Ile mleka/nabiału dla 10 miesięcznego dziecka

24.02.10, 20:34
Kończę karmienie piersią. Mały już nie budzi się w nocy a to były jedyne
karmienia. Ne umie pić z butelki ani modyfikowanego z innego kubka.
Oto co zjada w przeciętny dzień:
8 chlebek z serem żółtym/wędlinka
10.30-11 - II sniadanko mleczne (jogurcik z owocami lub cornflakesami,
danonek, albo bakuś)
14 obiadek (z masełkiem czasem, czasem ser żółty do spaghetti się trafi)
17 deser owocowy
19-20 - kaszka na mleku normalnym z kartonika (mleka jest 160 ml)
CZy tyle nabiału mu starczy?
    • mama.zagatka Re: Ile mleka/nabiału dla 10 miesięcznego dziecka 24.02.10, 21:54
      Hm, przeraża mnie Twoja "odwaga" w rozszerzaniu diety. Ale
      doświadczone mamy wypowiedzą się rzeczowo bardziej.
      Podobno producent wspomnianych serków podaje, że są przeznaczone dla
      dzieci powyżej 3 roku życia.
      • galikowa Re: Ile mleka/nabiału dla 10 miesięcznego dziecka 25.02.10, 08:34
        Jasnnne... mnie nie przeraża. Wiele innych mam daje takie rewelacje znacznie
        szybciej. I faktycznie dasz dopiero danonka po skonczeniu 3 roku zycia? Piszą
        dlatego, że jakieś wytyczne mówią, że mleko krowie po 3 roku zycia. Ja daję już
        i małemu nie szkodzi, nie ma rewelacji brzuszkowych, rozwija sie super i w
        ogole. Pytałam o ilość nabiału, czy wystarczy.
        • mama.zagatka Re: Ile mleka/nabiału dla 10 miesięcznego dziecka 25.02.10, 09:44
          Masz rację, wiele mam daje, jest tu nawet wątek o 3 tyg. maluchu,
          któremu posmakował danonek.
          Ja nie dam przed 3r.ż. i potem, za dużo w tym cukru. Ale to moja
          opinia.
    • kaeira Re: Ile mleka/nabiału dla 10 miesięcznego dziecka 25.02.10, 10:51
      Po pierwsze, trochę kiepskie forum wybrałaś na zapytanie, skoro już nie karmisz
      piersią, lepsze byłoby forum Jedzenie albo Niemowlę.

      W każdym razie wklejam różne info:

      - Jeżeli chodziłoby pierś, to w tym wieku minimum to byłyby trzy karmienia.

      - Artykuł Mleko w diecie:
      www.edziecko.pl/jedzenie/1,79379,3987049.html?as=1&ias=2&startsz=x

      - Artykuł Na tropie wapnia:
      www.edziecko.pl/jedzenie/1,79379,5245838.html

      - Artykuł: Wszystko o mleku
      www.edziecko.pl/jedzenie/1,79379,2361373.html
      A tu cytat z niego:
      "Zalecenia konsultanta krajowego w dziedzinie pediatrii dotyczące profilaktyki
      krzywicy i osteoporozy określają, ile wapnia powinny zjadać dzieci w ciągu doby:
      # niemowlęta - do końca 6. miesiąca życia - 400 mg
      # starsze niemowlęta - do końca 1. roku życia - 600 mg
      # dwu- i trzylatki - od 800 do 1000 mg


      Ja osobiście, jeżeli dziecko nie chce modyfikowanego, proponowałabym kefir,
      kwaśne mleko, maślankę, jogurt pitny.
      Ser żółty w Polsce zaleca się po 1 urodzinach. Można dawać wcześniej, ale ja
      osobiście bym tak wcześnie nie traktowałą tego jako jeden z podstawowych
      elementów diety. Zamiast tego sery białe, jogurty i wyżej wspomniane napoje.

      Co do mleka krowiego: w Polsce zaleca się mieszankę do skonczenia 24m, ale w
      krajach anglosaskich (USA, UK, AUS...), a także z tego co wiem np. w Niemczech,
      Holandii, zwykle zaleca się dawać zwykłe (niechude) mleko krowie po ukończeniu
      12 miesięcy (zaś jogurty, sery itp zwykle po 6-8 m.)


      galikowa napisała:
      > I faktycznie dasz dopiero danonka po skonczeniu 3 roku zycia? Piszą > dlatego,
      że jakieś wytyczne mówią, że mleko krowie po 3 roku zycia.

      Wcale nie dlatego! Polskie wytyczne zalecają wprowadzanie przetworów mlecznych
      (jogurt, kefir, biały ser, itd) od 11-12m., wcześniej u dzieci niekarmionych
      piersią.

      Ale nabiał krowi to jedno, a "bakusie i danonki" to drugie. Wiadomo, że wiele
      mam wierząc reklamom daje je niemowlętom, wiadomo też, że wiele innych uważa, że
      to kompletny absurd. Napisano na ten temat setki i tysiące postów na forach
      Niemowlę czy Jedzenie, jeśli chcesz, znajdziesz tam info wpisując w wyszukiwarkę
      "Danonki".

      Sama bym w życiu nie dała niemowlęciu takiego czegoś. Zresztą nawet 3-latce nie
      daję i nie będę dawać - po prostu nigdy takich rzeczy nie kupuje, tak jak
      jogurtów owocowych - takie to sztucznie słodkie, że mnie samej twarz wykręca, i
      nie lubię tych sztucznych owocowych aromatów. Wole dać zwykły serek czy jogurt
      pomieszany z domowym dżemem czy świeżymi owocami (kiedyś także z owocami ze
      słoiczka).
      Słodkie oczywiście może być, (np. lody, czekolada czy np. ulubiona przez małą
      kaszka Smakija) ale jako deser, nie regularna część diety. I też zawsze
      wybieramy słodycze mniej słodkie.
Pełna wersja