku i kupę - musi byc przynajmniej 6-8 mokrych pieluszek na dobe. Im
        wiecej tym lepiej.
        I to tyle.
        • easyblue Re: nie najada się - czy to możliwe 20.02.10, 18:42
          Czyżby odmienne zdanie wywoływało w Tobie aż taką furię? Chyba
          jednak karmienie piersia nie wpływa dobrze ma matki:) Choć mnie to
          akurat nie dotyczy, bo jakoś nerwowa nie byłam 6 lat temu i teraz:)

          Tak, można mieć ów słaby pokarm, choć może się to Wam nie mieścić w
          głowach. Ale to już Wasza sprawa.

          > I tylko mama i jej piers daje poczucie bezpieczenstwa
          I Ty mi zarzucasz gadanie glupot? Napisz więc jasno - karmienie
          butlą powoduje, że dziecko nie czuje się bezpiecznie. Ręce opadają
          na taki chory fanatyzm:/

          > niczego mu nie ograniczaj,
          > nie wydzielaj
          A ja "ograniczałam" przez podanie smoczka. Bo pił, ulewał, dalej
          pił. I tak trwalo to dwa dni. Dostał smoka i przestał świrować. I
          nie zaszkodziło to jakoś jego odruchowi ssania.
          Dziecko ma instynkt, ale nie myśli jak dorosły. Skoro przy piersi
          się denerwuje, a po butli śpi, to gdzie tu jego uczucie
          bezpieczeństwa w ramionach matki? I proponujesz mu jeszcze ciąg
          dalszy owego "bezpieczeństwa"?
          • jul-kaa Re: nie najada się - czy to możliwe 20.02.10, 18:46
            easyblue napisała:
            > Tak, można mieć ów słaby pokarm, choć może się to Wam nie mieścić w
            > głowach. Ale to już Wasza sprawa.

            A skąd wiesz, że można i jak to się wg Ciebie sprawdza? Są jakieś testy?
            • easyblue Re: nie najada się - czy to możliwe 20.02.10, 19:09
              Trzeba zacząć słuchać odmiennych poglądów i weryfikować je względem
              swoich, a nie odrzucać w przedbiegach, bo się nie zgadzają z
              Waszymi. Trzeba umieć przyjąć, zę nie jesteście posiadaczkami prawdy
              objawionej, że inni mają swoje doświadczenia i negowanie ich jest
              arogancją. Że są kobiety, które nawet mimo obfitego biustu pokarmu
              nie mają. Trudno zrozmieć? Ale się zdarza. Zaprzeczanie temu - jak
              pisałam powyżej - świadczy o arogancji.
              Naprawdę zastanawiające jest, jaką furię mogą wywołac poglądy
              podobne do moich. Nie merytoryczna dyskusja, ale od razu piana na
              ustach. Nie chcę tu uzywać mocnych słów, ale chyba wiem, dlaczego
              niektóre z Was karmią tak długo - zwyczajnie się przez to
              dowartościowują. I jakby się nagle nie daj Boże okazało, ze
              karmienie piersią właściwie dziecku nie daje wiele więcej niż mleko
              sztuczne, to zawalił by się ich cały świat. Dlatego trzeba głośno
              krzyczeć na każdego, kto z Waszymi poglądami się nie zgadza.
              • basiak36 Re: nie najada się - czy to możliwe 20.02.10, 20:08
                easyblue napisała:

                > Trzeba zacząć słuchać odmiennych poglądów i weryfikować je względem
                > swoich, a nie odrzucać w przedbiegach, bo się nie zgadzają z
                > Waszymi.

                Wiec na pogladach opiera sie Twoja wiedza o laktacji? Tak myslalam:) Jak na
                razie nie podalas zadnych konkretnych faktow ani ich zrodel.

                Że są kobiety, które nawet mimo obfitego biustu pokarmu
                > nie mają

                A co ma tkanka tluszczowa w piersi wspolnego z laktacja? Myslisz ze dziewczyny
                tutaj az tak nie maja pojecia o czym pisza ze uwazaja iz wielkosc piersi ma
                zwiazek z produkcja pokarmu?:)))

                > Naprawdę zastanawiające jest, jaką furię mogą wywołac poglądy
                > podobne do moich. Nie merytoryczna dyskusja, ale od razu piana na
                > ustach.

                Merytorycznej dyskusji brak bo operujesz zmyslonymi pojeciami, typowa mitologia
                laktacyjna. Ameryki tym nie wymyslilas:))

                Nie chcę tu uzywać mocnych słów, ale chyba wiem, dlaczego
                > niektóre z Was karmią tak długo - zwyczajnie się przez to
                > dowartościowują.

