Moje zapalenie piersi

23.02.10, 17:49
Wiem, że temat przewijał się już 1000 razy, przeczytałam starsze wątki. Ale
jakby ktoś mógł MI osobiście doradzić:), będę wdzięczna.
Kiedyś już pisałam, że mam problemy z lewą piersią, częste zastoje, problemy z
brodawką itp. Poza tym Mała zwykle strasznie ulewa po jedzeniu z tej piersi -
wobec tego ograniczyłam karmienia z niej, w ogóle nie karmiłam tą piersią w
nocy, starałam się odciągać przed snem i rano, a z raz w ciągu dnia
przystawiać... No i się dorobiłam... Wczoraj zaczęła boleć i bardzo mało się
dawało odciągnąć laktatorem. Potem zrobiła się czerwona i złapałam gorączkę
ok. 38 stopni C.
Biorę co kilka godzin paracetamol, dużo przystawiam Małą (nawet jakoś mega nie
wymiotuje, ale ulewa), pierś ogólnie zmiękła, ale został spory guz w górnej
części, na który przystawianie nie pomaga. Jest twardy, czerwony, ale prawie
niebolesny. Trochę boli, ale po karmieniu cały ból ustępuje, a guzek jak był,
tak jest... Obkładam kapustą, staram się kilka razy dziennie robić przed
karmieniem ciepły prysznic...
Co jeszcze mogę zrobić?
Próbowałam przystawić Małą do góry nogami (na leżąco oczywiście;)), ale nie
bardzo Jej pasowało, poza tym nie odczułam ulgi. Podobnie spod pachy. Czy mimo
wszystko próbować tak?
Co mi doradzicie jeszcze?
    • zyg_zyg_zyg Re: Moje zapalenie piersi 23.02.10, 19:16
      Mnie ostatnio zobiła sie taka gruda - też z powodu problemu z
      brodawką i rzadszego używania jednej piersi. Laktator nie dał jej
      rady, synek też nie - jego zresztą przystawiłam jednorazowo. Cały
      dzień zmieniałam okłady z kapusty. Wieczorem po odciąganiu pokarmu
      laktatorem z godzinę ściągałam ręcznie. Na noc znowu liść do stanika
      i rano pierś była cała mięciutka. Tylko ja zastoju z prawdziwego
      zdarzenia nie miałam nigdy.
      • zyg_zyg_zyg Re: Moje zapalenie piersi 23.02.10, 19:19
        ...nie mówiąc o zapaleniu piersi. Ściagałam pokarm tylko delikatnie
        ściskając otoczkę - z różnych stron. Bolącego miejsa nie dotykałam.
        • igla29 Re: Moje zapalenie piersi 23.02.10, 21:03
          Ja miałam taki problem przy nawale pokarmu, zrobił mi się stan
          zapalny i za radą znajomej położnej poza okładami z zimnych i
          rozgniecionych liści kapuścianych, przed karmieniem robiłam masaż
          piersi przy pomocy oliwki i ściągałam ręcznie trochę pokarmu,
          dopiero potem przystawiałam córcię do piersi. I nakazano mi zawsze
          zaczynać karmienie od tej zapalnej piersi, żeby nie pogłębiać
          problemu. Udało się pokonać całkowicie zapalenie po kilku dniach.
    • heathers Re: Moje zapalenie piersi 24.02.10, 16:35
      u mnie było podobnie, z tym, że ten guzek nie schodził przez kilka tygodni, pomimo kuracji antybiotykowej (niestety zapalenie tak się skończyło). USG wykazało ropień piersi, na szczęście mały, więc usunęli mi go przez punkcję.
      Właściwie mnie nie bolał ten guzek, nie był czerwony ani nic. A jednak okazał się być ropniem.
      Czasami może być tak, że ropień sam znika, ale często trzeba go usunąć przez punkcję lub nacięcie.
      Nikomu nie życzę takich przypadłości, a Tobie polecam wizytę u lekarza.
    • monika_staszewska Re: Moje zapalenie piersi 25.02.10, 15:26
      To ja tylko dodam, że ten "guz" to jest właśnie miejsce
      odpowiedzialne za powstanie zapalenia. Zniknie po kilku dniach, ale
      na razie może sobie jeszcze być. Niewątpliwie częstsze karmienie czy
      odciąganie (raczej bez ocieplania piersi, bo to niewskazane przy
      zapaleniu), kapuściane okłady, zdejmowanie na czas karmienia
      przydadzą się jak najbardziej. I cierpliwe czekanie na poprawę :)
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Pełna wersja