                Powaznie?:)) Czyli jesli dam mleko od krowy/fabryczne zamiast swojego to kogo
                dowartosciowuje wtedy?

                I jakby się nagle nie daj Boże okazało, ze
                > karmienie piersią właściwie dziecku nie daje wiele więcej niż mleko
                > sztuczne, to zawalił by się ich cały świat.

                Aha czyli mam dawac krowie, wtedy bedzie ok?:))
          • basiak36 Re: nie najada się - czy to możliwe 20.02.10, 20:03
            >
            > Tak, można mieć ów słaby pokarm, choć może się to Wam nie mieścić w
            > głowach. Ale to już Wasza sprawa.

            Koniecznie prosze o zrodla tych badan mowiacych o slabym pokarmie. I co w takim
            pokarmie jest a czego nie ma.
      • kaeira Re: nie najada się - czy to możliwe 21.02.10, 10:21
        easyblue napisała:
        > Bo zdarza się, że dla dziecka mleko matki jest "za słabe", że to tak brzydko ujmę

        Oczywiście, że się tak nie zdarza.

        > Próbowałaś odciagać, sprawdzić ile w tej piersi jest?

        Odciąganie nigdy nie jest wskaźnikiem tego "ile w piersi jest". Po
        prostu, niektóre piersi są na odciąganie bardziej oporne. Niektóre kobiety są w
        stanie odciągnąć tylko pojedyncze kropelki, a karmią tylko piersią miesiącami.

        Oba powyższe fakty były wielokrotnie powtarzane przez ekspert forum. p.
        Monikę Staszewską; można je także wyczytać w każdym poważnym podręczniku
        laktacji czy wiarygodnych stronach internetowych.


        Natomiast oczywiście bywa, że zaburzona technika ssania, albo np. za rzadkie czy
        za krótkie karmienia, powodują, że dziecko wysysa za mało pokarmu i za słabo
        stymuluje laktację.

        Ale w przypadku tego, co opisuje autorka wątku, nic o tym nie świadczy. To
        raczej po prostu normalne zachowanie noworodka.
    • basiak36 Re: nie najada się - czy to możliwe 20.02.10, 18:18
      ( gdy już nie mam sił podaję butelkę i
      > dziecko zjada ok 40-90ml sztucznego mleka i zaraz szczęśliwe jest, najedzone i
      > za chwilkę usypia.

      To ze dziecko zasnie po wypiciu butelki modyfikowanego to nic dziwnego, trawi
      sie o wiele dluzej. Plus z butelki dziecko niewiele musi sie napracowac aby sie
      najesc, co za tym idzie, zwykle wypija wiecej. Zachowania dziecka po
      modyfikowanym nie wyznaczaja normy.

      Ssanie z piersi ma spelniac rozne funkcje, jedna z nich, najwazniejsza, to
      zaspokajanie potrzeby bliskosci. Dlatego taki maluch chce czesto ssac i domaga
      sie obecnosci swojej mamy.
      I ma prawo tak sie zachowywac jak piszesz, bo dopiero co wyszlo z brzucha gdzie
      mialo jedzenie dostepne 24/7, wiec sama pomysl, jak mozna oczekiwac zeby nagle
      jadlo wedlug zegarka? Potrzebuje czasu aby nauczyc sie ssac efektywnie, za jakis
      czas bedzie sobie robic dluzsze przerwy.
      Podawanie butelki czy smoczkow moze niestety w tym procesie nauki ssania
      przeszkodzic, lepiej pozwolic dziecku na tyle ssania i bliskosci ile ptrzebuje.

      A jesli ktos Ci pisze o slabym pokarmie albo o sprawdzaniu 'ile mleka w piersi
      jest' to takie rady lepiej olac bo niestety swiadcza o znikomej wiedzy o
      laktacji (chyba z ksiazek T.Hogg sie domyslam).
      Nie da sie sprawdzic 'ile' mleka jest w piersi, tak samo jak nie da sie
      sprawdzic ile wody jest w kranie. Jak odkrecisz,bedzie caly czas leciec, z
      piersi tak samo:) Dopoki dziecko ssie, pokarm sie produkuje.
      • easyblue Re: nie najada się - czy to możliwe 20.02.10, 18:57
        A kto to T.Hogg?:) Nie, nie czytałam:)

        Młody pił z butelki pół godziny 100 ml. Z piersi wystarczyło góra 20
        minut. Więc picie z butelki niekoniecznie oznacza łątwą robotę.

        Tak, mozna odciągnąć mleko i sprawdzić, ile go w piersi jest. Jeżeli
        odciagamy każdą pierś 5-15 minut /w zależnosći jaką mamy "wprawę" w
        tym/. To, zę mozńa odciągać, odciagać i mleko się będzie pojawiało
        nie świadczy o tym, zę nie da się zmierzyć jego ilości w piersi.

        > To ze dziecko zasnie po wypiciu butelki modyfikowanego to nic
        >dziwnego, trawi
        > sie o wiele dluzej.
        Tak. Ale jeżeli nakarmię dziecko swoim mlekiem /100 ml/ i ono
        zasypia szcześliwe, to znaczy, ze jest najedzone. Dziecko, które
        ssie pierś przez 5 godzin i oderwane od piersi płacze,a przystawiane
        znowy zawzięcie ssie, za to napojone mlekiem modyfikowanym zasypia
        spokojnie, zwyczajnie nie najada się mlekiem matki. Może mleka w
        piersiach jest mało i laktację trzeba rozhulać, ale bynajmniej nie o
        kontakt z matką tu chodzi, bo po napojeniu sztucznym domagało by się
        wzięcia na ręce czy przytulenia. Skoro zasypia, jego podstawowe
        potrzeby zostały spełnione - jest najedzone i szczęśliwe, a chyba o
        to chodzi w karmieniu niemowląt?
        • mruwa9 easyblue 20.02.10, 19:46
          Nie ma czegos takiego, jak slaby pokarm. Pokarm mamy zawsze jest
          odpowiedni dla niemowlecia, zawsze jest wlasciwie zbilansowany i ma
          idealny sklad i temperature. I nie mow, ze Twojemu dziecku smoczek
          nie zaszkodzil, bo jestes mama prawie niekarmiaca:
          forum.gazeta.pl/forum/w,570,107381210,107390550,Re_Milgamma_mozna_przy_karmieniu_piersia_.html
          Sa kobiety, ktore nie sa w stanie ani laktatorem ani recznie
          odciagnac wiecej, niz kilka kropli pokarmu, a mimo to karmia z
          powodzeniem piersia miesaicami czy latami swoje dzieci. odciaganie
          to nie sposob na sprawdzenie jakosci/ilosci laktacji.
          Oczywiscie, ze masz prawo do wlasnego zdania i wlasnych pogladow i
          to nie twoje suvbiektywne zdanie zostalo zaatakowane, ale
          obiektywnie patrzac glupoty, ktore prawisz na temat karmienia
          piersia (glupoty, ktore swiadcza o bardzo mizernej wiedzy, jaka masz
          na temat fizjologii laktacji). I zostalas zaatakowana dlatego, ze
          owe glupoty moga niepewna, mloda mame wprowadzic w blad. A my tu
          oswiaty kaganek niesiemy, nie powielamy stereotypow , mitow i
          przesadow na temat karmienia piersia.
          • easyblue Re: easyblue 21.02.10, 10:47
            Więc zadaj sobie jeszcze trochę trudu i poczytaj, będziesz
            wiedziała, dlaczego przeszłam na laktator.

            > Pokarm mamy zawsze jest
            > odpowiedni dla niemowlecia, zawsze jest wlasciwie zbilansowany
            Pod warunkiem, ze dziecko na nim odpowiednio przybiera. Jeżeli
            jednak matka jest na restrykcyjnej diecie, to jakie składniki
            odżywcze przechodzą do mleka?
            • basiak36 Re: easyblue 21.02.10, 11:18
              easyblue napisała:

              > Więc zadaj sobie jeszcze trochę trudu i poczytaj, będziesz
              > wiedziała, dlaczego przeszłam na laktator.

              To napisz dlaczego, ciezko byloby sprawdzac wszystkie posty danej osoby:)

              >Pod warunkiem, ze dziecko na nim odpowiednio przybiera.

              Przybieranie na wadze nie ma nic wspolnego z 'jakoscia' pokarmu - i to sa
              podstawy wiedzy o tym jak dziala laktacja. Jesli dziecko na wadze nie przybiera,
              powodow moze byc mnostwo, zwykle problem z technika ssania, moze byc za krotkie
              wedzidelko, moze byc infekcja ukladu moczowego, nietolerancja pokarmowa itp.

              Jeżeli
              > jednak matka jest na restrykcyjnej diecie, to jakie składniki
              > odżywcze przechodzą do mleka?

              Matka musialaby byc skrajnie niedozywiona i glodujaca aby to mialo wplyw na
              pokarm. Jesli orgaznim nie moze czegos dostac z diety matki, sciaga z zapasow
              ktore jej organizm zrobil podczas ciazy, wiedzac ze po zakonczeniu laktacji
              nadrobi:)
              Tak samo dziala karmienie dziecka przez lozysko w ciazy. Problem nie jest nigdy
              z jakoscia tego pozywienia jakie dziecko dostaje od matki w ten sposob - jedynie
              moga sie pojawiac np problemy z przeplywami z lozyska do matki. Z karmieniem
              piersia jest podobnie.
              Jakosc pokarmu - nie ma tutaj mozliwosci zeby pokarm byl za malo odzywczy.
              Moze byc tak ze z jakiegos powodu, np odwodnienia, spadnie produkcja pokarmu,
              ale mimo mniejszej ilosci, pokarm nadal bedzie zawieral wszystko czego dziecko
              potrzebuje, dziecko po prostu bedzie musialo ssac czesciej.
        • basiak36 Re: nie najada się - czy to możliwe 20.02.10, 20:02
          > Tak, mozna odciągnąć mleko i sprawdzić, ile go w piersi jest. Jeżeli
          > odciagamy każdą pierś 5-15 minut /w zależnosći jaką mamy "wprawę" w
          > tym/. To, zę mozńa odciągać, odciagać i mleko się będzie pojawiało
          > nie świadczy o tym, zę nie da się zmierzyć jego ilości w piersi.

          Dobre:)) To jak niby to mierzysz?:)) Calodobowo non stop przylaczona do
          laktatora?:)) I przy tym mierzysz ile dziecko wyssie tez, bo wiadomo ze wyssie
          wiecej niz laktator? I jak tutaj porownujesz, stosujesz metode obliczania
          proporcji? Bardzo prosze o dokladny sposob obliczania tego.
          Poza tym mleko nie siedzi w piersiach wiec nie da sie niczego zmierzyc, ale o
          tym bys wiedziala gdybys o laktacji cokolwiek wiedziala:))

          > Tak. Ale jeżeli nakarmię dziecko swoim mlekiem /100 ml/ i ono
          > zasypia szcześliwe, to znaczy, ze jest najedzone. Dziecko, które
          > ssie pierś przez 5 godzin i oderwane od piersi płacze,a przystawiane
          > znowy zawzięcie ssie, za to napojone mlekiem modyfikowanym zasypia
          > spokojnie, zwyczajnie nie najada się mlekiem matki.

          No i tutaj wylazi brak wiedzy o laktacji, niestety. Dziecko ktore dostaje mleko
          matki wymieszane w butelce inaczej sie najada niz dziecko ktore ssie piers, ale
          oczywiscie wiesz na czym polega ta roznica?:)
          Dziecko ma prawo zachowywac sie przy piersi roznie, tak samo jak roznie
          zachowuja sie dzieci przy butelce, smoczkami tez pluja i denerwuja sie czasem.
          Jesli przybiera ok - wiadomo ze sie najada. Pelny zoladek to nie jedyna potrzeba
          dziecka, mimo ze do tego jak widac sprowadza sie potrzeby malego czlowieka...

          Skoro zasypia, jego podstawowe
          > potrzeby zostały spełnione - jest najedzone i szczęśliwe, a chyba o
          > to chodzi w karmieniu niemowląt?

          No i niestety pokutuje to nastawienie.. ma miec pelny zoladek i byc cicho bo
          czego innego potrzebuje? Przede wszystkim, bardziej niz pelnego zoladka,
          potrzebuje bliskosci swojej mamy. Dziecko wie ze bez tego nie przezyje. Czlowiek
          to taka istota dla ktorej zaspokojenie potrzeb emocjonalnych jest bardzo wazne,
          wazniejsze od pelnego zoladka. Jesli partner ma problem, rozumiem ze proponujemy
          mu kotlecika?:)
          • lesiomama Re: nie najada się - czy to możliwe 21.02.10, 12:44
            Słyszałam o testach przeprowadzanych na małych małpkach.
            Jedna grupa miała atrapę matki do której mogły się przytulać i nie dostawały
            jedzenia, a druga grupa miała metalowy podajnik mleka, czyli jeść mogły do woli
            ale zero bliskości.

            Pierwsze umarły te z dostępem do pokarmu :(

            Doświadczenie drastyczne, ale dużo mówi o tym co jest ważniejsze dla małego ssaka...
Pełna wersja